(((((((
Staram się nie fiksować choć wcale to nie takie łatwe...
Jestem po wizycie u mojego profesorka i jak wyszłam wczoraj z gabinetu to poczułam ogromną ulgę. Coś ze mnie spłynęło i czuję się świetnie. Jestem ZDROWA!!! Wszystko jest ok. Żołnierzyki męża są w świetnej formie. Kazał działać i się nie martwić a jak w tym cyklu nie wyjdzie to od następnego mam brać CLOSTILBEGYT. Mam nadzieję że się uda w tym cyklu.
))Dziwi mnie to że mam śluz płodny, dziś się ładnie polał ze mnie a testy owu od wczoraj negatywne. Ale postanowiłam, że nie będę się zamartwiać, liczyć kalkulować tylko po prostu działać.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 20:32


skąd ja to znam....;-)