Dziewczyny proszę o poradę, mam 28 lat, cykle regularne, 28 lutego przeszłam samoistne poronienie w 6 tygodniu, w trakcie ciąży robiłam dwa razy betę w odstępie 48 h ( pierwsza wynik - 396, druga wynik 615). W ciąże zaszłam po półrocznych nieudanych staraniach po przyjęciu duphastonu (14-24 dni po owluacji). Po konsultacji z lekarzem mieliśmy nie ustawać w staraniach, wg USG na 13/14 marca wypadała kolejna owulacja. Od 14 marca zażywam duphaston, test ciążowy 24 marca pozytywny (bladziutka kreska) do 29 marca kreska delikatnie ciemniała, a teraz jaśnieje. Cały czas zażywam duphaston, dopiero 13 kwietnia wizyta u lekarza, a ja jestem załamana, że to znowu powtórka z rozrywki. Dodam, że choruje na niedoczynność tarczycy, przy becie 396, tsh wzrosło na 4,2 ale od razu z endokrynolog wdrożyłyśmy większe dawki letroxu, które biorę cały czas. Na badaniach krwi nie byłam, nie mam na to sił...