Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie 🌱 Nowy początek 🌱
Odpowiedz

🌱 Nowy początek 🌱

Oceń ten wątek:
  • Daisy1 Autorytet
    Postów: 654 1220

    Wysłany: 24 kwietnia, 23:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Rafiki, trzymam za Ciebie mocno kciuki ✊️Ten strach jest zupełnie normalny po tym, co przeszłaś. Oby ten transfer był właśnie tym szczęśliwym!!☘️

    Rafiki, Cień lubią tę wiadomość

    👧🏼 37 🧑🏼 | starania od 02.2024
    💔 11tc 02.2025
    💔 10tc 08.2025
    📍04.2026 mini-histeroskopia | CD138+ 5/10 HPF | cechy adenomiozy | przerwa na leczenie
    ⏳️ 05.2026 mini-histeroskopia
    ⚠️ ANXA5 M2/N | KIR Bx (2DS2+) | HLA-C C2C2 | Allo-MLR 0% | cross-match 26.5%
    Jeszcze będzie pięknie ✨
  • Cerva Autorytet
    Postów: 3375 6087

    Wysłany: 25 kwietnia, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Dziewczyny, chwilę mnie u Was nie było, ale finalnie nie opowiedziałam Wam jak ta moja historia wyglądała do tej pory. Mamy po 33 lata, od 5,5 roku się staramy a od 2,5 roku jesteśmy w procedurze in vitro.

    Naturalnie nigdy nic nie zaskoczyło, a po transferach miałam 3 ciąże z bardzo podobnym przebiegiem: niskie, mało dynamiczne beta hcg, czasem nieprawidłowe przyrosty, ale beta ciągle rośnie.. W pierwszej ciąży był maleńki zarodek, ale serduszko nigdy nie zabiło. W kolejnej ciąży pojawiło się serduszko, ale zarodek był mniejszy niż wiek ciąży i w końcu serduszko się zatrzymało. Zakładaliśmy, że to wady genetyczne, ale zarodek po PGTA dał taki sam schemat powolnych przyrostów. Niestety nigdy się nie dowiemy co tak na prawdę miało na to wpływ i chyba to jest najtrudniejsze…
    Teraz czekam na kolejny transfer i nie ukrywam, że cholernie się boję. Wiem, że jestem pod dobrą opieką i już niewiele więcej mogę zrobić, ale niestety już nie czuję tej ekscytacji i radości jak przy wcześniejszych próbach.. mam oczywiście ogromną nadzieję, że w końcu to będzie to, ale nerwy mnie zjadają, bo wiem, że pozytywny test ciążowy niestety nie daje żadnej gwarancji..

    Już zaciskamy kciuki żeby to był ten szczęśliwy. ✊ Czy wiesz już kiedy będzie transfer?

    33 🙋🏼‍♀️

    👶🏼 08.2024

    01.2026 💔 poronienie zatrzymane

    03.2026 wznowienie starań 🌈
    08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
    13.04 14 dpo - 263,11
    15.04 16 dpo - 830,05
    21.04 22 dpo - 8865,74 🍀
    27.04 jest Maluszek z ❤️
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 293 511

    Wysłany: 25 kwietnia, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aszin, Daisy1 dziękuję Wam za dobre słowo i kciuki ;*
    Daisy1 CD138 5/10 to na szczęście nie jest bardzo silny stan zapalny, a nawet graniczny wynik. Miałam taki sam kiedyś - raz 5/10 a raz 6/10. I tak warto przeleczyć szczególnie jak ten stan zapalny był widoczny gołym okiem. Mam nadzieję, że jedna tura antybiotyków wystarczy i to będzie ten brakujący puzzel 🤞
    Cerva, transfer 29.04., więc już za rogiem ;) widzę, że u Ciebie fasolka pięknie rośnie ❤️ byłaś już na USG?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 kwietnia, 09:25

    Cerva, Daisy1 lubią tę wiadomość

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP,
    ❌ adenomioza rozproszona, endometrioza 1st, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb 💔
    05.2024 FET 2 zarodków, cb 💔
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody 🤯, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB ivig⏳🌈
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 25 kwietnia, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,

    Zaglądam do Was, ale tyle się u mnie dzieje, że nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić.
    Przytulam mocno te z Was, którym się nie udało. Tym, które zobaczyły II kreski – ogromne gratulacje i trzymam kciuki za spokojne kolejne tygodnie.
    Ściskam też te, które są na ławce rezerwowych albo jeszcze w trakcie diagnozowania.

    U mnie dziś 2 dzień cyklu, zaczęłam Estrofem więc ruszyły przygotowania do transferu.
    We wtorek mam teleporadę u immunologa, a w środę podgląd endometrium w klinice. Mam nadzieję, że jeśli coś będzie trzeba wdrożyć (steroidy czy inne wspomagacze), to jeszcze zdążymy.
    Niestety zdrowie męża ostatnio się pogorszyło, więc nie chcę już odkładać transferu. Zawsze jak zaczynam widzieć dla nas jakieś światełko, to coś się komplikuje…
    Ściskam Was 🤍
    Będę dawać znać, co u mnie dalej.

    Mysa1111 lubi tę wiadomość

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • Cerva Autorytet
    Postów: 3375 6087

    Wysłany: 25 kwietnia, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Aszin, Daisy1 dziękuję Wam za dobre słowo i kciuki ;*
    Cerva, transfer 29.04., więc już za rogiem ;) widzę, że u Ciebie fasolka pięknie rośnie ❤️ byłaś już na USG?

    Jeszcze nie, mam wizytę w poniedziałek. 🥺

    🌿Cień oj, zdrowia dla Męża. Oby przygotowania przebiegły bez komplikacji. ✊

    Cień, Dawdler34 lubią tę wiadomość

    33 🙋🏼‍♀️

    👶🏼 08.2024

    01.2026 💔 poronienie zatrzymane

    03.2026 wznowienie starań 🌈
    08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
    13.04 14 dpo - 263,11
    15.04 16 dpo - 830,05
    21.04 22 dpo - 8865,74 🍀
    27.04 jest Maluszek z ❤️
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 25 kwietnia, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cerva wrote:
    Jeszcze nie, mam wizytę w poniedziałek. 🥺

    🌿Cień oj, zdrowia dla Męża. Oby przygotowania przebiegły bez komplikacji. ✊


    Dziękuję,
    w poniedziałek będę trzymać kciuki za Twoje usg🤞😘

    Cerva lubi tę wiadomość

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 25 kwietnia, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Dziewczyny, chwilę mnie u Was nie było, ale finalnie nie opowiedziałam Wam jak ta moja historia wyglądała do tej pory. Mamy po 33 lata, od 5,5 roku się staramy a od 2,5 roku jesteśmy w procedurze in vitro.

    Naturalnie nigdy nic nie zaskoczyło, a po transferach miałam 3 ciąże z bardzo podobnym przebiegiem: niskie, mało dynamiczne beta hcg, czasem nieprawidłowe przyrosty, ale beta ciągle rośnie.. W pierwszej ciąży był maleńki zarodek, ale serduszko nigdy nie zabiło. W kolejnej ciąży pojawiło się serduszko, ale zarodek był mniejszy niż wiek ciąży i w końcu serduszko się zatrzymało. Zakładaliśmy, że to wady genetyczne, ale zarodek po PGTA dał taki sam schemat powolnych przyrostów. Niestety nigdy się nie dowiemy co tak na prawdę miało na to wpływ i chyba to jest najtrudniejsze…
    Teraz czekam na kolejny transfer i nie ukrywam, że cholernie się boję. Wiem, że jestem pod dobrą opieką i już niewiele więcej mogę zrobić, ale niestety już nie czuję tej ekscytacji i radości jak przy wcześniejszych próbach.. mam oczywiście ogromną nadzieję, że w końcu to będzie to, ale nerwy mnie zjadają, bo wiem, że pozytywny test ciążowy niestety nie daje żadnej gwarancji..

    Trzymam mocno za Ciebie kciuki☺️. Jeśli to Ciebie pocieszy mam 35 lat od 9 lat z przerwami staraliśmy się o dziecko. Zawsze myśleliśmy że problem tkwi po stronie męża, że nie może dojść do zapłodnienia bo moje wyniki były ok. Jednak pierwszy transfer w ogóle się nie przyjął podejrzewam że byłam przebodźcowana drugi odnosiłam do 10 tygodnia. Okazało się że serduszko zatrzymało się 8 albo 9 tydzień. Chcieliśmy zbadać przyczyne jednak szpital źle pobrał materiał. Zaproponowali mi zamiast tego trombofilie zrobiłam chociaż byłam pewna że nie mam bo mam 11 letniego syna, a tu szok Pani doktor stwierdziła że to rzadkie połączenie do tego wysoko plotkowość i tylko mogą mnie poratować zastrzyki z heparyny od transferu do końca połogu. Zdziwiła się, że przy tej komplikacji mam syna tak jak lekarze po badaniach męża. Więc moje dziecko jest największym cudem. Może warto by było zrobić w tym kierunku badania? Nie raz to co nie podejrzewamy okazuje się przyczyną. Przy tych mutacjach właśnie są problemy z implantacja albo rozwojem 😉. Trzymam kciuki my zaczynamy 3 podejscie ostatni zarodek w czerwcu😉.

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 293 511

    Wysłany: 25 kwietnia, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadziejaa2 wrote:
    Trzymam mocno za Ciebie kciuki☺️. Jeśli to Ciebie pocieszy mam 35 lat od 9 lat z przerwami staraliśmy się o dziecko. Zawsze myśleliśmy że problem tkwi po stronie męża, że nie może dojść do zapłodnienia bo moje wyniki były ok. Jednak pierwszy transfer w ogóle się nie przyjął podejrzewam że byłam przebodźcowana drugi odnosiłam do 10 tygodnia. Okazało się że serduszko zatrzymało się 8 albo 9 tydzień. Chcieliśmy zbadać przyczyne jednak szpital źle pobrał materiał. Zaproponowali mi zamiast tego trombofilie zrobiłam chociaż byłam pewna że nie mam bo mam 11 letniego syna, a tu szok Pani doktor stwierdziła że to rzadkie połączenie do tego wysoko plotkowość i tylko mogą mnie poratować zastrzyki z heparyny od transferu do końca połogu. Zdziwiła się, że przy tej komplikacji mam syna tak jak lekarze po badaniach męża. Więc moje dziecko jest największym cudem. Może warto by było zrobić w tym kierunku badania? Nie raz to co nie podejrzewamy okazuje się przyczyną. Przy tych mutacjach właśnie są problemy z implantacja albo rozwojem 😉. Trzymam kciuki my zaczynamy 3 podejscie ostatni zarodek w czerwcu😉.

    Kochana, dobrze że znaleźliście punkt zaczepienia! Oby czerwcowy transfer był udany na całe 9 miesięcy ;* Robiłam badania na trombofilie i zespól antyfosfolipidowy. Mam tylko mutacje w PAI 1 i MTHFR, a APS negatywny, a to nie jest bezwzględne wskazanie do heparyny, a mimo to miałam ją do każdego transferu na wszelki wypadek. Przy mutacji V Leiden już faktycznie jest wskazanie na całą ciążę i połóg z tego co wiem. Oby więcej takich Cudów jak Twój synek ❤️

    Cerva, w poniedziałek mam sześciogodzinną kroplówkę w klinice, więc będę mieć czas żeby ciepło myśleć o Tobie i trzymać kciuki ✨🌈

    Cerva lubi tę wiadomość

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP,
    ❌ adenomioza rozproszona, endometrioza 1st, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb 💔
    05.2024 FET 2 zarodków, cb 💔
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody 🤯, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB ivig⏳🌈
  • Dawdler34 Ekspertka
    Postów: 228 290

    Wysłany: 25 kwietnia, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, 3mam kciuki za transfery i USG 🫂❤️🤞💥

    U mnie beta 17.04 1855, 24.04 377, spada ładnie, z tego co wyczytałam to jeszcze 1-3tyg będzie spadać..to czekanie jest okropne :( ciągle na coś czekam w tym roku.. jak nie na ⏸️, to na usg..to na poronienie..a teraz na ponowne starania.. mam wrażenie, że to najdłuższe dni w moim życiu..

    Wczoraj się widziałam z córką brata, ma 8 dni. Myślałam, że źle to przeżyje..ale powiem Wam, że ogarnęło mnie takie szczęście i taki bodziec do starań, że już przebieram nogami i nie mogę się doczekać, kiedy będzie ta miesiączka, jak to będzie wyglądać..ale też się nakręcam, że może w pierwszym cyklu się uda..i przeraża mnie to rozczarowanie jak się nie uda..a też przeraża mnie strach kolejnej straty ciąży.. tyle emocji ostatnio, strach przeplata się ze szczęściem.

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - 0.48cm ❤️
    04.04.2026 - 0.51cm 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia, 7/8w) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 25 kwietnia, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Dawdler34

    Cieszę się, że spotkanie z maleństwem dało Ci tyle pozytywnej energii — widać, że potrafisz znaleźć w sobie siłę i dawać nadzieję innym. Masz bardzo dojrzałe podejście.

    Ten cały koktajl emocji jest mi też dobrze znany. Sama czuję podobnie przed transferem: z jednej strony ekscytację, że to już zaraz, nadzieję na powodzenie, a z drugiej strach przed ewentualną porażką i powrotem trudnych doświadczeń.

    Ale damy radę — dobre dni są jeszcze przed nami.😘🤞🌱🌈

    Dawdler34 lubi tę wiadomość

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 25 kwietnia, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Kochana, dobrze że znaleźliście punkt zaczepienia! Oby czerwcowy transfer był udany na całe 9 miesięcy ;* Robiłam badania na trombofilie i zespól antyfosfolipidowy. Mam tylko mutacje w PAI 1 i MTHFR, a APS negatywny, a to nie jest bezwzględne wskazanie do heparyny, a mimo to miałam ją do każdego transferu na wszelki wypadek. Przy mutacji V Leiden już faktycznie jest wskazanie na całą ciążę i połóg z tego co wiem. Oby więcej takich Cudów jak Twój synek ❤️

    Cerva, w poniedziałek mam sześciogodzinną kroplówkę w klinice, więc będę mieć czas żeby ciepło myśleć o Tobie i trzymać kciuki ✨🌈

    Czyli jestem w gronie tych felernych😉. Kurcze szczerze to miałam kiedyś fobie na kłócia igłą stopniowo mi przeszła, ale wszystkie zastrzyki robił mi mąż, a teraz czytałam że te muszą być robione rano? Będę musiała nauczyć się robić sama, albo wstawać o 5 jak mój mąż😉. Dziękuję i Tobie też życzę upragnionego cudu 😘.
    Oby nic złego żadną z nas już nie spotkało🥰.

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 293 511

    Wysłany: 25 kwietnia, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadziejaa2 wrote:
    Czyli jestem w gronie tych felernych😉. Kurcze szczerze to miałam kiedyś fobie na kłócia igłą stopniowo mi przeszła, ale wszystkie zastrzyki robił mi mąż, a teraz czytałam że te muszą być robione rano? Będę musiała nauczyć się robić sama, albo wstawać o 5 jak mój mąż😉. Dziękuję i Tobie też życzę upragnionego cudu 😘.
    Oby nic złego żadną z nas już nie spotkało🥰.

    Heh, też kiedyś mdlałam przy pobieraniu krwi a jak do pierwszego transferu dostałam Agolutin domięśniowo codziennie to ryczałam całe popołudnie po wizycie, bo nigdy nie miałam zastrzyków domięśniowych i to najbardziej mnie martwiło… a teraz nawet się nie zastanawiam jak mam do zrobienia 3 zastrzyki dzienie 😅
    Tak, najlepiej heparynę podawać rano - jesteś dzielna i dasz radę 💪 pierwszy samodzielny zastrzyk jest najtrudniejszy, ale później już leci ;)

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP,
    ❌ adenomioza rozproszona, endometrioza 1st, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb 💔
    05.2024 FET 2 zarodków, cb 💔
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody 🤯, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB ivig⏳🌈
  • Cerva Autorytet
    Postów: 3375 6087

    Wysłany: 25 kwietnia, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌿Rafiki dziękuję 🥹 przyjmuje wszystkie ciepłe myśli.

    🌿Dawdler34 oj tak, pamiętam, że okropnie dłużył się ten czas do miesiączki po poronieniu. Głowa chciała już zacząć mocno działać. ☹️ ja po tym jak beta była mniej więcej na tym poziomie co teraz u Ciebie to obserwowałam organizm i sikałam na owulaki, udało mi się wyłapać pik i wtedy już jakoś łatwiej mi było czekać, bo wiedziałam ile to po owulacji może jeszcze potrwać

    Dawdler34 lubi tę wiadomość

    33 🙋🏼‍♀️

    👶🏼 08.2024

    01.2026 💔 poronienie zatrzymane

    03.2026 wznowienie starań 🌈
    08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
    13.04 14 dpo - 263,11
    15.04 16 dpo - 830,05
    21.04 22 dpo - 8865,74 🍀
    27.04 jest Maluszek z ❤️
  • _Dysia_ Autorytet
    Postów: 310 674

    Wysłany: 25 kwietnia, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌈Rafiki, Cień trzymam kciuki za transfery 🤞

    🌈Cerva czekam z niecierpliwością na usg, musi być w końcu dobrze 🥰

    🌈Dawdler34 czekanie w staraniach jest najgorsze, cały czas się na coś czeka. Ja na okres czekałam super długo, ale na szczęście kolejny już był normalny. Teraz znowu czekam na ⏸️ i mam wrażenie, że dni mi nie lecą. Przed staraniami w chwilę zlatywało mi pół roku, a teraz czas od okresu do okresu dłuży się niemiłosiernie 😑

    Cień, Dawdler34, Rafiki lubią tę wiadomość

    🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱

    ⏸️ 11.2025
    💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie

    Powrót do starań od 02.2026 🍀

    ⏸️ 05.2026 🤞🌈

    🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 25 kwietnia, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Heh, też kiedyś mdlałam przy pobieraniu krwi a jak do pierwszego transferu dostałam Agolutin domięśniowo codziennie to ryczałam całe popołudnie po wizycie, bo nigdy nie miałam zastrzyków domięśniowych i to najbardziej mnie martwiło… a teraz nawet się nie zastanawiam jak mam do zrobienia 3 zastrzyki dzienie 😅
    Tak, najlepiej heparynę podawać rano - jesteś dzielna i dasz radę 💪 pierwszy samodzielny zastrzyk jest najtrudniejszy, ale później już leci ;)

    Podejrzewam, że pierwszy raz jest najgorszy😏. W brzuch to nie jest przyjemnie, ale łatwiej mi było jak mąż to robił, a nieraz niestety trzeba się przełamać. Też miałam przy stymulacji po 2 zastrzyki. Mam nadzieję, że już nie będziemy musiała kolejny raz do tego podchodzić. No a ogólnie jak z pracą to łączysz? Kiedy bierzesz wolne? Dla mnie to ciężki temat kłamać kombinować w pracy jak wziąść wolne. Dodatkowo to człowieka stresuje. Teraz wracam po skróconym macierzyńskim i nawet jeśli się uda to mąż by wolał żebym chodziła do pracy, żeby nikt o tym nie wiedział, że jestem. No a ja sobie tego nie wyobrażam. Nie mam ciężkiej pracy w biurze ale sama myśl, że przeze mnie może się dziecku coś stać. Wiem, że mój mąż chce mnie uchronić od ludzi, którzy w dobrych intencjach piszą, ale człowieka to jakoś na początku bardziej bolało. Teraz po 6 tygodniach już lepiej mi rozmawiać, pisac o tym😏.

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 293 511

    Wysłany: 26 kwietnia, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadziejaa2 wrote:
    Podejrzewam, że pierwszy raz jest najgorszy😏. W brzuch to nie jest przyjemnie, ale łatwiej mi było jak mąż to robił, a nieraz niestety trzeba się przełamać. Też miałam przy stymulacji po 2 zastrzyki. Mam nadzieję, że już nie będziemy musiała kolejny raz do tego podchodzić. No a ogólnie jak z pracą to łączysz? Kiedy bierzesz wolne? Dla mnie to ciężki temat kłamać kombinować w pracy jak wziąść wolne. Dodatkowo to człowieka stresuje. Teraz wracam po skróconym macierzyńskim i nawet jeśli się uda to mąż by wolał żebym chodziła do pracy, żeby nikt o tym nie wiedział, że jestem. No a ja sobie tego nie wyobrażam. Nie mam ciężkiej pracy w biurze ale sama myśl, że przeze mnie może się dziecku coś stać. Wiem, że mój mąż chce mnie uchronić od ludzi, którzy w dobrych intencjach piszą, ale człowieka to jakoś na początku bardziej bolało. Teraz po 6 tygodniach już lepiej mi rozmawiać, pisac o tym😏.

    Powiem Ci szczerze, że ja normalnie pracuję i kombinuję jak się da. Wizyty staram się ustawiać na popołudnia albo jak coś mogę szybko załatwić o 7 w klinice to wstaje o 4:30 jadę 70km do kliniki np na badania i do pracy (zwykle trochę spóźniona). Straciłam 3 ciąże w przeciągu roku i myślę, ze gdybym po każdej punkcji i transferze brała L4 i później jeszcze skrócony urlop w związku z poronieniem to po prostu zostałabym bez pracy… to jest mega przykre i trudne. Oczywiście rozumiem, że ktoś może potrzebować czasu na dojście do siebie, ale staram się po prostu w międzyczasie żyć w miarę normalnie. Mi praca pozwala na niezatracenie się w staraniach i wiem, że gdybym została w domu to byłoby gorzej znieść tą sytuację..
    Teraz w planie szósty transfer - jadę przed transferem do pracy na parę godzin a później do kliniki i do domu. Kolejnego dnia normalnie do pracy - też mam lekką pracę biurową.
    Jeśli ma Ci to spędzać sen z powiek i masz się stresować tym, że pójdziesz do pracy to weź zwolnienie chociaż do czasu pierwszej bety a później zobaczysz ;) stres akurat źle wpływa na ciążę. Tu chyba nie ma złotego środka, ale o ile nie ma krwawień, plamień, bólu i bardzo złego samopoczucia to lekka praca nie zaszkodzi ciąży 🤷‍♀️

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP,
    ❌ adenomioza rozproszona, endometrioza 1st, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb 💔
    05.2024 FET 2 zarodków, cb 💔
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody 🤯, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB ivig⏳🌈
  • Daisy1 Autorytet
    Postów: 654 1220

    Wysłany: 26 kwietnia, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Cień, ściskam Cię bardzo mocno 🤍 Trzymam kciuki za przygotowania i cały transfer. Wiem, że nie jest łatwo, dlatego tym bardziej z całego serca życzę, żeby w końcu wszystko ułożyło się po Waszej myśli. Dużo siły dla Was obojga i zdrowia dla męża☘️

    Cień lubi tę wiadomość

    👧🏼 37 🧑🏼 | starania od 02.2024
    💔 11tc 02.2025
    💔 10tc 08.2025
    📍04.2026 mini-histeroskopia | CD138+ 5/10 HPF | cechy adenomiozy | przerwa na leczenie
    ⏳️ 05.2026 mini-histeroskopia
    ⚠️ ANXA5 M2/N | KIR Bx (2DS2+) | HLA-C C2C2 | Allo-MLR 0% | cross-match 26.5%
    Jeszcze będzie pięknie ✨
  • Nadziejaa2 Znajoma
    Postów: 30 10

    Wysłany: 26 kwietnia, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Powiem Ci szczerze, że ja normalnie pracuję i kombinuję jak się da. Wizyty staram się ustawiać na popołudnia albo jak coś mogę szybko załatwić o 7 w klinice to wstaje o 4:30 jadę 70km do kliniki np na badania i do pracy (zwykle trochę spóźniona). Straciłam 3 ciąże w przeciągu roku i myślę, ze gdybym po każdej punkcji i transferze brała L4 i później jeszcze skrócony urlop w związku z poronieniem to po prostu zostałabym bez pracy… to jest mega przykre i trudne. Oczywiście rozumiem, że ktoś może potrzebować czasu na dojście do siebie, ale staram się po prostu w międzyczasie żyć w miarę normalnie. Mi praca pozwala na niezatracenie się w staraniach i wiem, że gdybym została w domu to byłoby gorzej znieść tą sytuację..
    Teraz w planie szósty transfer - jadę przed transferem do pracy na parę godzin a później do kliniki i do domu. Kolejnego dnia normalnie do pracy - też mam lekką pracę biurową.
    Jeśli ma Ci to spędzać sen z powiek i masz się stresować tym, że pójdziesz do pracy to weź zwolnienie chociaż do czasu pierwszej bety a później zobaczysz ;) stres akurat źle wpływa na ciążę. Tu chyba nie ma złotego środka, ale o ile nie ma krwawień, plamień, bólu i bardzo złego samopoczucia to lekka praca nie zaszkodzi ciąży 🤷‍♀️

    No to ogólnie działamy podobnie. Tylko u mnie rzadko udaje się wizyty zaplanować w weekend. Mam 60 km do oddziału kliniki tam gdzie do tej pory byliśmy. Teraz przenieśliśmy się do Gdańska to mamy prawie 160 km bo nie mogłam się dogadać z tamtym lekarzem. Nie chciał za bardzo odpowiadać na moje pytania. W każdym razie chorobowe miałam jak punkcja bo źle się czułam i potem za drugim razem jak widzieliśmy serduszko. Tak to kombinowanie że a to plecy a to zeby a to coś. Bo zawsze koleżanka się wypytuje. No ale jak się okaże że serduszko już jest to wtedy się najbardziej boję. Bo od razu poszłam na chorobowe, a teraz mam ten skrócony macierzyński. Nie potrzebnie, aż tyle go wzięłam. Zastanawiam się właśnie jak już powiedzmy się uda będzie serduszko czy wtedy iść na chorobowe czy kontynuować faktycznie pracę żeby nikt nie wiedział. To jest taki najbardziej dla mnie stresujący moment. Bo jak już wiem że jestem to boję się że coś się stanie. Chociaż z drugiej strony teraz siedziałam w domu i też się stało. Ah nie ma złotego środka na to wszystko😒

    3.2015 r. Synek🥰
    9 lat starań od września 2025 r. Ivf
    Kariotypy ok
    3 zarodki
    11.2025 r. Zarodek się nie przyjął
    12.03.2026 r. 10 tydzień (8/9 tydzień zatrzymanie serduszka) poronienie zatrzymane💔
    Trombofilia, hashimoto zatrzymane , a w zamian guzy łagodne na tarczycy.
  • krakowiankq Autorytet
    Postów: 2152 3752

    Wysłany: 26 kwietnia, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny:) Wracam po urlopie i będę nadrabiać wątek.
    W międzyczasie chciałam się poradzić bo już nie wiem czy to co czuję jest normalne czy niepokojące.
    2 tygodnie po poronieniu w 8tyg, z usg ok.6 tyg, zaczęłam robić testy owulacyjne i pojawiła się słaba kreska, która nie ściemniała i zniknęła po 2 dniach. W tym samym czasie testy ciążowe przestały być dodatnie. Na usg kilka małych pęcherzyków. Macica już czysto.
    Od tego czasu robiłam testy owulacyjne co 1-2 dni i były zdecydowanie negatywne.
    2 dni temu zaczął się ból w jajniku (mam tylko 1 jajnik), na teście owulacyjnym przez 2 dni cień drugiej kreski. Dziś znowu test negatywny ale ból jajnika b.mocny, rozpieranie w macicy wyraźne. Jak na owulację ale te odczucia są mocniejsze niż zwykle.
    Jak myślicie czy to jest owulacja?
    Czy może porobiły się jakieś torbiele w jajniku?
    Umówiłam się na jutro na usg ale nie wiem czy nie nakręcam się za bardzo. Może wystarczy to przeczekać niż płacić 350 zl za usg :p

    👱‍♀️88' 👱81' starania od 10.2022
    IVF I: 03.24 14/10🥚5z 0️⃣❄️
    IVF II: 08.24 16/11🥚6z 4️⃣❄️
    10.24 FET I 5.1.1❌
    11.24 FET II 4.1.1❌
    12.24 histeroskopia: cd138✅️ NK⬆️
    03.25 FET III 3.1.1❌ Accofil,Smoflipid,Encorton, heparyna,HCQ-Jarosz
    04.25 FET IV 4.2.3❌
    IVF III 05.25 14/9🥚6z 2️⃣❄️->PGT-A0️⃣
    IVF IV 08.25 16/13🥚11z 7️⃣❄️->3️⃣❄️❄️❄️ PGT-A✅️
    11.25 histeroskopia: polipy, adeno, cd138❌️
    antybiotyki, Zoladex✔️
    02.26 FET V 5.1.1 Prograf, Accofil, heparyna-Sydor
    7dpt 71 12dpt 684 14dpt 1457 18dpt 3269 32dpt 4807
    brak zarodka 8tc❌️
    FET VI

    usunięta przegroda, AMH 2,2
    ❌️endometrioza III, adenomioza
    KIR Bx tylko 2DS2✔ ♀️C2 ♂️C1/C2
    ✖NK, IL-10, PAI-1, V R2, ferrytyna, PRL
    cross (APC) 52%,(Prokocim) negatywny🧐, allo-MLR 41%
    ♂️m.0%
  • Cień Autorytet
    Postów: 1148 1171

    Wysłany: 26 kwietnia, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daisy1 wrote:
    @Cień, ściskam Cię bardzo mocno 🤍 Trzymam kciuki za przygotowania i cały transfer. Wiem, że nie jest łatwo, dlatego tym bardziej z całego serca życzę, żeby w końcu wszystko ułożyło się po Waszej myśli. Dużo siły dla Was obojga i zdrowia dla męża☘️


    Dziękuję 🫂❤️😘

    🦋 Hashimoto | 🌺 endometrioza / adenomioza
    🧪 AMH: 0,34
    🧬 MTHFR C677T (het.) | PAI-1 4G/5G (het.)
    💉 IVF od 2019 r.
    → 8 procedur IVF/ICSI
    → bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
    🔹 Transfery: 5× ET/KET
    🔹 MZ 2024/2025: 2× CB 🤍
    🔹 VI 2025: ciąża AZ → poronienie (8 tc) 💔
    🧫Biopsja endometrium (II 2026):
    → CD138: 0–1 (ok)
    → CD56: 54 (↑)
    🧪 Immunologia:
    → Th1↑ (TNF↑, IL-10↓)
    → CD4+ lekko ↑
    🧬 KIR: Bx
    ➡️ Plan: transfer AZ (V 2026?)
    → Encorton + Acard
‹‹ 189 190 191 192 193 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - jakie mogę być jej przyczyny i jak sobie z nią radzić?

Problem z odpowiednim nawilżeniem pochwy dotyczy bardzo dużej liczby kobiet. Najczęściej problemy występują w okresie okołomenopauzalnym, ale z różnych przyczyn mogą pojawiać się na każdym etapie życia kobiety. Suchość pochwy może znacząco obniżać jakość życia seksualnego, z powodu bólu i dyskomfortu odczuwanego podczas zbliżeń... Skąd się bierze suchość pochwy? Jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 porad jak wybrać najlepszego specjalistę od leczenia niepłodności

Wybór najlepszego lekarza specjalisty jest najwyższym priorytetem każdej kobiety, której starania przedłużają się lub dotychczasowe leczenie okazało się nieskuteczne. Szukając kompetentnych godnych zaufania lekarzy, którzy mogą pochwalić się wysoką skutecznością, należy brać pod uwagę również jakość placówki, w której przyjmują.   

CZYTAJ WIĘCEJ