👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Zumi wrote:@nnaciaa dobrze, że u Ciebie lepiej 🥹 super, że mąż wstaje w nocy. Przy depresji poporodowej to ważne żebyś była wyspana.
Ja sama się zastanawiam czy u mnie nie zaczyna sie coś dziać. Mam coraz mniej chęci do zajmowania się Jasiem. Ludzie sie do niego śmieją, gaworzą, gadają, a ja nie umiem tak robić. Jak staram się do niego gadać jakieś wesołe rzeczy to czuję w tym sztuczność i że to takie "na siłę" i w sumie Jasio się nie śmieje. Wszyscy oprócz mnie potrafią go rozbawić. Źle się z tym czuje. Do mnie się cieszy, ale jak zobaczy cycka. Jak to piszę to aż mnie ściska w gardle...Jestem tylko mleczarnią. Dzisiaj płakał w bujaku jak robiłam sobie kawę, byłam nieprzytomna i dopóki się nie zrobiła to go nie wzięłam na ręce. Piłam ją z nim na rękach mimo że nie powinno się przy dziecku chodzić z niczym gorącym ale myślałam, że umrę bez tej kawy ze zmęczenia. Teraz jest okej, Jasiu ma drugą drzemkę, podczas pierwszej zrobiłam rosół. Szwagierka nas odwiedziła na 2h to się z nim troszke pobawiła i miałam czas zjeść ten rosół. Ale i tak zaczynam dzień od wyrzutów sumienia, że mogłabym być "lepsza", ale na razie mam siłę być tylko taka jaka jestem. Dołuje mnie ta pogoda i wiele innycy rzeczy np. rachunki za prąd (chyba mamy najdroższy w Europie) i w ogóle life is brutal.
@Anilorak jak napisałaś o tych dzieciach przedszkolnych to tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że obecne problemy z niemowlakiem to tylko taki aperitif przed tym co nas czeka. Sama czasy przedszkole i szkolne wspominam bardzo źle. Niestety w życiu jest tak, że dobrze wychowane dzieci cierpią przez niewychowane dzikusy a w dorosłym życiu "dobrzy" ludzie muszą chodzić na terapię przez tych "złych"....Moja znajoma też pracuje w przedszkolu i opowiadała mi nieraz jakie mają problemy z dziećmi, szkoda dzieciaków, rodzice są straszni i bardzo zaniedbują dzieci. Jeden chłopczyk onanizował się w grupie 6 latków jak się denerwował bo tylko tak umiał rozładować emocje. Straszne są niektóre historie. Raczej wrócę na pół etatu do pracy, nie chcę żeby Jasiu zbyt wiele godzin spędzał w żłobku. Jakby jakieś dziecko go dusiło to chyba bym znalazła rodziców tego dziecka i wpadła im na chate z awanturą.
Napiszę coś okropnego. Moja teściowa pracowała w przedszkolu. I nie była tą miłą ciocią, którą wszyscy lubią. Zawsze krytykowała źle zachowania dzieci, a wiecie co robi na emeryturze?
Źle wychowuje moją córke.
Włącza jej telefon i telewizor.
Daje jej słodycze zamiast obiadu.
I najgorsze...
sprząta za nią, a jak jej zwracamy uwagę to mówi że mała jest zmęczona więc ona za nią posprząta.
Nie pomaga jak jej mówimy że to właśnie stąd biorą się te niewychowane dzikusy na które zawsze się uskarżała. -
Bećka wrote:My zaszaleliśmy na walentynki 🤣
- w lidlu wybrałam sobie róże w doniczce, tak wyszło, bo były piękne,
- torcik z milki spróbowany,
- jeszcze zamówione sushi czeka na zjedzenie
ale w tym momencie tulę w ramionach do snu moją malutką miłość ☺️
Ja idę w poniedziałek z mamą do Lidla, bo na facebookowej ktoś pisał o fajnych bodziakach, a moja mama ma KDR więc będzie dodatkowa zniżka. Chociaż powiem wam że trochę tego nie rozumiem że moja mama może korzystać z KDR, którą dostała dzięki mnie i mojemu rodzeństwu, a ja nie tylko muszę z mamusia chodzić na zakupy żeby ze zniżek korzystać 🤣 -
U nas nasilają się wrzaski Jasia z każdym dniem. Chyba wchodzimy w "nieukojony" płacz. Oczywiście obstawiam szczepionkę na rota, bo każda histeria kończy się serią strzelających jak z karabinu bąków. Ostatnio męczyliśmy się ponad 13 dni a nie minął teraz nawet tydzień...
@Nadzieja tarczyce badałam w grudniu, robiłam też morfologie, teraz krzywą cukrową. Ogólnie wszystko wychodzi super więc obstawiam przemęczenie. Za dużo tego było: zakup mieszkania, tygodniowa przeprowadzka, mama w szpitala, refluks Jasia, ogólnie mnie rodzina wkurzała. A przy tym wszystkim miałam te wszystkie bobasowe problemy, dochodziłam do siebie po porodzie. Może kiedyś zrobi się lżej, bo chyba nie może być cały czas tak ciężko.
W ogóle nie sprzątam już tyle co kiedyś. W poprzednim mieszkaniu nie tolerowałam syfu, teraz już mam bardziej wywalone. Mam też dużo łatwiej bo korzystam ze zmywarki i suszarki na pranie. Podłogi są usyfione ale Jasiu jeszcze nie chodzi i nie je z podłogi więc mam czas na porządki. Czeka nas jeszcze dostawa mebli, na pewno się mocno nakurzy i nasyfi. Wiosną albo latem będzie malowanie i wymiana niektórych tapet. Chcemy wymienić też prysznic (taki brodzik z drzwiami zasuwanymi) w łazience i wmawiam sobie, że nie opłaca się jakoś bardzo sprzątać bo i tak się mocno nasyfi 😅. Jak mi rodzice zwrócą uwagę, że mam syf to im powiem, że mogą iść do swojego, czystego mieszkania jak im nie pasuje moja chlewnia. A tak serio to nie ma źle. Na 75 metrach tak się szybko nie brudzi.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 00:27
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Co jak co ale była bym najlepiej przygotowaną mamą na połóg i na bank wiedziałabym co przyda mi się z ubranek 🤣Anilorak88 wrote:To miałabyś taką trochę reasumpcje ciąży 🤣
-







