Zdziska i Elbieta
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyŚwięta kiedyś miały swój urok ... Lubię je ale już nie mają takiego znaczenia jak dawniej ... nie wiem z jakiego powodu wy ich nie cierpicie ja chyba głównie że już nie ta rodzina co kiedyś
a głównie z nią mi się kojarzą
ze spędzaniem czasu z rodziną itd.
nie ma co rozwijać temat
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMam podobnie...25staraczka25 wrote:Święta kiedyś miały swój urok ... Lubię je ale już nie mają takiego znaczenia jak dawniej ... nie wiem z jakiego powodu wy ich nie cierpicie ja chyba głównie że już nie ta rodzina co kiedyś
a głównie z nią mi się kojarzą
ze spędzaniem czasu z rodziną itd.
nie ma co rozwijać temat 
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
25staraczka25 wrote:Święta kiedyś miały swój urok ... Lubię je ale już nie mają takiego znaczenia jak dawniej ... nie wiem z jakiego powodu wy ich nie cierpicie ja chyba głównie że już nie ta rodzina co kiedyś
a głównie z nią mi się kojarzą
ze spędzaniem czasu z rodziną itd.
nie ma co rozwijać temat 
Nie wiem jak ty, ale ja nie jezdze na swieta juz od 10 lat , ale nawet wczesniej nie przepadalam ...a tutaj w uk oni swieta obchodza inaczej...dla nich to jest obiad - prezenty i po swietach, nie ma wigili ani nieczego..i to traci swoj urok calkiem
-
Iza75 wrote:tzn nie przejmuje sie tym, ze mnie nie lubieja a to, ze mnie kochacie to ja w ogole wzruszona jestem szczerze i nie ma co gadac nawet

Jak to nie ma co gadac
eseja o milosci pisz
Iza75, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
ja lubiłam chyba jak byłam małym glutem a potem coraz bardziej znielubiałam ale nie ma co rozwijac faktycznie25staraczka25 wrote:Święta kiedyś miały swój urok ... Lubię je ale już nie mają takiego znaczenia jak dawniej ... nie wiem z jakiego powodu wy ich nie cierpicie ja chyba głównie że już nie ta rodzina co kiedyś
a głównie z nią mi się kojarzą
ze spędzaniem czasu z rodziną itd.
nie ma co rozwijać temat 
nick nieaktualny lubi tę wiadomość




a liczy się jakość, a nie ilość... 


