Martolina wrote:
Kokosik; jakiś czas temu pisałam że dla mnie 8/9 miesiąc to był dramat i najcięższy etap od początku - wiem że teraz Cię to pewnie średnio pociesza ale powiem Ci że to minie i zaraz znowu będzie super. Nam ten czas wypadł akurat jak byliśmy na wakacjach i pamiętam że mieliśmy się ochotę oboje stamtąd dosłownie katapultować tacy byliśmy zajechani 😰
Pocieszasz 😅 na dodatek mąż wraca w sobotę w końcu więc powiedzmy, z górki 🥳😂🤡
Wierzę, że to przejściowe, bo ewidentnie nigdy tak nie było. Dobrze też, że zaczęło się zaraz po powrocie z wakacji, bo tam był anioł nie dziecko 😂
32 👩 35🧔♂️
05.2024 rozpoczęcie starań
11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
17.01.26 👩🍼3220 g 52 cm 🩷
☀️ zaświeciło słoneczko ☀️
