Pamiętniki Pamiętnik Nessy
Dodaj do ulubionych
1 2

16 marca, 11:16

21 dc
8dpi

U mnie kiepsko. Mam dola. Zdecydowałam się na iui i miałam nadzieję , że spokojnie poczekam do testowania. Po cichutko liczyłam ze się uda ale dziś już nie mam żadnych złudzeń.

W czwartek w nocy dostałam gorączki (38,5). I cala noc wymiotowalam. W piatek byłam u rodzinnego - nie przepisala mi nic bo po iui przecież mogę być w ciąży. Zbijac gorączkę apapem. Wczoraj doszedł ból gardła z prawej strony, na wieczór juz całe gardło bolało (lekarka mówi ze podrażnienie po wymiotach). Dziś boli lewa strona gardła i mam je jakby zaklejone. Gorączka nadal 37-38. Bola migdaly albo wezly. Sama juz nie wiem. Przynajmniej wymioty i częstomocz minęły (tylko w tą nieszczęsny czwartkowa nocke byly).

Jestem na zwolnieniu do poniedziałku, leżę w łóżku i zaczynam swirowac. Dlaczego ta choroba akurat teraz musiała się przypaletac :/ w takich warunkach iui poszło na marne :/

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca, 11:17

18 marca, 13:31

23 dc
10dpi

Jutro idę do pracy. Nie wiem co to będzie. Ogólnie osłabiona jestem.

Leczenie domowymi sposobami podziałało połowicznie:
1. Temp spadła do 36,9-37,2 - niżej spaść nie chce ;/
2. Wymioty, mdłości i częstomocz - brak od piątku.
3. Gardło - prawie ok.
4. Migdały/węzły - prawie ok.
5. Doszły dziś: zawroty i szybkie bicie serca.

Jeśli chodzi o cykl to - śluzu prawie nie ma, ale jak jest to jest białawy czyli taki jak przed @ ale ogólnie czuje się dobrze i nie boli mnie brzuch na @. Cały czas tylko czuje lewą stronę - niby jajnik (chociaż teraz myślę, że źle to interpretuję od samego początku i to może moje jelita dają mi znać, że coś jest nie tak).

W środę idę na betę - to będzie 12dpi i 10 dzień jak biorę duphaston. Według zaleceń lekarza wtedy mam ją zbadać. Stresuje się tym bo z całych sił chciałabym, żeby się udało a z drugiej strony rozum dobitnie podpowiada "kobieto nie łudź się!" ;/ to będzie moja pierwsza beta - nigdy jej nie badałam.

@ według mnie powinna być w piątek - sobotę. Chociaż przy wywołaniu owulacji pewnie się poprzesuwa.

Zupełny mętlik w głowie. Nie wiem jak dziewczyny mogą robić kilka razy iui i in vitro. Ja się chyba do tego nie nadaje ;/

23 marca, 12:04

1 dc

No i niestety. Zawsze to samo - nadzieja.
O tym, że nic nie wyszlo wiedziałam juz w poniedziałek, gdy nadal trzymała mnie choroba. W środę potwierdziła to beta. Dziś jak w zegarku przyszła @.

Ten cykl odpuszczamy. Musze się wyleczyć. Nie mam już gorączki ale choroba nie chce puścić. Katar, kaszel, ból pleców i gardła. Po kolejnej wizycie lekarskiej dowiedziałam się że muszę odwiedzić laryngologa bo moje migdaly są tragiczne i powinnam je usunąć.

Wiec plan na najbliższy czas wygląda tak:
1. Wyleczyć się z chorobska.
2. Wizyta u laryngologa.
3. Wizyta u endokrynologa - w końcu udało mi się załatwić
4. Mój - wizyta u urologa - moja gin nalega by to zrobił.
5. Drugie iui w kolejnym cyklu.
6. Zredukowanie stresu i myślenia w kolko o tym samym.
7. Pojawił mi się w głowie plan zmiany pracy - wiec to tez postanowienie.

Zobaczymy jak to będzie :)

A póki co piękne słońce u nas więc życzę wszystkim miłego dnia.

W tym cyklu na pewno mniej będę się tu pojawiać. Ale pewnie zrelacjonuje drugie iui.

29 października, 12:55

?? dc

Tak dawno mnie nie było tutaj :) musiałam odpocząć, odsapnąć, przetrawić wszystko jeszcze raz.
Jednak nie zrezygnowałam całkowicie z tego miejsca (forum i pamiętniki) - bo to skarbnica wiedzy i wsparcia :) tak bardzo pomagacie i jesteście życzliwe, zawsze można liczyć na Was - mimo, że się nie znamy to czuje się tutaj tak dobrze..

Miałam plany, coś się zmieniło, inne rzeczy stoją w miejscu. Ta moja piękna rozpiska post wyżej wygląda teraz tak:
1. marzec i kwiecień był tragiczny - przeziębienie za przeziębieniem, antybiotyk za antybiotykiem. później było całkiem znośnie :)
2. Laryngolog - wizyta była ale nic konkretnego z niej nie wyszło, bo na wycięcie migdałów na tę chwilę i tak się nie godzę.
3. Endokrynolog - wizyta była, tarczyca ładna, wyniki ok poza antyciałami - Hashimoto ale nie potrzeba narazie żadnych leków.
4. Urolog - nie było, mój się nie zdecydował.
5. 2 IUI - nie podchodziliśmy, po wielu dyskusjach stwierdziliśmy, że nie ma to sensu (moje amh jest za niskie, ciągłe przeziębienia, które osłabiły mój organizm, podejście lekarki też nie zachęcało nas do kolejnych prób).
6. Tu jest sukces - już nie płaczę za każdym razem kiedy dostaje okres, nie wiem (albo raczej nie zwracam na to uwagi) kiedy mam owulkę i czy w ogóle ją mam, nie myślę tylko o tym, że to ten moment w którym musimy się poprzytulać..
7. Zmieniłam pracę - mam więcej czasu dla siebie i męża i mniej stresów.

W sierpniu zmieniłam klinikę. Nowa p. doktor bez owijania w bawełnę powiedziała, że jeśli się godzimy to w grę wchodzi tylko ivf. Mimo marnych wyników amh była pozytywnie zaskoczona podczas badania mnie. Dostałam multum supli by poprawić jakość komóreczek i mój T. też dostał (chociaż tutaj pani doktor się nie czepiała wyników). Dieta bezglutenowa i bezlaktozowa min 3 msc dla mnie (moje niskie amh i antyciała tarczycowe prawdopodobnie wynikają z nietolerancji glutenu).

Czekam z niecierpliwością na 13.11. - wtedy mamy wizytę i wtedy będzie podjęta decyzja co do ivf - kiedy, co i jak. Strasznie się boje tego ale i jednocześnie jestem bardzo podekscytowana.

3 listopada, 11:44

?? Dc

Nie liczę dni. Oczywiście wiem mniej więcej w którym momencie cyklu jestem bo o tym zapomnieć nie idzie skoro przez ostatnie 2 lata ciągle na to patrzyłam.
2 lata.. od odstawienia anty, chociaż starania na poważnie (u mnie liczę je od momentu mierzenia temp i pierwszych badań hormonów) to 1,5 roku.. czas leci nieublagalnie. Przez ostatni czas mniej zajmowałam głowę rozmyślaniem o lekarzach, badaniach, ciąży a teraz im bliżej tej wizyty tym bardziej ta myśl krąży mi po głowie.
Nie mogę się jej doczekać ale zarazem boje się bardzo. Boje się, że nic nie ustalimy (a musze mieć plan działania żeby jakoś funkcjonować). Boje się obciążenia finansowego (oczywiście jak bardzo jest potrzebna gotowka to nic nie idzie tak jak powinno). Boje się tych badań przed procedura i całej procedury. Nie wiem jak ogarnę nowa prace z urlopami na wizyty a chorobowe z kliniki nie wchodzi w grę. No i przede wszystkim boje się, że to wszystko nie zakończy się tak jak byśmy chcieli.

Eh dziś mam jeden z tych depresyjnych dni.. może to ta pogoda a może po prostu zaczynam swirowac :/

7 listopada, 13:40

Umowilam wizytę na 13.11. z myślą, że niestety akurat będę mieć wtedy okres. Ale nie chciałam przesuwać tej wizyty o kolejne dni. A tu niespodzianka - wczoraj przyszła malpa ze zdwojoną siła. Aż z tego zdziwienia policzyłam dokładnie dni i wychodzi, że wczoraj był 22 dc. Przy moich regularnych miesiaczkach co 28-29 dni to jest bardzo duża różnica.
Ehh... zawsze coś nie tak..

Jak to dobrze, ze jeszcze tylko parę dni i będziemy wiedzieć co robić dalej. Oby wszystko szło z dobrym planem.

17 listopada, 14:34

Po wizycie.
Wszystko ok. Moje wyniki ok. Dieta bezglutenowa nadal. Suplementy nadal brać.
Wyniki mojego męża dobre - gdyby nie moje amh byśmy myśleli o iui. A tak w styczniu działamy z ivf.
Teraz jestem na antykach.

Staram się być spokojna i dobrze się przygotować psychicznie.
Wierzę, że będzie dobrze. Muszę wierzyć.
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)