
Podłamałam się ,że znowu lipa z Maluchem, przejdzie mi po okresie. W marcu musi się udać! Pod warunkiem ,że pogodzę się z K, pożarliśmy się po raz pierwszy konkretnie, rzuciłam nawet hasło o wyprowadzce... ;/ Zbyt wiele emocji. Ja chcę rozmawiać, on jak zwykle nie chce/nie umie... Tracę siły... Kocham go nad życie ,ale czasami nie wiem co robić... Nie rozumiem go, on nie rozumie mnie. Koło się zamyka. Nie wiem jak długo damy radę tak egzystować...
A w weekend do domu. Do moich Dzieciaków, do całej familii i mojego Bruna! Cieszę się! Tam czuję,że żyję, tam jest mój prawdziwy dom. Kocham Was najbardziej
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2015, 21:52
lepiej, ale do ideału jeszcze daleka droga... Zobaczymy jak to wszystko się poukłada. Ja zrobię wszystko co będę mogła,ale czy on coś zrozumie i dojdzie do jakiś wniosków. Nie wiem...
Siedzę w pracy, najchętniej wyszłabym stąd i wsiadła na rower. Solidne zmęczenie dodaje endorfin, człowiek dostrzega więcej pozytywnych aspektów swojej egzystencji i przede wszystkim, co dla mnie osobiście najważniejsze - mniej myśli
Niestety z @ ciężko pedałować, ale jak tylko się skończy wsiadam na mojego rumaka i lecę przed siebie 
Jakie piękne słońce wyszło!!! Wiosno naparzaj ,czekam!
! Teraz z górki ,tylko/aż dobrze się wstrzelić

Jutro idę wypełnić deklarację do przychodni i zapisuję się do rodzinnego...
Od kilku miesięcy ciągle kicham, na zmianę zatykają mi się dziurki od nosa, mam świszcząco - gwiżdżący oddech, czasami czuję jakbym oddychała przez słomkę, kiedy odkaszlnę mam kilkanaście sekund spokoju i znowu od nowa
K ma to samo. Myślałam,że samo przejdzie, ale nic się nie zmienia więc czas ruszyć się do lekarza i podleczyć przed owulacją. Gorzej z czasem bo od 8-17 pracuję, ale liczę na to ,że uda mi się coś wymyślić i zakombinować tak żeby wszystko grało
Dzień jakiś dziwny. Nic mi się nie chce, jestem mega zmęczona, poziom energii = 0...
Zrobię kanapki do pracy, wezmę prysznic i poleżakuję. Jeszcze tylko jutro i czeka mnie rowerowo-zakupowy weekend
Zaczynam myśleć o owulacji ,ale jakoś mniej intensywnie niż w poprzednich miesiącach. Nie wiem czy do dobrze ,ale lepiej się czuję. Ciekawe jak będzie później
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 10:03

Śniadanko i zakupy. Yeah
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2015, 23:06
Z K lepiej, pogadaliśmy, popłakaliśmy, mam nadzieję,że teraz już będzie tylko dobrze. Dostałam na przeprosiny milion buziaków, tulipany i mnóstwo ważnych słów i zapewnień.
Dobrze ,że wziął się w garść bo byłam już spakowana... Lepiej późno niż wcale.
Piękna pogoda ,słońce grzeje bardzo ,ale wiatr nie odpuszcza.
W pracy zostaję dziś dłużej, potem szybkie zakupy, chillowanie i

Nie powiem, ochotę mam ogromną :p
Potem obiad, szybkie zakupy i kino! Czekałam na Snajpera od grudnia w końcu mamy trochę czasu i lecimy na seans
!Temperatura ładna,jednostajna. Przynajmniej wzrost będzie wyraźny

Ps. Test owulacyjny nie do zinterpretowania. Niby jaśniejsza od kontrolnej, a może taka sama. Kurde nie wiem... Wkleję zdjęcie niebawem. Może wtedy coś zobaczę :p


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2015, 21:44

Nowa dziara :p Długopisowa ,ale zawsze, od mojego K

Swoją drogą, miałam w tym miesiącu robić kolejny tatuaż, ale nie wiem czy mogę podczas starań i ewentualnej ciąży, nigdy się nie orientowałam w tej kwestii. Może warto poczytać, choćby z ciekawości i dla poszerzenia wiedzy

Dziecko będzie miało wydziaraną mamuśkę

Czekamy i działamy. Myślę pozytywnie, jak co miesiąc w okresie okoloowulacyjnym. Chciałabym żeby Nam się poszczęściło.Zaczęło się. Prawy jajnik napieprza!
Test owulacyjny +. Testowa dużo ciemniejsza od kontrolnej
! Je je jeee!
Lecimy z tematem 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca 2015, 18:37
W sobotę rower jeśli pogoda dopisze bo K idzie do pracy. W niedzielę za to nie kiwnę małym palcem u stopy i cały dzień będziemy leżakować 
Dopadła mnie jakaś nostalgia, już raczej po owulacji, a ja zaczynam mieć smuty. Ogromnie chcę żeby się udało! Nie dopuszczam do siebie myśli ,że mogłoby być inaczej. Także komórko moja i kijanki spotkać mi się i działać cuda
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 marca 2015, 21:02

Miłego weekendu Dziewczynki!

