Wielki TEST kobiecej płodności!

Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki

Rozpocznij test
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki W nadziei o lepsze jutro...
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
W nadziei o lepsze jutro...
O mnie: - Hiperprolaktynemia - Upośledzona tolerancja glukozy - nieznaczna IO - astma - niedrożność jajowodów
Czas starania się o dziecko: Od maja 2020
Moja historia: W styczniu 2022r. podjęliśmy decyzję o invitro z dawcą nasienia. Punkcja: ▪︎ 27 pobranych jajeczek ▪︎ 5 Śnieżynek ▪︎ 6 oocytów
Moje emocje: A są jeszcze jakieś?

2 lutego, 10:53

W sumie nawet nie wiem od czego zacząć..
Przypadkiem znalazłam forum później aplikację i zaczęłam czytać, czytać i płakać nad Waszymi utraconymi ciążami, nad utraconymi dziećmi.
To, że nie jestem sama, że nie tylko My mamy problem daje mi jakąś nadzieję.. tylko jaką?
On - brak plemnikow
Ona :
- 19.01.2022 - biocenoza ✅
- 19.01.2022 - pakiet wirusologiczny ✅
- 19.01.2022 - chlamydia, ureaplasma, mycoplasma ✅
- 25.01.2022 - w 4 dniu cyklu:
TSH 2.28
Ft3 2.96
FT4 0.98
LH 11.2
Witamina D3 20
Anty Tg 0
Anty TPP 0
AMH 3.24
Estradiol 36.6
FSH 5.8
- 31.01.2022 - Prolaktyna 52,47 ❌❗

I może nie byłoby tak źle z wynikami ( jeszcze nie konsultowałam tego z lekarzem) tylko ta witamina D3 i prolaktyna ( na reszcie się nie znam) to wczoraj przyszedł kolejny cios..
01.02.2022 - Sono HSG - niedrożność jajowodów.
Diagnoza - niepłodność.
Mogę zrobić laparoskopie ale czy jest sens?
Może lepiej od razu zdecydować się na in vitro z nasieniem dawcy?
Przepłakałam wczoraj prawie cały dzień. Nie wiem co robić... jestem szczerze załamana.. był już plan na inseminację z dawcą ale w tym wypadku to już chyba nie ma sensu...
Co robić? ..

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego, 10:58

3 lutego, 00:32

Czasem to ręce opadają...
Byłam dziś u lekarza bo chora jestem - zapewne zapalenie oskrzeli - przy mojej astmie to standard... I co? I jestem na kwarantannie bo lekarz wystawił mi skierowanie na test, mimo że w poniedziałek robiłam test przed badaniem na Sono bo jego zdaniem to covid a tamten test po prostu covida nie wykrył bo za szybko byl zrobiony.. ehh co się dzieje z tym światem... założę się że wyjdzie znów negatywny a ja znów musze cierpieć przy tym wymazie 😷🤧
Dużo rozmawiamy z mężem, po wczoraj zrobił się jeszcze bardziej opiekuńczy. Wiem, że jest moim wsparciem i mogę na Niego liczyć tak samo jak On.
Laparoskopia -> inseminacja -> in vitro -> laparoskopia .... I tak w kółko.
Ale coraz bardziej skłaniamy się ku in vitro, a laparoskopię najwyżej zrobimy później. Nie chcemy tracić czasu, oboje przekroczyliśmy magiczne 3 i 0. Po co czekać i to wszystko odwlekać? :)

Od dziś mam tabletki dopochwowo na tą infekcję... 14 dni... potem odczekam kolejne 14 dni i umówię się do kliniki na kolejną cyrologię i myślę, że już wszystko będzie dobrze... a wtedy już musimy być zdecydowani w 100%.

3 lutego, 21:33

Czuję się źle. Psychicznie i fizycznie.
Czekam na wynik testu ale co za różnica czy izolacja czy L4. Do tego doszła jelitowka - albo skutki uboczne leków.. 🤦🏽‍♀️
Kolejna ciąża w najbliższej rodzinie - oby wszystko było z dzieciątkiem dobrze - a mi... żal.
Ale cieszę się z tego, że jestem w domu i nie muszę udawać przed światem, że jest wspaniale. Dobrze mi w domu.

7 lutego, 15:39

Zmiana lekarza bo nasza Pani doktor ma grafiki tylko na jeden dzień w tygodniu i to jeszcze w godzinach rannych co nam kompletnie nie odpowiada.
Zobaczymy co przyniesie Nam ostatni dzień lutego. 😊

10 lutego, 18:41

Jutro ostatni dzień L4 i od poniedziałku do pracy.
Umówiłam się na 25.02 na badania glukozy i insuliny 3pkt, mam nadzieję, że moje obawy co do insulinoodporności się nie potwierdzają.
28.02 idę do endokrynologa/ginekologa mam nadzieję, że to będzie strzał w 10 bo mimo wszystko poprzednia Pani doktor miała w sobie coś takiego, że mnie od niej odpychało mimo, że mąż za każdym razem mówił, że wydaje mu się fachowa.
Zastanawiam się czy powinnam jeszcze sama zrobić jakieś dodatkowe badania nim pójdziemy tego 28 zdecydowani na in vitro?
Oprócz tej glukozy i insuliny zrobię jeszcze prolaktynę i tsh. Czy powinnam zrobić coś jeszcze? Przyjmę wszystkie rady w komentarzach bo nie ukrywam forum mnie trochę przeraża tam jest tyle skrótów, których nie ogarniam.
Może ktos poleco jakąś suplementacje?
Biorę witaminę D 2000 i od jutra niepokalanek.
Ps. Brałam Ovarin ale niestety zawiera witaminę D3 a niestety biorąc samą D3 nie można łączyć z supl. które ja zawierają. W sumie może można ale nie rozmawiałam o tym z lekarzem... zapomnialam.. eh

Oby Nam się wszystkim udało. 🥰

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lutego, 18:44

11 lutego, 14:01

Dziś jest ten gorszy dzień. Dzień płaczu i zwątpienia. No bo dlaczego akurat ja musze być niepłodna a mąż bezpłodny? Tośmy się dobrali... dwa wybrakowańce...

12 lutego, 12:55

Syla87 i Misiaa - dziękuję, naprawdę dziękuję Wam, zapewne same wiecie jaką siłę może mieć z pozoru zwykły komentarz.
Wczoraj poczytałam trochę o stosowaniu borowiany myślę, że warto spróbować. :)
A dziś.. dziś jest piękne słońce, humor dobry, w ciele spokój i mam nadzieję, że będzie tak do końca dnia bo idziemy do rodziny gdzie X jest w ciąży.
Nie damy się zwariować!
Dużo siły dla Was ❤

23 lutego, 22:47

Trochę mnie nie było.
Ciąża w rodzinie- już się prawie oswoiłam.. czasem tylko żal bierze. Ale sama z chęcią bylam ich 2x odwiedzić i czasem pisze i pytam o zdrowie, więc chyba jest ze mną ok. :)
W piątek na insulinę glukoze tsh i prolaktyne 💪
Jestem ta pie******* oazą spokoju na tym jeziorze (ah muszę się tego tekstu nauczyć na pamięć aby w sytuacjach krytycznych powtarzać go w kółko) ;)
A w poniedziałek do dr M.

Oby się Nam wszystkim udało😍

25 lutego, 12:18

I po badaniach :)
9 fiolek z krwią mi zabrali, sporo tego, jeszcze dzisiaj będą wyniki wiec oczekuje w napięciu - cukier na czczo 100.
Tak się bałam tej glukozy a tu lajcik:)
ALE! Przed podaniem glukozy sprawdzali mi cukier z palca - jeruna jak to boli!!! 🤣

25 lutego, 20:44

Tsh 1.1
Prolaktyna 52.11
Glukoza 88 / 178 / 142
Insulina 8,7 / 73,9 / 61,5

Tak, prolaktyna masakra a reszta? Czy ktoś się na tym zna i mi powie co z tą glukoza i insuliną?
Bo do poniedziałku oszaleje chyba z niepokoju :(

28 lutego, 21:00

11 dc
Dostałam Bromocorn 1/2 tabletki na noc na prolaktynę a w 20 dc jadę na usg i zaczynamy!
Nie spodziewałam się...
Myślałam, że będzie ponowna cytologia, dodatkowe jakieś badania a tu pytanie "Kiedy Państwo chcą działać?" - "Jak najszybciej " padła z naszej ( no dobra z mojej ) strony odpowiedź, następnie badania na toxoplazmoze i różyczkę, ankieta u embriologa z informacją, że dostaniemy na emaila wszystko i co? I nie dojechaliśmy do domu i już wszysyko na emailu.
Powiem Wam, że jestem zszokowana, że to tak szybko poszło a wizyta u Pana doktora (pierwsza) była ekspresowa.
Najgorsza jest umowa... nic mi to nie mówi mimo iż czytamy i czytamy.
Czy ktoś nam coś może jeszcze podpowiedzieć? Bo stymulacja zacznie się za ok 2,5 tygodnia!!
Przerażenie miesza się z radością. Musi się udać, musi. 🥰🥰

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego, 21:01

1 marca, 18:25

12 dc
Jest stres.
Nie mogę się na niczym skupić.
Dawca wybrany.

Rubella IgM 0.246
Rubella IgG >> 500
Toxo IgM 0.276
Toxo IgG << 0.130
Prosiłam położna o konsultacje bo te badania to czarna magia ale ponoć wszystko jest ok 😊

Oby Nam Wszystkim się udało 🥰

4 marca, 13:31

15dc

Przyznam się.
Rzuciłam iqosa. Od 1.03. Może późno ale najważniejsze, że się udało. Bo się udało! Nie dam się! ( ale i tak lubię palic haha )

3 noc horroru, nie mogę spać. Budze się milion razy co np 10 min 40 min.... po prostu otworze oczy popatrzę co się dzieje, spojrze na tel i idę spać. Coraz bardziej wściekła zmęczona..
Musze melisę wypić może będzie lepiej.

5 marca, 09:51

16 dc
Łaskawie kupiłam sobie meliskę i wypiłam pod wieczór. Budziłam się kilka razy ale to niewiele w porównaniu do ostatnich nocy :) w końcu łaskawie się wyspałam :)
Nadal jem dużo warzyw - juz nie mogę na nie patrzeć haha no i unikam jasnego pieczywa (wczoraj zjadlam kawałek weka bo się zapomniałam ) :)
A w środę 20dc i USG. Najgorsze że nie do mojego lekarza tylko do ex lekarza i nie wiem czego się mam spodziewać bo chyba to noe ona mi ustali przebieg stymulacji i recepty wypisze? Może jeszcze będę musiała. Na kolejną wizytę przyjechać przed 2dc ?
Ahhh

7 marca, 05:25

Po przeczytaniu wczorajszego komentarza się przestraszyłam i umówiłam się do diabetologa. Jutro na 12:00 mam wizytę, więc trzymajcie kciuki już dziś abym dostała urlop na jutro.

Edit:
Mam urlop uff

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 marca, 12:51

8 marca, 13:36

ZAŁAMIĘ SIĘ CHYBA ;(
A więc jestem po wizycie:
1. Tarczyca jest śliczniutka i piękniutka, wyniki okej, nie ma stanów zapalnych, wymiary okej

ALE
Diagnoza E16... upośledzona tolerancja glukozy i nieznaczna insulinooporność..

Dostałam Metformax 500 1 tabl na wieczór przez 7dni następnie 1 rano jedna wieczorem.
Kontrola za 3 miesiące chyba, że zajdę w ciążę to w 5/6 tc mam odstawić metformax, zrobić krzywą cukrową i przyjść na kontrolę.

Najgorsza jest dla mnie dieta.
Ogólnie mam wybiórczość pokarmową a tu się okazuje, że mam jesc wszystko czego wręcz nie cierpię! (Ale mam deja vu przy pisaniu tego zdania:o )
Herbata i kawa bez cukru ✅ (od ok tygodnia może dwóch nie słodzę)
Słodycze ✅ (zawsze malo jadłam)
Nie pic soków i kompotów ✅ da się zrobić
1 garść owoców na dzień ✅ Oki
Pieczywo - chleb razowy, żytni, orkiszowy ✅ przyzwyczajam się już
Unikać bułek ❗❗❗❗❗ ale jak to?! A mogę grachamki jesc??? 😭
Unikać ziemniaków ❌❌❌❌ za jakie grzechy?! 😭
Ciemne makarony kasze (ryż jest ok) 🤮
Mleko 1 szklanka na dzień woec spoko będzie do kawki✅
Kluski kopytka naleśniki i pierogi mam zakaz 😭😭😭
Ryby niewedzone mogę i mięso ale mięsa nie jem
Mogę jesc nawet do 1kg warzyw najlepiej wybierać zielone.
No i powinnam mieć 5/6 powilkow dziennie co 3h tylko jak? Tylko co?
Jest śniadanie obiad kolacja a co jesc poza tym? Dla mnie to jest czarna magia... 😭😭😭

8 marca, 13:45

Takie podsumowanie powyższego
Hiperprolaktynemia - Bromocorn 0,5 tabl wieczorem
Upośledzona tolerancja glukozy i nieznaczna insulinooporność - Metformax 500 2 tabl/nd
Niedobór wit D3 - tabl 4000
Niepokalanek 1tabl/nd
Astma - Symbicort
Folian 1tabl/nd
Mam brac jeszcze pragna start ale nie wiem czy mam folian odstawić... zapomnialam zapytać..
A jutro na Usg ciekawe co się dowiem.

9 marca, 21:20

20dc
Usg trwało ja wiem? 10 sek? Pani dr powiedziala ze wszystko ok i od 2dc zaczynamy dziennie 1 zastrzyk rano Bemfola 150 i tak przez 6 dni.. w 7dc mam przyjechać na usg.
Ale kuźwa! Serio te kliniki są tak oszczędne w słowach? O wszystko sama musze pytać? Gdyby nie internet to bym o gó**** pytała.
I jeszcze pytam kiedy transfer czy od razu? A ona ze nie ze lepiej nastawić się że za miesiąc albo później to pytam czemu a no bo wysokie jest AMH (3.24) I prawdopodobnie albo i napewno dojdzie do hiperki... serio? To czemu tydzień temu usłyszałam że mam super AMH u możemy działać? O co tu kurde chodzi? -.-
Pytam jakie objawy hiperki i ogólnie stymulacji
To mówi mi No bol brzucha ale tak może być (myśle oho dobrze ze pytam bo bym panikowala) ja mówię, a takie gorsze, że w razie co do szpitala? To mi mówi no ból brzucha, gdziestam płyn się zbierający no i może nawet dojść do zgonu... serio? Pragnąc dziecka robiąc wszystko ona mi o zgonie mówi. Szok. Na następny raz idę do Pana M. Może coś łaskawie więcej będę wiedziala...

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca, 21:24

12 marca, 11:22

23 dc
Właśnie wyjęłam ulotkę z zastrzyków, żeby trochę poczytać i nie dość, że czuję się jakbym mapę miała w dłoniach (taka wielka) to jeszcze z nerwów zaczął mbie boleć brzuch...
Martwię się bo od 2 dni mam katar aż mi się nos zatyka, gardło mnie pobolewa i dziś już flegma zaczyna się zbierać.
Boże co robić?? Pije szałwie i jem tabletki na gardło do tego smaruje się balsamem konopnym rozgrzewającym ale co jeszcze? Przecież na dniach zaczynam zastrzyki!!

Chciałabym mieć naturalny transfer... nie che mrozić. Nie chce czekać. Już nie.

Tez tak macie, mimo ze wiecie ze nie ma szans na naturalna ciążę to zawsze w trakcie usg jesteście w napięciu i oczekujecie słów "to cud, jest Pani w ciąży ".. ja mimo, że mam obustronną niedrożność i mąż jest bezpłodny zawsze mam ta nadzieję.



Już wiem!!! Już znalazłam o co chodziło Pani dr...

"Analiza danych dotyczących niemal 83 tysięcy pacjentek poddanych leczeniu metodą zapłodnienia in vitro wykazała, że rezygnacja ze świeżego transferu może być korzystna w przypadku kobiet, u których pobrano 15 lub więcej oocytów. Odsetek żywych urodzeń dla transferów i kriotransferów wynosił w tej grupie odpowiednio 48% i 52%, tak więc był trochę wyższy w przypadku pań, u których transfer odroczono. Jednakże w przypadku pacjentek, które słabiej odpowiadały na stymulację i podczas punkcji uzyskiwano 14 oocytów lub mniej, transfer świeży dawał lepsze rezultaty niż jego odroczenie, zarówno jeśli chodzi o odsetek uzyskanych ciąż, jak i żywych urodzeń. Według naukowców w takim przypadku, jeżeli nie ma konkretnych wskazań do rezygnacji ze świeżego transferu (na przykład zespół hiperstymulacji, nieprawidłowe wyniki badań krwi czy niedostateczne przygotowanie endomentrium), nie należy tego robić, chociażby ze względu na ryzyko zwiększenia stresu u pacjentki, która na kriotransfer musiałaby czekać co najmniej miesiąc lub dwa i często po raz kolejny przyjmować leki hormonalne."

Oby było mniej niż 15 i oby nie było hiperki. Bardzo chciałabym świeży transfer.
Dziś depresyjne.
Wieczorem Dzień kobiet wiec może coś się człowiek wyluzuje. Miałam chęci na wino ale przy Metformaxie nie można więc dupa blada.

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca, 13:15

14 marca, 05:10

25 dc

Od soboty mam takie psm jakiego juz dawno nie miałam... chodzę wściekła, kłótliwa i płaczliwa. Do tego tak mi twarz wysypało jakbym miała 16l.
Podejrzewam, że oprócz psm są tu nerwy... I to ogromne... w końcu oczekujemy na 2 dc.
1 2 3