🌸 Luźne rozmowy ☕️ O wszystkim i o niczym
-
Hej dziewczyny🌸
Co Wy na to, żeby stworzyć taki luźny wątek do pogaduszek? 😊 Nie tylko o ciąży, ale też o codziennym życiu, hobby, serialach, jedzeniu i wszystkim, na co akurat mamy ochotę🤭
Może przy okazji lepiej się poznamy. 🩷
Takie stowarzyszenie różnych wątków 🤗
Eliora, kropka_aga lubią tę wiadomość
-
Hej, ciężarówki 😁 mam pytanie w sam raz na luźny wątek 🍓
Jak się zapatrujecie na wyjazdy wakacyjne w 1 i 2 trymestrze? Macie coś zaplanowane? Jeśli tak to Polska czy zagranica? Jaki środek transportu? ✈️🚗🏝️ -
Britta wrote:Hej, ciężarówki 😁 mam pytanie w sam raz na luźny wątek 🍓
Jak się zapatrujecie na wyjazdy wakacyjne w 1 i 2 trymestrze? Macie coś zaplanowane? Jeśli tak to Polska czy zagranica? Jaki środek transportu? ✈️🚗🏝️
Hej, ja na początku drugiego trymestru byłam w Turcji. I to był super pomysł 🙈 nie byłam jeszcze na zwolnieniu lekarskim, zaczęłam się dobrze czuć, podróż samolotem minęła bez żadnych problemów, a, że to był początek maja, to nie było też jeszcze upałów ☺️ pogoda fajna, około 25 stopni, więc przyjemnie, a się nie namęczyłam
Britta lubi tę wiadomość
-
My podróżowalismy zgodnie z planem, ale po Polsce
bałam się latać w ciazy i ze moze coś się wydarzyć za granicą
dla spokojnej glowy wolałam Polskę.
Jedynie w 1 trymestrze ciezko mi bylo jechac autem jako pasażer, bo strasznie mnie mdliło. Musiałam co chwilę cos pic (wodę) albo przygryzac (np. Chrupki ryżowe albo kukurydziane) 😅 a jako kierowca maz mi nie dawał, jakby mi się słabo zrobilo czy cos 🤷♀️
Ale ogolnie dużo dziewczyn podróżuje za granicę, jesli ciaza jest bezproblemowa i lekarz nie widzi przeciwwskazań.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 16:07
Britta lubi tę wiadomość
-
Myśmy akurat nigdzie nie byli, bo ledwo po pozytywnym teście wróciliśmy z wczasów, mąż pracę zmieniał, ale bym pojechała jakby lekarz nie widział przeciwwskazań.
Britta lubi tę wiadomość
-
Ja właśnie stoję przed dylematem... Jechać na miniwakacje czy nie jechać.⛱️☀️😎 Fajnie byłoby się gdzieś wyrwać na parę dni, ale z rocznym dzieckiem to będzie survival. Do tego ze względu na ciążę będziemy chyba musieli zatrzymać się na każdej stacji benzynowej na siku 😉 na szczęście już nie karmię kpi, bo jeszcze do tego dochodziła sterylizacja laktatora 🫣
Zagranica w ogóle wykluczona, no może poza Włochami, bo dogadałabym się w szpitalu w razie czego.
Czy nie obawiacie się cieplejszych krajów ze względu na alergie pokarmowe i zatrucia? -
Britta wrote:Ja właśnie stoję przed dylematem... Jechać na miniwakacje czy nie jechać.⛱️☀️😎 Fajnie byłoby się gdzieś wyrwać na parę dni, ale z rocznym dzieckiem to będzie survival. Do tego ze względu na ciążę będziemy chyba musieli zatrzymać się na każdej stacji benzynowej na siku 😉 na szczęście już nie karmię kpi, bo jeszcze do tego dochodziła sterylizacja laktatora 🫣
Zagranica w ogóle wykluczona, no może poza Włochami, bo dogadałabym się w szpitalu w razie czego.
Czy nie obawiacie się cieplejszych krajów ze względu na alergie pokarmowe i zatrucia?
Nie, nie obawiałabym się zatrucia.
W większości krajów UE dogadasz się po angielsku.
Są translatory.
Nie można przeginać w żadną stronę z „chronieniem” dzieci czy siebie przed zarazkami, zatruciami itp
Britta lubi tę wiadomość
-










