Walentynkowa promocja w OvuFriend!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 24 lutego a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji - jesteśmy przekonani że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować. Sprawdź tabelę, co zyskasz w Premium TUTAJ

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 24 lutego 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Pamiętniki Po usunięciu jajowodów, dwie nieudane próby in vitro
Dodaj do ulubionych
1 2

20 października 2019, 11:12

Ostatnio dużo pracowałam, dwie soboty pod rząd, musiałam nadrobić wizyty w klinice. Wczoraj po pracy wybrałam się z koleżanką na zakupy. Dobrze mi to zrobiło:) Kupiłam trochę nowych ubrań na siłownie. W piątek byłam w bardzo złym stanie psychicznym, nawet miałam wyrzuty sumienia, że wprowadzam taką grobową atmosferę w domu. Myślę, że było to spowodowane między innymi tym, że w czwartek dowiedziałam się, że jedna z moich znajomych urodziła drugie dziecko. Zaczęłam się zastawiać czym są spowodowane decyzję Boga, że jednych obdarza takim szczęściem a inni, latami żyją w cierpieniu. Posiadanie własnego dziecka to zdecydowanie najpiękniejsza rzecz jakiej można doświadczyć, myślę, że nigdy nie umiałabym się pogodzić z faktem pozbawienia mnie tego :(

20 października 2019, 21:27

Ostatnio jestem w kiepskiej formie psychicznej, plan z fitnessem działa tylko na krótką metę. Pół weekendu przepłakałam, boje się, że mogę sama sobie nie poradzić z tematem. Mąż dzisiaj rozmawiał z bratem przez telefon, jego brat powiedział, że to przecież żadna tragedia. To jakby sztylet w moje serce. Jak ludzie nie rozumieją co to znaczy bezpłodność ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 października 2019, 22:00

26 października 2019, 19:30

21 dc
Gdzie ta owulacja? Czekam na owulacje, żeby móc zbadać komórki nk... W czwartek byłam w klinice sprawdzić czy jestem już po owulacji a tu nic... W pon muszę znowu iść na krew. Strasznie mnie to irytuję, że nawet dalszych badań nie mogę zrobić :( Mąż poprosił mnie żebym zbadała jeszcze tsh bo jestem bardzo płaczliwa. Myślę, że może mieć racje, ostatnio nie czuje się najlepiej. Robiłam dziś test owulacyjny i nic na nim nie widać. O co chodzi?!

31 października 2019, 14:00

26 dc
W pon byłam w klinice powtórzyć badania krwi, progesteron < 1, owulacji nadal nie było. W następny poniedziałek powtórka, tym razem pani dr zrobi mi usg żeby zobaczyć o co chodzi. Coś mam przeczucie, że zrobiła mi się cysta. Po badaniu krwi dostałam jakiś dziwnych bóli żołądka to chyba na tle nerwowym i wylądowałam na l4. Minął już prawie miesiąc a my nadal stoimy w miejscu. Poprosiłam o zbadanie tsh bo ostatnio mój nastrój nie był najlepszy. Może w pon dowiem się co wyszło z krzepliwością.

9 listopada 2019, 13:11

W poniedziałek w 30 dc byłam w klinice pobrać krew, zrobiono mi też usg, okazało się że jest dość spory pęcherzyk 23mm i albo jest to pęcherzyk owulacyjny albo mała cysta. We wtorek gdy były już wyniki okazało się, że LH jest wysokie i lada dzień dojdzie do owulacji ok.30-31 dnia cyklu czyli bardzo późno. Na ogół miałam owulacje w 17 dc. W 34 dc byłam umówiona na biopsje, strasznie się stresowałam, że wcześniej dostane okres i do badania nie dojdzie. Na szczęście się udało. Teraz ok 2-3 tyg czekania na wyniki. Z badań na krzepliwość okazało się, że wszystko jest porządku. Pani dr powiedziała, że czekając na wyniki możemy przygotowywać się do kolejnego transferu. Jeśli wyszły by podwyższone komórki nk dostane kroplówkę przed transferem, a jeśli wyjdzie jakieś zapalenie to do transferu nie dojdzie i będę musiała zaprzestać brania estradiolu. Może rozsądniej byłoby poczekać na wyniki biopsji, ale my jesteśmy niecierpliwi i nie chcemy tracić czasu tym bardziej, że klinika w grudniu na tydzień przed świętami nie robi już transferów. Nie sadziłam, że w tym roku będziemy mieli jeszcze szanse podejść do transferu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 listopada 2019, 13:13

6 grudnia 2019, 09:30

Dawno nie pisałam... Znam już wyniki biopsji- wszystko w porządku, żadnych zapaleń, komórki nk nie są podwyższone. Trochę mnie to "rozczarowało" bo liczyłam na to, że coś znajdziemy, zaradzimy i się uda. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na transfer blastocysty, żeby zobaczyć czy zarodki w ogóle się rozwijają (do tej pory transferowaliśmy dwudniowe zarodki). W poniedziałek rozmrożono 5 PN, w środę dostałam informacje z laboratorium, że wszystkie się rozwijają ale jeden z nich jest trochę z tyłu i pewnie nie dotrwa kolejnego dnia. Nie spodziewałam się tak dobrego wyniku. Klinika jest zdania, że tylko 25-50 % dwudniowych zarodków jest w stanie osiągnąć stadium blastocysty. Dziś transferujemy dwie z nich, resztę zamrozimy. Aż boje się marzyć, że mogłoby się udać jeszcze przed świętami.

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2019, 10:45

7 grudnia 2019, 11:10

Dwie blastki na pokładzie. Trochę mnie to wszystko zdziwiło bo w środę sytuacja wyglądała tak dobrze, że myślałam, że dwie blastocysty zamrozimy. Pani embriolog powiedziała, że jedna z nich pożegnała się w czwartek a dwie przestały się rozwijać i że mamy dokładnie taki wynik jaki chcieliśmy czyli dwie blastocysty. Jedna z nich nazwała wczesną a druga była już większa prawie wykuwająca się z otoczki. Tym razem mam dobre przeczucie, chce myśleć pozytywnie :) Po poprzednim transferze dużo płakałam nieznając jeszcze wyniku... Jestem strasznie śpiąca i głodna, najgorsze jest to, że mam apetyt na same niezdrowe rzeczy...
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)