X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Najważniejsze by nie bać się jutra" Powrót po roku *
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Najważniejsze by nie bać się jutra" Powrót po roku *
O mnie: Gosia 24 lata, Od 2011 w szczęśliwym małżeństwie z miłością od pierwszej randki . Pracuje na dziale kontroli jakości , zajmuje się domem i dbam o męża Jestem już mamą , niebiańską małego Aniołka który odszedł 19 tc na imie jej Amelia
Czas starania się o dziecko: Przed poronieniem od 2012 obecnie 1 cykl starań
Moja historia: Dziecka pragnelam jak niczego innego , jednak zajsc w ciaze przy rozregulowanych cyklach bylo bardzo ciezkie. Mijaly miesiace, nastepnie kilkanascie msc a ciazy brak. Przestalismy sie starac zajelismy sie przeprowadzka , praca , ogolnie zyciem malzenskim. Po kilku msc, od "wrzucenia na luz" bylam w ciazy. Nareszcie .Brak ciazowych objawow oprocz sennosci , slodkosci i tkliwych sutkow. Ciaza zdrowa rozwijajaca sie dobrze.28.12.2014 19 tc bol ,krew szpital. Poronienie w toku , Lyzeczkowanie. 7.01.2015 pogrzeb coreczki. Nie znam przyczyny poronienia mozliwe ze sie nie dowiem. Czekam jedynie na @ , pozwolenie p. Doktor na spokojne starania, i gotowosc mojego meza
Moje emocje: Mysle pozytywnie o przyszlosci nadzieja , wiara , cierpliwość i miłość której jest wiele dla Nas dla naszego Aniołka i Kropeczki o którą zaczynamy walke !

8 lutego 2015, 23:38

Od czego by zaczac hmm.. Nie lubie niedzieli , szczegolnie jak zostaje w domu sama jak maz ma popoludniowa zmiane , a ja musze szukac sobie zajecia.
Dzis znalazlam wszystkie rzeczy dla mojej corki ,ktore dostalam od kolezanki. Pare ciuszkow , rozki, zabawki.. Maz wszystko schowal w dniu mojego wyjscia ze szpitala bym nie cierpiala jeszcze bardziej na ich widok.
Wyjelam wszystko i pierwszy raz obejrzalam od tamtego zdarzenia. Skladalam je usmiechajac sie przez lzy , jednak na to nie bylam chyba jeszcze gotowa musialam sie uspokoic i mialam je oddac ale schowalam wszystko spowrotem , zostawilam , za jakis czas przyda sie napewno :)

9 lutego 2015, 07:32

Niech to szlag .. ciagle czekam na ta cholerna @ a tej nie widac , mimo ze juz 7 tydz po zabiegu. :/ Chyba nigdy tak nie cierpliwie na nia nie czekalam . Mam nadzieje ze nie bede musiala jej sztucznie wywolywac jednak u mnie to mozliwe ..
Zreszta w czwartek wizyta u p. Doktor , ona juz bedzie wiedziala co ze mna zrobic , ja modle sie o to by jakims cudem moje cykle zrobily sie regularne, bo zwariuje :( Zastanawiam sie czy zleci mi zrobienie badan , jak nie to zrobie sama na wlasna reke , bo nie chce mi sie wierzyc ze moje poronienie to "przypadek" .

Czas na poranna kawe :)
udanego dnia !

10 lutego 2015, 23:09

Myślałam że jestem silna ze "już" radze sobie , okazuje się że oszukiwałam samą siebie ...
Za szybko chciałam żyć "normalnie" te wszystkie emocje znów się we mnie obudziły..

Brak sił tylko ból i tesknota ogromna jak ocean ktorej nic nie jest wstanie ukoić :(

12 lutego 2015, 16:18

Zielone światełko od pani Doktor jakoś pozytywne emocje u mnie wywołały :)
Dostałam luteine by wywołac @ i po niej możemy zacząć starania , hmm... nie bede się napinać na kolejną ciaże , bedziemy serduszkować na luzie a nóż widelec fasolka się pojawi :D

12 lutego 2015, 17:58

Tak sobie siedzę i przypomniało mi się że sniło mi się że byłam w ciaży , hmm zerknełam na znaczenie snu i wyszło że spełnienie marzeń i planów. Może jakiś proroczy sen i nie długo stanie się rzeczywistością :) . Nie wierzyłam nigdy w sny więc chyba pora zacząć

17 lutego 2015, 19:55

6 dzień z Luteiną
Ach jak te dni szybko lecą , już kolejny dzień przywoływania @. Troszkę to męczące ale wiem że cierpliwość popłaca i nadejdzie , nawet poczułam dziś ból miesiączkowy który mnie ucieszył i dał znak że już @ jest blisko hehe :D

Zakupiłam dziś termometr hm.. może to dziwne ale nie mieliśmy go odkąd wprowadziliśmy się do swego mieszkanka a teraz się przyda żeby kontrolować swoją tempke. Folik jutro zakupie i zaczne brać jak zalecała moja gin.
Ostatnie dni słoneczka wyłoniło tyle Mamuś z wózeczkami że szczerze zazdrość dusiła mnie w gardle , ale wiem że i ja doczekam się spacerków na początek z rosnącym brzuszkiem :)


Mam nadzieje że już nie długo ...!!

18 lutego 2015, 14:57

I przyszła @ tak jak wcześniej myślałam to nie jest pierwsza tylko już druga @ . Cykl 29 dni tak jak owu wyznaczyło i moja pani doktor powiedziała że może się pojawić 18 lutego i jeeest :D
Rozpoczynamy 1 cykl starań !!

Teraz spokojnie mierzenie tempki i serduszkowanie , może ten cykl , może kolejny kto wie ..

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2015, 16:31

18 lutego 2015, 16:26

Teraz siedze i rozmyślam kiedy rzeczywiście bedzie owulka .. według schematu z cykli to jakoś powinna być 15 dc , podobne wyliczenie dał mi kalendarz ovu że od 13-17 dc to beda te dni. Tak tak wiem że bez mierzenia tempki i obserwacji się nie dowiem ale może sobie jakoś to wszystko ogarne :)

Bedziemy serduszkować mniej wiecej w tych dniach z kalendarza (tylko już z obserwacjami) i może się uda..
Nie chce się specjalnie nakręcać że to już w tym cyklu , wtedy unikne rozczarowania jeżeli się nie uda .. doświadczenie życiowe jakim była strata mojej Córki nauczyło mnie pokory i cierpliwości. Także najważniejsze by serduszkowanie było miłością , pragnieniem a nie "zrobieniem" sobie dziecka..

Uff ale nabazgrałam ale jakoś mnie tak wzieło , no nic zmykam na cmentarz prosić corcie o wsparcie tam na górze by pojawiło się dla niej "ziemskie" rodzeństwo

23 lutego 2015, 18:43

Muszę na nowo zrozumieć swój organizm .. dopiero dziś w nocy przyszła prawdziwa @ te kilka dni to były tylko plamienia chyba zwiastujące nadejście tej @.
Od dziś zaczełam mierzyć tempke więc licze że troszkę mi pomoże , martwie się jednak że luteina nie przyniesie mi szczęścia w tych cyklach co mam ją brać ahh... zawsze coś

Serduszkowanie zaczniemy jak tylko @ się skończy co drugi dzień , nawet mój mąż jest pozytywnie nastawiony i czeka w gotowości . Cieszy mnie jego entuzjazm , może okaże się potrzebny w marcowym testowaniu . Oby ta @ była już ostatnią przez 9 msc zobaczymy ...

Ale czy tak będzie ? Matka natura jest nieprzewidywalna :)

24 lutego 2015, 19:32

Drugi dzień mierzenia tempki i trwania mojej @ .
Nawet z tym mierzeniem nie jest tak źle oby to weszło w moje nawyki :)

Jestem pozytywnie nastawiona na obecny cykl jednak nie mogę się nakręcać jeszcze bardziej. Ale jak tu się nie nakręcać kiedy się czegoś mocno pragnie ajjj ...
Odliczam dni do serduszkowania , żołnierzyki mojego męża czekają aż będzie czas... Ale no właśnie zawsze jest jakieś ale, czy to branie luteiny wyjdzie mi to na dobre , kurcze chyba za dużo kalkuluje .

No nic, okaże się wszystko w Marcu , a teraz pora szykowania do pracy niestety :/

Całuski !!!

25 lutego 2015, 18:53

3 dc i mierzenia tempki

Co za dzień .. rano przed końcem mojej pracy dostałam takich wzdęć że masakra ledwo wytrzymałam , a co do @ już nie obawiam się że mnie "zaleje" jak działo się to przed poronieniem poprzedniej ciaży. Teraz jest dużo spokojnie.
Kolejne coś co u mnie zawsze musi się stać to to że mój termometr się popsół ale mój kochany mąż poszedł i kupił mi nowy i jeszcze wysłał mnie na małe zakupy dla siebie żeby mi się polepszyło ahh kochany mężuś <3

Uwielbiam w nim to że potrafi powtarzać że kocha co 5 min fakt faktem wtedy kiedy jest czymś zajęty i nie poświęca mi uwagi to taka rekompensata hehe ;)

Do "dni" serduszkowania jeszczę trochę więc póki co nie skupiam się nad tym , okaże się. Zastanawiam się dlaczego dziś miałam aż taki spadek tempki , 2 poprzednie dni 36,4 a dziś 36 hmm.. byle to tylko chwilowe

25 lutego 2015, 20:06

Porada
Wiele Kobiet w tym ja , i pewnie nie jedna z Was niestety straciło swoje maleństwa, co było tragedią która pozostawi piętno na całe życie, nie zależnie na jakim etapie była ciąża.
Ze swego doświadczenia wiem że już życie z mianem osieroconej matki stało się zupełnie inne , wciąż przechodze w jakimś stopniu okres "żałoby" tylko jej ból jest znośny ale tesknota nigdy nie będzie mniejsza.
Jestem gotowa na bycie mamą ,ziemską mamą i wiele z was pewnie też myśli o kolejnej ciaży ale wciąż bardzo się boi czy jeszcze cierpi po "stracie" pierwszej.

-Najpierw musisz OSWOIĆ się z Przeszłością , żeby móc ŻYĆ Teraźniejszością i NIE BAĆ się Przyszłości !

Tak było w moim przypadku , i może chociaż dla jednej z was ta porada , to jedno zdanie coś wniesie do życia , w jakiś sposób pomoże to będę dumna ! Bo przecież każdy zasługuje na szczęście , na to najbardziej kiedyś Utracone ! :)

26 lutego 2015, 10:08

4dc
Dziś pożegnałam się z @ w najgorszym wypadku tylko do 21.03 .

Kilka dni wcześniej ustalałam sobie plan zafasolkowania w tym cyklu , jednak zrozumiałam że im bardziej wywieram na siebie presje by w tym cyklu się udało tym więcej negatywnych myśli że się nie uda , tak źle i tak nie dobrze. Więc nie będziemy się śpieszyć , lepiej przetrawie porażke jeżeli się nie uda , bo tego że się pojawi fasolka w obecnym cyklu nikt mi nie zagwarantuje niestety..

Mój Mąż obecnie myśli tak samo że lepiej być mile zaskoczonym niż okropnie rozczarowanym. Oczywiście nie rezygnuje z obecnegp cyklu i miłego owocnego serduszkowania ale dopiero jak za obserwuje śluz ten z tych "lepszych" bo teraz wiadomo jest sucho jak na pustyni :P
Na chwile obecną jesteśmy w abstynencji od serduszkowania heh wiem że już długo nie wytrzymamy i póki cykl trwa i trwać będzie my będziemy dużoo "uprawiać miłości" póki wiary o fasolke w tym cyklu nie zmieni przyjście @

Śluzie przybywaj :D



26 lutego 2015, 13:39

.... coś mnie naszło i postanowiłam do swoich obserwacji właczyć badanie szyjki , jak już siebie kontrolować raczej obserwować to chociaż w miare dokładnie , może pomoże :)
Śluz jest tylko mogłam go wyczuć przy badaniu , bo w pochwie uczucie suchości normalne po @ .

Co do moich temperatur to 1-2 dc 36,4 3 dc 36 a dziś 4 dc i 36,6 :D totalne wariacje a to dopiero początek

Największe zmiany które dostrzegłam w swoim organizmie po poronieniu to takie że wkońcu zaczełam czuć swoje jajniki , wcześniej kłócie jajnika było dla mnie nieznane , piersi które przed @ pobolewały pierwszy raz ! I @ która trwała połowe krócej , była prawie bezbolesna , a krwawienie o wiele lżejsze . To jak cud natury !

Chcę takich cudów więcej ;)

1 marca 2015, 19:10

7dc
Troszkę mnie nie było ale to dlatego że internet mi ukradli , no ale teraz jest okej :)
Wczoraj zaczeliśmy serduszkowanko , mimo że do tych właściwych dni jeszczw trochę czasu ale teraz jest bez spięć tak jak powinno :)

Dziś były urodziny córki szwagra , były tam dwie siostry jego żony . Jedna z mała kilkumiesięczną córką a druga już w 9 msc ciaży . A ja ciaglę zerkałam na obie i zastanawiałam się kiedy ja będę taka szczęśliwa ? Ehh... :/


Jak ja marze by teraz się udało

1 marca 2015, 21:43

no i dowiedziałam się że straciłam prace ahh.. jakies fatum na mnie wisi , mam wszystkiego dość :(

A myślałam że limit pecha już wykorzystałam !
Za co to wszystko co złe mnie spotyka ...

2 marca 2015, 18:52

8dc
Kiepski naprawdę kiepski dzień !
Rano przywitałam dzień jako bezrobotna , masakra mieszkanie na utrzymaniu ja bez pracy na dodatek małe miasto mało ofert pracy .. żyć nie umierać :/

Nawet straciłam zapał na starania , niby dziś serduszkowaliśmy dwa razy a ja wiem że to nic nie da bo wszystko jest jakieś teraz po świrowane :/
Tempka się ciagle wacha raz niżej raz wyżej i znowu niżej wariuje już , obserwacja śluzu też nic nie daje , bo po tym poronieniu cieżko mi go rozpoznać dokładnie , niby do południa był kremowy , póżniej chyba wodnisty bo czułam wilgotno wewnatrz ahh.. teraz nie patrze na śluz mimo że kilka godz mineło od <3 bo znowu nie rozpoznam albo pomyle coś ze sperma .. szyjka moja ciagle mam wrażenie że jest nisko ja pier... albo tak jest albo źle badam sama nie wiem . Badź mądry i pisz wiersze :/

Mam dość .. nie chce mi się już nic

3 marca 2015, 14:05

Feśka dziękuje za każe miłe słowa i za Twoje wsparcie :)

9dc
Dziś lepszy humor , nie ważna jest praca bo raz jest a raz jej nie ma taki mamy klimat ;)
Skupie się na tym cyklu może się uda , bo ciaża teraz jest ważna , zaobserwowałam śluz wilgotny więc szkoda by było marnować taką okazje :D

Trzeba poczekać na mężusia i hop do łóżka :P
Jajniki bolą chyba bo czuje takie pobolewanie , tylko coś mężusia nie mogę zaciagnąć do łóżka ehh.. :/

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2015, 17:16

3 marca 2015, 23:43

3 wpis dużo ale mam taką potrzebe ..

Pierwsza połowa cyklu .. ahh pewnie kilka z Was już ma dość czytania moich bazgrołów ale ja muszę , tak mi lepiej tymbardziej że jakoś sen nie chce przyjść. A w głowie ciągle myśli czy się uda ...

Rozmowa o staraniach z moim mężem , poważna , pełna obaw i rozczarowująca ponieważ moje nadzieje na ciąże zostały przy obecnym cyklu i w kolejnym . Na tym koniec .
Mój mąż powiedział, oznajmił mi że jeżeli teraz się nie uda i nastepnym razem (kolejny cykl) to następne bardziej odpuścimy bo kiedyś przecież nam się uda
Kiedyś ? Za Pół roku może za ROK , nosz kur... wiem że po nie udanym cyklu , przy kolejnym jest częściej większe parcie na ciaże ale nie chce poprostu odpuścić i czekać aż tak długo ROK Pół może DWA . Nie wiem co myśleć , co robić czy dać sobie czas dwóch cykli ? tylko dwóch ?

. Przecież nikt nie daje gwarancji że się uda w tym czy następnym cyklu ale póki jest nadzieja i wiara że się uda , nie chcę odpuścić :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2015, 23:44

4 marca 2015, 09:43

10 dc

Test owu zrobiony , mimo że negatywny to jednak jest blada kreska , a wczoraj było ledwo widać cień cienia . Hmm.. owulka powinna nie długo być (13-14 dc) licze na testy , oby mnie nie zawiodły
Bolą mnie jajniki , piersi są cieższę a tempka chwilowo poszła w góre (oby wróżyło to coś dobrego) ale już nie chcę się spinać poczekam aż test będzie pozytywny , dam mu wolne nie będę go nakręcać dziś na <3 może sam przyjdzie ;)

Czas na relax u mamci ;)
Ps.
Feśka jestem z Tobą myślami , staraj się myśleć pozytywnie . Napewno wszystko do końca będzie dobrze ;)

1 2 3