Dzień dziecka utraconego...;( kocham was moje aniolki ..
chociaż dla was bede mamusia
Nie bylo mnie tu troche bo chcialam czymś sie zajac poza praca...wiadomo zeby nie myśleć...
Więc postanowiłam pomoc przyjaciółce w handlu wiazankami..ale żeby bylo śmieszniej patrząc na te cuda postanowiłam nauczyć sie je robic ..i ku mojemu zdziwieniu jak na osobę nie mając nic z tym nigdy wspólnego wyszly pięknie...odkrywam nowy talent w sobie. W domu tez mam kompozycje kwiatowe ale moja mamuśka je robila bo ma smykałkę do tego i też chciałam żeby cząstka niej byla u mnie w domu zeby cieszyla sie ze cos zrobila...jak moja mama zobaczyla pow ze piękne sa..hihi ...nawet sprzedane zostały...pierwszy raz od dawna nie myślałam o ciąży....widze ze sprawia mi to przyjemność wiec co mi szkodzi..

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 października 2014, 11:09
7 dc cisza spokoj ...nie serduszkujemy bo musimy z mezem odpoczac dac sobie troche czasu z tym wszystkim...
dzis byla u mnie przyjaciolka w ciazy 9 tydzien i z mala 3 letnia dziewczynka fajnie bylo ..ale potem przyszla moja mama i zaczely sie pytania jak ciaza jak dziecko jak sie czuje ze jej sluzy itp nie robila tego zlosliwie ale mnie jednk wkurzalo to ze przez godz taki temat...nie jestem zazdrosna Boze nawet nie powinnam ..tylko zadaje sobie pytanie Czemu nie moge być matką czy kiedys stanie sie tak ze bede trzymala wlasne dziecko w reku..czy mi bedzie dane cieszyc sie z usg ruchow dziecka bijacego serca...czy kiedys bedzie wazniejsze zeby zapewnic malej iskierce wszystko i ze to Ona poza moim Meżem bedzie najwazniejsza????
dzis w pracy ...telepalo mnie ...trafila na blok kobieta 3 ciaza i wszystkie konczyly sie w 7-8 tyg ...dlaczego to nas spotyka...dlaczego musimy tak walczyc.. wiem ze warto ale nie mam juz sily..a nie chce znow swoimi jazdami obarczac mojego meza:(
Zastanawiam się czy ja doczekam sie takiego brzuszka bo w ciąży z małym nie bylo jeszcze widac może tak jak bym się najadla czegos ... Fajne te brzuchy sa!! Wcześniej przed ślubem sie wystrzegalam ciąży i teraz mam wyrzuty sumienia ale chciałam żeby dziecko miało normalny dom...
To nie jest tak ze my nie przezywamy ze nie obchodzi nas co te kobiety przezywaja obchodzi tylko czasem same musimy zeby zacisnac zeby sie nie rozryczec ze swiat jest niesprawiedliwy!!!
Wiele tych histori medycznych przypomina moja wiec jak nie przezywac...i troszke przykro mi ze w wiekszosci jestesmy zle oceniane szykanowaane tylko ze nie kazda taka jest wszedzie sa ludzie i ludziska ja wiem napewno i zawsze bede powtarzac sobie i moim koleżankom z pracy
"TRAKTUJ INNYCH TAK JAK BYŚ CHCIAŁA BYĆ TY W TAKIEJ SYTUACJI POTRAKTOWANA"
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2014, 23:03
A teraz jeszcze jak lewy jajnik ruszył szansa ze może tym razem się uda to nie bo nie zamierzam sie zmuszać ...życie...
Dobrze ze mam tą prace!! Przynajmniej można cieszyć się z szczęścia innych...

I chyba cos z pecherzem mam ...siku siku sik
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2014, 11:33


Niestety rozum mówi jedno a serce wkręca nam objawy. I tak co miesiąc