Forum Poronienie Zaczynamy znowu starania
Odpowiedz

Zaczynamy znowu starania

Oceń ten wątek:
  • AnnZ Autorytet
    Postów: 438 173

    Wysłany: 3 lipca 2019, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe, jak się czujesz?

    Lady_Dior jak Twoje rany odniesione w walce porodowej? Jak sobie radzisz z Zosieńką?

    Moja forma psychiczna jest ostatnio słaba, ciągle męczą mnie jakieś sny, że krwawię, biegnę w nocy do toalety sprawdzić, czy w porządku.Jak nie czuję ruchów w nocy to już mam gonitwę złych myśli, potem rano Mała się rusza i przychodzi ulga.
    Myślałam, że etap strachu mam za sobą.W sumie to rozmawiałam ostatnio z koleżanką, której wyniki prenatalne wyszły niejednoznaczne i chyba przeszdł na mnie jej nastrój.
    Czasem kiedy, dużo pochodzę czuję taki ucisk na dole, ale kiedy pokażę mija, czy któraś z Was to odczuwała?
    Poza tym zalewa mnie siara, mam tak ogromne cyce, że kiedy śpię na boku mam mokrą koszulę.

    2013 Córka
    04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
    12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
    09.2018 poronienie samoistne 5tc
    "Domine, exaudi orationem meam"
    2019 Córeczka
  • Hefe Autorytet
    Postów: 281 189

    Wysłany: 3 lipca 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnZ dzięki, ze pytasz... u mnie chyba podobny nastrój jak Twój... tez myślałam, ze będę mieć to za sobą jak zacznę czuć ruchy... a mam wrażenie, ze jest jeszcze gorzej bo czuje je bardzo słabo i się martwię... Są dni, ze czuje ja mocno... a są takie ze lekkie smeranie w dole... a wtedy to sto myśli w głowie :/ i sny podobne do Twoich! Już mi się śniło, ze rodziłam martwe dziecko, wcześniaka... i dziecko z Twarzą mojego męża i dziobem kaczki która karmiłam cycem przez rurkę! Poza tym ciagle śni mi się, ze uciekam, ogólnie słabo śpię...
    wszystko boli... tez mam ucisk w dole jak by mi miało pipke rozerwać... do pracy mam 1km i ledwo co z niej wracam... ciagle powtarzam, ze zniosę wszystko byleby było dobrze... i staram się odganiać złe myśli...
    Dzisiaj idę do położnej ale max co od niej dostanę to być może posłucham bicia serduszka...
    Z tymi piersiami tez wiem o czym mówisz :/ przed ciąża miałam miseczkę E... teraz ledwo co się w nią mieszczę i tez mam dni kiedy leci mi siara....
    AnnZ już tak dużo za nami, ze byłoby to niesprawiedliwe gdyby coś było nie tak... chociaż niestety mam wrażenie ze martwienie się będzie nam towarzyszyć do końca...

    Tez jestem ciekawa jak u Ciebie Lady_Dior :) napisz co u Was...

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • Hefe Autorytet
    Postów: 281 189

    Wysłany: 3 lipca 2019, 11:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PaniGeneral wrote:
    Hejka dziewczyny. Jestem po stracie w 24 tyg ciazy w kwietniu mialy byc starania ale wyszlo ze mam zrost na macicy i mialam zabieg w maju w czerwcu dostalam zielone swiatlo . Aktualnie czekam na @ 32 dc chyba sie wszystko poprzesuwalo po tym zabiegu 😔

    Bardzo mi przykro, najgorzej stracić dziecko kiedy wydaje się, ze wszystko złe już minęło...
    Moglo Ci się poprzestawiać... mi po stracie stracie w późniejszym etapie ciąży tez poprzestawiał się cykl... kiedyś idealnie co 28dni a po tym raz co 15 dni raz co 30pare... trzeba czasu żeby wszystko wróciło do normy, choć próbować możecie... bo to, ze cykl jest inny nie znaczy ze nie wyjdzie :) Powodzenia, mam nadzieje ze niedługo i dla Ciebie zaświeci słońce.

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • Hope&Baby Autorytet
    Postów: 345 166

    Wysłany: 3 lipca 2019, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zozo jak tam u Ciebie?

    02.2019- laparoskopia z elektrokauteryzacją
    03.2019- szczęśliwy cykl ❤
    05.2019- Aniołek [*]👼
    11.07.2019 powrót do walki ✊
  • PaniGeneral Znajoma
    Postów: 16 0

    Wysłany: 3 lipca 2019, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe wrote:
    Bardzo mi przykro, najgorzej stracić dziecko kiedy wydaje się, ze wszystko złe już minęło...
    Moglo Ci się poprzestawiać... mi po stracie stracie w późniejszym etapie ciąży tez poprzestawiał się cykl... kiedyś idealnie co 28dni a po tym raz co 15 dni raz co 30pare... trzeba czasu żeby wszystko wróciło do normy, choć próbować możecie... bo to, ze cykl jest inny nie znaczy ze nie wyjdzie :) Powodzenia, mam nadzieje ze niedługo i dla Ciebie zaświeci słońce.




    U mnie wszystko bylo ok dopuki nie przeszlam kolejnego lyzeczkowania bo mialam zrost na macicy po stracie i nie moglam zajsc wgl a teraz 33 dn cyklu okresu brak testy negatywne . Poprzedni cykl 29 dniowy na usg po pierwszej miesiace po zabiegu niby wszystko pk troche sie martwie od tyg bole klojace jajnikow

  • Pati96 Autorytet
    Postów: 2215 3226

    Wysłany: 3 lipca 2019, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. 😘 Mam do Was pytanko. Może miała któraś z Was taka sytuację po poronieniu. Poroniłam w kwietniu 4 tygodnie później byłam u gin mówił, że wszystko dobrze, że miałam owulacje itd. Później dostałam @ normalnie, wszystko było w miarę ok. Później dostałam kolejną @ i tu jest problem ,bo była bardzo skalą, bardziej takie plamienie. Trwa to już 10 dzień cały czas lekko plamie . Teraz nie wiem czy mam czekać, bo to normalne po poronieniu i organizm musi się ustatkowac. Czy coś może się dzieje i mam iść do gin. Badania hormonalne robiłam miesiąc temu ,bo endo mi kazał i jest wszystko dobrze.

    mhsv2n0a4bxtclwx.png
    23.04.2019 - poronienie zatrzymane 8 tc [*]
    Niedoczynność tarczycy, insulinooporność,PCOS,MTHFR 1298A-C homo,PAI-1 4G

    Euthyrox 50, Glucophage xr 1500
  • Hefe Autorytet
    Postów: 281 189

    Wysłany: 3 lipca 2019, 23:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak bym chciała Was wszystkie pocieszyć i dodać otuchy ale przez to, ze moja sytuacja jest inna nie umiem Wam doradzić. Mogę jedynie trzymać kciuki za to, ze będzie dobrze i wszystko co się dzieje ma jakiś powód... i niedługo będziecie nam się chwalić dobrymi wiadomościami.
    Ja dzisiaj po rozmowie z położna trafiłam do szpitala... pytała o to jak czuje ruchy a ja jeden dzień czuje mocno, drugi słabo.... i nieregularnie i kazała mi się zgłosić do szpitala... zrobili ktg i wszystko ok... podobno naliczyło 22 ruchy a ja poczułam może 3? Teraz wróciłam do domu i znów nic nie czuje ehhh... w piątek mam jechać jeszcze na usg żeby potwierdzić, ze wszystko jest dobrze... Wyszłam na jakaś panikare...

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • AnnZ Autorytet
    Postów: 438 173

    Wysłany: 4 lipca 2019, 06:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe wrote:
    Tak bym chciała Was wszystkie pocieszyć i dodać otuchy ale przez to, ze moja sytuacja jest inna nie umiem Wam doradzić. Mogę jedynie trzymać kciuki za to, ze będzie dobrze i wszystko co się dzieje ma jakiś powód... i niedługo będziecie nam się chwalić dobrymi wiadomościami.
    Ja dzisiaj po rozmowie z położna trafiłam do szpitala... pytała o to jak czuje ruchy a ja jeden dzień czuje mocno, drugi słabo.... i nieregularnie i kazała mi się zgłosić do szpitala... zrobili ktg i wszystko ok... podobno naliczyło 22 ruchy a ja poczułam może 3? Teraz wróciłam do domu i znów nic nie czuje ehhh... w piątek mam jechać jeszcze na usg żeby potwierdzić, ze wszystko jest dobrze... Wyszłam na jakaś panikare...

    Masz łożysko na przedniej ścianie?
    Hefe, a może Ty Tych smyrnięć w ogóle nie zauważasz? Dla mnie to czasem taki ruch jak jelita.Czasem czuję te ruchy mocno, a czasem jak teraz przy deszczowej pogodzie rzadko i delikatnie. Ale rozumiem doskonale Twój strach. Szczególnie teraz, gdy mam taki słaby czas.
    Zastanawiam się nawet nad wizytą u psychologa. Mam kłopot z dobrym spaniem i pozytywnym myśleniem, miałam kiedyś nerwicę i boję się jej powrotu.
    Pati mi siŕ zdarzały takie plamienia po poronieniu do 5 dni. Trudno powiedzieć, bo każdy organizm reaguje inaczej, ale jeśli coś bardzo Cię niepokoi to skonsultuj to z ginekologiem. Mi czasem wystarczył telefon.

    2013 Córka
    04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
    12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
    09.2018 poronienie samoistne 5tc
    "Domine, exaudi orationem meam"
    2019 Córeczka
  • Hefe Autorytet
    Postów: 281 189

    Wysłany: 4 lipca 2019, 07:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnZ z tym spaniem mam to samo :( już któryś raz z rzędu mam ciężka noc za sobą... i wcale nie chodzi o to, ze nie potrafię się ułożyć... budzę się i nie mogę spać... dzisiaj od 3 :/ leżę i myśle... czasem o głupotach... czasem o jedzeniu... ale nie dopuszczam się do obżarstwa nocnego :P zwłaszcza, ze już przytylam ponad 10kg i położna kazała mi pilnować co jem... a na prawdę staram się jeść zdrowo :/ na noc nie jem.. a rano się budzę głodna jak wilk. Dzisiaj czułam mała w nocy... ale czuje ja bardzo nisko prawie, ze w pipce.... niby mnie wczoraj położna macala i nie wiem jak ale wymacala, ze prawdopodobnie ma nogi w dół....
    Nie powiem, ze się nie boje i mam strach... ale wcale nie chciałam jechać na to ktg zwłaszcza, ze do szpitala mamy godzinę jazdy... po prostu w rozmowie z nią wynikło, ze nie czuje „książkowo” ruchów... chciałam się doradzić, usłyszeć jakieś słowa otuchy... a ona chyba nie chciała brać odpowiedzialności i kazała mi się zgłosić do szpitala....
    Łożysko mam z przodu... podobno amortyzuje choć położna mi wczoraj powiedziała, ze dziecko jest już większe od łożyska i już teraz powinnam czuć ja wyraźniej.... i jak tu nie zwariować :P

    My w zeszłym roku tez korzystaliśmy z psychologa... akurat nie trafiliśmy zbyt dobrze i chyba najbardziej wyleczyły nas wakacje... ale jeśli masz kogoś zaufanego to ja bym poszła... Nerwica nic dobrego. Wiem ze mogę Ci pisać, ze będzie dobrze i żebyś się nie martwiła a sama mam w głowie tysiące pesymistycznych myśli na swój temat... ale oprócz tego żebyśmy teraz dbały o siebie to nic nie możemy zrobić... A nerwy nie są wskazane :)
    Ja mam teraz pare dni wolnego, dzisiaj mamy jechać kupic wózek... może to jakoś mnie nastawi pozytywnie... dostałam od znajomej kolejna paczkę, której nawet jeszcze nie odpakowalismy... z łóżeczkiem i komoda... mam od niej tyle rzeczy... a sami póki co kupiliśmy tylko kosz Mojżesza... powtarzałam, ze z zakupami będę czekać do lipca jak zacznie się trzeci trymestr... wiec chyba czas najwyższy.
    Ty masz jakieś rzeczy po córce?

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • AnnZ Autorytet
    Postów: 438 173

    Wysłany: 4 lipca 2019, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hefe wrote:
    AnnZ z tym spaniem mam to samo :( już któryś raz z rzędu mam ciężka noc za sobą... i wcale nie chodzi o to, ze nie potrafię się ułożyć... budzę się i nie mogę spać... dzisiaj od 3 :/ leżę i myśle... czasem o głupotach... czasem o jedzeniu... ale nie dopuszczam się do obżarstwa nocnego :P zwłaszcza, ze już przytylam ponad 10kg i położna kazała mi pilnować co jem... a na prawdę staram się jeść zdrowo :/ na noc nie jem.. a rano się budzę głodna jak wilk. Dzisiaj czułam mała w nocy... ale czuje ja bardzo nisko prawie, ze w pipce.... niby mnie wczoraj położna macala i nie wiem jak ale wymacala, ze prawdopodobnie ma nogi w dół....
    Nie powiem, ze się nie boje i mam strach... ale wcale nie chciałam jechać na to ktg zwłaszcza, ze do szpitala mamy godzinę jazdy... po prostu w rozmowie z nią wynikło, ze nie czuje „książkowo” ruchów... chciałam się doradzić, usłyszeć jakieś słowa otuchy... a ona chyba nie chciała brać odpowiedzialności i kazała mi się zgłosić do szpitala....
    Łożysko mam z przodu... podobno amortyzuje choć położna mi wczoraj powiedziała, ze dziecko jest już większe od łożyska i już teraz powinnam czuć ja wyraźniej.... i jak tu nie zwariować :P

    My w zeszłym roku tez korzystaliśmy z psychologa... akurat nie trafiliśmy zbyt dobrze i chyba najbardziej wyleczyły nas wakacje... ale jeśli masz kogoś zaufanego to ja bym poszła... Nerwica nic dobrego. Wiem ze mogę Ci pisać, ze będzie dobrze i żebyś się nie martwiła a sama mam w głowie tysiące pesymistycznych myśli na swój temat... ale oprócz tego żebyśmy teraz dbały o siebie to nic nie możemy zrobić... A nerwy nie są wskazane :)
    Ja mam teraz pare dni wolnego, dzisiaj mamy jechać kupic wózek... może to jakoś mnie nastawi pozytywnie... dostałam od znajomej kolejna paczkę, której nawet jeszcze nie odpakowalismy... z łóżeczkiem i komoda... mam od niej tyle rzeczy... a sami póki co kupiliśmy tylko kosz Mojżesza... powtarzałam, ze z zakupami będę czekać do lipca jak zacznie się trzeci trymestr... wiec chyba czas najwyższy.
    Ty masz jakieś rzeczy po córce?
    Ja cierpiałam z powodu bezsenności też z Córką, wprawdzie zasypiam o 22-23 maks, czasem jestem śpiąca o 21, ale od 3-4 nie spię.W pierwszej ciąży mieszkaliśmy w mieście i wtedy chodziłam na 6 na basen, a teraz jedyny pomysł to czytanie.
    Mi lekarz mowi, że mogę nie czuć tak wyraźnie ruchów przez przednie łożysko. Kg też amortyzują Hefe. Ja akurat jestem chuda, przytyłan 3kg, ale tym razem nie jest słodyczy.Mam zgagę po nich i jakoś nie mam ochoty.
    Tak, ja mam wszystko po Córce, to było pierwsze dziecko w rodzinie, więc jedni dziadkowie kupili wózek, drudzy łóżeczko i wyposażenie. Wszystko nowe musiało byc. Mam wszystko spakowane na strychu.Muszę tylko parę drobiazgów dokupić.

    2013 Córka
    04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
    12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
    09.2018 poronienie samoistne 5tc
    "Domine, exaudi orationem meam"
    2019 Córeczka
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 4 lipca 2019, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pati myślę że z tym naszym uregulowaniem potrzeba czasu. Widzisz ja też miałam teraz druga miesiączkę I miałam znów bardzo obfity okres I bolacy dziś było rano ❤️serduszko i miałam śluz zavarwiony krwią a dziś to już 7 dzień, wczoraj przez cały dzień nie zauważyłam plamien a dziś przy stosunku patrzę eh.... Ale zapisałam się do lekarza na 15lipca mniej więcej tak jak powinnam już kończyć jajeczkowanie żeby sprawdzić też czy doszło do owulacji przy okazji i porozmawiać z lekarzem o ewentualnych jakiś badaniach.

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Zozo Autorytet
    Postów: 4468 2598

    Wysłany: 4 lipca 2019, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope&Baby wrote:
    Zozo jak tam u Ciebie?

    A dziekuje, ze pytasz :) no my sie staramy ale tak wiesz bez spiny.. dopiero po wakacjach pelna parą zmiana lekarza itp. Narazie 26 dc moze zdarzy sie cud kto wie a jak nie to lada dzien @ ale narazie cisza jajniki nie bola wiec moze troche poczekam na okres. A u Ciebie jak tam ?

    👧 Córka 26. 08.2011
    Starania od 09.2017
    1 cykl na clo grudzień 2018
    01.19 cb
    12.05.19 [*] 8tc
    2.12.19 blada kreska na teście🙏🏻
    👶🏻 Synek 02. 08.2020
  • Bella01 Autorytet
    Postów: 804 462

    Wysłany: 4 lipca 2019, 23:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady, czesto myślę o was, jak się odnalazlas w roli mamy? Jak córeczka? Daj znać czasem. Pozdrawiam ☺️

    Ty jesteś jeden Święty, Panie Boże, który cuda czynisz (Ps 77,15).
  • Hope&Baby Autorytet
    Postów: 345 166

    Wysłany: 5 lipca 2019, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zozo wrote:
    A dziekuje, ze pytasz :) no my sie staramy ale tak wiesz bez spiny.. dopiero po wakacjach pelna parą zmiana lekarza itp. Narazie 26 dc moze zdarzy sie cud kto wie a jak nie to lada dzien @ ale narazie cisza jajniki nie bola wiec moze troche poczekam na okres. A u Ciebie jak tam ?
    Idziemy prawie łeb w łeb. Ja w sumie dziś czuje jajniki no ale u mnie nie było owulacji więc tylko na @ czekam.
    Ja powinnam mieć gdzieś za 7dni chyba że znowu będzie cykl 27dni to za 3 .
    Trzymam kciuki za Ciebie

    02.2019- laparoskopia z elektrokauteryzacją
    03.2019- szczęśliwy cykl ❤
    05.2019- Aniołek [*]👼
    11.07.2019 powrót do walki ✊
  • Hefe Autorytet
    Postów: 281 189

    Wysłany: 5 lipca 2019, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnZ wrote:
    Ja cierpiałam z powodu bezsenności też z Córką, wprawdzie zasypiam o 22-23 maks, czasem jestem śpiąca o 21, ale od 3-4 nie spię.W pierwszej ciąży mieszkaliśmy w mieście i wtedy chodziłam na 6 na basen, a teraz jedyny pomysł to czytanie.
    Mi lekarz mowi, że mogę nie czuć tak wyraźnie ruchów przez przednie łożysko. Kg też amortyzują Hefe. Ja akurat jestem chuda, przytyłan 3kg, ale tym razem nie jest słodyczy.Mam zgagę po nich i jakoś nie mam ochoty.
    Tak, ja mam wszystko po Córce, to było pierwsze dziecko w rodzinie, więc jedni dziadkowie kupili wózek, drudzy łóżeczko i wyposażenie. Wszystko nowe musiało byc. Mam wszystko spakowane na strychu.Muszę tylko parę drobiazgów dokupić.

    Czyli tez masz łożysko z przodu?
    Dzisiaj byliśmy na tym jdodatkowym usg... wszystko jest ok, mała rośnie... wazy już 1400g.. znów sprawdzali mnie pod ktg... i zlosnica szalała tak, ze aż brzuch mi skakał... a w domu cisza :P
    Ja za to pracując w sklepie nie umiem sobie pewnych rzeczy odmówić już :/ np. Drożdżówki z makiem... moja silna wola jest gdzies daleko :D jem dużo owoców a one niestety tez maja cukier... za to mięso mogłoby dla mnie nie istniec... kurczaki mnie obrzydzają...
    Ja tez ratuje się książkami w bezsenne noce... gorzej jak rano trzeba iść do pracy. Jeszcze tydzień i mam trochę urlopu bo przyjeżdża do mnie przyjaciółka.

    Kiedy masz jakaś wizytę?

    Aniołki ♡♡
    01.06.17 12tc [*]
    30.12.17 16tc [*]
    Inwersja chromosomu 7 u męża
    Zdrowa dziewczynka
    22.09.19
    qq87e6yduhlo9sl3.png
  • AnnZ Autorytet
    Postów: 438 173

    Wysłany: 5 lipca 2019, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Świetne wiadomości Hefe :)
    Mój nastrój jest lepszy, bo intensywnie się rusza moja Mała, a Twój po tych dobrych wiadomościach na pewno też :) Ważne jest żeby mieć dobry nastrój, choć czasem jest trudno to wykrzesać.
    Tak, mam łożysko z przodu tym razem.
    Ja w 1 ciąży na potęgę pochłaniałam słodycze, a teraz tak mnie męczy od tygodnia zgaga, że nie mam wcale na nie ochoty.Arbuzy, morele, truskawki, nektarynki mogłabym natomiast kilogramami jeść.
    Też nie mogę patrzeć na mięso, czasem się przemowę, żeby zjeść jakąś padlinę, ale nie sprawia mi to przyjemności.
    Ja nie pracuję, więc mogę czytać do rana a potem spać :) PpniewZ mam niskie ciśnienie, to zdarza mi się też drzemka w ciągu dnia.
    Za 2 tygodnie mam wizytę.Teraz byłam u położnej na wizycie "zapoznawczej" i sprawdzała tylko tętno mojej dziewczynki :)
    Hefe, a Wy macie imię? Albo nie pisałaś albo mi umknęło

    2013 Córka
    04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
    12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
    09.2018 poronienie samoistne 5tc
    "Domine, exaudi orationem meam"
    2019 Córeczka
  • Zozo Autorytet
    Postów: 4468 2598

    Wysłany: 6 lipca 2019, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope&Baby wrote:
    Idziemy prawie łeb w łeb. Ja w sumie dziś czuje jajniki no ale u mnie nie było owulacji więc tylko na @ czekam.
    Ja powinnam mieć gdzieś za 7dni chyba że znowu będzie cykl 27dni to za 3 .
    Trzymam kciuki za Ciebie

    Ja nie wiem czy mialam owulacje ale tez juz zaczynam czuc jakniki jak na okres :/ w 1 cyklu po poronieniu o dziwo dostalam chyba w 28 dniu @ wiec jak teraz by tak byla to juz od jutra moze sie zaczac. Oby cykl sie nie wydluzyl bo ja mialam nawet do 35 dni cykle czasem 40.

    👧 Córka 26. 08.2011
    Starania od 09.2017
    1 cykl na clo grudzień 2018
    01.19 cb
    12.05.19 [*] 8tc
    2.12.19 blada kreska na teście🙏🏻
    👶🏻 Synek 02. 08.2020
  • Hope&Baby Autorytet
    Postów: 345 166

    Wysłany: 6 lipca 2019, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zozo wrote:
    Ja nie wiem czy mialam owulacje ale tez juz zaczynam czuc jakniki jak na okres :/ w 1 cyklu po poronieniu o dziwo dostalam chyba w 28 dniu @ wiec jak teraz by tak byla to juz od jutra moze sie zaczac. Oby cykl sie nie wydluzyl bo ja mialam nawet do 35 dni cykle czasem 40.
    To widzę że mamy podobnie. Też po poronieniu mi się cykl skrocil w 27dc miałam @
    A cykle co 32 dni mniej więcej.
    Daj znać jak zaczniesz nowy cykl

    02.2019- laparoskopia z elektrokauteryzacją
    03.2019- szczęśliwy cykl ❤
    05.2019- Aniołek [*]👼
    11.07.2019 powrót do walki ✊
  • Lady_Dior Autorytet
    Postów: 3767 2810

    Wysłany: 6 lipca 2019, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny przepraszam,że dopiero teraz.No więc łatwo nie jest ale to dlatego ,że od 13 do 23 jestem sama,bo tatuś pracuje na drugie zmiany cały czas.W wiosce której mieszkam nie ma nic-nawet sklepu.Nie wiem jak ja tu długo wytrzymam-tak bym chciała wrócić do Polski :( Tam mam rodzinę,kuzynki,siostrę,przyjaciółki z dziećmi ehhh.Miałam niezłego baby bluesa-chyba z tydzień przepłakałam.Zosia jest nawet spokojnym dzieckiem ale naszą radość zakłócają rewolucje brzuszkowe.Może nie są to typowe kolki ale widzę,że się pręży i tak jakby kupki nie umiała zrobić.Dzieje się to zazwyczaj w nocy ale bywa i za dnia.Karmię ją swoim mlekiem z butelki i tu mówią,że mogę jeść wszystko i sobie pozwalałam codziennie na czekoladę i parę bananów.Zastanawiam się,czy aby na pewno mogę jeść wszystko-dziś nie zjadłam nic słodkiego i banana też nie i zamierzam poobserwować z tydzień,dwa.Kupki powinny być wodniste na mleku matki a Zosia ma takie bardziej zbite,więc coś jest na rzeczy.Karmienie metodą kpi jest mega uciążliwe-normalnie brakuje człowiekowi doby.Chciałabym pociągnąć choć pół roku ale na dzień dzisiejszy czarno to widzę.Zrobię dużo,by karmić jak najdłużej swoim mlekiem ale nie wiem ile pociągnę.Szkoda,że takie problemy jak kolki,ściąganie pokarmu zabiera radość z macierzyństwa.Człowiek zamiast się cieszyć z tych pierwszych chwil,to czeka kiedy minie ten magiczny 3ci miesiąc 🙄 Cały czas jednak wierzę,że będzie lepiej ;)

    Ja Wam się nie dziwię, że się boicie i stresujecie.W końcu tyle starań o to upragnione maleństwo.Mówię Wam-będzie dobrze :)
    Wszystkie 3 miałyśmy/macie łożysko na przedniej ścianie i wszystkie 3 mamy córki hihi :D

    Bella01 a Ty pamiętasz na której ścianie miałaś łożysko 😉?

    KaroKaro dziękuję bardzo :) No ja już siadać potrafię ale wyszły mi hemoroidy i z wypróżnieniem mam mega problem.Jak tak zostanie to czeka mnie wizyta u lekarza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2019, 20:03

    Zofia Maria ur.sn.20.06.2019 o godz.10.13♡ 2918gr.
    a1eb6d63d1.png
    983f5bd578.png
    KPI 15.5m
    2013.08.26 11tc [*]
    2018.01.20 8tc [*]
    2018.05.26 cb [*]
    2020.11.21 cb [*]
    V Leiden hetero
    MTHFR 677 hetero
    Niedoczynność tarczycy
    HPA-1a dodatnia
    17.12. 20⏸️9dpo
  • aLunia Autorytet
    Postów: 3981 2178

    Wysłany: 6 lipca 2019, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://m.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=9QASBHDmn84
    Lady dior ja korzystałam z tego filmiku i codziennie kilka razy Wiki tak masowałam, czy ja bolał brzuszek czy nie. Bardzo nam ten masaż pomógł.
    A nie chcesz spróbować piersią karmić? Bo wcale się nie dziwię, że jesteś tym zmęczona. Oogolnie kamienie to ciężka sprawa. Albo skorzystać może z pomocy laktacyjnej żeby pokazała jak przystawiać?

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
‹‹ 3055 3056 3057 3058 3059 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego