X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czekając na druga kruszynkę...
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Czekając na druga kruszynkę...
O mnie: Mam 28 lat,od 6 jestem szczesliwa mezatka od poltora roku mama Lenki
Czas starania się o dziecko: cale dlugie 36 miesiecy
Moja historia: Moja historia zaczela sie w kwietniu2012r. Wtedy wlasnie podjejismy z mezem decyzje ze chcemy powiekrzyc nasza rodzike. Pierwszy rok mina szybko ale bez skutku, mimo to nie tracilismy nadziei. wybralismy sie do lekarza pierwsze badania pierwsze leki i wielka nadzieja, ze teraz napeno sie uda. Nestety los nam niesprzyjal, trafilismy na zlego lekarza zamiast nam pomoc tylko zaszkodzil:( Dla mnie najtrudniejsze chwile to te kiedy w rodzinie dziewczyny zachodzily w ciaze jedna po drugiej.Nie umnialam zrozumiec czemu ja nie moge co ze mna jest nie tak. Bralam leki rzucilam palenie zaczelam diete i nic... Z poczatkiem nowego roku przyszly nowe nadzieje nowy lekarz nie obiecuje wiele ale przynajmiej teraz wiem ,ze mam zdrowe jajniki, ze mam owulacje i ze mam szanse zostac mama. Zaczynamy walke poraz drugi...
Moje emocje: Cuda sie zdarzaja trzeba w to wierzyc

27 lutego 2015, 23:48

To jest moj pierwszy dzien na OvuFriend mialam poczekac do nowego cyklu ale jakos nie moglam sie powstrzymac i postanowilam zaczac. Dzis jest 26 dzien cyklu moj pierwszy z clostilbegyt, za 3 dni spodziewam sie @ mogla by sie juz nie pojawic ale bylabym szczesliwa... Bylam dzisiaj u kolezanki ktora ma 3tygodniowego chlopczyka napatrzylam sie na niego jak szalona:) niestety jak wrocilam do domu to bylo mi jakos smutno ijeszcze nie moglam wybic sobie z glowy tego ze jutro napatrze sie na siostre ktora jest w ciazy... Oj musze byc silna wkoncu i na mnie przyjdzie czas.

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 20:02

28 lutego 2015, 23:43

Spotkanie z rodzina można uznac za udane i nawet widok siostry z brzuszkiem był nawet przyjemny:-) Nawet pozwoliła mi go dotknąć i jak mała kopnela to się wystraszylam.Dziwne to było uczucie:-) ciekawa jestem czy jak siostra urodzi to nasze relacje się zmienia bo jak naradzie to sa kiepskie. Odkąd pamiętam to takie byly hmmm ciekawe.

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 23:51

1 marca 2015, 19:08

I juz w domku:) weekend zaliczam do udanych...zaraz seansik filmowy z M:) Nadal czekam na @ jescze nie przyszla, jakw nocy sie nie pojawi to moze juz jutro z rana zatestuje:0 ach ta niepewnosc. A takz innej beczki od jutra zaczynam odliczac dni powrotu do pracy, koniec tego dobrego:/

1 marca 2015, 19:08

I juz w domku:) weekend zaliczam do udanych...zaraz seansik filmowy z M:) Nadal czekam na @ jescze nie przyszla, jakw nocy sie nie pojawi to moze juz jutro z rana zatestuje:0 ach ta niepewnosc. A takz innej beczki od jutra zaczynam odliczac dni powrotu do pracy, koniec tego dobrego:/

2 marca 2015, 13:42

Dzisiaj powinnam dostac @ zapewne tak jak w tamtym cyklu przyjdzie wieczorem i zapowiada sie kolejna nieprzespana noc:( Dzisiejsza tez byla ciezka bol brzucha i piersi nie dawal mi spac, niestety nospa malo pomaga ale jakos przetrwalam. Chciala bym zaczac mierzyc temp. ale jak wroce do pracy to raczej nie bedzie to przydatne, jak ja bym chciala mnie 1 albo 2 zmianowa prace byo by mi wiele latwiej. Teraz wspomagam sie testami owulacyjnymi ale i tak nic. No coz nie pozostaje mi nic innego jak czekac na @ i dzialac na nowo

Siedze sama w domu i juz nie wiem co mam ze soba zroby M wroci pewnie ok 22, przecoez do tego czasu zwariuje :P @ jaeszcze sie nie pokazala i tak sobie mysle ze moze jednak ale skoro test wyszedl negatywnie raczej nie ma szans. Coz poczekamy zobaczymy.

Jakos tak nie moge pozbierac mysli w jedna calosc... Nie moge sie doczekac kiedy m wroci z pracy. Caly czas chodzi mi po glowie nowa wiadomosc, otoz siostra meza od czerwca tez zaczyna staraia z jednej strony fajnie nie bede sama z drugiej tak w glebi serca boje sie ze jej sie uda a mi nie:( wiem ze to glupie i nawet nie powinnam o tym myslec ale zycie jest takie niesprawiedliwe... My staramy sie 3 lata, a znowu mojej siostrze odalo sie poparu miesiacach. Jak to teraz po fakcie mowi moj m nie potrzebnie mowilismy ze sie staramy.


Doczekalam sie meza, dostal buziaka na powitanie, kolacje i terazlezy przed tv...Nawet sie nie zapytal jak mi mina dzien, nie zauwazyl ze wysprzatalam caly dom... A ja sie tak staralam eh.

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2015, 22:47

3 marca 2015, 23:47

Boze zmiłuj sie bo zwariuje:( znowu dzisiaj sie nasluchalam ze jestem jeszcze mloga ze mam czas na rodzenie dzieci ze nie mam jeszcze nawet 30 lat.Az mi sie teraz plakac chce i jeszcze muj m mnie dobija. Powiedzialam mu rano ze jak do jutra nie dostane@ to pojade na bete a on na to ze tak mam racje zebym jechala,a teraz musie odmienilo mowize to za wczesni zebym w piatek pojechala. z jednej strony ma racje bo jak pojaderano na badani a popoludniu okresu dostane to bez sensu. Chciala bym chociaz test zrobic a juz nie mam w domu.juz sama nie wiem co mam robic. Chyba dam sobie juz z tym wszystkim spokoj moze faktycznie mam jeszcze duzo czasu i teraz powinnam zajac sie zarabianiem pieniedzy a nie planowaniem dzieci. Lzy leca mi jak szalone a ja nie moge ich poanowac. Myslalam ze juz mi przeszedl stam zalamania a jednak nie. A najgorsze jest to ze po prostu nie mam z kim porozmawiac bo albo masz jeszcze czas (rodzice tesciowa siostry meza) albo ciezarne albo dzieciate od niedawna. Ide w takim razie plakac do poduszki:( tylko ona mi zostala

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2015, 23:49

4 marca 2015, 12:21

Khalan dziekuje ci:*

Nareszcie nowy dzien,ciezko mi bylo usnac, a jak juz usnelam to snily mi sie koszmaty i co kawalek sie budzilam:( @jeszcze nie przyszla nie pojechalam na bede :( teraz musze czekac do piatku. Nie lubie sprzeczac sie z mezem ale ostatnio coraz czesciej takie sprzeczki mamy.


Na dworzu pada i wieje, ze az nie chce sie z lozka wychodzic bo ja jeszcze w nim:) ale musze zaraz wstawac jechac na zakupy i cos na obiad upichcic. Tylko nie wiem co, mam ochote ka kuraka w sosie slodko-kwasnym z makaronem abo kuraka grilowanego z sorowka z pekinskiej i marchwi i malutka porcja ziemiaczkow...hmmm az mi slinka leci:)ale nie moge sie zdecydowac.

Wstalam ogarnelam sie pojechalam do apteki kupilam co mialam kupic i czekam teraz do rana juz nie wiem co mam myslec niby nie czuje sie tak jak bym miala dostac@ ale co bedzie to bedzie.


Picie herbaty z syropem mleczy i z cytryna jakos mi nie pomaga :( gardlo boli mnie coraz bardziej, a nie chce sie rozchorowac, nie moge teraz :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca 2015, 18:11

4 marca 2015, 22:39

Niestety wlasnie gasnie ostatni promyk nadziei na udany cykl:( na 95% jeszcze dzis w nocy przyjdzie @:( trudno, bede starac sie dalej wiem i czuje ze moje starania przyniosa wkoncu wymarzone dwie kreseczki, ze wkoncu i na mnie przyjdzie dzien kiedy bede mogla uslyszec bicie malenkiego serduszka:) Teraz szykuje sie juz do nowego cyklu i do powrotu do pracy. jestem silna babka i dam rade :)

5 marca 2015, 16:38

Nie mylilam sie @ przyszla dzisiaj rano, teraz meczy mnie bol brzucha nie mam sily i jestem taka senna:(
Teraz musze zapisac sie do endo trzeba sprawdzic hormonki, porozmawiac z M moze faktycznie powtorzymy badanie nasienia. Pewnie sie bedzie opieral i powie ze on zapyta sie gina czy trzeba. Sama jestem ciekawa czy tam u niego wszystko nadal tak jak bylo :/
Teraz to dopiero zacznie sie stres za tydzien wracam do pracy i npewno ie bedzie latwo po tak dlugiej przerwie:( i te zmiany nocne tego najbardziej sie boje, ale musze dac rade i szukac nowej pracy :)

Tak sobie siedze i mysle ze z jednej strony to dobrze ze juz wracam do pacy, bede miala mniej czasu na myslenie i zastanawianie sie czy sie udalo czy nie... Wiem ze bedzie trudno ze znowu bedziemy sie mijac. Panietam jak kilka miesiecy temu przez cale 5 dni sie nie widzielismy, pracowalam wtedy na noce. Zanim ja dojechalam do domu mojegoM juz nie bylo, moj M wracal do domu ja jechalam do pracy. Ciezko to widze ale innego wyjscia nie ma.

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 marca 2015, 18:06

6 marca 2015, 17:57

Ciezko mi bylo dzisiaj wstac po nocnym maratonie filmowym ale jak sie juz ogarnelam to zauwazylam ze jakos tak bez powodu sie usmiecham, czyli juz wiedzialam ze beda dobre:)wiesci no i prosze dzwoni sistera i mowi ze zaprosili ja na druga rozmowe w sprawie pracy:) Wiedzialam ze tak bedzie wiedzialam teraz trzymam za nia mocna kciuki aby sie jej udalo:)

A u mnie drugi dzien @ i juz nie moge sie doczekac az sie skonczy, meczace sa te bole brzucha:/ ale jeszcze dwa dni i pewnie po wszystkim. Wczoraj wieczorem dlugo rozmawialam z mezem o mojej pracy i powiedzial ze bedzie mnie wspieral, ze pomoze mi w szukaniu nowej ze popyta znajomych, no bo teraz bez znajomosci...no coz. Wiem ze dopóki nie znajde czegos nowego nie moge zrezygnowac z tej. Twarda kobitka jestem i dam rade :)
Wczoraj zamowilam sobie nowe tesciki owu w nastepnym tygodniu pewnie juz beda, jutro jedziemy do aptekipo zel conceive plus dziewczynki z ovu polecaja warto sprobowac, jeszcze jakis suplemecik dla M kupimy, moze tez pomoze:) Jestem jakiejs dobrej mysli wiem ze bedzie dobrze czuje to :)

Jade jutro w odwiedziny do kuzynki meza ona ma 2miesiecznego chlopaczka znowu sie napatrze... eh zeby to tak mozna bylo sie zarazic od patrzenia:) ostatnio jak ich widzialam nie moglam oczu od niego oderwac:) taki sliczny chlopaczek:) pamietam ze moj brat tez byl slicznym niemowlakiem :) to po siostrze oczywiscie:) hehe. Znowu musze jechac w poszukiwaniu jakiegos ubranka:) Uwielbiam chodzic po sklepach z ubrankami dla dzieci ogladam wszystko i smieje sie w duchu ze to bym kupila dla córci a do dla syneczka :) taka ze mnie wariarka:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 marca 2015, 20:35

8 marca 2015, 18:06

Oj wszedzie dobrze ale w domu najlepiej :) jak ja sie juz odzwyczailam od spania w swoim rodzinnym domu...zawsze jak u mamy nocuje to budze sie taka zmeczona, niedospana:/ najlepiej mi moim łozku :) Rodzina odwiedzona od kuzynki meza po mojego dziadziunia :)dostalam czekolade nadzien kobiet przynajmiej od dziadziunia maz zapomnial :( noale coz...:/
@ sie skonczyl wiec teraz czekamy na te dni :) moze cos sie uda zmajstrowac :) dzisiaj dziadek sie pytal kiedy pojawi sie maluch, no co ja mialam powiedziec 83letniemu dziadkowi ze bedzie w swoim czasie :)

9 marca 2015, 16:14

Spacer zaliczony obiad sie gotuje wiec jest czas na przelanie swoich mysli:) Czasem mam takie wrazenie i odczucie ze moja tesciowa nie chce aby man sie udalo, moze sie myle a moze nie mie wiem ale nie lubie z nia rozmawiacna temat dziecka i chyba nie bede bo mialam taki dobry humor a ona go troche popsula:/ Niby taka piejna pogoda a u mnie w domku nie jest za cieplo;/

Dzisiaj odebralam zel, przyszly testy ;) wiec starania mozna zaczac hihi:)Jestem juz przygotowana ale jakos tak inaczej do tych staran podchodze niz zawsze, z jakims takim spokojem nie robie sobie zbyt wielkich nadziei na sukces ale to z powodu pracy troche zaczynam sie stresowac;/ ale zobaczymy mimo wszystko ta nadzieja jest wkoncu musi sie udac czy nie :)

Wczoraj pisalam ze maz o mnie zapomnial jednak nie zapomnial wieczorem dostalam prezent az mi sie milo zrobilo:)

Cos mnie chyba jednak bierze gardlo znowu boli pomimo picia syropu i brania proszkow :/ glowa mi peka ja nie chce sie rozchorowac:( jutro jade na wyrwanie zeba :( grr juz mam ciarki na sama mysl :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2015, 20:12

10 marca 2015, 18:20

Boli boli boli :(;/ dziura po zebie boli:( i proszki nie pomagaja :(
Proszki troszke pomogly ale i tak cmi ;/ mam wrazenie je juz mi zamarzl caly policzek od okladow ale przynajmniej nie puchne:) jeszcze 3 zabki i juz koniec leczenia:}) tak sie ciesze ze udalo mi sie pokonac ten strach(od parunastu lat mdleje na fotelu) i ze znalazlam dentyste ktory mi wyleczy zabki :) Dzisiaj tez oczywiscie odlecialam na kilka sekund ale udalo sie:) Jeszcze 4/5 dni i powinna byc owu wszystko juz na nia czeka i czeka:P

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2015, 20:18

11 marca 2015, 16:43

Taki leniwy dzisiejszy dzien :} szybkie zakupy, ktorki spacer, szybki obiad i teraz przed tv z ovu:) dziura po zebie nadal boli i do tego czuje jeszcze zab obok dziury:( ale za kilka dni przejdzie i bedzie ok:) Jeszcze kilka dni i bedziemy tworzyc:) Ciekawe kiedy bedzie ten szczesliwy dzien:)
Jestem jakas taka dziwnie spokojna nie boje sie tego, ze tym razem tez moze sie nie udac. Nigdy jeszcze tak sie nie czulam, zawsze sie stresowalam liczylam te dni od okresu do owulacji, pozniej od owulacji do spodziewanej @ denerwowalam sie na sile szukalam obiawow a teraz nie. Dalam sobie spokuj, moze lekarz faktycznie mial racje i tezaz jak hormony juz nie szleja trzeba troszke poczekac, tak na spokojnie bez stresu.Sprobujemy moze akurat...:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2015, 18:23

11 marca 2015, 19:11

Juz się nie mogę doczekać aż mój maz wróci z pracy tak mi dzisiaj jakoś nudno;/ kolacja juz na niego czeka a on nie wraca:[ dobrze ze juz ide do tej pracy to nie będzie mi się tak nudzić zawsze to 8 godzin poza domem wśród ludzi...oj szkoda ze z tak wielka niechęcią tam IDE;( może kiedyś znajdę taka co będę lubić i chętnie do niej chodzic

12 marca 2015, 12:05

No i nastał ostatni dzień wolnego...tak mi się wydaje. Z jednej strony się cieszę a z drugiej jestem przerażona tak długo mnie nie było... Mam nadzieje ze szybko się przyzwyczaje i wdraze:-)
Jeszcze kilka dni i owulacja :-)

Zaraz zbieram sie na kontrole do ortopedy znowu posiedze kilka godzin w poczekalni:( ale jak trzeba to trzeba :) do zobaczyska wieczorem :)
Ale psikus w 15minut zalatwilam sprawe u ortopedy:) sama w to nie wierze ale juz jestem w domu od godzinki :) super :P teraz tylko zrobic fasolke i bedzie idealnie :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca 2015, 20:17

13 marca 2015, 01:15

Ta bezsenność kiedyś mnie wtkonczy;( mój maz juz słodko spi a ja się mecze;(i do tego jeszcze boli szczeka ;(

13 marca 2015, 18:46

Jakoś tak nie mogę się dzisiaj na niczym skupić ;/ cały czas myślę nawet nie wiem o czymczym. hmm mam także chwile zawieszenia...jak by czas się zatrzymał na chwile :-) Odczuwamy lekki bol brzucha ale to pewnie przed owu. Staram Się nie robić wielkich nadziei ale zawsze ona gdzieś tam się czai:-) wiem ze kiedyś się uda...tak bardzo bym chciała żeby to kiedyś było teraz:-)

Imieninowa herbatka u tesciowej zaliczona:) ale bym wpadla gdyby nie maz poprostu zapomnialam zdarza sie :P

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2015, 21:10

15 marca 2015, 19:41

Jakas taka zmeczona juz jestem;/ zrobilam dzisiaj rodzinny obiad:) przyjechala mama z tata, siostra z chlopakiem i brat:) fajnie bylo wszystko smakowalo nawet moje ciasto :) pierwszy raz robilam sama hihi:)
Owu jeszcze nie widac a w poprzednim cyklu byla wczesnie bardzo no coz poczekamy zobaczymy...

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2015, 20:40

17 marca 2015, 23:21

Pracuje dopiero 2 dni a juz mam dość wszystkiego nie cierpień tych ludzi ;( nigdy jeszcze nie spitkalam się z takim chamstwem jak bym mogła to byj juz dawno ja rzucula ;(
1 2 3