Pamiętniki Ile jeszcze??? - IN VITRO - CZAS START:)
Dodaj do ulubionych
1 2

11 marca, 09:51

Dziś 66dc i zarazem ostatni dzień na luteinie. Czuję że od razu po odstawieniu przyjdzie @ i zaczniemy dalej leki. Jestem osobą "w gorącej wodzie kąpaną" więc trochę mi nie leżą te 2 cykle na wyrównanie ale jeśli tak trzeba to wytrzymam... Ostatnio zauważyłam wysyp dobrych nowin, liczę że latem i ja dołączę do "fioletowej strony mocy"... Tak długo już czekam na to małe szczęście...

Weekend spędziłam na opiece nad moim 11-miesięcznym siostrzeńcem. Zawsze kiedy odwożę go do domu i wracam do siebie czuję taką ogromną pustkę i rozklejam się. Chciałabym bardzo, żeby taki słodki brzdąc zawitał w moim życiu na stałe. Chociaż wiem, że opieka nad takim bąblem jest ciężką pracą to daje ona tyle satysfakcji i radości, że chyba nic nie byłoby w stanie zniechęcić mnie do posiadania dziecka.



13 marca, 11:34

Głupota level hard w moim wykonaniu...

Zamiast sobie odpuścić i z czystą spokojną głową czekać na wizytę w klinice, która ma być 17 kwietnia to ja co robię ? A tak... właśnie tak... Siedzę w internecie i szukam opinii.. Po co ? Pytam się po co? Byłam na wizycie, lekarza odebraliśmy oboje bardzo pozytywnie... Po co mi inna wiedza?
Moja klinika to małe, prywatne miejsce i niewiele jest o nich informacji w necie. Oczywiście trafiłam na uwaga! JEDNĄ ZŁĄ OPINIĘ i się zaczęło...

Po co ja to w ogóle robiłam, mogłam słuchać Męża, który stwierdził że jak się nie ogarnę i nie przestanę czytać i szukać informacji to odetnie mi internet. Wczoraj cały dzień biłam się z myślami, co jeśli to prawda, jeśli faktycznie jest tam coś nie tak? Wściekła jestem na siebie, że to czytałam, że w ogóle szukałam informacji na temat kliniki.

Wiadomo jako mała klinika nie mają tyle klientów co znane każdemu wielkie kliniki, mniej pacjentów = mniej opinii = inna proporcja między pozytywnymi a negatywnymi opiniami... Poza tym, ufam mojemu ginekologowi a skoro on z nimi współpracuje to wiem, że nie wpuściłby mnie w jakiś kanał.

Także zakładam sobie blokadę... Koniec czytania, koniec wyszukiwania informacji na jakiekolwiek tematy... Będę czytać od teraz tylko ulubione pamiętniczki i koniec, kropka. Muszę znaleźć sobie cel na ten miesiąc i na spokojnie, swobodnie oddychając będę czekać do 17go kwietnia.


14 marca, 11:33

Hmmm... Taka byłam pewna, że jak tylko odstawię luteinę od razu dostanę @ a tu ciszaaa...
Ostatni dzień z tabletką był w poniedziałek, dzisiaj już czwartek i absolutnie nic się nie dzieje. Dziwi mnie to bardzo bo ostatnie dni na tabletkach były takie że pojawiało się niewielkie plamienie więc byłam pewna, że @ się od razu pojawi.
Z jednej strony wiem, że jeszcze jest czas, z drugiej jestem już niecierpliwa bo chciałabym jak najszybciej zacząć brać tabletki...
Po moich ostatnich wyliczeniach wychodzi że stymulację do ivf zaczęłabym na początku maja, nie chciałabym żeby się to wszystko opóźniło...
Czekam już tak długo, więc miesiąc nie powinien robić mi różnicy... Ale jednak robi...

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca, 11:34

15 marca, 09:38

No i przyszła miesiączka... Godzinę po moich wczorajszych żalach.

Także już zaczęłam brać tabletki i liczę że majówka będzie początkiem stymulacji. Czuję ogromną ekscytację i wielką nadzieję.
Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i mam cichą nadzieję na sukces :)

20 marca, 10:39

4 tygodnie... Tyle czasu zostało do wizyty a ja już ledwo wytrzymuje. Chyba nawet nie mogę powiedzieć, że to stres. Raczej powiedziałabym, że ciekawość tego co nas czeka, nadzieja na sukces i ogromna chęć zostania mamą. Staram się zająć głowę czymś innym ale średnio mi to wychodzi. Może od jutra będzie lepiej :)
Mąż zazwyczaj pracuje w delegacji a od jutra będę go miała codziennie na miejscu przez jakieś 2 miesiące :D Już się nie mogę doczekać. Oboje lubimy spędzać czas aktywnie więc oby tylko pogoda dopisała a będzie i rower i rolki i długie spacery. Dobrze mi to zrobi przed stymulacją bo mam jeszcze trochę zbędnego balastu. Odkąd zmieniłam w zeszłym roku endokrynologa i Pani Doktor wzięła się porządnie za moją tarczycę to na dobrze dobranych lekach waga zaczęła powoli spadać. Mam już 15 kg mniej. To mój największy sukces... Wcześniej czego bym nie robiła to nawet jeśli zeszło kilka kg to później wszystko stawało i waga ani drgnęła, aż w końcu rosła ponownie. Teraz proszę, tendencja spadkowa już od roku i baaaardzo mi się to podoba.

Chyba bo wczorajszym koszmarnym dniu dziś nastał ten lepszy... Dziś mogę nawet powiedzieć że czuję się szczęśliwa:)
Czas wracać do pracy;)
Miłego dnia Kochane :*
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)