Luty 2027 ❄️⛄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Domi ^^ wrote:Dominisia w Łodzi profesor Krzeszowski a w Gdańsku i Toruniu profesor Świątkowska-Freud (do niej chodziłam). Ale od zeszłego roku są wytyczne o leczeniu, więc może i inni lekarze to leczą bez większego gadania. Lekarz ogólnie ci nie może odmówić leczenia, bo jest standaryzacja , a niestety zakażenie wtórne rzadko, ale też potrafią mieć wpływ na dziecko. Tak, brałam dokładnie taką dawkę. Jak coś to to nie jest antybiotyk, tylko lek przeciwwirusowy (pisze, bo lekarze mogą cię brzydko poprawiać później). W Warszawie chyba są badania kliniczne i mozna się zgłosić a wtedy dostajesz za darmo leki i albo uda się wylosować 8g albo 4g. Nie pamiętam miasta i szpitala, ale na grupie o cmv o tym pisali, bo te leki są cholernie drogie. Jak się wylosuje 4g, to zawsze można zrezygnować. W ciąży bardzo często wychodzi to badanie niejednoznacznie tak po prostu, więc nie ma co się nakręcać. Masz pewność, że córka przechodziła teraz to zakażenie, czy po prostu się zestresowałaś?
O krzeszowskim słyszałam i pewnie do niego udam się jeśli igm wzrośnie. A do tej dr w Toruniu to prywatnie? Bo widzę że ona ma w Gdańsku swoją prywatną praktykę a w Toruniu robią wlewy z immunoglobuliny ale to w szpitalu.
Na te wlewy się to już bym się nie łapała bo tam trzeba mieć potwierdzone amniopunkcja. Do Warszawy też nie bo tam do 16tc.
A co to infekcji córki to nie jestem pewna ale wolę rozważyć wszelkie możliwości. Póki co zbieram informacjeWiadomość wyedytowana przez autora: 20 października, 21:46
-
Ja nie mam jeszcze kupione ani pół rzeczy wyprawki, całe szczęście większość rzeczy będę mieć po synku i bardzo się cieszę że nie muszę już tego wszystkiego kupować 😂 Wiem że niektóre to cieszy ale no nie, zwariować można było od tego co jakie i za ile kupić. Jedynie z ubraniami będzie problem bo wszystkie w piwnicy mam po chłopcu 🥺
I dalej mój mózg nie potrafi ogarnąć tego że to będzie dziewczynka 🤔
Domi mój synek spał z nami w sypialni w dużej dostawce do jakiegoś 22 miesiąca życia i był mamo i cycoholikiem kompletnym, myślałam że będziemy go stopniowo, po malutku przyzwyczajać i przenosić do jego łóżka i będzie to trwało tygodniami. A jak wprowadziliśmy się po remoncie i zobaczył swój pokój to wieczorem powiedział dzisiaj śpię tu no i koniec, tak już zostało, śpi całą noc i do nas nie przychodzi, a ja płakałam w łóżku w sypialni patrząc na puste łóżeczko zamiast się cieszyć 😂🤦♀️ -




