Forum Poronienie 1 poziom wtajemniczenia: poronienia, badania, Jerzak
Odpowiedz

1 poziom wtajemniczenia: poronienia, badania, Jerzak

Oceń ten wątek:
  • Kasiek789 Ekspertka
    Postów: 150 88

    Wysłany: 19 września 2019, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi akurat trener, z którym sobie czasami szczerze gawędzę powiedział podobnie - raczej umiarkowane cardio niż ciężkie treningi. Są złe zarówno na tarczycę jak i insulinę. Marsz, rower, bieganie w umiarkowanym tempie.
    Ja akurat bardzo lubię się "dojechać" ale ograniczę intensywny wysiłek do 1 x tyg :)

    Mam jeszcze dylemat z kwasem foliowym... temat wałkowany na forum od zawsze :) Profesor kazała mi brać 5mb syntetyku, a ja i tak mam go ponad normę - 25 przy normie do 18. Nie mówiła nic o folianach..
    Brać nie brać ?
    Może brać ten syntetyk ale co drugi dzień ? :/

    Hope89 lubi tę wiadomość

    PCOS
    MTHFR C677T heterozygota
    PAI 1 R g homozygota
    Niedoczynność tarczycy
    Hyperprolaktynemia
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 19 września 2019, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi właśnie już wszyscy mówili i przeżywali, że jestem taka chuda. Nie ukrywam, że miałam już w pewnym momencie baaaaardzo dosyć tego komentowania i mocno mnie to irytowalo jak ktoś mi mówił wprost, że "taka chuda jesteś" i miał przy tym minę jakbym była anorektyczką albo jakbym miała jakiegoś tasiemca w sobie. Nie wiem skąd ludzie mają w sobie taką śmiałość do komentowania, nawet moja przyjaciółka mi nie odpuszczała jak się spotykałyśmy co jakiś czas mówiąc" ty to co raz bardziej chudsza jestes". Gdybym była złośliwa to mogłabym takiej osobie odpowiedzieć "a tobie się przytylo" ale moje wychowanie mi na to nie pozwala :) Odnośnie hormonów i np. owulacji to myślę, że te intensywne ćwiczenia w tamtym roku tylko pogorszyły sprawę. Od kwietnia, od tej ciąży biochemicznej za każdym razem mam swój pęcherzyk co dla mnie jest sukcesem. Aczkolwiek ten cykl jest mega dziwny. Dzisiaj mam 15dc a moje piersi bolą mnie od kilku dni ale ból który mi towarzyszy od wczoraj to masakra. Nabrzmiale i na maxa bolące. Marzę, żeby wrócić do domu i zdjąć stanik :) I nie wiem czy odbierać to za pozytywny znak czy za negatywny bo nie pamiętam kiedy miałam ostatnio ból piersi sama z siebie, bez duphastonu. Po duphastonie to był zawsze standard, że zaczynały boleć. W pon trochę słabo było na monitoringu bo dr nie mogła do końca zmierzyć pęcherzyk bo zrobiła się obok torbiel :/ Mam wrażenie, że i tak chyba nic nie wyjdzie w tym cyklu przez te piersi :P


    Kasiek789,
    ja zrezygnowałam z syntetyku. Biorę codziennie 1x1 Femibion i tak co 3 dni Folian 300 Solgara. Moja Pani dr upewnila mnie, że to na pewno wystarczy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 września 2019, 13:22

    Kasiek789 lubi tę wiadomość

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Czarna mamba Koleżanka
    Postów: 66 16

    Wysłany: 19 września 2019, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwiu wrote:
    Ja jeszcze gdzieś czytalam ze niby najlepsza płodność jest u kobiety przy wadze jaką miala w okresie dojrzewania..ale czy to ma pokrycie w rzeczywistości to nie wiem

    Chyba to nie jest jednak takie proste - ja w wieku 14-16 lat byłam najbardziej "okrągła" bo miałam największy apetyt w zwiazku pewnie z intensywnym wzrostem - miałam wtedy największą wagę - około 58 kg. Teraz ważę około 50 kg - i najgorsze jest to, że w ciągu ostatnich 2 miesięcy schudłam z 52 kg w zw. z dietą z niskim IG. I nie jestem przekonana, czy tak niska waga jest dobra w kontekście starań... Z tą dietą to w sumie trudno mi będzie znowu przytyć.

    36 lat, starania od 2014 r., niepłodność idiopatyczna,
    2015 r. - bieganie po lekarzach i diagnostyka – przyczyna nie znalezniona,
    2016 r. 3xIUI – klapa,
    02.2018 r. 1 ICSI Novum - Aniołek (*) 10tc,
    11.2018 r. 2 ICSI Novum - Aniołek (*) 6tc
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 19 września 2019, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarna mamba,
    przytyć na ten diecie to raczej niemożliwe. Dlatego na pewno unikaj intensywnych ćwiczeń. Jedz orzechy i np. dobre masło orzechowe bez cukru i soli. Moja waga pokazuje niecałe 49 kg :O Jakbym zaczęła teraz intensywnie ćwiczyć to chyba pokazałaby 40kg :)

    Czarna mamba, Angie1989 lubią tę wiadomość

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 642 429

    Wysłany: 19 września 2019, 23:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaczęłam tyć do normalnej wagi jak jadłam więcej chleba, dużo sera żółtego, makaronów razowych z sosami na śmietance - cukru nie podnosza a waga nie spada. W Semolino (najlepiej na Woronicza, bo w Hali Koszyki dużo mniejsze porcje:)) można zamowic makaron razowy i jest pyszny np z łososiem i sosem śmietanowym :) Pesto w Cafe Miasto na makaronie razowym też spoko. Ogolnie pasta i chleb pozwalaja przytyć :) Ja zaszłam w ciażę własnie przy wadze z okresu dojrzewania, jak miałam 17-19 lat. Potem ważyłam z 4 kg wiecej przez kolejna dekadę. Na diecie schudłam te 4 kg (na moj organizm to bardzo dużo, mam lekkie kości) i wiedzialam, ze juz bardziej nie mogę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 września 2019, 23:55

    Hope89 lubi tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 20 września 2019, 07:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odnośnie makaronu, nie wiem jak Wy ale ja miałam w zaleceniach od dietetyk od profesor 1x na tydzien makaron i przez długi czas bardzo mocno się tego trzymałam a było to dla mnie ciężkie bo uwielbiam makarony :( Tak samo było z żółtym serem, nawet go nie dotykałam. Teraz odpuściłam. Jak mam chęć zjeść żółty ser to go jem, tylko wiadomo zawsze sprawdzam składy wszystkiego co kupuję. A z tym masłem orzechowym to Angie1989 Twoja rada, którą praktykowalam:)

    Angie1989 lubi tę wiadomość

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Czarna mamba Koleżanka
    Postów: 66 16

    Wysłany: 20 września 2019, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Angie i Hope:) Chleb jem codziennie, orzechy tez, ale faktycznie postaram się jeść więcej makaronów z sosami śmietankowymi.

    Hope89 lubi tę wiadomość

    36 lat, starania od 2014 r., niepłodność idiopatyczna,
    2015 r. - bieganie po lekarzach i diagnostyka – przyczyna nie znalezniona,
    2016 r. 3xIUI – klapa,
    02.2018 r. 1 ICSI Novum - Aniołek (*) 10tc,
    11.2018 r. 2 ICSI Novum - Aniołek (*) 6tc
  • Sylwiu Autorytet
    Postów: 426 280

    Wysłany: 20 września 2019, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to ja w poprzedniej ciąży wage poczatkowa mialam 48 kg, w międzyczasie zeszla nawet do 46..i w zasadzie dopiero po połowie ciazy (krzywa cukrowa wyszła mi super i klepki w głowie sie mocno poluzowaly :-):-) ) zaczelam tyc bardziej, choć ostatecznie i tak na końcu mialam 60 kg :-) na ip nie bardzo mogli to pojąć i pytali mnie czy to moja waga sprzed ciąży czy jak :-) ale potem po porodzie na pewno jest latwiej wrocic do normalnej wagi bo niewiele jest do zrzucenia a bez motywacji juz nie tak latwo stosować diete o niskim ig , więc w ostatecznym rozrachunku są plusy (oprocz tych oczywistych) stosowania tej diety w ciąży :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2019, 08:48

    Hope89, Czarna mamba, Kasiek789 lubią tę wiadomość

  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 642 429

    Wysłany: 20 września 2019, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope, masło orzechowe jest super i pozwalało mi pohamować chudnięcie jak trzymałam ostro dietę :) Makarony i pasty to moja miłość, nie wzięłam ich do ust przez kilka miesięcy do momentu aż poluzowałam. To było na poczatku ciaży jak dietetyk z Instytutu Matki i Dziecka (stamtad jest moja gin) powiedziała, że dieta jest za restrykcyjna, kazała wrócić do nabiału i glutenu (nie jadłam ich z 3 miesiace zeby obniżyc przeciwciała ana ale nie pomogło). Krzywa w 6 tc wyszła mi tragicznie (po godzinie cukier 302, a przed dieta cukier był w porzadku, tylko insulina wysoka)... wiec stwierdziłam, ze chyba przesadziłam z dieta... Jak zaczęłam normalniej jeść to wyniki z glukometru sie poprawiły, a teraz w 33 tc cały czas na noc mam symboliczne 2 jednostki insuliny. Diabetolog twierdzi, że de facto mogłabym jej nie mieć. Tym sposobem jem bezkarnie makarony jak tylko mam ochotę :) A te razowe sa naprawdę zdrowe.

    Na pewno cukru warto unikać, przegotowanych białych makaronów itd., pieczywo zamienić na żytnie i to Chyba dobry kompromis, żeby nie zwariować.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2019, 09:09

    Hope89 lubi tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 20 września 2019, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angie1989,
    Dokładnie! Wszystko z głową, żeby nie dać się zwiarować i nie przesadzić w drugą stronę. Hmmmm alebnarobiłaś mi ochoty na makaron mniam mniam :P

    Sylwiu,
    46kg? Woooow :)

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Czarna mamba Koleżanka
    Postów: 66 16

    Wysłany: 20 września 2019, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, trochę mnie pocieszyłyście z tą wagą bo myślałam, że jak się jest za chudym to też źle dla zachodzenia. A tak nie muszę się tak martwić i widzę że bez szkody mogę jeszcze stracić parę kilo. Ale powiem Wam, że ochotę na słodkie mam straszną:( Jak ktoś je przy mnie coś słodkiego to aż trzęsą mi się ręce i muszę wychodzić z pomieszczenia - jak jakiś narkoman :(

    36 lat, starania od 2014 r., niepłodność idiopatyczna,
    2015 r. - bieganie po lekarzach i diagnostyka – przyczyna nie znalezniona,
    2016 r. 3xIUI – klapa,
    02.2018 r. 1 ICSI Novum - Aniołek (*) 10tc,
    11.2018 r. 2 ICSI Novum - Aniołek (*) 6tc
  • Sylwiu Autorytet
    Postów: 426 280

    Wysłany: 20 września 2019, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    46 kilo to tez wynik nie samej diety tylko w ogóle u mnie niechęci do jedzenia w 1 trym ciąży...mało mi co smakowało plus mdłości , no i oczywiście to co najbardziej mi smakowało czyli moglabym jesc wtedy same owoce plus chleb z maslem , było oczywiście mocno limitowane stąd taki chwilowy spadek wagi
    W tej ciąży zaczęłam z waga 53, koncze z wagą 64 kilo , choć tez chciałam miec na koniec 60 ale w ostatnim tylko miesiącu przytylam 3 kilo bo moja milosc do drożdżowek wygrala :-)
    Czarna mamba, najważniejsze mi sie wydaje jest to w jaki sposob chudniesz, bo jesli np odstawiając zupelnie tluszcze i na pewno zdrowe tłuszcze to nie jest to dobre bo hormony sie rozregulowują, pojawiają sie problemy nie raz z miesiaczką czy owulacją. Natomiast przedstawiając sie z żywności przetworzonej, bialego pieczywa i cukrów na dietę bogatą w warzywa , kasze, zdrowe tluszcze typu oliwa, orzechy, migdaly to jest to dobra zmiana dla zdrowia organizmu.

    Hope89, Czarna mamba lubią tę wiadomość

  • Sylwiu Autorytet
    Postów: 426 280

    Wysłany: 21 września 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope..tak sobie jeszcze myslalam, czy robilas z mężem badanie kariotypu (genetyczne)? Prof go nie zleca, bo jak powiedziala mojej kolezance, decyzja wtedy (w przypadku zlego wyniku) o ciąży i staraniach i tak zalezy od kobiety .. nie od niej

  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 21 września 2019, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwiu,

    tak, robiliśmy z mężem kariotypy po moim trzecim poronieniu. Ogólnie zrobiłam już chyba wszystkie możliwe badania jakie robi się po poronieniach i to takie o których nawet różni ginekolodzy nie śnili :) Nie przesadzam, nie raz widziałam reakcję lekarza jak widział moją teczkę i zaczynał ze mną rozmawiać. Przerażenie w oczach, bo po pierwsze taka pacjentka, a po drugie co to w ogóle za badania - głównie przerażenie wynikało z badań dotyczących immunologii, bo nie wiedzieli co to za badanie typu KIR, ALLO MLR itd. Na ten moment, zwłaszcza po konsultacjach w tamtym roku u dr Paśnika, gdzie sprawdzałam immunologię przebadałam już chyba wszystko co mogłam. Dlatego właśnie ostatnio nawet pisałam, że te badania, wizyty u lekarzach, leki, recepty - pękło już pewnie kilkadziesiąt tysięcy. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że sam monitoring za rok wyniesie ponad 4k pln. Płacę dużo za dużo za monitoring, ale czego się nie robi.

    Wczoraj miałam BEZNADZIEJNY dzień. Jedna z dziewczyn z którą współpracuje jest w ciąży i poszła oficjalna informacja. Wiecie jak było, gratulacje, przytulania, komentarze "ooo to baby is coming". Siedziałam i starałam się nie słuchać tych rozmów, ale w środku jednak to tak boli, jakoś mnie rozrywało i brało na płacz, zwłaszcza, że to osoba, która głośno mówila, że ona tego nie czuje i nie wie czy będzie chciała mieć kiedykolwiek dziecko :( To nie jest tak, że komuś życzę źle, ale dopadają mnie rozterki i smutki, że los mnie traktuje niesprawiedliwie. Nie wiem jak Wy, ale zawsze byłam wierząca, ale po tych poronieniach też jakoś odsunęłam się od wiary...

    Byłam wczoraj także na monitoringu i mam torbiel krwotoczną, ale dr nie znalazła pęcherzyka, więc stwierdziła, że mogła być owulacja. Nie nastawiam się. Będę się starała ukierunkowywać myśli gdzie indziej przez te 2 tygodnie. Idę za Waszą radą i wrzucam na luz, bo zwariuję przez to kalkulowanie i analizowanie.

    Sylwiu, Angie1989,
    tak sobie pomyślalam, że fajnie byłoby Was kiedyś poznać. Może zaprosicie mnie w przyszłym roku, jak się zrobi ciepło na spacer z bobasami? :) :P Już niedługo nie będziecie tu zaglądały :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września 2019, 18:25

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 642 429

    Wysłany: 21 września 2019, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope, już nic nie badaj, jesteś zdrowa, wierz w to! Zrobiłaś wszystko, co mogłaś, WSZYSTKO! Teraz już los sam przyniesie Ci szczęście, zobaczysz :) Wiem jak to boli, jak wszyscy dookoła w ciaży, a szczegolnie ci, ktorym nie zależało... Ale każdy w życiu dostaje tyle samo szczescia co rozterek i bólu. Każdy, nie zawsze to widać na pierwszy rzut oka...
    Na spacer z bobasami umówimy się z Toba :) Nie wyłamuj się!!! Kwestia bardzo krótkiego czasu ;) Zmiana kierunku myśli, zmiana perspektywy i zobaczysz, że wszystko się ułoży lepiej niż myślisz :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września 2019, 18:14

    Hope89, Czarna mamba lubią tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 21 września 2019, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angie1989,

    dziękuję :* Dokładnie, muszę zacząć myśleć tak jak napisałaś :)

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Czarna mamba Koleżanka
    Postów: 66 16

    Wysłany: 21 września 2019, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope - jesli Cię to pocieszy, doskonale wiem, co czujesz, bo ja odczuwam to samo. Angie ma rację, lepiej wrzuc na luz i staraj sie tak o tym nie myśleć i nie dociekac. Na Twoim miejscu odpuscilabym sobie monitoringi co miesiąc, co Ci to zmieni, że będziesz biegać co miesiac na usg i analizowac pęcherzyki? Sama wiem, ile stresu to kosztuje. Może 2-3 mies. sobie odpuść i zdaj sie na los i bardziej spontaniczne staranka? Wierzę, że Ci sie uda i trzymam kciuki!

    Hope89 lubi tę wiadomość

    36 lat, starania od 2014 r., niepłodność idiopatyczna,
    2015 r. - bieganie po lekarzach i diagnostyka – przyczyna nie znalezniona,
    2016 r. 3xIUI – klapa,
    02.2018 r. 1 ICSI Novum - Aniołek (*) 10tc,
    11.2018 r. 2 ICSI Novum - Aniołek (*) 6tc
  • Kasiek789 Ekspertka
    Postów: 150 88

    Wysłany: 21 września 2019, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope89, ja chodze do psychologa - nie przez poronienie ale inne rzeczy ale wiadomo ze o poronieniu rozmawiam. Glowa to podobno 80 % sukcesu...
    Moze pocieszy Cie historia mojej siostry (ciotecznej). Ona sama urodzila sie bardzo chora, wada serca, problemy ze stawami, skrocone konczyny. No ale dzieci mogla i chciala bardzo bardzo miec... tylko ze 7 lat staran - poronienia, kilka nieudanych prob in vitro.. odpuscili i zaczeli starac sie o adopcje. No i maly cud - zaszla w ciaze jak zapadla decyzja o adopcji, tuz po smierci naszej babci. synek w tej chwili ma 4 lata, jest piekny i zdrowy. A miesiac temu urodzila piekna, zdrowa dziewczynke (w wieku 36 lat). Wiec badz dobrej mysli !!! :*

    Sylwiu, Hope89 lubią tę wiadomość

    PCOS
    MTHFR C677T heterozygota
    PAI 1 R g homozygota
    Niedoczynność tarczycy
    Hyperprolaktynemia
  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 642 429

    Wysłany: 21 września 2019, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiek 789, ta historia to super przykład. Moja dalsza sasiadka starała się 10 lat, w końcu zgromadzili pieniadze na in vitro i po czasie się udało, zaszała w ciażę i urodziła dziewczynkę. I co? Natychmiast po niej niespodziewanie zaszła w kolejna ciażę naturalnie :) Kwestia odblokowania się. Czarna mamba ma rację, odpuść monitoring, nie przyda się wiedza o rozmiarze pęcherzyka, po prostu próbujcie. Czasami działa wyobraźnia. Może wyobrażaj sobie jak sama rozwiazujesz się z silnych uwięzi, z jakiegoś sznurka np, aż one zupełnie puszczaja. I tak co wieczór. I za chwile bedzie spacer z Twoim bobaskiem :)

    Kasiek789, Hope89, Sylwiu lubią tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 21 września 2019, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dziewczyny. Nie do końca mogę odpuścić monitoringi, bo cały zeszły rok tak naprawdę był stracony właśnie na takich staraniach. Zgodnie z sugestią profesor robiłam testy owulacyjne i ani razu nie wyszedł wtedy pozytywny. Teraz już wiem i to właśnie potwierdziły monitoringi, że kompletnie nic się w środku nie działo, zero, cisza a jak tylko nie brałam duphastonu to cykle trwały nawet po 40 dni. To, że teraz od kwietnia br. , od tej biochemicznej są pęcherzyki to dla mnie mozna powiedzieć szok. Może po tej biochemicznej coś się odblokowalo albo Miovarian działa :) Także nie chcę odpuścić monitoringów, bo wtedy czuję, że wiem co się dzieje i mam większą kontrolę :)

    Kasiek789,
    historia Twojej siostry ciotecznej pokazuje, że nie wolno się poddawać. Dzięki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września 2019, 22:19

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
‹‹ 111 112 113 114 115 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego