Pamiętniki Kiedyś się uda!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Kiedyś się uda!
O mnie: Ja, czyli towarzyska i pozytywna osoba... trochę też naiwna, bo zawsze wierzę, że ludźmi kierują tylko dobre intencje ;) biegam, pływam, śpiewam i od kilku lat namawiam męża na zwierzaka... a i od roku jestem żoną najlepszego mężczyzny pod słońcem!
Czas starania się o dziecko: od sierpnia 2018 koniec z antykoncepcją
Moja historia: Mam męża, mieszkanie, wspaniałych przyjaciół oraz satysfakcjonującą pracę. Po ślubie padła decyzja, że porzucamy wszelką antykoncepcję i zaczynamy działać nad powiększeniem rodziny. Początkowo na luzie- bo w sumie jakoś tak bardzo to nam się nie spieszy (lubimy podróżować, być niezależni) - ale z drugiej strony to czegoś nam jednak w tym życiu brakuje. Z czasem dotarło do nas, że coś chyba jednak jest z nami nie tak jak powinno być... Minęło 11 miesięcy a my wciąż jesteśmy sami...
Moje emocje: w zależności od fazy cyklu- podczas PMSu kryzysy, łzy, żal do świata, przygnębienie

25 czerwca, 21:49

Byłam już u kilku ginekologów. Wspominałam, że staramy się z mężem o dziecko i pytałam, czy powinnam coś zbadać, tak profilaktycznie. Usłyszałam, że mam niczym się nie przejmować i działać. No to działamy, ale bez efektów.
TSH ok, cytologia i usg też. Nasienie również przebadane- wyniki mieszczące się w normach.
Prolaktyna- usłyszałam, że skoro występują u mnie regularne cykle, to badania hormonalne nie mają sensu.
Folik łykałam przez jakieś 10 miesięcy. Codziennie. Później stwierdziłam, że to nie ma sensu.

W lipcu jedziemy na wakacje. Zadecydowaliśmy, że po powrocie idziemy do kliniki leczenia niepłodności.

Mam jedno życzenie na najbliższe kilka miesięcy- żeby już nikt nie pytał kiedy będziemy mieć dzieci albo czy jestem w ciąży...

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lipca, 19:47

27 czerwca, 18:26

Zgodnie z Waszymi wskazówkami umówiłam się jeszcze na wizytę u ginekologa przed pójściem do kliniki. Powiem jak wygląda sytuacja i poproszę o skierowania na wszystkie możliwe badania, które pozwolą sprawdzić moją płodność!

Moje aktualne samopoczucie jest pozytywne. W pracy mam masę zajęć, więc nie mam czasu, żeby myśleć o dodatkowych obowiązkach :D

Do owulacji (wg aplikacji w telefonie) pozostało 4 dni!
A jak wygląda sprawa z testami owulacyjnymi? Korzystałyście? Sprawdziły się?
Ja próbowałam, ale nigdy nie pokazywały mi owulacji. Stwierdziłam, że pewnie nie działają. A może to jednak powód do obaw?

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lipca, 19:47

5 lipca, 16:28

Owulacja była i minęła. Jak co miesiąc, nie wiem nawet kiedy. Staram się nie zaglądać do kalendarzyka, nie przejmować "za bardzo" dniami płodnymi, tylko regularnie uprawiać miłość :D
Zaliczyłam pierwszą wizytę u ginekologa, na której przyznałam się oficjalnie, że mamy do czynienia z nieplodnoscią (w końcu za miesiąc- wraz z 1 rocznicą ślubu- minie rok starań). Wchodziłam do gabinetu z burakiem na twarzy, sama nie wiem czemu. Na dodatek w kolejce same kobiety w ciąży. Na szczęście byłam w dobrej fazie cyklu i nie przeszkadzało mi to- wręcz trochę bawiło ;)
Pani doktor zajrzala, zrobiła usg ginekologiczne, przejrzała wyniki badania nasienia męża. Podobno super, więc po powrocie dostał pochwałę :D
Umowiłysmy się na monitoring cyklu, w sierpniu, po wakacjach.
Na razie pozostaje czekać i dalej cieszyć się sobą!

Zastanawiam się nas przejściem postu Dąbrowskiej. Kiedyś próbowałam, wytrzymałam 10 dni.Może warto? Może to pomoże?

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lipca, 19:47

12 lipca, 20:36

Kilka dni temu przyszedł PMS a wraz z nim żal do świata i poczucie niesprawności. Dzień kryzysu. Zanim na dobre się obudziłam i wstałam z łóżka miałam już spuchnięte od płaczu oczy. W takie dni znika jakakolwiek motywacja i chęć podejmowania dalszych działań. Zastanawiam się wtedy po co to wszystko, czy naprawdę aż tak mi zależy?

Dziś już jest lepiej. Chyba odczuwam oznaki zbliżającej się @. Tylko podejrzanie wcześnie, powinna przyjść dopiero we wtorek... Piersi tkliwe, trochę krwi, pobolewające podbrzusze. Zrobiłam rano test- standardowo oślepiająca biel. Podobno jest coś takiego jak ciąża urojona, chyba to mam, co miesiąc, ale z tego co czytam w pamiętnikach, nie jestem z tym sama. no cóż.. nie ma co się nakręcać- zamiast tego trzeba się pakować, bo pojutrze jedziemy na wakacje! Szkoda tylko, że owulacja wypada na dzień powrotu :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lipca, 20:55

Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)