SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Męskie sprawy Bardzo kiepskie wyniki nasienia a happyend :)
Odpowiedz

Bardzo kiepskie wyniki nasienia a happyend :)

Oceń ten wątek:
  • Yahu Autorytet
    Postów: 2393 5304

    Wysłany: 5 stycznia, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam gdzieś screena z tego naszego bociana, może znajdę

    👩🏼33🧔🏻‍♂️36
    AMH 3,58 (07.21)→ 3,15 (04.22)→1,65 (08.23)→1,8 (05.25)→2,6 (11.25)
    ❌ V R2 - hetero / MTHFR-hetero / PAI-1 homo / alloMLR 0%
    ✅ kariotyp, genotyp Bx -2DS2, -2DS3, urea
    ✅ histeroskopia + CD138 (0/10)
    ✅HSG (RTG) - wodniak? - NIE MA

    I IVF
    → 09.23 krótki protokół →💉GonalF, Orgalutran → 8🥚→ 7xMII→ PICSI →2❄️
    →17.10.24 - I FET 2BC, CN, AH
    β: 7dpt 28,1 ; prog 36,51 | 9dpt 29,4 | 11dpt 8,1 ❌
    →27.01.25 - II FET 2BC, CN, AH, EG, prog 44,2 ng/ml
    β: 7dpt <2,3, prog 5,5 | 9dpt 0,3 ❌

    II IVF
    →06.25. dł. protokół 💉Decapeptyl, Rekovelle, Menopur → 6🥚→ 3xMII→ Ca2+, FC, PICSI
    →12.07.25 III ET 2-dniowców 5A+4B
    β: 9dpt 2,7; prog. 13,05 | 11dpt 1,0 ❌

    III IVF
    →12.25 protokół PPOS 💉GonalF, Menopur 💊Provera→ 20🥚→ 10xMII → PICSI → 4❄️4BA, 4BB, 4BC, 2BB🍀

    ✨Cierpliwość jest drogą do spełnienia celu ✨
  • Sikoreczkaaa Autorytet
    Postów: 2374 2716

    Wysłany: 5 stycznia, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyobraźnia jest mi bardzo przykro. 😞 Nie ma słów które można byłoby napisać. 😞

    Starania od 06.2022

    👦
    ciężka oligospermia - brak przyczyny 🔴 hormony, genetyka,usg OK.
    👩
    torbiele w piersiach 🔴
    cykle regularne 27 dni potwierdzone owulacje, niski progesteron 7dpo
    hormony 3dc 🟢
    udrożniony jajowód🟢
    TSH 2,8 ➡️ Letrox25 🔴
    I INV 10 komórek ➡️ 3 ❄️4BA 2x2BB

    Transfer 4BA 💚
    6dpt beta 35 prog 29
    8dpt beta 112 prog 35,5
    12dpt Beta 513 prog 36,7

    Sanco - zdrowy chłopczyk
    👶🏻🧸♂️ 💙

    18.11 6,8 cm akrobaty 🏋‍♂️

    🍀🍀🍀🍀

    preg.png
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 5 stycznia, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yahu wrote:
    Wiem, że to ogromne koszty, ale czy bierzecie pod uwagę ponowną mtese? W ogóle kiedyś na stronie fundacji nasz bocian była informacja, że jeżeli w trakcie procedury wyszłaby potrzeba biopsji jąder, to też będzie to refundowane w ramach programu MZ. Nawet pytałam o to moją lekarkę i mówiła, że oczywiście każdy z takich przypadków rozpatrywany będzie indywidualnie, ale może warto coś w tym kierunku pogrzebać albo napisać do MZ?

    Dobry pomysł żeby się z MZ skontaktować!

    Wyobraźnia bardzo bardzo mi przykro…

    Też zaczęłam tera czytać i gadać z chatem gpt że „ jeśli MTESE pobra plemniki, a te służą do zapłodnienia w procedurze in vitro w programie, to koszty takiej procedury zapłodnienia będą ukryte w ramach refundowanego cyklu IVF/ICSI”, może warto naciskać i pytać??

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Yahu Autorytet
    Postów: 2393 5304

    Wysłany: 5 stycznia, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Znalazłam link do tej informacji:
    https://www.instagram.com/p/DH26whLsMBd/?igsh=eHd3dnl2emxpa2lt

    Edit. Dla Waszego przypadku by się zgadzało, bo dopiero w trakcie procedury okazało się, że we wcześniej zabezpieczonym materiale jednak nie ma plemników

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 19:46

    Alina Malina lubi tę wiadomość

    👩🏼33🧔🏻‍♂️36
    AMH 3,58 (07.21)→ 3,15 (04.22)→1,65 (08.23)→1,8 (05.25)→2,6 (11.25)
    ❌ V R2 - hetero / MTHFR-hetero / PAI-1 homo / alloMLR 0%
    ✅ kariotyp, genotyp Bx -2DS2, -2DS3, urea
    ✅ histeroskopia + CD138 (0/10)
    ✅HSG (RTG) - wodniak? - NIE MA

    I IVF
    → 09.23 krótki protokół →💉GonalF, Orgalutran → 8🥚→ 7xMII→ PICSI →2❄️
    →17.10.24 - I FET 2BC, CN, AH
    β: 7dpt 28,1 ; prog 36,51 | 9dpt 29,4 | 11dpt 8,1 ❌
    →27.01.25 - II FET 2BC, CN, AH, EG, prog 44,2 ng/ml
    β: 7dpt <2,3, prog 5,5 | 9dpt 0,3 ❌

    II IVF
    →06.25. dł. protokół 💉Decapeptyl, Rekovelle, Menopur → 6🥚→ 3xMII→ Ca2+, FC, PICSI
    →12.07.25 III ET 2-dniowców 5A+4B
    β: 9dpt 2,7; prog. 13,05 | 11dpt 1,0 ❌

    III IVF
    →12.25 protokół PPOS 💉GonalF, Menopur 💊Provera→ 20🥚→ 10xMII → PICSI → 4❄️4BA, 4BB, 4BC, 2BB🍀

    ✨Cierpliwość jest drogą do spełnienia celu ✨
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 5 stycznia, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest stycznen rozdają nowe środki ciśnijcie jeśli macie na to siłę ja myślę że warto, będą większe szanse niż np w czerwcu

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Maggie_93 Koleżanka
    Postów: 47 22

    Wysłany: 5 stycznia, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyobraźnia87 wrote:
    Dziewczyny przyszłam tylko dać znać że możecie już puścić kciuki…to koniec. Nie znaleziono plemników do zapłodnienia. Nie wiem jeszcze jak mam się z tym wszystkim pogodzić, na tą chwilę wypłakałam już chyba wszystkie łzy…..


    Jezu, Kochana tak strasznie mi przykro 😭😭😭
    Jestem po dwóch nieudanych procedurach, wiem co czujesz…. 💔
    Mocno Cię przytulam ❤️


    Róża, trzymam kciuki za Was bardzo, walczcie 🥊
    Zazdroszczę dr Wolskiego, mamy do niego daleko ale jeśli będzie trzeba też się wybierzemy.

    Czytam cały czas wątek i trzymam kciuki za Was wszystkie. U nas mój mąż zaczął brać helicobacter, narazie odstawiliśmy Clostilbegyt, stwierdziliśmy, że najpierw wyleczymy to cholerstwo i zaczniemy kolejne wizyty itp. Myślę o Gamecie we Wrocławiu, rezygnujemy z Pastelovej. Spróbujemy. Też muszę się wziąć trochę za siebie, bo po tych nieudanych procedurach odrzuciłam wszelkie suple, kilka kg przytyło na tle depresyjnym i czas wrócić na wlasciwe tory.

    Pozdrawiam Was ciepło 🥰

    Starania od 10.2022 r.
    Klinika Niepłodności od 01.2025 r.
    Ona: 32, niedoczynność tarczycy, badania w normie, AMH: 3,77
    On: 37, oligoasthenoteratozoospermia, badania hormonalne i kariotyp prawidłowe, fragmentacja DNA 13 %
    I IVF start marzec 2025: Pobranych 13 🥚 -> 9 dojrzałych -> Brak zarodków
    II IVF start lipiec 2025: Pobranych 24 🥚 -> Brak zarodków
    Androlog->Hormony dla Niego
    Odpoczywamy
  • Chmurka21 Autorytet
    Postów: 963 1149

    Wysłany: 5 stycznia, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyobraznia87
    Bardzo mi przykro, ze musisz przez to przechodzić. Myślałam cały dzień o Tobie. Jak będziesz miała siłę, to pamiętaj, że tu jesteśmy dla Ciebie 🫂

    Maggie 93
    Milo Cię widzieć 🥰 widzę, że z Nowym Rokiem dużo dobrych zmian. Myślę, że zmiana kliniki w Waszej sytuacji to dobry trop, zawsze to inne podejście. Super, że się dzielnie trzymasz mimo niepowodzeń. Mi dziś tym bardziej głupio, że mam jakieś wahania nastrojów, a jednak jestem w uprzywilejowanej sytuacji…. Ale zwalam trochę na ciążowe hormony 🫣



    👩31l.
    👱‍♂️34l.
    👩🏻‍🤝‍👨🏼od 2015r.
    👰🤵2021r.

    Starania od 06.2023
    27cs

    Ona: hormony, usg- wszystko w normie
    On: ciężki OAT

    beta 9dpt: 248,1. 11dpt: 735,4 🥰

    preg.png
  • Ola5555 Przyjaciółka
    Postów: 69 25

    Wysłany: 5 stycznia, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :)

    Chciałam się was podpytać troszke, bo już nie mam pojęcia co mamy robić :( Mąż ma obniżone parametry nasienia: Morfologia 0%, ilość plemników w ml 5.9mln, 68% plemików nieruchomych, ruch szybki postepowy ma tylko 200 tys w ml. Mąż dużo biega, jest szczupły. Zrobilismy też badania hormonów - wszystko super, testosteron oraz shbg nawet troche powyżej normy. Usg zrobione i żylaków nie ma, wszystko tam w porzadku.

    Po takich wynikach nasienia wprowadzilismy zdrowsza diete (odrzucił cukier, produkty przetworzone, je duzo warzyw, ryb, jajek), suple (fertiduo, czarnuszka, l-karnityna, l-arginina, bor, inozytol, magnez, cynk, probiotyki, omega itd), skonczyl z intensywnym bieganiem na rzecz truchtania i siłowni (Ok 5-6 razy w tyg), dodatkowo oduczył się siadania z nogami skrzyżowanymi, zmienił bieliznę na luźną, nie chodzi na saune itd... po tych duzych zmianach bylam pewna, ze wyniki ruszą...jednak nic sie nie zmieniło. Czeka nas wizyta kolejna u androloga, ale juz na 1 wizycie wrzucal nam od razu proppzycje invitro albo inseminacji, wiec domyslam sie ze po 2 badaniach tymbardziej bedzie nam to od razu "wciskać". Czy jest jeszcze coś, co można zmienic? Co w waszych przypadkach dało zmianę na plus? Czy z takimi wynikami w ogole jest sens wchodzić w inseminacje? Jestem załamana, ze z takimi wynikami to nigdy sie nie uda 😪😪

    Dodatkowo, czy macie do polecenia dobrego androloga (Warszawa, Rzeszów, Kraków, Lublin, Wrocław, Katowice i okolice tycy miast), ktory by podrążył taki przypadek i zaangażował się w próbę poprawienia tych wyników, a nie tylko wciskaniek in vitro od razu.

    Dzięki! Dużo zdrówka dla was :)

  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola5555 wrote:
    Cześć dziewczyny :)

    Chciałam się was podpytać troszke, bo już nie mam pojęcia co mamy robić :( Mąż ma obniżone parametry nasienia: Morfologia 0%, ilość plemników w ml 5.9mln, 68% plemików nieruchomych, ruch szybki postepowy ma tylko 200 tys w ml. Mąż dużo biega, jest szczupły. Zrobilismy też badania hormonów - wszystko super, testosteron oraz shbg nawet troche powyżej normy. Usg zrobione i żylaków nie ma, wszystko tam w porzadku.

    Po takich wynikach nasienia wprowadzilismy zdrowsza diete (odrzucił cukier, produkty przetworzone, je duzo warzyw, ryb, jajek), suple (fertiduo, czarnuszka, l-karnityna, l-arginina, bor, inozytol, magnez, cynk, probiotyki, omega itd), skonczyl z intensywnym bieganiem na rzecz truchtania i siłowni (Ok 5-6 razy w tyg), dodatkowo oduczył się siadania z nogami skrzyżowanymi, zmienił bieliznę na luźną, nie chodzi na saune itd... po tych duzych zmianach bylam pewna, ze wyniki ruszą...jednak nic sie nie zmieniło. Czeka nas wizyta kolejna u androloga, ale juz na 1 wizycie wrzucal nam od razu proppzycje invitro albo inseminacji, wiec domyslam sie ze po 2 badaniach tymbardziej bedzie nam to od razu "wciskać". Czy jest jeszcze coś, co można zmienic? Co w waszych przypadkach dało zmianę na plus? Czy z takimi wynikami w ogole jest sens wchodzić w inseminacje? Jestem załamana, ze z takimi wynikami to nigdy sie nie uda 😪😪

    Dodatkowo, czy macie do polecenia dobrego androloga (Warszawa, Rzeszów, Kraków, Lublin, Wrocław, Katowice i okolice tycy miast), ktory by podrążył taki przypadek i zaangażował się w próbę poprawienia tych wyników, a nie tylko wciskaniek in vitro od razu.

    Dzięki! Dużo zdrówka dla was :)

    Bardzo mi przykro :( niestety u nas po wprowadzeniu wszystkich zmian i suplementacji wyniki spadły 3-krotnie a potem poleciały znowu minimalnie. Lekarz rozkłada ręce i mówi że albo wahania hormonalne albo przebyta choroba może covid. Niestety chciałabym znać tę magiczną sztuczkę na poprawę czegokolwiek. To było wasze jedno jedyne badanie? Jak przebyte ostatnio choroby?

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Maggie_93 Koleżanka
    Postów: 47 22

    Wysłany: 6 stycznia, 01:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chmurka21 wrote:
    Wyobraznia87
    Bardzo mi przykro, ze musisz przez to przechodzić. Myślałam cały dzień o Tobie. Jak będziesz miała siłę, to pamiętaj, że tu jesteśmy dla Ciebie 🫂

    Maggie 93
    Milo Cię widzieć 🥰 widzę, że z Nowym Rokiem dużo dobrych zmian. Myślę, że zmiana kliniki w Waszej sytuacji to dobry trop, zawsze to inne podejście. Super, że się dzielnie trzymasz mimo niepowodzeń. Mi dziś tym bardziej głupio, że mam jakieś wahania nastrojów, a jednak jestem w uprzywilejowanej sytuacji…. Ale zwalam trochę na ciążowe hormony 🫣

    Dziękuję Chmureczko 🥰 Muszę się trzymać, bo jak puszczę to będzie źle 🙈 jeszcze za miesiąc rodzi się moja bratanica i córeczka przyjaciółki (a zaczynałyśmy wszystkie 3 razem procedury).. dodatkowo kolejna przyjaciółka zaszła od tak w ciążę z gościem znanym od 3 mscy 🙈 Ale wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, co kolejna bomba to jesteśmy silniejsi i mam nadzieję to nas nie złamie. Jednak pociesza mnie myśl, że mogłoby być gorzej, a jednak mamy lepiej niż osoby, które np. bardzo chorują. Będziemy walczyć o dzieciątko na swoich komórkach, a jak się nie uda to zawsze są adopcje zarodków, albo ten caly dawca nasienia. Masz prawo na wszystkie emocje to Twój czas. Po tym co się przechodzi w walce z niepłodnością nie jest łatwo tak o pewnie o wszystkim zapomnieć. Trzymam kciuki aby nastroje były jak najbardziej pozytywne ❤️

    Ola, spokojnie. U nas też było, jest, bardzo nieciekawie ale myślę że wielu parom przy takich wynikach udawało się. Ważne też sa inne parametry, jak np fragmentacja DNA, stres oksydacyjny. Możliwe, że u androloga dostaniecie jakieś hormony. U nas Clostilbegyt podniosl parametry, i androlog mowi ze IVF teraz powinno sie udać, pomimo ze w klinice, gdzie mieliśmy 2 nieudane procedury (brak zarodków), profesor od razu sugerował dawce nasienia, kiedy mój mąż nawet nie miał usg jąder zrobionego. Niestety, wiele trzeba samemu szukać, badać
    Zrobić testy na grzyby, bakterie, pasożyty. Zadbać o jelita. Żadne suplementy nie pomogą, jak jelita będą nieszczelne. U mnie np. Mąż jest sportowcem, obecnie trenerem, zawsze zdrowo sport, 0 używek. I widzisz sama co jest. Brał te wszystkie nucleox, później tonę osobnych supli, kupiłam ten protokół u Bena Tellsa, jakie suplementy brać i nic. Nic się nie zmieniło, jak nie pogorszyło. Po wizycie u androloga, wyszło że to wnętrostwo od dziecka, i żylaki na jednym jądrze. Jak strzela z tego „złego” 😂 to jest zle, a jak z drugiego to lepiej i jest szansa na znalezienie tego 1.
    Kilka postów wcześniej bylo napisane o prof. Wolskim w Warszawie, może tam spróbuj jeśli to nie problem. Pozdrawiam :)

    Starania od 10.2022 r.
    Klinika Niepłodności od 01.2025 r.
    Ona: 32, niedoczynność tarczycy, badania w normie, AMH: 3,77
    On: 37, oligoasthenoteratozoospermia, badania hormonalne i kariotyp prawidłowe, fragmentacja DNA 13 %
    I IVF start marzec 2025: Pobranych 13 🥚 -> 9 dojrzałych -> Brak zarodków
    II IVF start lipiec 2025: Pobranych 24 🥚 -> Brak zarodków
    Androlog->Hormony dla Niego
    Odpoczywamy
  • Malowybitna Autorytet
    Postów: 590 1016

    Wysłany: 6 stycznia, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola5555 wrote:
    Cześć dziewczyny :)

    Chciałam się was podpytać troszke, bo już nie mam pojęcia co mamy robić :( Mąż ma obniżone parametry nasienia: Morfologia 0%, ilość plemników w ml 5.9mln, 68% plemików nieruchomych, ruch szybki postepowy ma tylko 200 tys w ml. Mąż dużo biega, jest szczupły. Zrobilismy też badania hormonów - wszystko super, testosteron oraz shbg nawet troche powyżej normy. Usg zrobione i żylaków nie ma, wszystko tam w porzadku.

    Po takich wynikach nasienia wprowadzilismy zdrowsza diete (odrzucił cukier, produkty przetworzone, je duzo warzyw, ryb, jajek), suple (fertiduo, czarnuszka, l-karnityna, l-arginina, bor, inozytol, magnez, cynk, probiotyki, omega itd), skonczyl z intensywnym bieganiem na rzecz truchtania i siłowni (Ok 5-6 razy w tyg), dodatkowo oduczył się siadania z nogami skrzyżowanymi, zmienił bieliznę na luźną, nie chodzi na saune itd... po tych duzych zmianach bylam pewna, ze wyniki ruszą...jednak nic sie nie zmieniło. Czeka nas wizyta kolejna u androloga, ale juz na 1 wizycie wrzucal nam od razu proppzycje invitro albo inseminacji, wiec domyslam sie ze po 2 badaniach tymbardziej bedzie nam to od razu "wciskać". Czy jest jeszcze coś, co można zmienic? Co w waszych przypadkach dało zmianę na plus? Czy z takimi wynikami w ogole jest sens wchodzić w inseminacje? Jestem załamana, ze z takimi wynikami to nigdy sie nie uda 😪😪

    Dodatkowo, czy macie do polecenia dobrego androloga (Warszawa, Rzeszów, Kraków, Lublin, Wrocław, Katowice i okolice tycy miast), ktory by podrążył taki przypadek i zaangażował się w próbę poprawienia tych wyników, a nie tylko wciskaniek in vitro od razu.

    Dzięki! Dużo zdrówka dla was :)

    Hej Ola,
    polecam Ci przeczytać kilka ostatnich stron tego wątku bo dziewczyny dyskutowały o leczeniu problemu męskiego w Polsce.

    Moim zdaniem istotne jest ile macie lat, ile czasu się staracie bezowocnie i czy chcecie poświęcić czas na szukanie przyczyny czy doprowadzenie do celu jakim jest ciąża. U nas dwa lata starań i całkowicie nic. Mąż zdrowy, aktywny, nie pali, szczupły i też ma obniżone parametry nasienia (u nas przynajmniej wiadomo, że hormony podwyższone). Jak wiele dziewczyn tutaj i tak jak wy próbowaliśmy na początku suplementacji, zmiany bielizny, unikania przegrzewania itd. Nic to niestety nie zmieniło. Lekarz w klinice dał nam wybór, badanie drożności + kilka prób inseminacji albo odrazu invitro. Moj mąż był na mnie początkowo trochę zły, bo zmęczona wcześniejszymi monitoringami, testami owulacyjnymi itp. Stwierdziłam, że idziemy odrazu w invitro. Z perspektywy czasu nie żałujemy, niedługo powitamy na świcie naszą córeczkę a droga do tego miejsca mimo invitro wcale nie była łatwa, ale liczy się cel. Wydaje mi się, że większość dziewczyn na tym wątku prędzej lub później dochodzi do tego samego wniosku ale sami musicie podjąć tę decyzję i stwierdzić ile czasu jesteście w stanie być może zmarnować na szukanie przyczyny ( jednak większość z nas jej nie znalazła). Jesteście w tej lepszej sytuacji, że macie znacznie więcej plemników w nasieniu niż większość z nas tutaj także jest też szansa, że wśród nich znajdzie się ten odpowiedni (nawet mimo morfologii 0%). Odpowiedzcie sobie na te wszystkie pytania i na pewno podejmiecie najlepszą dla siebie decyzję. Trzymam kciuki 🤞🏼🤞🏼

    Yahu, Sikoreczkaaa, letnia, Alina Malina lubią tę wiadomość

    starania od 2022
    🙍‍♀️'92
    AMH - 7,48
    ❌PCOS w obrazie usg
    ❌MTHTR A1298 homo
    ❌PAI hetero
    ✅homocysteina - 7
    ✅ASA, ANA1, ANA3, APS
    ✅KIR 4/5 brak 2DS5
    ✅HLA-C oboje C1
    ✅kariotyp
    ✅cd138
    🙍‍♂️'90
    ❌Koncentracja 2,1 mln/ml
    ✅Morfologia 4%
    ❌FSH - 15,64
    ✅kariotyp, CFTR, usg jąder

    I IVF (menopur 150, orgalutran)
    11.2024 - punkcja: 19 pobranych, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, ❄️❄️❄️❄️

    12.12.24 FET I (CS) (estrofem, cyclogest, duphaston, clexane), 9w6d poronienie zatrzymane (8+2) 💔.

    4.8.25 🌈 FET II (CN) 6 dpt ⏸️, 7 dpt beta 55, 9 dpt beta 130, 12dpt beta 685 15 dpt beta 2389 23 dpt GS 1,55 cm, CRL 0,24 cm i ❤️, 7+4 CRL 1,49 cm, 9+1 CRL 2,65 cm, 11+4 5,2 cm, 12+5 prenatalne ✅,
    15+5 nifty: zdrowa dziewczynka 🩷🩷🩷
    rośnij fasolko 🤞

    preg.png
  • letnia Ekspertka
    Postów: 170 383

    Wysłany: 6 stycznia, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyobraźnia, no nie mam słów, serce pęka 💔 mam nadzieję, że jakoś się trzymacie z mężem i że Yahu i Alina mają rację co do możliwości sfinansowania mtese w ramach programu. Chcę wierzyć, że to wcale nie jest koniec dla Was.

    Na pewno potrzebujecie czasu na podniesienie się po tej informacji.. my tu dla Ciebie jesteśmy, gdybyś tego potrzebowała. Przytulam mocno 🫂

    Starania od 09.2023

    👩🏻 30l
    Owulacja prawidłowa
    Hormony prawidłowe
    Drożne jajowody

    🧔🏻‍♂️ 30l
    Hormony w normie
    USG w normie
    Oligoospermia
    Koncentracja 08.2025 - 0.3 mln
    Koncentracja 10.1025 - 4.9 mln (poprawa po Clostilbegyt)

    08.2025 - kwalifikacja do programu in vitro
    11.10.2025 - punkcja, 19x🥚➡️ 6 zarodków
    ❄️4AA ❄️4AB ❄️3AA ❄️3AB ❄️3BB ❄️3BC

    06.11.2025 - FET 3AA & 3AB
    6dpt - beta 44
    8dpt - beta 144
    11dpt - beta 682
    14dpt - beta 3351
    18dpt - beta 14171, GS 1.76, YS 0.3
    30dpt - CRL 0,97 ❤️
    10w2d - Nifty: niskie ryzyka, dziewczynka 🩷🥰
    12w6d - ⏳I prenatalne 🤞

    preg.png
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malowybitna wrote:
    Hej Ola,
    polecam Ci przeczytać kilka ostatnich stron tego wątku bo dziewczyny dyskutowały o leczeniu problemu męskiego w Polsce.

    Moim zdaniem istotne jest ile macie lat, ile czasu się staracie bezowocnie i czy chcecie poświęcić czas na szukanie przyczyny czy doprowadzenie do celu jakim jest ciąża. U nas dwa lata starań i całkowicie nic. Mąż zdrowy, aktywny, nie pali, szczupły i też ma obniżone parametry nasienia (u nas przynajmniej wiadomo, że hormony podwyższone). Jak wiele dziewczyn tutaj i tak jak wy próbowaliśmy na początku suplementacji, zmiany bielizny, unikania przegrzewania itd. Nic to niestety nie zmieniło. Lekarz w klinice dał nam wybór, badanie drożności + kilka prób inseminacji albo odrazu invitro. Moj mąż był na mnie początkowo trochę zły, bo zmęczona wcześniejszymi monitoringami, testami owulacyjnymi itp. Stwierdziłam, że idziemy odrazu w invitro. Z perspektywy czasu nie żałujemy, niedługo powitamy na świcie naszą córeczkę a droga do tego miejsca mimo invitro wcale nie była łatwa, ale liczy się cel. Wydaje mi się, że większość dziewczyn na tym wątku prędzej lub później dochodzi do tego samego wniosku ale sami musicie podjąć tę decyzję i stwierdzić ile czasu jesteście w stanie być może zmarnować na szukanie przyczyny ( jednak większość z nas jej nie znalazła). Jesteście w tej lepszej sytuacji, że macie znacznie więcej plemników w nasieniu niż większość z nas tutaj także jest też szansa, że wśród nich znajdzie się ten odpowiedni (nawet mimo morfologii 0%). Odpowiedzcie sobie na te wszystkie pytania i na pewno podejmiecie najlepszą dla siebie decyzję. Trzymam kciuki 🤞🏼🤞🏼

    To ja powiem że dołączam do Twoich słów. Ja jestem zmęczona. Ciągle stymulację zastrzyki ovitrelle, bolesna drożność, monitoring, odliczanie co do dnia wszystkiego, badania, LH i estradiol do IUI wszystko było na mnie. Mimo że w teorii problem nie leży we mnie. Ja już po prostu byłam zmęczona tym wszystkim. To się w mojej głowie ciągnie wieczność a efektów brak a nasienie się tylko pogarsza. Ja się po prostu już zmęczyłam. IVF też może nie wyjść w 1 procedurze. Może będziemy potrzebować kilku. Nie widziałam już sensu marnowania czasu i męczenia mnie dłużej bo dla mnie to była męka. Zawracania głowy, wszystko musiałam ja pamiętać bo wszystko dotyczyło mnie a nie męża…

    Te wszystkie inwestycje w suplementy warte kilkaset zł miesięcznie, zmiana całej bielizny, cudowanie, jeżdżenie na monitoringi, leczenie mnie, IUI… to są tysiące złotych wydane dla mnie bez sensu i ogromna męka dla mnie… mój mąż chciał jeszcze czekać ale przy IUI mieliśmy prawdziwa kłótnie i to taka że myślałam że IUI odwołamy… przyszłam na wizytę a lekarz gdzie LH i estradiol a ja zapomniałam zbadać. I byłam wściekła na męża bo jak ja nie pamiętam to on tym bardziej. I miałam wrażenie że to wszystko było na mojej głowie mimo że w teorii problem leży z męskim czynnikiem i czułam że biologia sobie ze mnie jaja robi. Więc my dość szybko zdecydowaliśmy się na IVF bo nie mam już siły.

    Przyczyny zawsze warto szukać ale pod warunkiem że masz dużo czasu i możesz poświęcić dużo czasu że ci się wyniki nasienia poprawia. A wystarczy jedna choroba i dupa. Przepraszam że nie jestem jakaś pozytywnie nastrojona ale mówię jak jest. Nikt nie zna przyczyn, infekcje, drobne choroby i słabe wyniki gotowe.

    I moj mąż tak jak twój malowybitna też chciał dalej ciągnąć inne zabiegi i IUI ale ja już mam dosyć. Ja nie wierzę że z takimi wynikami IUI ma sens, jak czytałam kliniki w stanach to z takimi wynikami IUI nie robią wcale. U nas to by było marnowanie czasu moich nerwów i dalsze miesiące faszerowania mnie stymulacjami zastrzykami bez efektu. Ja już nawst testu ciążowego nie robiłam w ostatnim czasie bo byłam pewna że nie ma prawa wyjść a mój mąż żył w zaprzeczeniu.

    A morfologia spadła teraz do 0% i szoruje po dnie mimo że naprawdę kropli alkoholu od miesięcy nie widział, koło papierosa nie stał, ćwiczy, ma dietę, i suplementy. Pozostaje mi zamknąć oczy i modlić się że znajdą coś co wygląda wizualnie dobrze. I zbadajcie HBA i fragmentację DNA.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia, 13:02

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A i powiem tak ja te jedną inseminacje zrobiłam dla świętego spokoju. Ale zobaczyłam wyniki i wiedzialam ze marnujemy miesiąc. Lekarz nie był entuzjastyczny ale on się starał bo widział nasze miny. Niemniej jednak na tej samej wizycie dla nam dokumenty do IVF. Ja byłam załamana bo wyniki nasienia nigdy się nie podniosły, one tylko spadają. Nie chciałam robić więcej IUI, to dla mnie bez sensu. Jak masz czas i nie czujesz że cię czas goni to bym zrobiła trzy IUI, bo IVF to stres - ja od tygodnia nie śpię normalnie bo wymyślam co może pójść nie tak. IUI kupi ci trochę czasu żeby spac spokojniej ale z naszymi wynikami to IUI miało skuteczność 3-6%. Mimo mojego Amh 4.5, mimo dwóch jajeczek po każdej z drożnych stron, endometrium 11 mm. Zrobiłam bo zrobiłam bo chciałam też znać wyniki nasienia po preparatyce i tak jak mówię przejrzałam co inne kliniki głównie w stanach by zrobiły z takimi wynikami i IUI by nie robili…

    Sorki nie chcę brzmieć negatywnie ale mówię jak jest u nas bez owijania w bawełnę. U was może być super. To nie są wyniki które was dyskwalifikują. Są ludzie co z takimi wynikami zachodzą w ciążę naturalnie i zachodzą w IUI w ciążę. Bo skuteczność jest drastycznie obniżona ale nie zerowa. Więc jak masz czas konsultuj się pytaj proś o statystyki. I przelicz to w głowie na co masz czas i nerwy.

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ostatnia rzecz. Na pewnym etapie konsultowaliśmy się z naprotechnologiem ginekologiem i dali nam kontakt do androloga - Leszek Lachowicz. Można się umówić online naprotechnologia to ta chrześcijańska metoda walki z niepłodnością skupiają się na poprawie parametrów i nie zaproponują IUI i IVF. Jak ktoś nie jest ciężkim przypadkiem i jak ktoś ma bardzo dużo czasu i cierpliwości to ma to szansę pomóc. Ludzie się u nich leczą i poprawiają wyniki nasienia. Myśmy ostatecznie nie skorzystali.

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Malowybitna Autorytet
    Postów: 590 1016

    Wysłany: 6 stycznia, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    A i powiem tak ja te jedną inseminacje zrobiłam dla świętego spokoju. Ale zobaczyłam wyniki i wiedzialam ze marnujemy miesiąc. Lekarz nie był entuzjastyczny ale on się starał bo widział nasze miny. Niemniej jednak na tej samej wizycie dla nam dokumenty do IVF. Ja byłam załamana bo wyniki nasienia nigdy się nie podniosły, one tylko spadają. Nie chciałam robić więcej IUI, to dla mnie bez sensu. Jak masz czas i nie czujesz że cię czas goni to bym zrobiła trzy IUI, bo IVF to stres - ja od tygodnia nie śpię normalnie bo wymyślam co może pójść nie tak. IUI kupi ci trochę czasu żeby spac spokojniej ale z naszymi wynikami to IUI miało skuteczność 3-6%. Mimo mojego Amh 4.5, mimo dwóch jajeczek po każdej z drożnych stron, endometrium 11 mm. Zrobiłam bo zrobiłam bo chciałam też znać wyniki nasienia po preparatyce i tak jak mówię przejrzałam co inne kliniki głównie w stanach by zrobiły z takimi wynikami i IUI by nie robili…

    Sorki nie chcę brzmieć negatywnie ale mówię jak jest u nas bez owijania w bawełnę. U was może być super. To nie są wyniki które was dyskwalifikują. Są ludzie co z takimi wynikami zachodzą w ciążę naturalnie i zachodzą w IUI w ciążę. Bo skuteczność jest drastycznie obniżona ale nie zerowa. Więc jak masz czas konsultuj się pytaj proś o statystyki. I przelicz to w głowie na co masz czas i nerwy.

    To ja jeszcze dodam coś ku pokrzepieniu. Dla mnie dzień podpisania dokumentów w klinice był jednym z najlepszych. Może jestem jakaś dziwna ale poczułam wtedy, że w końcu się uda. Stymulację przeszłam gładko, zastrzyki dla mnie luz, szybko do siebie doszłam po punkcji. Wielu dziewczynom udaje się już pierwszy transfer (szczególnie przy męskim problemie). U nas były komplikacje, stres pojawił się dopiero przy badaniu bety po drugim transferze no i potem przetrwanie I trymestru było trudne ale bez IVF nie byłabym w tym miejscu gdzie jestem teraz :)

    Wyobraźnia, nawet nie wiem co napisać. Mam nadzieję, że znajdziecie wyjście z tej patowej sytuacji i doczekacie swojego małego cudu. Bardzo Wam kibicuję 🤞🏼🤞🏼🤞🏼

    Sikoreczkaaa lubi tę wiadomość

    starania od 2022
    🙍‍♀️'92
    AMH - 7,48
    ❌PCOS w obrazie usg
    ❌MTHTR A1298 homo
    ❌PAI hetero
    ✅homocysteina - 7
    ✅ASA, ANA1, ANA3, APS
    ✅KIR 4/5 brak 2DS5
    ✅HLA-C oboje C1
    ✅kariotyp
    ✅cd138
    🙍‍♂️'90
    ❌Koncentracja 2,1 mln/ml
    ✅Morfologia 4%
    ❌FSH - 15,64
    ✅kariotyp, CFTR, usg jąder

    I IVF (menopur 150, orgalutran)
    11.2024 - punkcja: 19 pobranych, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, ❄️❄️❄️❄️

    12.12.24 FET I (CS) (estrofem, cyclogest, duphaston, clexane), 9w6d poronienie zatrzymane (8+2) 💔.

    4.8.25 🌈 FET II (CN) 6 dpt ⏸️, 7 dpt beta 55, 9 dpt beta 130, 12dpt beta 685 15 dpt beta 2389 23 dpt GS 1,55 cm, CRL 0,24 cm i ❤️, 7+4 CRL 1,49 cm, 9+1 CRL 2,65 cm, 11+4 5,2 cm, 12+5 prenatalne ✅,
    15+5 nifty: zdrowa dziewczynka 🩷🩷🩷
    rośnij fasolko 🤞

    preg.png
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malowybitna wrote:
    To ja jeszcze dodam coś ku pokrzepieniu. Dla mnie dzień podpisania dokumentów w klinice był jednym z najlepszych. Może jestem jakaś dziwna ale poczułam wtedy, że w końcu się uda. Stymulację przeszłam gładko, zastrzyki dla mnie luz, szybko do siebie doszłam po punkcji. Wielu dziewczynom udaje się już pierwszy transfer (szczególnie przy męskim problemie). U nas były komplikacje, stres pojawił się dopiero przy badaniu bety po drugim transferze no i potem przetrwanie I trymestru było trudne ale bez IVF nie byłabym w tym miejscu gdzie jestem teraz :)

    Wyobraźnia, nawet nie wiem co napisać. Mam nadzieję, że znajdziecie wyjście z tej patowej sytuacji i doczekacie swojego małego cudu. Bardzo Wam kibicuję 🤞🏼🤞🏼🤞🏼

    Otóż to. Co prawda u mnie też doszła terapia żeby się z tym wszystkim pogodzić bo nie ukrywam jest mi ciężko. Ale wyłączyłam social media, zatrzymałam się na chwilę, żyje trochę z dala od wszystkiego i wszystkich staram się być spokojna i przejść przez to. Każdy to przechodzi na swój sposób. Ja decyzji o IVF byłam pewna i chciałam robić od razu gdy tylko była szansa, żałobę przeżyłam po pierwszym wyniki nasienia męża jak wiedziałam że IVF będzie nieuchronne i po prost musimy odhaczyć te kilka miesięcy ;).

    Sikoreczkaaa lubi tę wiadomość

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Maggie_93 Koleżanka
    Postów: 47 22

    Wysłany: 6 stycznia, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To wszystko jest bardzo trudne, rozpoczęcie IVF tez jest ciężkie i dużo spada na kobietę, zresztą jesteśmy na tym wątku więc czynnik męski jest tutaj znaczący, ale to my dostajemy zastrzyki, jeździmy co drugi dzień na monitoring podczas stymulacji później punkcja i czekanie. Na forach dużo się przewija postów dziewczyn, które mają wątpliwości co do IVF, bo myślą że zostaną im 5 zarodków i co z nimi zrobią ? Rzeczywistość bywa brutalna, a dziewczyny zwłaszcza na tym wątku wiedzą, że jak jest 1 chociaż zarodek to jest cud 😍 ja też myślałam że będzie IVF, transferek i już termin porodu nawet po punkcji mi powiedziały…. Ma pani transfer w środę, to wtedy poród w połowie grudnia i wraca Pani po następne. Mało kto mowi, ile procedur się nie udaje, i że się nie udają, ja nie byłam świadoma że tak może być i 1 nieudaną procedura była ogromnym szokiem, przecież wszyscy mówią że wystarczy tylko 1. Nie wiem czy u nas faktycznie było tak źle, czy zawinił lab, czy za mało byliśmy zdiagnozowani przygotowani.
    Oczywiście nie chcę tutaj nikogo dołować, ale warto pisać o tym, że są też te gorsze scenariusze. Może to wszystko by tak wtedy w kwietniu nie bolało.
    My po parametrach nawet nie bylibyśmy dopuszczeni do inseminacji, od razu to skreślili. Znowu we Wrocku w Invimedzie była moja bratowa z bratem, to pomimo że mieli trochę obniżone parametry, i była kilka mscy wcześniej w ciąży naturalnej, nie chciała inseminacji bo wg Nich to strata czasu, i wg badań też. Odmówili, i poszli od razu na procedurę mieli 1 zarodek i 1 transfer na szczęście pomyślny ❤️
    A co do nanoprotechnologow uważajcie.. moją przyjaciółkę prawie jedna Pani nie wykończyła, dawała jej tyle leków, kroplówki, kazała usunąć migdały 🙈, dostawali furę antybiotyków że nie mieli już potem niczego, ani odporności ani zdrowia. Problem leżał w obniżonych parametrach nasienia, a ta doktor skupiła się za bardzo na dziewczynie. Pamiętam raz jej mówiła na usg, że już widzi endometrium ciążowe, a przyjaciółka wróciła do domu i dostała okres. No przeszli tam jakiś koszmar, gehennę. Chociaż sądząc po opiniach tej Pani wielu osobom pomogła. Wszystko zależy od przypadku. Ale bądźcie ostrożni

    Starania od 10.2022 r.
    Klinika Niepłodności od 01.2025 r.
    Ona: 32, niedoczynność tarczycy, badania w normie, AMH: 3,77
    On: 37, oligoasthenoteratozoospermia, badania hormonalne i kariotyp prawidłowe, fragmentacja DNA 13 %
    I IVF start marzec 2025: Pobranych 13 🥚 -> 9 dojrzałych -> Brak zarodków
    II IVF start lipiec 2025: Pobranych 24 🥚 -> Brak zarodków
    Androlog->Hormony dla Niego
    Odpoczywamy
  • Alina Malina Przyjaciółka
    Postów: 70 24

    Wysłany: 6 stycznia, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maggie_93 wrote:
    To wszystko jest bardzo trudne, rozpoczęcie IVF tez jest ciężkie i dużo spada na kobietę, zresztą jesteśmy na tym wątku więc czynnik męski jest tutaj znaczący, ale to my dostajemy zastrzyki, jeździmy co drugi dzień na monitoring podczas stymulacji później punkcja i czekanie. Na forach dużo się przewija postów dziewczyn, które mają wątpliwości co do IVF, bo myślą że zostaną im 5 zarodków i co z nimi zrobią ? Rzeczywistość bywa brutalna, a dziewczyny zwłaszcza na tym wątku wiedzą, że jak jest 1 chociaż zarodek to jest cud 😍 ja też myślałam że będzie IVF, transferek i już termin porodu nawet po punkcji mi powiedziały…. Ma pani transfer w środę, to wtedy poród w połowie grudnia i wraca Pani po następne. Mało kto mowi, ile procedur się nie udaje, i że się nie udają, ja nie byłam świadoma że tak może być i 1 nieudaną procedura była ogromnym szokiem, przecież wszyscy mówią że wystarczy tylko 1. Nie wiem czy u nas faktycznie było tak źle, czy zawinił lab, czy za mało byliśmy zdiagnozowani przygotowani.
    Oczywiście nie chcę tutaj nikogo dołować, ale warto pisać o tym, że są też te gorsze scenariusze. Może to wszystko by tak wtedy w kwietniu nie bolało.
    My po parametrach nawet nie bylibyśmy dopuszczeni do inseminacji, od razu to skreślili. Znowu we Wrocku w Invimedzie była moja bratowa z bratem, to pomimo że mieli trochę obniżone parametry, i była kilka mscy wcześniej w ciąży naturalnej, nie chciała inseminacji bo wg Nich to strata czasu, i wg badań też. Odmówili, i poszli od razu na procedurę mieli 1 zarodek i 1 transfer na szczęście pomyślny ❤️
    A co do nanoprotechnologow uważajcie.. moją przyjaciółkę prawie jedna Pani nie wykończyła, dawała jej tyle leków, kroplówki, kazała usunąć migdały 🙈, dostawali furę antybiotyków że nie mieli już potem niczego, ani odporności ani zdrowia. Problem leżał w obniżonych parametrach nasienia, a ta doktor skupiła się za bardzo na dziewczynie. Pamiętam raz jej mówiła na usg, że już widzi endometrium ciążowe, a przyjaciółka wróciła do domu i dostała okres. No przeszli tam jakiś koszmar, gehennę. Chociaż sądząc po opiniach tej Pani wielu osobom pomogła. Wszystko zależy od przypadku. Ale bądźcie ostrożni

    Tak, ja sobie musiałam ostudzić emocje. Niestety moja rodzina dalej myśli że każda zapłodniona komórka jajowa równa się zdrowa ciąża i myślą że IVF to jakaś magia którą ci robi kopiuj wklej zdrowej ciąży. Więc z nimi o tym nie gadam. Tak jak mówisz scenariusze są różne i trzeba być na wszystko gotowym dlatego ja jestem fanką nie odwlekania IVF. Bezsensowne inseminacje po kilka razy to już dawno mogłaby być punkcja i hodowla, a młodsi się nie robimy. Poza tym to jest losowanie genetyczne trzeba zamknąć oczy i trzymać kciuki.

    Mnie naprotechnologia nie przekonała, pani mnie badała w okolicy owulacji i zaczęła lament że mam cieniutkie endometrium „cienizna straszna”, tego samego dnia 2 godziny później nadal mnie lekarz w klinice ale inni niż min prowadzący bo miał urlop, i ten mówił że super jest okej. Kilka mm różnicy mieli a przepraszam ale jej sprzęt w małym prywatnym gabinecie na wsi trochę sie nie umywał do usg w wielkiej klinice. Więc to była jedna rzecz babka mnie nastraszyła tak że dwie godziny płakałam, no i właśnie to że nasz problem w 99% to problem męski a dostaliśmy tylko kontakt do androloga, a ja listę zaleceń na dwie strony. I ja nie mówię że to nie pomaga ja naprawdę szczerze wierzę że są ludzie którym to pomaga ale ja nie mam na to czasu. Może jakbym miała 20 lat. A tak straci się kupe czasu którego nie odzyskasz i kupe pieniędzy a może ci nie wyjść. IVF to nie tylko „wklejanie zarodka”, to też często dalsza diagnostyka której naprotechnologia nie dotyka. Więc no to po prostu zależy co kto lubi. Ale ja już miałam dosyć bycia królikiem doświadczalnym wszystkich wkoło, waga w normie, pcos pod kontrolą, naturalne owulacje, io pod kontrolą, wszystko u mnie zdrowe a mojemu mężowi mówili „no tak już jest można liczyć na poprawę i w zasadzie tyle”. 😐🫤😑

    👸🏼 AMH: 4.5 👍🏻, drożność 👍🏻, Łagodne PCOS (własne owulacje, dobra odpowiedź na letrozol), IO, pod kontrolą. Tarczyca super 👍🏻, Cytologia, wymazy, wszystko super 👍🏻. Kariotyp, KIRy ⌛️ czas zrobić

    🤴🏽Ilość 👎🏻, ruchliwość 👎🏻, morfologia 0% 👎🏻, HBA 35% 👎🏻, Fragmentacja 👍🏻 15%, kariotyp 👍🏻, chromosom Y 👍🏻, CFTR 👍🏻, USG 👍🏻, tarczyca 👍🏻, wysoka prolaktyna prawdopodobnie psuje nam spermatogenezę 🫩 androlog i urolog odc. 12345… wymazy, wirusy, bakterie 👍🏻

    Stymulowane cykle: 👎🏻 nie wyszło
    IUI: 👎🏻 nie wyszło

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 0️⃣

    🚀 IVF styczeń 26, start 💉
  • Fler Autorytet
    Postów: 272 262

    Wysłany: 6 stycznia, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przede wszystkim... Wyobraźnia, tak strasznie mi przykro :( to jest tak cholernie niesprawiedliwe, że w tym procesie trzeba przejść najpierw tyle trudnych kroków żeby się później dowiedzieć, że nic z tego... to jest tak ciężkie :( mocno przytulam <3 Dziewczyny dobrze mówią o mtese, sprawdź to sobie na spokojnie. Daj sobie czas i wracaj tu do nas szybko :* rozmawiałaś już z lekarzem? Może ma już jakiś pomysł? :(

    Ja wyjechałam na kilka dni i zrobiłam sobie całkowity reset ale też urlop od forum, ale nie spodziewałam się, że tyle tu będzie nowych stron :D Witamy nowe osoby :) wątek jest super- bardzo polecam bo można tu znaleźć masę wsparcia :)
    My wczoraj wróciliśmy i od razu pojechaliśmy na wizytę do immunologa a później trochę mi to zajęło ale nadrobiłam te 10 stron :D
    W każdym razie pojechaliśmy sobie na kilka dni do hotelu, chodziliśmy na basen, masaże i jedliśmy pyszne jedzonko. Po spacerach w śniegu wygrzewałam się w saunie i (o zgrozo) pozwoliłam też mężowi na to żeby wszedł na 5 minut :D wiem, że totalnie zakazana sprawa i nawet widziałam, że pisałyście o saunach ale mi samej tak się chciało do ciepła więc nie miałam serca mu tego zakazywać bo też ile można... ale no wchodził jak już to po basenie, z mokrym ręcznikiem na jajkach i co chwilę mnie jeszcze informował, że dalej są zimne :D. Fajnie było poczuć trochę tej normalności w tym wszystkim ale też no do transferu raczej daleko i mamy jeszcze jeden zarodek także o ile jego nasienie będzie potrzebne zaraz to myślę, że jak już to za kilka miesięcy. Wcześniej to miałam nadzieję, że może teraz w tej przerwie uda się naturalnie ale teraz już za grosz w to nie wierzę.

    U immunologa dostaliśmy do zrobienia pakiet badań, których niektórych nazw nawet nie powtórzę i dopiero z wynikami będziemy mogli o czymkolwiek gadać. Oczywiście znowu kilka tysięcy w plecy... Gorzej, że niby wiem, że ma mi to pomóc ale jak już zobaczyłam te wszystkie nazwy to się zastanawiałam za jakie grzechy ja muszę przez to przechodzić.. kiedyś w najgorszych snach bym nie pomyślała, że to my będziemy tą parą, której nawet invitro nie wychodzi i musimy korzystać z pomocy immunologa. Przez to wszystko to tak jak przy 1 transferze miałam mnóstwo wiary w to, że się uda to teraz jakoś nawet sobie tego nie wyobrażam... no strasznie ciężkie to wszystko. Psychicznie to jest mi ciężko z tym, że jestem teraz na ławce rezerwowej ale też mam trochę nadzieję, że biochemy wynikały z zapalenia endometrium bo też się wczoraj gdzieś na IG natknęłam na informację, że jeżeli endometrium jest grube to właśnie może to sugerować zapalenie a ja rzeczywiście miałam zawsze "ładne" ale jak tak czytałam o poszczególnych fazach cyklu to jednak czasem było o ten 1 mm za grube.

    Małowybitna, tak, mam w klinice zapewnionego psychologa, ale tak jak Ty po prostu jeszcze się nie wybrałam :D trochę z uwagi na brak czasu a trochę też dlatego, że boję się tego, że jak z kimś pogadam o różnych problemach to się po prostu rozsypie... W teorii wiem, że to oczyszczające ale no widzę, że to już czas żeby się wybrać

    Esterko, leczycie teraz męża? Jakie to okropne, że androlog Wam powiedział, że tylko dawca :o jak tak można. Lekarze czasem mają naprawdę znieczulicę. Pomijając już to, że Wam udał się pierwszy transfer więc jego wiedza to też raczej dyskusyjna. No "leczą" mnie takie historie :/

    Sikoreczko, a propos braku konieczności antykoncepcji to my to ciągle się śmiejemy z tego, że chwilę przed ślubem wpadliśmy w panikę bo baliśmy się, że zajdę w ciążę :D teraz to już ciągle gadamy, że szkoda, że kiedyś nie wpadliśmy. Bardzo dziękuję za te słowa, że tak czekasz na nasze ciąże :( to wspaniałe mieć takie wsparcie <3

    Jeszcze co do lekarzy to też nigdy nie wiadomo, czy iść z prądem czy weryfikować każde ich słowo. Fakt faktem, że i tak musimy sie doktoryzować z tej całej procedury żeby w razie co podejmować świadome decyzję, jeśli jakieś będą po naszej stronie. Ale np. co do wartości pierwiastków czy norm badań to ostatnio ginekolog, endokrynolog i immunolog co do kilku badań powiedzieli mi coś innego więc bądź tu mądry

    Letnia, ale pięknie <3 gratulacje :* cieszę się, że wszystko jest w porządku <3

    Co do bycia hitlerem w związku to niestety ale ktoś musi :D ja też żałuję, że czasem tak restrykcyjnie podchodziłam do wszystkiego ale mam wrażenie, że to przez to, że raz mam większą wiedzę na te tematy od mojego męża i też już po czasie się spięłam, że może też zacząłby więcej czytać o tym wszystkim a dwa, że jako kobiety mamy tysiąc myśli na raz i on czasem nawet nie wiedział o czymś, że czegoś nie może a ja się naczytałam i traktowałam go tak jakby miał mi czytać w myślach

    Fajnie tu widzieć nowe twarze, także piszcie dziewczyny co tam u Was :) wierzę w to, że w tym roku każda z nas będzie w ciąży :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia, 18:08

    Malowybitna lubi tę wiadomość

    Starania od 11.2023
    👩🏼 niedrożny jajowód
    Amh 11.2024 r. 1.9, 09.2025 r. 2.3 💪
    🧔🏻‍♂️5.2024 operacja żpn- brak wielkiej poprawy. Obecnie:
    Koncentracja 4 mln
    09.2025 kwalifikacja do ivf
    75 fostimon+75 menopur➡️ 75 fostimon+150 menopur+orgalutran➡️ ovitrelle
    ❄️ 3AA, 2x❄️5 BA
    FET- 10.2025 ❌ 8 dpt beta 12, 10 dpt beta 5
    FET- 5.12.2025 ❌ 8 dpt beta 62, 10 dpt beta 68
‹‹ 134 135 136 137 138
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

6 porad jak wybrać najlepszego specjalistę od leczenia niepłodności

Wybór najlepszego lekarza specjalisty jest najwyższym priorytetem każdej kobiety, której starania przedłużają się lub dotychczasowe leczenie okazało się nieskuteczne. Szukając kompetentnych godnych zaufania lekarzy, którzy mogą pochwalić się wysoką skutecznością, należy brać pod uwagę również jakość placówki, w której przyjmują.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ