Mamy już wyniki inhibiny b wynosi 70 pg/mg co jest wartością obniżoną ale nie tragicznie niska ( jes to jedno jadro więc jeśli przy 2 jądrach byłoby to 140 to nie ma tragedii)
Maz jednak dalej upiera się że zmieni lekko dawki suplementów ( chat mu podpowiedział) i spowrotem wróci do wyników 10 mil / ml co daje większą szansę.
Ja uważam że jeśli coś poszło nie tak przez te 6 miesięcy to nie ma sensu dalej drążyć tematu.
Chciałabym abyśmy się zapisali już do kliniki na in vitro bo to i tak nie jest tak od ręki a na punkcję czeka się kilka miesięcy ( badania itp). Więc dalej możemy próbować naturalnie ale mieć opcje b . On jednak upiera się że ja przesadzam , że na dziecko się czeka itp tak jakby chciał mnie przekonać że to ja przesadzam i on jest zdrowy ...żebyśmy dali sobie jeszcze ten rok czasu albo chociaż kolejne 3 miesiące i dopiero się zapisywali a nie tak szybko .
Ja nie wiem już co myśleć bo z jednej strony mogę poczekać a z drugiej pewnie i tak nie będę w coazy w tym czasie więc po co się męczyć psychicznie skoro można działać.