Forum Poronienie pierwsza ciaza po poronieniu
Odpowiedz

pierwsza ciaza po poronieniu

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezu jaka Ty jesteś wspaniała...nikt tak mnie nie wspiera jak Ty...Oby Cie jak najszybciej spotkało największe szczęście,bo Ry najbardziej na nie zasługujesz..

    fo09czka lubi tę wiadomość

  • Arienna Autorytet
    Postów: 2898 2605

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fo09czka wrote:
    Wiesz Kochana było to tak:
    -Uczucie parcia na stolec pomimo braku oddawania stolca, taki promieniujący ból do brzucha i do pachwiny, ostry(jest to związane z płynem w zatoce duglasa)
    - Ból skoncentrowany z jednej strony brzucha(u mnie była to prawa strona brzucha bo maluch tam się zatrzymał)
    no to teraz mnie wystraszyłaś, przy pierwszej ciąży - poronionej miałam właśnie ból promieniujący do pachwiny a nawet prawie do kolana ( po nodze) płynu w zatoce co prawda mi nie stwierdzono ale tak bolało

    teraz ( jutro termin testu) mam takie samo uczucie, w sumie nie jest to ból ale takie kłocie- takie mulenie- w tym samym miejscu uciekające w dół do pachwiny i stresa mam jak nie wiem co............. ech dobra będę starać się myśleć pozytywnie

    Aniołek 11.10.2014 (5tc) ***Gang 18+***
    ewebii4.png
    klz9tv73qklgbi72.png - 7 kg
  • asik82 Koleżanka
    Postów: 52 4

    Wysłany: 15 stycznia 2015, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Wlasnie bylam u gina w zwiazku z tym bolem po prawej stronie. Znow mam torbiel na jajniku prawym. Widac tylko pecherzyk ale to normalka przy tak wczesnej ciazy. Zapisala mi Duphaston

  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arienna wrote:
    no to teraz mnie wystraszyłaś, przy pierwszej ciąży - poronionej miałam właśnie ból promieniujący do pachwiny a nawet prawie do kolana ( po nodze) płynu w zatoce co prawda mi nie stwierdzono ale tak bolało

    teraz ( jutro termin testu) mam takie samo uczucie, w sumie nie jest to ból ale takie kłocie- takie mulenie- w tym samym miejscu uciekające w dół do pachwiny i stresa mam jak nie wiem co............. ech dobra będę starać się myśleć pozytywnie

    Po pierwsze Gratulacje!!!!!!!!!
    Po drugie oczywiście, że myśleć pozytywnie, na pewno to jest ból związany z tym że macica się powiększa i robi się miejsce dla dzidzi, fasolek zaraz zacznie sie rozpychać:) kochana ważne notuj wszystko co Ciebie niepokoi i powiedz o tym lekarzowi tylko tak będziesz duzo spokojniejsza. Kochana teraz będzie już tylko dobrze:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asik82 wrote:
    Hej dziewczyny. Wlasnie bylam u gina w zwiazku z tym bolem po prawej stronie. Znow mam torbiel na jajniku prawym. Widac tylko pecherzyk ale to normalka przy tak wczesnej ciazy. Zapisala mi Duphaston

    Asik bardzo dobrze ze ginek przepisała duphaston, a torbielka jest na jajniku także nie przeszkadza dzidzi, najważniejsze, że pęcherzyk jest tam gdzie trzeba:D Zapewne niedługo usłyszysz bicie serduszka:) Duzo spokoju, torbiel na pewno sama się wchłonie. Ufaj swojej intuicji bo jak widać my kobietki cos takiego mamy:) oczywiście nie ma co się stresować na zapas ale łatwo się mówi a trudniej zrobic zwłaszcza jak ktoś już przeżył jedna stratę. Słońce będzie dobrze juz limit nieszczęść został wyczerpany:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • asik82 Koleżanka
    Postów: 52 4

    Wysłany: 16 stycznia 2015, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fo09czka Tylko ten pecherzyk taki maly byl i zarodka jeszcze nie bylo

  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 17 stycznia 2015, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asik82 wrote:
    fo09czka Tylko ten pecherzyk taki maly byl i zarodka jeszcze nie bylo

    Kochana znam dużo koleżanek, które na USG w 8tc nic nie widziały a tydzień pózniej już widziały serduszko a teraz ich maluchy dają popalić, kochana musisz byc cierpliwa i spokojna dla maluszka, wiem jakie to trudne i jak trudno przestać się zamartwiać, także kochana zatroszcz sie o siebie, zrób cos miłego dla siebie. Może spacer, książka, na pewno rozmowa z kimś bliskim byłaby pomocna. Kochana to normalne że się niepokoisz, tak już będzie przez całe kolejne 9 miesięcy i zaufaj i tak dalej będziesz się martwić bo wynika to z troski:* Uwierz w to że będzie dobrze musi być nie ma innej opcji:* Masz leki jesteś pod kontrolą lekarza, zrobiłaś kochana wszystko co tylko mogłaś, będzie dobrze:* Jak tylko będziesz chciała pogadać pisz ja tu jestem dla Ciebie:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • asik82 Koleżanka
    Postów: 52 4

    Wysłany: 17 stycznia 2015, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fo09czks dziekuje Ci bardzo za wsparcie i slowa otuchy :)

    fo09czka lubi tę wiadomość

  • Mysz86 Autorytet
    Postów: 918 463

    Wysłany: 18 stycznia 2015, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mogę się podłączyć do topiku?

    Panikuję jak nie wiem co, chociaż jeszcze nawet starań nie rozpoczęliśmy. W moim przypadku ciąża obumarła, zabieg, kolejna ciąża, poronienie, zabieg... Trwa mój 10 cykl po tym drugim poronieniu. W kolejnym cyklu mamy się starać, mam dostać zastrzyki stymulujące, a potem w ciąży heparynę. I strasznie panikuję, że nie zdążę dostać heparyny na czas, że znów sytuacja się powtórzy...
    W moim przypadku najprawdopodobniej sprawcą jest zespół antyfosfolipinowy.

    Aniołki [*][*][*]
    ac95b5706d.png
  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 19 stycznia 2015, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysz86 wrote:
    Mogę się podłączyć do topiku?

    Panikuję jak nie wiem co, chociaż jeszcze nawet starań nie rozpoczęliśmy. W moim przypadku ciąża obumarła, zabieg, kolejna ciąża, poronienie, zabieg... Trwa mój 10 cykl po tym drugim poronieniu. W kolejnym cyklu mamy się starać, mam dostać zastrzyki stymulujące, a potem w ciąży heparynę. I strasznie panikuję, że nie zdążę dostać heparyny na czas, że znów sytuacja się powtórzy...
    W moim przypadku najprawdopodobniej sprawcą jest zespół antyfosfolipinowy.

    Oj kochana doskonale Ciebie rozumiem.. strach jest bardzo silnym przeciwnikiem, naturalne, że sie obawiasz i martwisz czy wszystko tym razem nie potoczy się tak jak przy poprzednich ciążach. Los Ciebie mocno doświadczył masz już dwa Aniołki i musi byc Tobie bardzo cięzko. Ja kochana tez mam dwa Aniołki tylko u mnie troszkę sytuacja inna po pierwszy Aniołek to ciąża obumarła, a druga to CP i teraz niestety po stracie jajowodu szanse mniejsze ale są i tego się trzymam:). Dostrzegam jedną ważną rzecz, najważniejsze przy poronieniach to poznać przyczynę, choc to też niejednokrotnie niemożliwe, u Ciebie kochana winowajca jest znany, juz mineło troszkę czasu żeby cykle wróciły do normy po zabiegu zatem teraz pozostaje nic tylko zaufać lekarzom i uwierzyć że wszystko będzie dobez, już tyle wycierpiałaś że Słońce nie ma innej opcji będzie i musi być dobrze. Wiem że łatwo sie mówi a jak juz przeżyło się stratę to trudniej jest patrzyć w przyszłość i się nie przejmować. Tak to juz jest że my kobietki będziemy się martwić o nasze maluchy czasem jeszcze zanim pojawią się w naszych brzuszkach to wynika z troski i tak na prawde jak juz będą w brzuszkach to będziemy się i tak martwic i tak juz martwic będziemy się całe zycie:) Dlatego kochana najlepsza wydawałaby się szczera rozmowa z kimś bliskim, również z lekarzem opowiedz o wszystkich swoich obawach, lękach niepokojach, ja tutaj jestem dla Ciebie wiesz o tym? Pamietaj to Ty jestes najważniejsza i kochana pomożemy znaleźć Tobie w sobie duzo siły, to jest ważne, bo jak będzie dzidzi to musi jej starczyć na długie 9 miesięcy a i kochana jeszcze dłużej bo na całe życie przecież też:) Mocno sciskam:* Będziemy siebie wspierać:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 19 stycznia 2015, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asik82 wrote:
    fo09czks dziekuje Ci bardzo za wsparcie i slowa otuchy :)

    Asik jak się czujesz po Duphastonie? Ja np miałam mega mdłości choć pewnie i bąbel był w to zamieszany;p Mocno ściskam:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • asik82 Koleżanka
    Postów: 52 4

    Wysłany: 19 stycznia 2015, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fo09czka po Duphastonie mialam mega mdlosci w sobote. Teraz sa ale takie minimalne. Ogolnie to jakos dziwnie sie czuje i jakies dziwne przeczucia mam oczywiscie negatywne ze juz jest po wszystkim i dzidzi juz nie ma

  • fo09czka Przyjaciółka
    Postów: 192 49

    Wysłany: 19 stycznia 2015, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Asik mocno mocno ściskam:* kochana wszystko musi byc dobrze nie ma innej opcji, powiedz mi kochana kiedy masz kolejną wizytę? Tatuś babelka wspiera Ciebie w Twoich obawach i lękach? Czy jesteś z tym wszystkim sama? Chciałabym tak dużo spokoju Tobie przekazać, teraz kochana postaraj się byc spokojna cierpliwa, żeby dzidzi dostawała same endorfinki, wiem jak czasem o to trudno, ale zrób to dla tego maluszka, już wszystko zrobiłaś co tylko mogłaś niestety teraz mozna tylko czekac i wierzyć że wszystko będzie dobrze dla dobra maleństwa:*

    34bwgzu3qov4higv.png

    ex2bupjyy1j7l7t7.png

    Nasza Córeczka Marysia 03.09.2014 [*] - 9tc
    Aniołek 29.12.2014 [*] - 8tc ciąża pozamaciczna


  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 lutego 2015, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny mogę dołączyć? Jestem tu nowa. W styczniu straciłam mojego aniołka. Bardzo oboje z mężem pragniemy dziecka.
    Miałam zabieg. Po zabiegu 3 dni krwawiłam, 6 dni plamiłam a po 2 tygodniach miałam już owulację.Teraz czekam na pierwszą miesiączkę, po niej mam się zgłosić do mojej ginekolog na badanie usg. Morfologia wykonana w szpitalu przed zabiegiem idealne, wynik histopatologiczny bez zastrzeżeń.
    Przed poronieniem cykle długości 28 dni. I ten też chyba taki będzie sugerując się owulacją.
    Do pracy nie mam powrotu. Do końca miesiąca mam L4 a później pewnie będę musiała kombinować, bo pracodawca poinformował mnie że do pracy nie mam powrotu jak tylko dałam mu L4 zachodząc w ciążę.
    Bardzo mocno pragniemy dziecka. Normalnie wróciłabym do pracy na 2 miesiące i starała się z mężem ponownie, ale w takich warunkach nie mogę sobie pozwolić na powrót i muszę postarać o L4 do kolenej ciąży. Tylko czy to nie za wcześnie jeśli zajdę w ciążę po pierwszej miesiączce od zabiegu? To będzie drugi cykl około 7 tygodni po zabiegu. Dodam, że zabieg miałam w 11 tygodniu, ciąża obumarła 8 tygodniu

  • Viktoria Koleżanka
    Postów: 44 18

    Wysłany: 1 marca 2015, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandra1988 ja miałam zabieg 30.01 i dzisiaj dostałam pierwszwj @ pp. mój Gin kazał czekać 3 miesiące ale postanowiliśmy z mężem że nie będziemy czekać tak długo i zaczynamy od razu. Kiedyś przeczytałam że jeśli macica będzie gotowa to przyjmie nowe jajeczko, wierzę że u mnie się wszystko pogoiło, wizytę mam dopiero 27 marca i nie zamierzam do niej czekać:):)

  • MonaLiza2203 Debiutantka
    Postów: 12 1

    Wysłany: 1 marca 2015, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc Dziewczyny.
    od jakiegos czasu czytam Wasze rozmowy a teraz odwazylam sie napisac. Prawie rok temu (22.03.2014) stracilam mojego Marcelka :( poronilam w 22 tc, mialam naturalny porod, a potem czyszczenie pod narkoza.Od tamtego czasu biegam po lekarzach probujac poznac powody i co sie okazalo? zacytuje slowa lekarza: Tak sie zdarza. Co prawda boje sie kolejnej ciazy ale z drugiej strony pragne Maluszka, dlatego z Mezem podjelismy decyzje ze czas na "starania". To nasz 3 cykl, mam nadzieje ze w koncu zobacze upragnione dwie kreseczki :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 marca 2015, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja zaczełam pierwszy cykl starań i mam nadzieje że za jakiś czas napisze do was że się udało :) najwazniejsze nie spinać się i czerpać z serduszkowania jak najwiecej ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 marca 2015, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Viktoria wrote:
    Aleksandra1988 ja miałam zabieg 30.01 i dzisiaj dostałam pierwszwj @ pp. mój Gin kazał czekać 3 miesiące ale postanowiliśmy z mężem że nie będziemy czekać tak długo i zaczynamy od razu. Kiedyś przeczytałam że jeśli macica będzie gotowa to przyjmie nowe jajeczko, wierzę że u mnie się wszystko pogoiło, wizytę mam dopiero 27 marca i nie zamierzam do niej czekać:):)
    Viktoria ja dziś się będę umawiała na wizytę popołudniu, bo gabinet mojej ginekolog jest czynny po 15, więc zadzwonię i się umówię. U mnie będzie tak, jak u Ciebie bo w tym tygodniu kolo czwartku-piątku powinnam mieć dni płodne i jeśli wizyta będzie dopiero w przyszłym tygodniu to nie będziemy czekali tylko zaczniemy się starać.
    W szpitalu mówili, że można się starać po pierwszej @
    Wynik histopatologiczny wraz z wypisem ze szpitala i wynikami krwi konsultowałam z moją ginekolog na wizycie, ale odbyła się ona bez badania ponieważ moja doktor chciała żeby się tam wszystko ładnie wygoiło i zaleciła również wstrzemięźliwość w pierwszym cyklu, a więc do pierwszej @

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 marca 2015, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ggonia wrote:
    A ja zaczełam pierwszy cykl starań i mam nadzieje że za jakiś czas napisze do was że się udało :) najwazniejsze nie spinać się i czerpać z serduszkowania jak najwiecej ;)
    ggonia a Ty kiedy miałaś zabieg?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 marca 2015, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dziewczyny uwielbiam wręcz moją Panią ginekolog. Kazała mi przyjść jutro na 14:45. Zawsze przyjmuje od 15 ale ponieważ jestem po poronieniu to jak to określiła "dla mojego komfortu psychicznego" mam przyjść na tą godzinę, aby nie oglądać na poczekalni kobiet w ciąży. To super, bo od pojutrze tzn. środy-czwartku powinnam mieć dni płodne a ona to wypatrzy na usg na pewno :) I jak będzie zgoda to działamy z mężem za dwa dni !!!!! Trzymajcie kciuki za jutrzejszą wizytę !!!!!!! :)

    Anastazja85 lubi tę wiadomość

1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego