Cześć! Jestem w 16tc, ze stwierdzonym łożyskiem przodującym brzeznie. Jestem po jednym epizodzie nieco bardziej obfitego plamienia w kolorze brązowym. Lekarz powiedział, żeby żyć normalnie, nie dźwigać wielkich ciężarów, ale coś tam mogę. Zalecił unikania współżycia. I generalnie spoko, jakoś sobie z tym żyje. Ale właśnie dzisiaj nad ranem miałam epizod nocnego orgazmu. Mam dość wysokie libido normalnie, a od początku ciąży nie skłamię, mówiąc że mieliśmy okazję z mężem jedynie dwukrotnie. Więc no zdarzyło się samo. Minęło około 40min, krwi póki co brak. A ja się zadręczam, bo o ile świadomie oczywiście zrezygnowałam ze współżycia i jakiejkolwiek aktywności seksualnej. Ale to jest coś co dzieje się kompletnie poza moją świadomością. Myślicie, że to mogło spowodować jakieś komplikacje? Strasznie mnie to stresuje i czuje niewyobrażalne poczucie winy 😭🥲