Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie 🌱 Nowy początek 🌱
Odpowiedz

🌱 Nowy początek 🌱

Oceń ten wątek:
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 26 kwietnia, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krakowiankq wrote:
    Cześć Dziewczyny:) Wracam po urlopie i będę nadrabiać wątek.
    W międzyczasie chciałam się poradzić bo już nie wiem czy to co czuję jest normalne czy niepokojące.
    2 tygodnie po poronieniu w 8tyg, z usg ok.6 tyg, zaczęłam robić testy owulacyjne i pojawiła się słaba kreska, która nie ściemniała i zniknęła po 2 dniach. W tym samym czasie testy ciążowe przestały być dodatnie. Na usg kilka małych pęcherzyków. Macica już czysto.
    Od tego czasu robiłam testy owulacyjne co 1-2 dni i były zdecydowanie negatywne.
    2 dni temu zaczął się ból w jajniku (mam tylko 1 jajnik), na teście owulacyjnym przez 2 dni cień drugiej kreski. Dziś znowu test negatywny ale ból jajnika b.mocny, rozpieranie w macicy wyraźne. Jak na owulację ale te odczucia są mocniejsze niż zwykle.
    Jak myślicie czy to jest owulacja?
    Czy może porobiły się jakieś torbiele w jajniku?
    Umówiłam się na jutro na usg ale nie wiem czy nie nakręcam się za bardzo. Może wystarczy to przeczekać niż płacić 350 zl za usg :p





    U mnie po poronieniu też była dziwna sytuacja – prawy jajnik przez kilka lat był „nieaktywny”, a po poronieniu zaczął normalnie owulować i to dość boleśnie. Myślałam, że to jakieś torbiele, ale lekarka twierdziła, że to po prostu owulacja.
    Do czego zmierzam – po poronieniu organizm potrafi reagować naprawdę zaskakująco, a regeneracja bywa bardzo nieprzewidywalna.

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • ABK Autorytet
    Postów: 6329 4491

    Wysłany: 26 kwietnia, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadziejaa2 wrote:
    No to ogólnie działamy podobnie. Tylko u mnie rzadko udaje się wizyty zaplanować w weekend. Mam 60 km do oddziału kliniki tam gdzie do tej pory byliśmy. Teraz przenieśliśmy się do Gdańska to mamy prawie 160 km bo nie mogłam się dogadać z tamtym lekarzem. Nie chciał za bardzo odpowiadać na moje pytania. W każdym razie chorobowe miałam jak punkcja bo źle się czułam i potem za drugim razem jak widzieliśmy serduszko. Tak to kombinowanie że a to plecy a to zeby a to coś. Bo zawsze koleżanka się wypytuje. No ale jak się okaże że serduszko już jest to wtedy się najbardziej boję. Bo od razu poszłam na chorobowe, a teraz mam ten skrócony macierzyński. Nie potrzebnie, aż tyle go wzięłam. Zastanawiam się właśnie jak już powiedzmy się uda będzie serduszko czy wtedy iść na chorobowe czy kontynuować faktycznie pracę żeby nikt nie wiedział. To jest taki najbardziej dla mnie stresujący moment. Bo jak już wiem że jestem to boję się że coś się stanie. Chociaż z drugiej strony teraz siedziałam w domu i też się stało. Ah nie ma złotego środka na to wszystko😒

    Ja mam 150 km do kliniki, staram się umawiać wizyty na popołudnia, czasami się nie da. Więc o ile się udaje umawiam wizytę na 18/19.
    Do szpitala na poronienie też jeździłam 150km na drugi koniec Warszawy i szczerze to było dla mnie dużo bardziej męczące niż monitoringi do punkcji czy transferu.


    Chociaż ja mam poczucie cały czas, że przecież z mojej ciąży nigdy dzieci by nie było, więc dlaczego ja w ogóle mam swojego rodzaju żałobę. Ani nie było serduszek, ani nie czułam ruchów, więc nie mam prawa żeby mi było przykro i zle

    Ona: 36l
    Amh: 4,26
    Tsh: 2,33 (0,270-4,200) 0.8 do zbicia (letrox 125, strumektomia 12.2018)
    Fsh: 4,19
    Lh:6,67
    Prl: 15.85
    Jajowody drozne (hsg maj 2022)
    Monitoring owulacji okey
    Miesiniak (w niczym nie przeszkadza)

    On: 39l
    Testosteron: 4,33
    Fsh: 2,68
    Lh: 3,74
    Slabe parametry nasienia
    Koncentracja 15,57 mln/ml > 16mln/ml
    Numer plemnika 70 M/Proba > 70M/Proba
    Ruch postepowy 18% > 32%
    Ruchome 40.71% > 40%
    Morfologia 4.95% > 4%
    Żywotność 60,81% > 60

    Kariotypy oboje ok

    12.2022 gonal 150, menopur 75->100, orgalutran, gonapedryl+ovi.
    11pobranych -> 7 do zaplodnienia
    05.01 transfer 5 dniowy swiezaczek 3.2.1.🤞

    Na feriach zostały ❄❄ 5.2.1 i 4.3.1. Z 6 doby

    8dpt 60.8
    11 dpt 126
    13 dpt 330
    18 dpt 1796

    07.25 FET 5.2.1. ❌

    02.2026 FET 4.3.1.
    7dpt 29.7
    9dpt 93.4
    11dpt 185.8
    14dpt 997.5

    age.png
  • Olcykowa Autorytet
    Postów: 2059 2036

    Wysłany: 26 kwietnia, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.

    Czytam z doskoku niestety, nie odniosę się personalnie, bo nie jestem w stanie nadrobić. Dużo się dzieje w domu i pracy, ogólnie stresujący czas.

    Gratuluję wszystkich pozytywnych informacji i tulę te, dla których ostatni czas nie był pomyślny 🫂 widziałam, że mamy nowe osoby na wątku. Mam nadzieję, że dla każdej z Was prędzej czy później wyjdzie słońce ☀️

    Ja 3 dni temu zaczęłam kolejny cykl. Wieczorem, w przeddzień moich urodzin, 25dc dostałam okres. Nie spodziewałam się go tak szybko, dlatego widok krwi w toalecie totalnie mnie zaskoczył. Był to cykl bez testów owulacyjnych, bez leków. Okres przyszedł 10dpo (co pokazuje, że u mnie chyba bez dodatkowego proga nie da rady).

    Aktualnie czekam na wyniki biocenozy i posiewów a 12 maja mam biopsję. Myśl o niej z jednej strony napawa mnie nadzieją, że może to będzie jakiś przełom, a z drugiej strony jestem zestresowana. Boję się, że będzie boleć itd.

    Generalnie mam ostatnio słaby nastrój. Za niedługo będzie rok odkąd zaczęliśmy się starać o drugie dziecko. Nie sądziłam, że będzie to cięższe niż poprzednie starania.

    Przepraszam, że tak smęcę, ale wiem, że tutaj mogę sobie na to pozwolić i mnie zrozumiecie 😞

    👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
    Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
    💉 Acard, Duphaston

    2026r. ⏳
    👦🏻 badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
    👩🏻 Androgeny ❌ HOMA-IR ✅
    biocenoza/posiew 🧫☑️
    🔜biopsja?

    07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
    2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.

    ✨23.08.2022r. F 🩵 🌈

    2021r. - 2x 5tc 💔
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 26 kwietnia, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Olcykowa

    🫂❤️‍🩹😘🍀
    Wytrzymaj jeszcze trochę, będą lepsze dni.

    Olcykowa lubi tę wiadomość

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 26 kwietnia, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ABK wrote:
    Ja mam 150 km do kliniki, staram się umawiać wizyty na popołudnia, czasami się nie da. Więc o ile się udaje umawiam wizytę na 18/19.
    Do szpitala na poronienie też jeździłam 150km na drugi koniec Warszawy i szczerze to było dla mnie dużo bardziej męczące niż monitoringi do punkcji czy transferu.


    Chociaż ja mam poczucie cały czas, że przecież z mojej ciąży nigdy dzieci by nie było, więc dlaczego ja w ogóle mam swojego rodzaju żałobę. Ani nie było serduszek, ani nie czułam ruchów, więc nie mam prawa żeby mi było przykro i zle

    Powiem tak nie ważne czy widziałaś serduszko, nie ważne czy czułaś dzieciątko Ty wiedziałaś, że już jest. Każda strata jest bolesna nie ważne na jakim etapie. Szczerze to wydaje mi się że ja mam łatwiej. Mam syna więc tłumaczę sobie, że mi jest łatwiej, a nie wyobrażam sobie jaki ból nosi się bez dzieciątka w domu. Myślę, że to jest gorszy ból. Więc nie mów, że Twój jest inny. Każda strata boli, każdy odczuwa inaczej. Grunt żebyśmy się nie obwiniały były silne i dały radę się nie poddać. Wiem, że warto i każda z nas jest na tyle silna, że w końcu doczeka się prawdziwego szczęścia. Tego Wam wszystkim życzę. Wiem że przyjdzie jeszcze lepszy czas🥰. Tak powiem Ci przy tym wszystkim, że kiedyś myślałam, że jestem w ciąży bo był pęcherzyk po tygodniu już nie i to było jakieś 7 lat temu. Wiesz mi, że do teraz mnie to boli. Więc nie katuj się proszę.
    No a jeśli chodzi o dojazdy do kliniki to faktycznie masz daleko i wiem, że też muszę kombinować, żeby nie stracić pracy.
    Ściskam mocno

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Zaczytana29 Przyjaciółka
    Postów: 74 110

    Wysłany: 26 kwietnia, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olcykowa wrote:
    Hej dziewczyny.

    Czytam z doskoku niestety, nie odniosę się personalnie, bo nie jestem w stanie nadrobić. Dużo się dzieje w domu i pracy, ogólnie stresujący czas.

    Gratuluję wszystkich pozytywnych informacji i tulę te, dla których ostatni czas nie był pomyślny 🫂 widziałam, że mamy nowe osoby na wątku. Mam nadzieję, że dla każdej z Was prędzej czy później wyjdzie słońce ☀️

    Ja 3 dni temu zaczęłam kolejny cykl. Wieczorem, w przeddzień moich urodzin, 25dc dostałam okres. Nie spodziewałam się go tak szybko, dlatego widok krwi w toalecie totalnie mnie zaskoczył. Był to cykl bez testów owulacyjnych, bez leków. Okres przyszedł 10dpo (co pokazuje, że u mnie chyba bez dodatkowego proga nie da rady).

    Aktualnie czekam na wyniki biocenozy i posiewów a 12 maja mam biopsję. Myśl o niej z jednej strony napawa mnie nadzieją, że może to będzie jakiś przełom, a z drugiej strony jestem zestresowana. Boję się, że będzie boleć itd.

    Generalnie mam ostatnio słaby nastrój. Za niedługo będzie rok odkąd zaczęliśmy się starać o drugie dziecko. Nie sądziłam, że będzie to cięższe niż poprzednie starania.

    Przepraszam, że tak smęcę, ale wiem, że tutaj mogę sobie na to pozwolić i mnie zrozumiecie 😞

    Przykro mi, że kolejny cykl nie przyniósł u Ciebie upragnionej ciąży.
    Co do biopsji to u mnie pierwsza wykazała stan zapalny, we wtorek miałam drugą kontrolną. Ja wzięłam sobie wczesniej tabletkę przeciwbólową. Czułam takie uszczypnięcie i później pobolewał mnie brzuch.
    Mam nadzieję, że u Ciebie badanie pójdzie sprawnie, trzymam mocno kciuki 🫂

    🙋‍♀97
    Hashimoto

    🙋‍♂ 92
    Starania od 2023

    05.2025 operacja żylaków powrózka nasiennego III stopnia

    25.11.2025 upragnione II kreski
    04.12.2025 ❤️️
    29.12.2025 💔poronienie samoistne 9+3 (zatrzymane serduszko 8+5)
  • mary0371 Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 27 kwietnia, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @dawdler34

    Ja nie badałam bety (jakoś nie potrafię się przełamać) ale robiłam wczoraj i 2 dni temu testy ciążowe i kreska robi się coraz bardziej blada, już ledwo ja widać, więc myślę że wszystko szybko wraca do "normy"... Ja miałam zabieg 14.04.

    Znalazłam na cmentarzu grób dzieci utraconych, gdzie będzie w zbiorowej mogile pochowane moje maleństwo i już teraz palę tam znicz i kupiłam ślicznego aniołka, by strzegł to moje maleństwo... Moja 7 letnia córeczka, która z taką niecierpliwością czekałam na rodzeństwo niosła w swoich rączkach tego aniołka i mówiła, że zaniesie do Dzidzi, jestem z niej dumna, że tak dzielnie zniosła tą stratę. Wciąż mi powtarza, że wierzy, że jeszcze się uda by zajść w ciążę i wierzy, że tym razem dzieciątko będzie zdrowe... Tym razem jednak powiem jej później o nowej ciąży.Powiedziałam jej w 6+1 gdy serduszko już biło bo byłam pewna, że wszystko będzie dobrze...

    U mnie mam wrażenie, że pojawia się i znika ciągnący śluz jak na dni płodne ale już nie wiem czy sama głupieję, czy żyje już nadzieją na nową ciążę, bo tylko ta myśl trzyma mnie teraz przy zerowych zmysłach... Jutro 2 tygodnie od zabiegu, mam nadzieję, że uda mi się w tym lub następnym cyklu zajść w ciążę.

    Przepraszam, że pisze tak chaotycznie, ale emocje wciąż biorą górę...
    Moje 7 letnia córeczka też jest tęczowym dzieciątkiem, zaszlam z nią w ciążę od razu po pierwszej miesiączce po poronieniu i mimo, iż na początku były plamienia córeczka urodziła się zdrowa i nie pamiętam kiedy ostatnio raz miała choćby katar może z rok temu...

    Nie wiem, czy moje słowa dadzą komuś otuchy, ale liczę, że po tych strasznych czarnych chmurach wreszcie zaświeci dla nas słońce i zobaczymy ukochaną tęczę 🌈...

    11.2018 poronienie samoistne 7 tc 💔
    ⏸️ 25.12.2018
    👶 03.09.19 Oliwka ❤️️

    ⏸️ 07.03.2026
    14.04.26 poronienie zatrzymane farmakologia/łyżeczkowanie 9/6 💔
  • aszin Autorytet
    Postów: 7262 16015

    Wysłany: 27 kwietnia, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krakowiankq wrote:
    Cześć Dziewczyny:) Wracam po urlopie i będę nadrabiać wątek.
    W międzyczasie chciałam się poradzić bo już nie wiem czy to co czuję jest normalne czy niepokojące.
    2 tygodnie po poronieniu w 8tyg, z usg ok.6 tyg, zaczęłam robić testy owulacyjne i pojawiła się słaba kreska, która nie ściemniała i zniknęła po 2 dniach. W tym samym czasie testy ciążowe przestały być dodatnie. Na usg kilka małych pęcherzyków. Macica już czysto.
    Od tego czasu robiłam testy owulacyjne co 1-2 dni i były zdecydowanie negatywne.
    2 dni temu zaczął się ból w jajniku (mam tylko 1 jajnik), na teście owulacyjnym przez 2 dni cień drugiej kreski. Dziś znowu test negatywny ale ból jajnika b.mocny, rozpieranie w macicy wyraźne. Jak na owulację ale te odczucia są mocniejsze niż zwykle.
    Jak myślicie czy to jest owulacja?
    Czy może porobiły się jakieś torbiele w jajniku?
    Umówiłam się na jutro na usg ale nie wiem czy nie nakręcam się za bardzo. Może wystarczy to przeczekać niż płacić 350 zl za usg :p
    Ja też nie wyłapałam piku na testach, ale czułam dość typowy ból owulacyjny i temperatura później wzrosła, więc zakładam, że ta owulacja rzeczywiście wystąpiła. Zawsze możesz zbadać progesteron, on też co nieco zasugeruje 🙂

    krakowiankq lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    Trombofilia, Hashimoto, OAT
    03.2024 💔💔 8tc

    2026:
    ICSI: 3🍀 5AA, 4AA, 3BB
    1) 24.01 ET➝ 30.03 💔 12tc (8+4) T21
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 27 kwietnia, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Cerva

    Powodzenia dzisiaj na USG❤️

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 27 kwietnia, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mary0371 wrote:
    @dawdler34

    Ja nie badałam bety (jakoś nie potrafię się przełamać) ale robiłam wczoraj i 2 dni temu testy ciążowe i kreska robi się coraz bardziej blada, już ledwo ja widać, więc myślę że wszystko szybko wraca do "normy"... Ja miałam zabieg 14.04.

    Znalazłam na cmentarzu grób dzieci utraconych, gdzie będzie w zbiorowej mogile pochowane moje maleństwo i już teraz palę tam znicz i kupiłam ślicznego aniołka, by strzegł to moje maleństwo... Moja 7 letnia córeczka, która z taką niecierpliwością czekałam na rodzeństwo niosła w swoich rączkach tego aniołka i mówiła, że zaniesie do Dzidzi, jestem z niej dumna, że tak dzielnie zniosła tą stratę. Wciąż mi powtarza, że wierzy, że jeszcze się uda by zajść w ciążę i wierzy, że tym razem dzieciątko będzie zdrowe... Tym razem jednak powiem jej później o nowej ciąży.Powiedziałam jej w 6+1 gdy serduszko już biło bo byłam pewna, że wszystko będzie dobrze...

    U mnie mam wrażenie, że pojawia się i znika ciągnący śluz jak na dni płodne ale już nie wiem czy sama głupieję, czy żyje już nadzieją na nową ciążę, bo tylko ta myśl trzyma mnie teraz przy zerowych zmysłach... Jutro 2 tygodnie od zabiegu, mam nadzieję, że uda mi się w tym lub następnym cyklu zajść w ciążę.

    Przepraszam, że pisze tak chaotycznie, ale emocje wciąż biorą górę...
    Moje 7 letnia córeczka też jest tęczowym dzieciątkiem, zaszlam z nią w ciążę od razu po pierwszej miesiączce po poronieniu i mimo, iż na początku były plamienia córeczka urodziła się zdrowa i nie pamiętam kiedy ostatnio raz miała choćby katar może z rok temu...

    Nie wiem, czy moje słowa dadzą komuś otuchy, ale liczę, że po tych strasznych czarnych chmurach wreszcie zaświeci dla nas słońce i zobaczymy ukochaną tęczę 🌈...

    Mój 11 letni synek też dowiedział się jak już było serduszko. Też właśnie myślimy o tym, że jak się uda to dowie się o wiele później, żeby tego tak nie przeżywał. Chociaż wydaje mi się, że tak duże dzieci wiedzą już szybciej czują, że coś jest nie tak. Też nasze dzieciątko będzie w mogile wspólnej ale nie chcemy fundować synkowi nerwów z pogrzebem chcemy, żeby spokojnie o tym już nie myślał. Bo bardzo to przeżywa. Może dlatego, że w dzień kiedy dowiedzieliśmy się o stracie jego najbliższa kuzynka się dowiedziała, że będzie miała rodzeństwo w tym samym praktycznie terminie. W jednym dniu jakby odebrali nasze szczęście. Wiem, że ich dziecko to ich nasze to było nasze, ale dla naszej rodziny to dodatkowy cios w tym wszystkim tym bardziej że tego nie chcieli. Więc mimo, że mój syn też dojrzale to przeszedł chcemy, żeby nie męczył się z tym. Wystarczy nasz ból nie chcemy patrzeć na jego ból dodatkowo.
    Trzymam kciuki, że szybko się uda😊.
    Nam lekarz kazał dwa cykle odczekać ale my ivf😉.

    mary0371 lubi tę wiadomość

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Cerva Autorytet
    Postów: 3375 6086

    Wysłany: 27 kwietnia, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cień wrote:
    @Cerva

    Powodzenia dzisiaj na USG❤️

    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. ❤️ pół nocy nie spałam 🥺

    33 🙋🏼‍♀️

    👶🏼 08.2024

    01.2026 💔 poronienie zatrzymane

    03.2026 wznowienie starań 🌈
    08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
    13.04 14 dpo - 263,11
    15.04 16 dpo - 830,05
    21.04 22 dpo - 8865,74 🍀
    27.04 jest Maluszek z ❤️
  • Dawdler34 Ekspertka
    Postów: 228 290

    Wysłany: 27 kwietnia, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cerva wrote:
    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. ❤️ pół nocy nie spałam 🥺
    Czekamy z niecierpliwością na update jak Kropeczek!

    @mary0371 ja badałam i jeszcze raz zbadam betę (przy okazji innych badań, planuje iść 7-8.05), bo to mi pomaga psychicznie, lubię po prostu wiedzieć.
    Zaobserwowałam, że już mam takie ni to plamienie, ni to co - raczej śluz zabarwiony na bardzo delikatny, blady brąz.
    My nie mamy dzieci, to miało być naszym pierwszym.. :( ale mamy psa, który mocno odczuł moje emocje już pp (o dziwo w trakcie ciąży za bardzo na zmiany hormonalne nie reagował, za to pp bardzo), to wciąż jak pociągnę nosem myśli, że płaczę i przychodzi mnie pocieszać :)

    mary0371 lubi tę wiadomość

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - 0.48cm ❤️
    04.04.2026 - 0.51cm 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia, 7/8w) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • nadzieja09 Ekspertka
    Postów: 243 183

    Wysłany: 27 kwietnia, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cerva wrote:
    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. ❤️ pół nocy nie spałam 🥺
    Trzymamy kciuki 🤞🤞 będzie wszystko dobrze!

    Cerva lubi tę wiadomość

    Starania od 09.2024
    👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼
    12.24 6+1, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb

    💁‍♀️98’, 🤵‍♂️93’

    ❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)

    04.26 powrót do starań 🤞 ➡️ euthyrox, acard, encorton, cyclogest, heparyna, accofil
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 293 511

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olcykowa, przykro mi, że ten cykl nie przyniósł dwóch kresek, ale bądź silna i nie trać wiary, że to tylko kwestia czasu. Biopsja faktycznie nie należy do najprzyjemniejszych, ale na szczęście ból trwa
    Tylko chwilkę. Pamiętaj żeby rozluźnić mięśnie i głęboko oddychać to będzie łatwiej dla Ciebie i lekarza.

    Cerva, mocne kciuki za dzisiejsze USG!

    ABK, bardzo mi przykro.. nie myśl o tym w ten sposób. Los dał Ci nadzieję, a strata odebrała marzenie i wyobrażenie tego Maluszka i Waszej przyszłości. Brak zaawansowanego etapu ciąży nie znaczy, że nie masz prawa do żalu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia, 11:05

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP,
    ❌ adenomioza rozproszona, endometrioza 1st, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb 💔
    05.2024 FET 2 zarodków, cb 💔
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody 🤯, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB ivig⏳🌈
  • mary0371 Debiutantka
    Postów: 7 4

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadziejaa2 wrote:
    Mój 11 letni synek też dowiedział się jak już było serduszko. Też właśnie myślimy o tym, że jak się uda to dowie się o wiele później, żeby tego tak nie przeżywał. Chociaż wydaje mi się, że tak duże dzieci wiedzą już szybciej czują, że coś jest nie tak. Też nasze dzieciątko będzie w mogile wspólnej ale nie chcemy fundować synkowi nerwów z pogrzebem chcemy, żeby spokojnie o tym już nie myślał. Bo bardzo to przeżywa. Może dlatego, że w dzień kiedy dowiedzieliśmy się o stracie jego najbliższa kuzynka się dowiedziała, że będzie miała rodzeństwo w tym samym praktycznie terminie. W jednym dniu jakby odebrali nasze szczęście. Wiem, że ich dziecko to ich nasze to było nasze, ale dla naszej rodziny to dodatkowy cios w tym wszystkim tym bardziej że tego nie chcieli. Więc mimo, że mój syn też dojrzale to przeszedł chcemy, żeby nie męczył się z tym. Wystarczy nasz ból nie chcemy patrzeć na jego ból dodatkowo.
    Trzymam kciuki, że szybko się uda😊.
    Nam lekarz kazał dwa cykle odczekać ale my ivf😉.


    Nam właśnie moja ginekolog mówiła od samego początku, że możemy się starać od razu i żebyśmy nie czekali nawet na pierwszą @ . Wyniki były bardzo dobre, tsh 1,339. Mówiła, że najprawdopodobniej wady genetyczne zarodka...
    Mam nadzieję, że szybko nam się uda...

    Dawdler34, Nadziejaa2 lubią tę wiadomość

    11.2018 poronienie samoistne 7 tc 💔
    ⏸️ 25.12.2018
    👶 03.09.19 Oliwka ❤️️

    ⏸️ 07.03.2026
    14.04.26 poronienie zatrzymane farmakologia/łyżeczkowanie 9/6 💔
  • Olcykowa Autorytet
    Postów: 2059 2036

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zaczytana29 wrote:
    Przykro mi, że kolejny cykl nie przyniósł u Ciebie upragnionej ciąży.
    Co do biopsji to u mnie pierwsza wykazała stan zapalny, we wtorek miałam drugą kontrolną. Ja wzięłam sobie wczesniej tabletkę przeciwbólową. Czułam takie uszczypnięcie i później pobolewał mnie brzuch.
    Mam nadzieję, że u Ciebie badanie pójdzie sprawnie, trzymam mocno kciuki 🫂

    Dziękuję ♥️

    Okazało się, że jednak nie mogę mieć tej biopsji teraz (nie pasuje termin), także kolejny miesiąc „stracony”. Jakie to jest wszystko frustrujące 😩

    👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
    Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
    💉 Acard, Duphaston

    2026r. ⏳
    👦🏻 badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
    👩🏻 Androgeny ❌ HOMA-IR ✅
    biocenoza/posiew 🧫☑️
    🔜biopsja?

    07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
    2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.

    ✨23.08.2022r. F 🩵 🌈

    2021r. - 2x 5tc 💔
  • Olcykowa Autorytet
    Postów: 2059 2036

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Olcykowa, przykro mi, że ten cykl nie przyniósł dwóch kresek, ale bądź silna i nie trać wiary, że to tylko kwestia czasu. Biopsja faktycznie nie należy do najprzyjemniejszych, ale na szczęście ból trwa
    Tylko chwilkę. Pamiętaj żeby rozluźnić mięśnie i głęboko oddychać to będzie łatwiej dla Ciebie i lekarza.

    Dziękuję ♥️

    👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
    Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
    💉 Acard, Duphaston

    2026r. ⏳
    👦🏻 badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
    👩🏻 Androgeny ❌ HOMA-IR ✅
    biocenoza/posiew 🧫☑️
    🔜biopsja?

    07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
    2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.

    ✨23.08.2022r. F 🩵 🌈

    2021r. - 2x 5tc 💔
  • Olcykowa Autorytet
    Postów: 2059 2036

    Wysłany: 27 kwietnia, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cerva trzymam mocno kciuki 🤞

    Cerva lubi tę wiadomość

    👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
    Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
    💉 Acard, Duphaston

    2026r. ⏳
    👦🏻 badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
    👩🏻 Androgeny ❌ HOMA-IR ✅
    biocenoza/posiew 🧫☑️
    🔜biopsja?

    07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
    2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.

    ✨23.08.2022r. F 🩵 🌈

    2021r. - 2x 5tc 💔
  • Zaczytana29 Przyjaciółka
    Postów: 74 110

    Wysłany: 27 kwietnia, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olcykowa wrote:
    Dziękuję ♥️

    Okazało się, że jednak nie mogę mieć tej biopsji teraz (nie pasuje termin), także kolejny miesiąc „stracony”. Jakie to jest wszystko frustrujące 😩

    Rozumiem Twoją frustracje...
    Mi po poronieniu końcem grudnia wszyscy w styczniu dawali zielone światło bo oczyściłam się sama, obyło się bez zabiegu.
    A nagle okazalo się, że jest torbiel więc brałam leki. Później biopsja, czekałam prawie miesiac na wynik, antybiotykoterapia i teraz biopsja kontrolna... wszystko łącznie trwa już 5 miesiąc...

    Ale musimy myśleć pozytywnie, to czekanie ma sens, a lepiej zrobic dokładną diagnostykę, wyleczyć się zeby sytuacja z poronieniem się nie powtórzyła....
    Trzymam kciuki!


    @Cerva trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na wiadomości od Ciebie

    🙋‍♀97
    Hashimoto

    🙋‍♂ 92
    Starania od 2023

    05.2025 operacja żylaków powrózka nasiennego III stopnia

    25.11.2025 upragnione II kreski
    04.12.2025 ❤️️
    29.12.2025 💔poronienie samoistne 9+3 (zatrzymane serduszko 8+5)
  • krakowiankq Autorytet
    Postów: 2152 3752

    Wysłany: 27 kwietnia, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cień wrote:
    U mnie po poronieniu też była dziwna sytuacja – prawy jajnik przez kilka lat był „nieaktywny”, a po poronieniu zaczął normalnie owulować i to dość boleśnie. Myślałam, że to jakieś torbiele, ale lekarka twierdziła, że to po prostu owulacja.
    Do czego zmierzam – po poronieniu organizm potrafi reagować naprawdę zaskakująco, a regeneracja bywa bardzo nieprzewidywalna.

    Możliwe, że u mnie właśnie też organizm wariuje. Dziś już mniej mnie boli ale i tak idę popołudniu na usg.

    👱‍♀️88' 👱81' starania od 10.2022
    IVF I: 03.24 14/10🥚5z 0️⃣❄️
    IVF II: 08.24 16/11🥚6z 4️⃣❄️
    10.24 FET I 5.1.1❌
    11.24 FET II 4.1.1❌
    12.24 histeroskopia: cd138✅️ NK⬆️
    03.25 FET III 3.1.1❌ Accofil,Smoflipid,Encorton, heparyna,HCQ-Jarosz
    04.25 FET IV 4.2.3❌
    IVF III 05.25 14/9🥚6z 2️⃣❄️->PGT-A0️⃣
    IVF IV 08.25 16/13🥚11z 7️⃣❄️->3️⃣❄️❄️❄️ PGT-A✅️
    11.25 histeroskopia: polipy, adeno, cd138❌️
    antybiotyki, Zoladex✔️
    02.26 FET V 5.1.1 Prograf, Accofil, heparyna-Sydor
    7dpt 71 12dpt 684 14dpt 1457 18dpt 3269 32dpt 4807
    brak zarodka 8tc❌️
    FET VI

    usunięta przegroda, AMH 2,2
    ❌️endometrioza III, adenomioza
    KIR Bx tylko 2DS2✔ ♀️C2 ♂️C1/C2
    ✖NK, IL-10, PAI-1, V R2, ferrytyna, PRL
    cross (APC) 52%,(Prokocim) negatywny🧐, allo-MLR 41%
    ♂️m.0%
‹‹ 190 191 192 193 194 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Endometrioza a starania o ciążę - poruszające historie trzech kobiet

Endometrioza jest na tyle niezbadaną jeszcze do końca chorobą, że postawienie prawidłowej diagnozy może zająć lata... A właściwa diagnoza i szybkie podjęcie odpowiedniego leczenia, to najważniejsza kwestia szczególnie w przypadku kobiet, które starają się o dziecko. Trzy kobiety podzieliły się z nami swoimi doświadczeniami w drodze do diagnozy endometriozy i upragnionego macierzyństwa. Przeczytaj historie, które dodają skrzydeł i nadziei, że pomimo trudów będzie dobrze! 

CZYTAJ WIĘCEJ

12 najnowszych rekomendacji dla kobiet cierpiących na endometriozę - łagodzenie bólu i wspieranie płodności poprzez dietę

Endometrioza jest jedną z tych chorób, do której należy podchodzić holistycznie. Jednym ze sposobów, który może pomóc w walce z chorobą i przede wszystkim z łagodzeniem objawów choroby jest odpowiednia dieta. Poznaj 12 najważniejszych zasad zdrowego odżywiania dla kobiet, które cierpią na endometriozę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zwiększyć szansę na ciążę? Poznaj badanie PGT wykorzystywane w leczeniu in vitro.

Starania o dziecko dla wielu par stanowią najważniejszy i najbardziej emocjonalny etap w życiu. Gdy naturalne poczęcie okazuje się trudne lub niemożliwe z pomocą przychodzi medycyna. Dzięki nowoczesnym technologiom i coraz lepszemu zrozumieniu mechanizmów genetycznych specjaliści są w stanie nie tylko wspierać proces zapłodnienia pozaustrojowego, ale także zapobiegać potencjalnym trudnościom. Coraz większą rolę w leczeniu niepłodności odgrywa diagnostyka genetyczna zarodków – a jednym z najbardziej przełomowych narzędzi w tym obszarze jest badanie PGT (Preimplantation Genetic Testing).

CZYTAJ WIĘCEJ