Pamiętniki Walka o Bobo.
Dodaj do ulubionych
1 2 3

8 marca 2014, 20:44

Juz sama nie wiem co myslec o testach owulacyjnych i po co je jeszcze robie. Przeciez golym okiem widac ze sa do dupy. Testy robie od kilku dni i do wczoraj wszystkie byly calkowicie negatywne. Ale wczoraj rano zrobilam kolejny test i druga kreseczka byla tylko troszke jasniejsza od tej kontrolnej, myslalam ze teraz bedzie sie juz ladnie sciemniac ale gdy powtorzylam go o 14- tej to ta kreseczka byla duzo jasniejsza od tej porannej a na wieczornym tescie bylo juz tylko widac cien cienia. Dzisiaj zrobilam 5 testow i tylko na jednym z nich bylo widac lekko rozowa kreseczke. Test na ktorym byla kreska byl zrobiony o godzinie 14- tej ale dwa wczesniejsze i dwa pozniejsze wykonane testy kresek nie mialy, wiec co jest grane??? Widze ze te testy to tylko wyrzucanie pieniedzy w bloto a czlowiek sie stresuje :-(

8 marca 2014, 22:34

Kurcze wyczytalam ze branie lekow wyreguluje owulacje a do tego leki wysuszaja sluz pldny :-( A ja przez to moje przeziebienie juz od paru dni faszeruje sie lekami :-( Cos czuje ze zawalilam cykl :-(

9 marca 2014, 11:42

Dzisiaj wrescie mam na wykresie normalna temperature no i co najwazniejsze nie mam goraczki ktora zaburzyla mi dwa dni mierzenia. Czuje sie tez juz dobrze i po za katarem nie widac ze chorowalam. Dzisiaj planuje kolejne przytulanki z mezem, zastanawialam sie kiedy lepiej sie za nie zabrac -popoludniu czy wieczorem ale chyba wieczor bedzie lepszy :-)

9 marca 2014, 12:38

Wlasnie zrobilam test i jest druga kreseczka, co prawda minimalnie jasniejsza od kontrolnej ale jest :-) O 16- tej powtorze jeszcze raz test ale cos czuje ze zbliza sie owulka. Zwlaszcza ze pobolewa mnie lewy jajnik. Kurcze zapomnialam jak to jest, ile godzin od pozytywnego testu jest ta owulacja??? Matko ja to mam glowe, musze poszukac w necie co o tym pisza bo nie da mi to spokoju. Synek spi i namawiam meza na przytulanki juz teraz ale ten sie uparl na ten wieczor i pewnie nie uda mi sie go przekonac :-( Ech on momentami jest taki typowy niemiec co to jak sie na cos umowimy wczesniej to nie ma juz zmian. I tak jak wczesniej uzgodnilismy ze przytulamy sie wieczorem to teraz tak bedzie i nic nie zmieni...Ordung muss sein...

Ech teraz juz nic nie zrobie, biore sie za obiadek...

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2014, 13:27

9 marca 2014, 13:26

Udalo sie ;-) Moj kochany mezus przemyslal sytuacje i zgodzil sie na szybkie Twiki ;-) Hehe moze i moj uparciuch juz na niemieckich papierach jest ale jednak sercem polak :-)

Hm przeczytalam ze od pozytywnego testu owulacja moze wystapic po 24-36 godzinach. Tak ze zapobiegawczo jutro wieczorem tez beda przytulanki, ale tym razem juz spokojnie i romantycznie :-)

Ech edytuje bo chcialam jeszcze napisac ze nie wiem kiedy na ovufrend wpisac przytulanki. Jako ze nie ma pozycji: popoludniu :-( Wpisalam wiec ze to bylo rano ale musze pamietac ze nie do konca tak bylo ;-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2014, 13:26

9 marca 2014, 16:37

No i znowu zgupialam, wlasnie powtorzylam tescik i jest tylko cien cienia. Hm ciekawe jaka kreska bedzie wieczorem...


Kurcze jaka sliczna pogoda az sie niechce siedziec w domu. Bylismy z mezem i synkiem na szybkich zakupach. Mezus kupil sobie buty a my z synkiem dostalismy po filmie Blu- ray. Ja wzielam film pt: 3096 Dni a maly dostal Kubusia Puchatka :-) No nic uciekamy na dwor :-)

10 marca 2014, 11:04

Zapomnialam wczoraj wieczorem powtorzyc test owulacyjny. Dzisiaj rano tez go nie robilam ale czuje ze dzis jest ten dzien. Mam mega duzo sluzu rozciagliwego a jajniki raz jeden a raz drugi daja o sobie znac. Z tym ze lewy pobolewa mocniej wiec pewnie z niego peknie jajeczko....

Uciekam z synkiem na spacer bo pogoda przepiekna i szkoda marnowac czas na siedzenie w domu :-)

10 marca 2014, 14:26

Zrobilam test i sa dwie piekne rowne kreski tak ze owulacja jest tuz, tuz. Hm a moze wczoraj wieczorem test tez bylby juz pozytywny??? Lewy jajnik boli coraz mocniej a prawy zamilkl.

Czekam az synek sie obudzi, zjemy szybko obiad i uciekamy na dwor zeby juz dzis nie myslec, nie stresowac sie i nie skupiac sie nad tym co sie dzieje z moim cialem....Pelny luzik ;-)

10 marca 2014, 22:34

Kurcze znowu mam zagadke. O 19- tej zrobilam tescik i przed chwila powtorzylam go jeszcze raz ale znowu jedna kreska jest nieco jasniejsza od tej drugiej kontrolnej. Czyli testy negatywne :-( I gdzie sie podziala ta moja owulacja :-( A moze juz byla pomimo negatywnych testow... Ale jajniki nadal bola, wiec pewnie dopiero bedzie. ...Ech pogubilam sie :-( No ale, nic przeciez nie zrobie. Przytulanki chyba ostatnie w tym tygodniu (bo mezusia rozklada grypa) byly wiec jestem spokojniejsza i wierze ze plemniki jakos doczekaja sie jajeczka. Niech sie dzieje wola nieba ;-)

11 marca 2014, 14:06

Znowu zagadka, test przed chwileczka wykonany znowu jest pozytywny ;-) Czyli owulacja jeszcze bedzie, albo juz trwa, ale jajniki juz tak nie bola jak wczoraj....Ech mam to w nosie koncze staranka w tym miesiacu i czekam do dnia @ modlac sie zeby sie nie pojawila. Tylko ktory to bedzie dzien? Cholercia moje cykle sa przewaznie 30-35 dniowe. Ale jakie beda teraz po clo???

Kurcze teraz jest mi trudniej, przed pierwsza ciaza tak sie nie stresowalam tym wszystkim. Chcielsmy dziecko i bardzo przezywalam dni w ktorych porzychodzila @ ale wczesniej po za przytulaniem nie obserwowalam tak swojego ciala. Cykl w ktorym zaciazylam byl taki fajny. Ot wzielam clo potem byly przytulanki w te dni ktore wyznaczyla ginka a zaraz po nich wyjechalismy do pl na cale dwa tygodnie. A tam tyle sie dzialo ze nawet czasu nie bylo zeby myslec. Po powrocie zrobilam test i byly juz dwie krechy. A teraz myslenie, gdybanie, testowanie, mierzenie temperatury a i tak pewnie nic z tego nie bedzie....

12 marca 2014, 20:05

Hura tempka poszla w gore czyli juz po owulacji. Ufff koncze z testowaniem i czekam na @ albo mila niespodzianke.

Dzisiaj prawie caly dzien spedzilam z synkiem na dworze. Rano spacerowalismy po parku, karmilismy kaczuszki i biegalismy za pilka a po obiedzie poslismy z synkiem na przystanek pociagu miejskiego po tatusia a potem wszyscy troje na pierwsze w tym roku lody. Tam spotkalismy kolezanke z dziecmi wiec wszyscy poslismy na nasz osiedlowy plac zabaw. Do ktorego doszedl nasz kolega ( maz kolezanki). Tak ze my sobie pogadalismy a nasze dzieci pobawili sie w swoim towarzystwie :-) A ze pogoda piekna to tez umowilismy sie na jutrzejsze spotkanko. Tak ze sie ciesze bo wtedy tyle nie mysle wiadomo o czym ;-)

13 marca 2014, 09:17

Owu frend wyznaczyl mi dzien owulacji. Tak jak myslalam i czulam byl to 16 dc. Dzien przed i w dniu owulkii bylo serduszkowanie wiec ciesze sie ze niczego nie przegapilismy, ech teraz trzeba czekac iu liczyc na szczescie...

Poki co nadal pobolewa mnie brzuch chociaz teraz juz nie tak mocno jak rano, ciekawe dlaczego??? Kurcze a moze jajeczko nie peklo i porobily sie torbiele??? Czy wtedy tez mialoby sie podwyzszona temperature??? Kurcze ale panikuje....

14 marca 2014, 22:04

Kiepsko sie dzisiaj czuje. Boli mnie brzuch, zoladek a co gorsze ciezko mi sie oddycha. Tak mnie zapycha w mostku. Nie zjadlam niczego co by mi moglo zaszkodzic wiec kompletnie nie wiem co jest grane...

16 marca 2014, 19:00

Dzisiaj jest 22 dc. Kiepsko sie czuje, nadal pobolewa mnie brzuch a co gorsza mam takie jakby skurcze. Do tego jestem jakas slaba i zmeczona pomimo ze urzadzilam sobie popoludniowa drzemke. Wczoraj bylismy na urodzinkach Filipa ale dlugo nie siedzielismy ze wzgledu na Maximilianka .Tam tez bolal mnie brzuch. Ech a temperatura spadla juz totalnie chociaz nadal mam jeszcze nadzieje ze to przejsciowe i jeszcze wybije w gore... W sumie to ona juz tak od 3 dni leciala w dol najpierw z 37- na 36,9, potem na 36,8 a dzisiaj totalnie spadla do 36,6. Ciekawe jaka bedzie jutro. Bo chyba nie mozliwe zeby juz jutro @ przyszla. Tak sobie mysle za jak w ciagu 2-3 dni temperatura sie nie podniesie to juz w tym cyklu nie mam na co liczyc...No nic, czekam...

16 marca 2014, 21:49

Ech wlasnie wyczytalam ze jak po owulacji tempka spada to znaczy ze pecherzyk sie nie zaplodnil :-(

17 marca 2014, 08:11

Hura tempka wystrzelila w gore :-) Boze zeby to bylo to na co tak dlugo czekamy....

17 marca 2014, 21:16

Rip+? - Mnie towarzystwo mojego synka tez bardzo pomaga, nie wiem co by teraz ze mna bylo gdybym go nie miala. On, jego obecnosc, jego usmiech i dziecieca ufnosc daja mi sile do walki. Wierze ze skoro raz sie udalo to teraz tez sie uda... Przy synku zapominam o starankach, nie spinam sie tak i nie placze po katach jak dawniej...Jestem silniejsza bo mam juz dla kogo zyc :-)

18 marca 2014, 13:25

Czas sie dluzy , czekam i coraz bardziej sie nakrecam. Tak bardzo ze wczoraj zrobilam test ciazowy chociaz wiadomo ze duzo za wczesnie. Nawe jesli jest fasolka to w 23 dc test jeszcze niczego nie wykarze. No ale tak to jest jak sie nie potrafi byc cierpliwym....Dzisiaj rano byla u mnie kolezanka ze swoim 1,5 rocznym synkiem tak ze chlopcy sie bawili a my nieco sobie porozmawialismy- na ile sie to da zrobic przy dzieciaczkach ;-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 marca 2014, 13:24

18 marca 2014, 20:50

Ostatnio jestem czesto zmeczona. Nie wiem czy sobie to wmawiam ale juz trzeci raz popoludniu gdy synek spi, ja tez urzadzam sobie drzemke. Zazwyczaj wtedy zawsze cos robie, gotuje, prasuje itp bo roboty zawsze jest a przy malym dziecku nie zawsze da sie na spokojnie porobic ale teraz nie mam na to sily, oczy mi sie same zamykaja wiec tez sie klade i zasypiam...A moze to przez ta brzydka pogode..

19 marca 2014, 10:19

Kiepsko sie dzis czuje, jest mi zimno i nie mam totalnie sily. Najchetniej bym spala... Mam nadzieje ze sie teraz nie pochoruje :-( Zrobilam kolejny tescik i oczywiscie negatywny. Tempka nadal wysoko ale pewnie jutro bedzie juz pomalu spadac zwiastujac @ :-(
1 2 3