#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Zosia a co to za kwalifikacja , do cc ?
Ja mam ktg niby mieć od 36tc ale to ze względu na cukrzycę. Ciekawe czy mi w czwartek zrobią. A takto to chyba zależy jak lekarzowi się widzi, niektorzy zlecają wcześniej inni od daty porodu.
Dziś mieliśmy ostatnie zajęcia na szkole rodzenia. Polozna opowiadała o pacjentce od wjazdu do szpitala do urodzenia minęły 2h też tak chcę 🤗 i to pierworódka. A mój mąż zdziwiony że normalnie to wszystko tyle godzin trwa 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia, 20:37
-
Cyprysek wrote:Papillon mój mąż przy pierwszym dziecku też poszedł od razu do pracy 😂 ale teraz już powiedział,że bierze opiekę a potem tacierzyński więc troche z nami będzie. Musimy potem jakoś poukładać zaprowadzanie i odbieranie z przedszkola 🙈
Ja w pierwszej ciąży byłam prywatnie na ktg już po terminie porodu. Gdzieś wtedy czytalam, że tak należy zrobić 😂 nie mam zielonego pojęcia dlaczego bie zrobilam tego w szpitalu 😂😂😂
Cyprysek to trzymam kciuki, żeby nas tym razem nie wyrolowali 😂 My tak samo jakoś będziemy musieli ogarnąć wycieczki do przedszkola. Dobrze, że mamy blisko 😅 i będę mogła wózkiem podjeżdżać. Jedyne co to lipa, bo mamy nieźle pod górkę 🤣🤣🤣 ale to będę robic cardio dla zdrowia.
Co do ktg to ja miałam od 38 tyg ciaży z synkiem, ale właśnie miałam cukrzycę i jeździłam co 2 dni na ktg do wybranego szpitala 109 km w jedną stronę i finalnie w 39 plus 3 miałam indukcję.
Jutro mam wizytę kwalifikacyjną do porodu w tym szpitalu, bo bez takiej wizyty niestety nie można tam rodzic. Mają II stopień referencyjnosci i sprawdzają przed porodem czy na pewno mogą daną kobiete przyjąć.
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Ola8999 wrote:Zosia a co to za kwalifikacja , do cc ?
Ja mam ktg niby mieć od 36tc ale to ze względu na cukrzycę. Ciekawe czy mi w czwartek zrobią. A takto to chyba zależy jak lekarzowi się widzi, niektorzy zlecają wcześniej inni od daty porodu.
Dziś mieliśmy ostatnie zajęcia na szkole rodzenia. Polozna opowiadała o pacjentce od wjazdu do szpitala do urodzenia minęły 2h też tak chcę 🤗 i to pierworódka. A mój mąż zdziwiony że normalnie to wszystko tyle godzin trwa 😅
To kwalifikacja do porodu w prywatnej placówce (choć w ramach NFZ), oni kwalifikują czy mogą przyjąć ten poród, ponieważ mają najniższy stopień referencyjności i jak masz jakieś kłopoty to odsyłają gdzieś indziej.
To jest u mnie szpital drugiego wyboru, w razie w, ale wybrałam go ze względu na odległość i to że robią tutaj ktg na 2 tygodnie przed terminem.
Od razu umówili na badanie 2x w tygodniu od połowy lutego.
Tam gdzie prowadzę ciążę z tego co czytałam to ciężko się w ogóle zapisać bo nie ma terminów, i pierwsze ktg robią dopiero w terminie porodu.
Ola8999 lubi tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Hmm a jak się trafi do takich szpitali bez wcześniejszej kwalifikacji już ze skurczami porodowymi to odsyłają gdzie indizej ?
-
Ola8999 wrote:Hmm a jak się trafi do takich szpitali bez wcześniejszej kwalifikacji już ze skurczami porodowymi to odsyłają gdzie indizej ?
To prywatne placówki, mają swoje zasady.
W jednym i drugim mówili że warunkiem przyjęcia jest kwalifikacja.
Zrobiłam tu i tu dla swojego spokoju.
Ola8999 lubi tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Coś cisza u Asi, czyżby coś się ruszyło
Czekamy na info 😉
Ola8999, Bergamotka94, nick nieaktualny, grzanewino lubią tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
nick nieaktualny
-
Dzień dobry witam się w 37+0
moje motto od dziś przez następne 3 tygodnie "nie znasz dnia ani godziny" 
Też myślę, że u Asi coś ruszyło
RenATa, Giosiek, Bezowata, MroziaMM, jo_ana, nick nieaktualny, Nickki, Rożaa, Ola8999, mmonika_, Irashka, Bergamotka94, Runnerka lubią tę wiadomość
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Ja dziś jestem w 39+2 i z jednej strony czuję się jak na bombie ale jednocześnie gdzieś podświadomie czuję, że moment kulminacyjny jeszcze dość daleko
Dodatkowo mam wrażenie że w ciągu ostatnich dwóch dni Bobas zmniejszył trochę ruchy i sama nie wiem co o tym myśleć.
Co do KTG to mój lekarz i położna mówili żeby zrobić dopiero w terminie porodu.
Czekam z niecierpliwością na info od Asi - myślę że już od wczoraj się tulą 🥹🥹🥹
RenATa lubi tę wiadomość
-
Okej, powiedzmy że jestem gotowa opowiadać 😆
Końcówka ciąży bardzo ciężka, głównie z powodu kamicy nerkowej i konieczności odbarczania nerki dwukrotnie… dwie operacje w 8 miesiącu ciąży, w tym jedna w wigilię 😭
Do tego cukrzyca ciążowa, i w wywiadzie poród przedwczesny. Jednak wskazań jako takich do cc nie miałam i chciałam rodzić naturalnie.
Całą ciążę miałam małego w 50-60 centylu, a w ostatnim miesiącu ciąży wg USG dobił prawie 1.5 kg, a ja już ledwo chodziłam, nie mówiąc o braku snu w ostatnich tygodniach.
Przyszłam na indukcję 39+0 to się za głowę złapaliśmy jak mówili że bobas może mieć nawet 4500 🥲 ale ja mam prawie 180cm, mąż też wysoki, mój tata to prawie 2m. Więc ma po kim być duży.
W ktg pojedyncze skurcze, ale szyjka nie była wcale gotowa do porodu. Usłyszałam że indukcja w moim przypadku by za długo trwała, a z powodu wielkości bobasa polecają cięcie. Zgodziłam się i za 2 h już miałam synka na rękach.
Co do bólu- znośnie. U nas w szpitalu (3 ref) dają blokadę w mięśnie brzucha dodatkowo po znieczuleniu w kręgosłup, żeby wyłączyć bóle brzucha na dobę i ograniczyć morfinę po porodzie. Ja normalnie miałam pionizację po 6 h i się umyłam, czułam taką ulgę że klocek już mi na nerkach nie siedzi 😆 ból przyszedł następnego dnia już mocniejszy, ale obstawiają lekami typu Apap, ibuprofen, czopki- nie znosi całkiem ale do przeżycia.
Zaraz idziemy do domu i musimy rozkręcić laktację- taki duży bobas potrzebuje duuuuuzo jedzenia od mamy 👶👶👶 pozdrawiamy z Hubertem 🥰🥰
Bergamotka94, Giosiek, Ola8999, mmonika_, Bezowata, Nickki, Irashka, Cyprysek , grzanewino, nick nieaktualny, Joanne, Julixxx, RenATa lubią tę wiadomość
-
Gabigabi wrote:Okej, powiedzmy że jestem gotowa opowiadać 😆
Końcówka ciąży bardzo ciężka, głównie z powodu kamicy nerkowej i konieczności odbarczania nerki dwukrotnie… dwie operacje w 8 miesiącu ciąży, w tym jedna w wigilię 😭
Do tego cukrzyca ciążowa, i w wywiadzie poród przedwczesny. Jednak wskazań jako takich do cc nie miałam i chciałam rodzić naturalnie.
Całą ciążę miałam małego w 50-60 centylu, a w ostatnim miesiącu ciąży wg USG dobił prawie 1.5 kg, a ja już ledwo chodziłam, nie mówiąc o braku snu w ostatnich tygodniach.
Przyszłam na indukcję 39+0 to się za głowę złapaliśmy jak mówili że bobas może mieć nawet 4500 🥲 ale ja mam prawie 180cm, mąż też wysoki, mój tata to prawie 2m. Więc ma po kim być duży.
W ktg pojedyncze skurcze, ale szyjka nie była wcale gotowa do porodu. Usłyszałam że indukcja w moim przypadku by za długo trwała, a z powodu wielkości bobasa polecają cięcie. Zgodziłam się i za 2 h już miałam synka na rękach.
Co do bólu- znośnie. U nas w szpitalu (3 ref) dają blokadę w mięśnie brzucha dodatkowo po znieczuleniu w kręgosłup, żeby wyłączyć bóle brzucha na dobę i ograniczyć morfinę po porodzie. Ja normalnie miałam pionizację po 6 h i się umyłam, czułam taką ulgę że klocek już mi na nerkach nie siedzi 😆 ból przyszedł następnego dnia już mocniejszy, ale obstawiają lekami typu Apap, ibuprofen, czopki- nie znosi całkiem ale do przeżycia.
Zaraz idziemy do domu i musimy rozkręcić laktację- taki duży bobas potrzebuje duuuuuzo jedzenia od mamy 👶👶👶 pozdrawiamy z Hubertem 🥰🥰
Współczuję przeżyć w ciazy ale baaardzo zazdroszczę że już jesteście razem ❤️🥹
Gabigabi lubi tę wiadomość
-
Gratulacje dla wszystkich mam, które już tulą swoje dzidziusie.
Ja dzisiaj byłam na 1 ktg w szpitalu w którym chce rodzić. Mam zlecone od 36+0 ze względu na naszą historię, będę chodzić co tydzień aż do porodu. Od razu też przeszłam kwalifikacje do cc i mam wyznaczony termin na 19.02. Z jednej strony fajnie znać datę poznania dzidziusia, a z drugiej jakoś poczułam stres.
Ola8999, Bergamotka94, grzanewino, Nickki, Giosiek lubią tę wiadomość
-
Zostawili nas. Napiszę więcej później 🍀
mmonika_, Nickki, Bergamotka94, grzanewino, Rożaa, Ola8999 lubią tę wiadomość
👩🏻32 👨🏻34
27.05.2025 ⏸️
25.06.2025 - USG (7) 1,46 cm ♥️
09.07.2025 - USG (10) 2,8 cm ♥️
15.07.2025 zdiagnozowana cukrzyca ciążowa 🍭
29.07.2025 - USG I trymestr (12+6) 6,5 cm ♥️
14.08.2025 - USG (15+1) piękny chłopak 👦🏻
03.09.2025 - USG (18) 140g 🍀
29.09.2025 - USG II trymestr (21+5) 487g 🍀
29.10.2025 - USG (26) 890g 🍀
27.11.2025 - USG III trymestr (30+1) 1680g 🍀
17.12.2025 - USG (33) 2200g 🍀
07.01.2026 - USG (36) 2900g 🍀
12.01.2026 - USG (36+5) 3100g 🍀
21.01.2026 - USG (38) 3280g 🍀

-
Mi też lekarka w szpitalu zaproponowała 19.02 jako termin cesarki. Nasze bobasy byłyby wtedy z tego samego dnia 😉 Jednak ja wolałam datę jak najbliższą terminu porodu, więc stanęło na 24.02 (termin mam na 25.02) 😊Mamatrzechaniołków wrote:Gratulacje dla wszystkich mam, które już tulą swoje dzidziusie.
Ja dzisiaj byłam na 1 ktg w szpitalu w którym chce rodzić. Mam zlecone od 36+0 ze względu na naszą historię, będę chodzić co tydzień aż do porodu. Od razu też przeszłam kwalifikacje do cc i mam wyznaczony termin na 19.02. Z jednej strony fajnie znać datę poznania dzidziusia, a z drugiej jakoś poczułam stres.
Mnie ustalenie tej daty uspokoiło. Zwłaszcza, gdy wytłumaczyła mi procedurę (mam stawić się dzień wcześniej na badanie oraz rozmowy z lekarzami i wrócić kolejnego dnia na czczo na cesarkę).
Chciałam jak najpóźniejszą datę, bo nadal liczę, że się wcześniej zacznie samo. A jeśli nie, to przynajmniej wiem, że dałam Małej i swojemu ciału wystarczająco czasu na “rozpoczęcie akcji” 😉
Mamatrzechaniołków lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny przepraszam, ale przyznaje bez bicia że o Was zapomniałam 🙈😱
A wiec: Jego Wysokość Mikołaj zawitał na świecie wczoraj o 23.15 🩵 3350g i 54cm 😊
Ale od początku...
Po pasku który mi zalozyli w poniedziałek tak jak pisałam pojawiły sie skurcze koło 4 nad ranem, ale wraz z jego usunięciem po 9 we wtorek skurcze ustały, z rozwarciem na około 2 palce. o 12 zapadła decyzja o podłączeniu oksytocyny, która podłączyli mi po 14 . Iiiiiii sie zaczęło 😱😱 Działała na mnie mimo małego przepływu z kroplówki, skurcze miałam bolesne i częste, był nawet czas ze przez około godzinę miałam skurcze co 1-2 min i to takie konkretne ktore powodowały ze mnie wyginalo 🙄🙄🙄 od 18 nie byłam juz w stanie funkcjonować, bol byl nie do zniesienia, łzy płynęły same a nad jękami nie mogłam zapanować😵💫 a moze nawet krzykami, i było już coraz gorzej.. a rozwarcie szło bardzo bardzo opornie . Czas do 21 wspominam traumatycznie, ten ból, skurcze miałam chyba wszystkie jakie istnieją, ich częstotliwość i moc, nie spodziewałam sie czegoś takiego, wymiotowalam .... poprosiłam o znieczulenie wiec po 21 juz w sumie nie czułam skurczy macicy i tych z krzyza. Te odczuwalne w dnie miednicy zostały i to mocno bolesne, ale nie mogli dać tak dużej dawki znieczulenia bo nie czując nic rozwarcie by nie postępowało i nie współpracowałabym podczas parcia. Te z dna macicy zrobiły robotę bo obstawiali ze troche zajmie mi urodzenie tego chłopca z powodu utrzymujacego sie rozwarcia 6-7cm. Te skurcze spowodowaly ze po 30 min nagle pojawil sie skurcz party, jesu slodki myslalam ze wybuchne 😱🤣 właśnie ten etap porodu byl wisienką na torcie całej tej katastrofy 🤣 Czas parcia wspominam najgorzej...
Nie chce Was straszyć nie bójcie sie bo moj pierwszy porod wspominam dobrze i naprawdę było spokojnie 🙂 tutaj widocznie było mi pisane spróbowanie tej całej mieszanki wybuchowej 🙈
To tyle 🤣🤣🤣
Wiec tego nie powtarzam 🤣🤣🤣🙈
mmonika_, Bezowata, MroziaMM, grzanewino, Bergamotka94, jo_ana, Papillon, Ola8999, Sagi, Nickki, Natalia13245, Joanne, Irashka, Julixxx, RenATa, Giosiek, D_basiula lubią tę wiadomość
-
Bergamotka94 z opieki jestem MEGA zadowolona 😊❤️ obecnie na Jaczewskiego istnieja dwie opcji miejsca porodu 😊 jeśli zgłaszasz sie rodząca na izbe to trafiasz na trakt porodowy tam rodzisz i później trafiasz z dzidziusiem na oddział noworodkowy. Jeśli z izby trafisz na oddział Kliniczny ginekologiczno położniczy to tutaj rodzisz bo jest mała jedno osobowa sala porodowa, później z dzidziusiem zostajesz na tym oddziale bo sa sale przeznaczone dla mam z dziećmi 😊 polozne cudowne, przynajmniej mi takie przypadły na wczorajszy dzień ❤️ ta ktora przyszła na zmianę o 19 zrobila robotę, non stop byla przy mnie, pomagała jak tylko umiała. Lekarze doglądali mnie z innego oddziału bo akurat oni mieli dyżur wieczorny, ale tez byly super 🙂 tak samo Pani anestezjolog ktora przyszła z porodówki zeby zrobić mi znieczulenie, zajrzała nawet dzis do mnie przed wyjściem z pracy zapytać jak sie czujesz i czy dzieje sie coś w czym moze mi pomoc. Także jeśli chodzi o moje odczucia i doświadczenia to bardzo Ci polecam 🙃
MroziaMM, grzanewino lubią tę wiadomość
-
No w końcu!
Gratulacje!! Niech Mikołaj rośnie zdrowo 🩵🩵🩵 Byłaś mega dzielna, teraz odpoczywaj. Nie powiem, że wyczekiwałam wiadomości od Ciebie, chyba jak każda tutaj. Najważniejsze, że już się tulicie 🩵
P.S. Wybaczamy, że o nas zapomniałaś 😂
assialbnn lubi tę wiadomość
-
Wow Asia, gratuluję i zazdrooooszczę, że poród juz za Toba i teraz masz wszystko co najlepsze ! ❤️ cudowne wiadomości!
assialbnn lubi tę wiadomość













