Wielki TEST kobiecej płodności!

Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki

Rozpocznij test
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Los okrutnie ze mnie drwi..
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Los okrutnie ze mnie drwi..
O mnie: 34latka spełniająca się w roli matki, żony, której do pełni szczęścia brakuje jeszcze tej jednej iskierki..
Czas starania się o dziecko: Prawie 3 lata..
Moja historia: Miłość, studia, praca, ślub, mieszkanie a dopiero potem projekt dziecko. Marzenia o modelu 2+3, a 2+2 to minimum. I tak w 2017r zostaliśmy rodzicami naszego cudu 😍 choć wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to cud. W połowie 2019r. zaczęliśmy starania o rodzeństwo na luzie. Bo zawsze powtarzałam, że moje dziecko nie będzie samo, że musi mieć brata/siostrę, bo bycie jedynakiem to najgorsze co może być dla dziecka.. I znów nie zdawałam sobie sprawy jak już za chwilę los okrutnie ze mnie zadrwi..
Moje emocje: Pełen wachlarz.. złość, rozpacz, poczucie winy (że zabieram dziecku to co dałoby mu rodzeństwo), poczucie winy (że starania pochłonęly duża część mnie i mojego czasu), zazdrość (gdy innym się udaje, gdy widzę szczęśliwe rodziny 2+2),żal, poczucie bezsilności, samotność.. A gdzieś na końcu radość i wdzięczność, że jest z nami nasz cud 😍

17 kwietnia, 21:19

On i ona: lat 34
Badania ona:
*Amh: 4.09 ng/ml (XII'21), 2.32 ng/ml (III'21)
*Prolaktyna: 13.19 ng/ml (XII'21), 6.59 (IX'20)
*Lh: 7.35 mIU/ml (XII'21), 7.94 (IX'20)
*Fsh: 5.4 mIU/ml (XII'21), 6.51 (IX'20)
*Estradiol: 55 pg/ml (XII'21), 50.7 (IX'20)
*Progesteron: 10.2ng/ml (XI'21, 3dpo), 16 ng/ml (X'20) 7dpo
*Testosteron: 0.913 nmol/l
*Androstendion: 1.67 ng/ml
*DHEA-S: 297.3 mg/dl
*CA125: 32.5
*krzywa insulinowo-glukozowa: G:101/149/100; I:9.6/156.2/81.6 insulinoopornosc ❌ Glucophage xr1000
*zespół antyfosfolipidowy: wykluczony
*Antykoagulant tocznia: ujemny
*Trombofilia+mutacje + MTHFR: wykluczone
*Przeciwciała p/łożyskowe: ujemne
*Ana: dodatnie SSA60, RO52 na zespół Sjoergena, III'21 (minimalne objawy, dodatkowe badania ok, leczenie niewdrożone) ❌
*TSH:1.58 mIU/ml (XII '21), Niedoczynność tarczycy: pod kontrolą, Letrox 50/75
*homocysteina: 12.6 (III'21), 9.7 + wit.B12: 387 (XII'21) -> metylowany kwas foliowy, wit.B12 i B6
*USG tarczycy: ok
*USG piersi: niewielki gruczolakowłokniak, pod kontrolą
*Cytologia: ok
*wymazy bakteriologiczne: chlamydia, neisseria gonorrhoeae, grzyby, mycoplasma, ureaplasma, gardnerella: ok, ecoli przeleczone
*Test LCT: komorki NK:11% i stosunek cd4:cd8: 0.89 ok
*Cytokiny: ok
*Cross match: 9.2% ok
*Allo-mlr: 50.0%: ok
*KIR: brak 3 implantacyjnych (2DS1,2DS5,3DS1)
*Histeroskopia: ok, ujścia jajowodow drożne
*kariotyp: nieprawidłowy, transolakcja zrównoważona 11,22 ❌
*BMI: 18.7 ❌

On:
*Morfologia nasienia: Astenoteratozoospermia ❌
XI'21: Liczba: 15.5; liczba w ejak: 52.7; Ruch: 18+8+17%; Żywotność: 66%; Prawidłowe: 3%
XI'21: Liczba: 31.83; liczba w ejak: 111.41; Ruch: 26.5%; Żywotność: 76.4%; Prawidłowe: 2%
'17: Liczba: 4.47; liczba w ejak: 13.4; Ruch: 51%; Żywotność: 55.8%; Prawidłowe: 0%
*MSOME: Prawidłowe: 0%, Nieprawidłowe IIst: 3%; IIIst: 16%, IVst: 81% ❌
*Test SCD (fragmentacja): 25% (<30%) XI'21; 12% (<25%) III'21
*Test HBA: 72% (norma >80%) ❌
*krzywa insluinowo-glukozowa: G(94,164,152), I(8,56,53): lekka nietolerancja glukozy, Glucophage XR1000 ❌
*USG jąder:ok
*TSH: 1.60 (XII'21), 1.26(III'21), FT4: 1.32: ok
*Estradiol: 11 pg/ml: ok
*FSH: 7.2 (XII'21), 7.0(III'21) i LH: 5.5: ok
*Prolaktyna: 14.64 ng/ml (XII'21), 7.8 (III'21): ok (blisko górnej)
*Testosteron: 14.36 nmol/l: ok (blisko dolnej)
*PSA: 0.543, fosfotaza kwaśna: 4.49 (III'21): ok
*P/c p.plemnikom: ujemne
*wymazy bakteriologoczne: mycoplasma, ureaplasma, chlamydia: ok
*Kariotyp: prawidłowy

Suple:
Ona:
w roznych konfiguracjach: Modulator homocysteiny, B12+B6, Cynk, Kwas foliowy metylowany 2mg/0.8mg), D3 4tys, Wit.E 200mg, olej lniany do picia, olej z wiesiołka (przed owu), inozytol 2000mg, Symvitol Mama, Vitapil Mama, wit.C
raz: ACC max na śluz

On:
w różnych konfiguracjach: Fertilman plus, D3 2tys, Wit.E 100mg, Kwas foliowy 0.8, wit.C 1000, Cynk, olej lniany do picia
przez 2 mce: Navitin, Polfilin

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia, 22:42

26 kwietnia, 22:42

Nasza historia:
2017: Pierwsza ciąża, po niecałym roku starań, bez leków, bez problemów -> Nasz cud ❤️
Długie karmienie piersią, okres wrócił dopiero jakoś w pierwszej połowie 2019r.
VII'19 (szacunkowo) początkiem starań o rodzeństwo
I'20: poronienie 6 tydz., Bhcg ok.2500 w USG pecherzyk ciazowy 👼, bez leków-od plamienia Duphaston 10mg 3x1
IX'20: ciąża biochemiczna
XI'20: ciąża biochemiczna, Bhcg: 20
V'21: poronienie 4/5tydz, Bhcg 57->108->198, w USG pusto 👼, leki od + testu: Neoparin 0.4, Acard75, Duphaston 10mg 3x1, Encorton 5mg)
VI'21: poronienie 4/5tydz, Bhcg 1330->1191->1081, w USG pusto 👼, leki od + testu: Clexane 0.4, Acard150, Duphaston 10mg 3x1
IX'21: ciąża biochemiczna, Bhcg 12->25->29, leki od + testu: Accofil, Acard 150mg, Encorton 10mg, Duphaston 10mg 2x1

Od września nic, pomimo tego, że zaczęliśmy leczenie i zmieniliśmy suplementacje.
Leczenie:
5?cykli z monitoringiem owu na usg
2 cykle z luteina,
2 cykle z pregnylem (po owu 3,5,7,9dpo), luteina i encortonem 10mg (po owu) i acardem 75 (po owu)
Od stycznia już 5 cykl na metforminie...

W między czasie:
-konsultacja z immunologiem: nie ma za bardzo się do czego przyczepić oprocz Ana i brakujących kirow. accofil i heparyna po +, acard po owu, 2 cykle sprobowac encorton po owu. Jeśli nie wyjdzie mozna sprobowac immunosupresji.
-konsultacja z genetykiem: translokacja ze względu na pkt złamania i nr chromosomu w większości będzie prowadzić do poronien, raczej nie do wad genetycznych. Można próbować, aż się uda (jeśli Pani ma siłę, cytując lekarza) lub do rozważenia in vitro z badaniem zarodka PG-SR (Jeśli Pani ma środki finansowe).

-konsultacja z kliniką niepłodności: po zobaczeniu kariotypu od razu sugerują in vitro, na pytanie co z naszymi dolegliwościami- jest odpowiedź, że in vitro sobie z tym poradzi.
I tego nie umiem zrozumieć.. ok, zarodek przebadamy genetycznie - ten czynnik wyeliminujemy. Ale co z pozostałymi?! Ktore ewidentnie są i nie dają mi spokoju..

Ewentualnie do sprawdzenia:
-drożność jajowodow
-komorki NK w macicy
-przewlekły stan zapalny endometrium CD138
-poziom kortyzolu (może to stres?)
- czy sobie wmawiam czy zmieniające się wyniki hormonów mogą pokazywać, że wpadam w pco/pcos?
-wzrost prolaktyny u Niego

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia, 23:51

9 maja, 10:23

Emocje, walka, samotność
Wpis do uzupełnienia, ale zmieniły się okoliczności.

9 maja, 10:56

33 cs, 23dc, 9 dpo
Powinnam zacząć: szok, niedowierzanie etc. ale czuję jakiś dziwny spokój? Brak ekscytacji, jakby nic się nie zmieniło ?
Ale od początku..

9dpo - jest i ona blada druga kreska na teście, tak długo wyczekiwana.
czułam pismo nosem - testy owulacyjne były w tym cyklu wyjątkowo mocno pozytywne, jak nigdy + piersi zaczęły mnie pobolewać jakoś 5dpo.. i robiło mi się słabo.
pierwszy test zrobiłam 6dpo - oczywiście biel
drugi test - 8 dpo - coś tam majaczyło po 5minutach, ale dostrzegalne tylko okiem staraczki, także myślałam raczej, że mam przywidzenia ;)
no i ten dzisiejszy 9dpo - blada druga kreska, ale jest !

Nie, nie skakałam z radości, nie- nie pojawił się uśmiech na twarzy.. za to milion myśli w głowie i totalny mętlik.
Co robić dalej?
Czy jechać na bete? Ale to za wcześnie, i ze względu na prace nie bede mogla powtorzyc w srode, zeby sprawdzic przyrost - wiec bez sensu
Czy faktycznie to jest 9dpo a nie 11dpo ? na monitoringu nie bylam.. tak wyznaczyla apka.. Jesli jest 11dpo to ta kreska troche za blada...
Czy wdrozyc wszystkie przepisane leki, ktore mam brac od pozytywnego Bhcg? tylko wlasnie, one sa od pozytywnego Bhcg, a ja go jeszcze nie mam. A Accofil to nie cukierki.. no i jest jeszcze bardzo wcześnie.
w razie czego caly zestaw czeka: Encorton, heparyna, Accofil, Acard, Luteina..
no wlasnie, moze luteine już teraz włączyć? ona w sumie nie zaszkodzi ?

Póki co uznaliśmy z Nim, ze jutro i w srode rano zrobie sikance, jak beda ladnie ciemniec - to w srode 11dpo beta

Boże.. Ty wiesz.. jeśli rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..

11 maja, 20:21

33cs, 25dc, 11dpo
Test wczoraj (10dpo) wieczorem zdecydowanie ciemniejszy niż 9dpo rano.
Za to dziś (11dpo) niewielka różnica w porównaniu do wczorajszego wieczoru. Mialam robic jutro rano - ale chyba bez sensu porównywać codziennie (gdzies tak tu czytalam kiedys), ponoc lepiej co 2 dzień żeby było widać różnicę..
Takze zatestuje znów chyba w piątek rano.
Na bete niestety nie zdążyłam dziś że względu na pracę. Jutro też nie wiem czy zdążę :(
Najwyżej zrobię w piątek.

Leki:
To co wczesniej: b12 i b6, kwas foliowy metyl2mg, witD 4tys, wit E 200mg, inozytol (ovulomed), Letrox
Nowe: acard 75mg

Na objawach nie mam czasu się skupiać czy są czy nie ma bo mam taki młyn w pracy.
Ale chyba mam: ciezkie piersi, definitywnie wzdecie (nawet dziś się bałam że ktoś w pracy zada dziwne pytanie), czasem jakieś lekkie pobolewanie w podbrzuszu, sennosc (ale to nie wiem czy nie ze zmęczenia..)

Boże.. Ty wiesz.. jeśli rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..

13 maja, 18:22

33cs, 27dc, 13dpo

Jestem wykończona. Ostatni tydzień w pracy był istnym maratonem prawie, że od rana do nocy wymagającym totalnego skupienia..
Ale nareszcie udalo się zrobić bete..
Bhcg:131 mIU/ml
Progesteron 34.40 ng/ml

Beta o 3 większa niż w mojej pierwszej, zdrowej ciąży. Czy to dobry znak ?

Przed nami weekend a ja nie wiem co z lekami.. brać czy nie..

Objawy: zmęczenie, ciezkie piersi, duszno-lekkie zawroty głowy.

https://zapodaj.net/0b204674f8be0.jpg.html

Boże.. Ty wiesz.. jeśli rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja, 19:43

17 maja, 22:19

15 maja
33cs, 29dc, 15dpo
Znalazlam czynne laboratorium i powtórzyłam badania z krwi.
Bhcg: 352 mIU/ml
Progesteron: 30.00 ng/ml

Kalkulator pokazuje przyrost Bhcg 174% czyli w normie, ale do mnie dalej chyba nie dociera..
Objawy: zmęczenie, sennosc, ciezkie piersi, szybko się mecze (bylismy na atrakcjach na zewnątrz I nie mogłam dlugo stać, choć zwykle mi to nie przeszkadza), duży apetyt

17maja
Wczoraj skontaktowała się ze mną położna z poradni czy robiłam test ciążowy, bo moja karta cyklu wskazuje na prawdopodobną ciaze.. gdy odpisalam z wynikami od razu skontaktowała się z lekarka, która dziś wystawiła mi wszystkie zalecenia odnosnie lekow.
Takze dzis oficjalnie ruszam z lekami.. z tym ze dalej to do mnie niedociera, że może się udać.
W głowie już tysiące myśli (bo znalazło się na nie troszke więcej czasu) i jak na złość dziś jakby objawow ciazowych brak - no poza ciężkimi piersiami..
Więc myśli w głowie coraz więcej, bo to bylprzy kazdym poronienia pierwszy objaw, że coś złego się dzieje..

Leki:
Accofil 1/3, acard 75, heparyna 0.4, encorton 10mg, luteina 100mg 2x2 + kontynuacja tego co bralam do tej pory..

Do tego co 2 tygodnie kontrola progesteronu i glukozy, co miesiąc tsh i ft4 i jeszcze morfologia co 9dni.. moje żyły nie będą mi wdzięczne..
W związku z tym powstrzymalam się dziś z powtórka bhcg..

Boże.. Ty wiesz.. jeśli rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..

18 maja, 22:52

33cs, 32dc, 18dpo

Wczoraj pierwszy accofil, dziś pierwszy neoparin - kłucie rozpoczęte. Zobaczymy na jak dlugo..

Dziś znów objawow ciazowych jakby brak i niestety pojawia się coraz więcej dziwnych myśli.
Chyba jedynym objawem dziś da ciezkie piersi i ich lekki ból przy dotykaniu + rano minimalne mdłości (ale chyba sobie wkrecam). Co mnie martwi - pojawił się bol krzyża, który kojarzy mi sie tylko z okresem :(
Dodatkowo mam wrazenie, że moja macica się nie powiększa- brak boli ala okresowych czy jakiegos klucia i też w dotyku czuje jakby nic się nie zmieniło.. powinno chyba się coś pojawić, prawda ?
Przez to oczywiście już sobie wracam biochem lub ciaze pozamaciczna..
Niemniej jednak niesmialo umówiłam wizytę do gina na następny piątek - tj. 2 tyg po pozytywnym teście (13dpo) A wg apki 5t4d. Czy nie za wcześnie?
Zobaczymy czy wytrwamy..

Boże.. Ty wiesz.. jeśli wciaz rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..