Cześć dziewczyny! Mam pytanie, może którejś z Was już się coś podobnego zdarzyło. Mój cykl zazwyczaj ma 29 dni, trochę się waha +/- 3 dni. Udało mi się kilka miesięcy wcześniej zaobserwować owulację w okolicach 17-18 dnia cyklu. Jestem aktualnie w 27 dniu cyklu, czekam na @, od kilku dni trochę kłują mnie... jajniki? Zaobserwowałam też od wczoraj intensywny, raczej wodnisty śluz. Dla mnie to nietypowe objawy przed okresem, ból był zazwyczaj rozległy i tępy, nie przypominał lekkiego kłucia, byłam rozdrażniona i było względnie sucho. Myśl o ciąży od siebie odsuwam, bo w zeszłym miesiącu odebraliśmy bardzo kiepskie wyniki nasienia i dopiero się suplementujemy dwa tygodnie. Możliwe są jakieś zaburzenia jajeczkowania do takiego stopnia? Bo właśnie o tym pomyślałam. Mogę dodać, że od 18 roku życia leczę niedoczynność tarczycy, tsh mam aktualnie poniżej 1,8, a na początku cyklu miałam robione HSG, ale to raczej nie ma wpływu.