Krwawienie we wczesnej ciąży
-
WIADOMOŚĆ
-
Drogie forumowiczki, mam problem i liczę, że ktoś mnie tu pocieszy W piątek 8 maja zrobiłam test ciążowy, wyszedł pozytywny. Poszłam od razu do lekarki, bo poprzednią ciążę straciłam w 10 tc - źle się rozwijała, nie biło serduszko, miałam zabieg łyżeczkowania. Zapisała mi luteinę 3 dziennie po 1 tabletce, z zaznaczeniem, że jakby mnie pobolewał brzuch, mogę zwiększyć do 3 razy po 2 tabletki. Dziś około 15 zauważyłam na bieliźnie krew. Była koloru różowawego, może taki bladoczerwony, jakby mocno rozcieńczona krew. Zadzwoniłam do szpitala, czy powinnam przyjechać, powiedzieli, że nie, bo i tak za wcześnie, żeby było coś widać na usg. Kazali brać więcej luteiny i leżeć, co też robię. Od tamtej pory nie ma już więcej tej krwi, podpaska czysta, tylko przy podcieraniu na papierze taki baaardzo lekki odcień różowy. Wiem, że nic nie mogę zrobić, ale chciałam zapytać, czy któraś z Was miała podobne plamienia i wszystko jednak dobrze się skończyło. Czytałam już na ten temat i często piszą, że jeśli są brązowe plamienia to nie ma dużego powodu do obaw - u mnie to zdecydowanie nie był brąz. Dodam, że nie boli mnie brzuch i czuję się ogólnie dobrze. Bardzo proszę o odpowiedź, bo już trochę odchodzę od zmysłów
-
Ja zaczęłam krwawić jeszcze przed pierwszą wizytą potwierdzająca ciążę. Pojechałam na izbę przyjęć i zrobili mi usg. Był tylko pęcherzyk ciążowy, ale bez zarodka jeszcze, bo za wcześnie. Powiedzieli, że mam 50/50 szans i że na tym etapie nic nie mogą poradzić, bo albo to jest początek poronienia albo typowe krwawienie z początku ciąży. Zalecili to samo co moja gin, czyli luteina 3x2 i bezwzględne leżenie. Zaraz dostałam zwolnienie lekarskie. Pięć tygodni leżałam. W międzyczasie okazało się, że bywało i lepiej i gorzej. Byłam u mojej gin i się okazało, że kosmówka się odkleja... A jest odpowiedzialna za odżywianie zarodka. I znowu bezwzględne leżenie i wstawanie tylko na siku. W międzyczasie czerwona krew ustała, ale kilka razy pojawiło się plamienie brunatne. Pojechaliśmy raz jeszcze na izbę i okazało się, że kosmówka nadal odklejona na 20% i pojawił się krwiak... Znowu leżenie. Moja gin wprowadziła mi jeszcze dodatkowo relanium 2x1 i No Spe max 3 razy dziennie. Na ostatniej wizycie w czwartek okazało się, że wszystko jest w porządku Kosmówka się przykleiła, krwiaka nie ma. dziecko miało 3,2 cm.
Jeśli mogę Ci coś poradzić, to zwiększ luteinę i dużo leż. Jeśli masz możliwość, to weź zwolnienie lekarskie. Ja po 5 tygodniach leżenia w końcu mogłam wyjść na dwór i pooglądać wiosnę Nie będę pisała, żebyś się nie denerwowała, bo i tak będziesz. Ale niestety na tym etapie nic więcej nie możemy zrobić. Trzymam kciuki -
ja mam takie coś od samego początku, dużo dziewczyn to ma. Powody mogą być różne, powinnaś skonsultować to z lekarzem. Nie martw się na zapas, musisz dużo leżeć i odpoczywać i brać luteine, może lekarz dołoży Ci jeszcze duphaston. Nie ma co panikować bo nie zawsze plamienia oznaczają coś złego ale dla pewności skonsultuj się z lekarzem.
FeliceGatto lubi tę wiadomość
29+1, 44 cm, 1430 g -
Kontaktowałam się z lekarką i zwiększyła mi dawkę luteiny do 4, a jutro mam koniecznie do niej jechać na kontrolę i ma mi dodatkowo przepisać duphaston. Zaznaczyła, że jeżeli nastąpi większe krwawienie z bólami brzucha, to mam niezwłocznie jechać do szpitala. Leżę i dużo odpoczywam, staram się nie stresować ale po dzisiejszym incydencie nie da się Dziewczyny może to być spowodowane zagnieżdżeniem się zarodka?daisy224
-
Zagnieżdżenie już było Krwawienie może być spowodowane np. zbyt niskim poziomem progesteronu dlatego profilaktycznie dostajesz luteine i duphaston. Plamienie czy krwawienie we wczesnej ciąży jest dość częste z tego co widzę.. Nie martw się niepotrzebnie, na pewno się uspokoi i wszystko będzie dobrze,
29+1, 44 cm, 1430 g -
hej,
na początku ciązy tez plamiłam. Za pierwszy razem pojechałam do szpitala na izbe, zrobili mi usg ( to był 8 tydzień ciąży)-z dzieckiem było wszystko w porządku, jedynie miałam kilka krwiaków w macicy. Kazali mi leżeć przez miesiąc i przyjmować duphaston. To plamienie(w zasadzie krwawienie-świeża krew) powtorzyło się jeszcze kilka razy i za każdym umierałam ze strachu ale wszystko się uspokoiło i więcej się nie powtórzyło. Na kontroli po 1,5 mc nie było już śladów po krwiakach także spokojnie-nie kazde krwawienie czy plamienie musi się źle skończyć. trzeba wziąć kilka głębokich wdechów i zalec na kanapie z dobrą książka, żeby odciągąc myśli od tego problemu...ja jeszcze oprócz duphastonu brałam no-spe 3x1 tabl. -
Kochane, ja juz mam plamienia blisko 5 tygodni... Zaczely sie od owulacji i trwaja do dzis.W macicy wszystko pieknie,cudnie...serducho malucha bije i brazowe plamienie nie chce sie konczyc.Cotygodniowe USG, kontakt telefoniczny z ginem i raz wizyta na IP...przyczyna nieznana. Biore lutke i leze od poczatku
-
Aga, bralam na poczatku lutka 3x1,na IP w 5 tyglu przepisali mi dupka 4x1, teraz od 2 tygodni aplikuje znow lutka dopochwowo 3x2.Niestety plamienia wydaja sie nie miec konca. Moj lekarz prowadzacy jest bezradny...co tydzien mialam wizyte i wszystko bylo oki. Na IP tez nic nie zdiagnozowano...jak robilam na poczatku ciazy progesteron wynosil 60,wiec spoko...choc lekarz powiedzial,ze hormon ten potrafi skakac,wiec wynik nie jest do konca wiarygodny.W macicy nie ma krwiakow, kosmowka sie nie odkleja...jednakze zastanawiam sie,czy moj gin nie ma przestarzalego sprzetu...moze powinnam isc na komsultacje do innego gina...i chyba tak zrobie
-
hey
ja plamie od momentu kiedy wiem że jestem w ciąży czyli 4 tydzień do 12 tygodnia brałam dufaston 2*1 do wczoraj znowu zaczełam plamić ... Dzidzia rozwija się prawidłowo a dziś moja gin powiedziała mi że to dlatego że łożysko ułożone nisko przy ujściu macicy mam leżeć i odpoczywać ... już myślałam że wszystko bedzie oki a teraz tylko wyć się chcemalutka8316 -
Witam, jestem w 6 tyg+5 dni dzis jest trzeci dzien plamien. Dzis bylismy z mezem w szpitalu na usg i tam wszystko super. Dieciatko zdrowe, na miejscu, serduszko bije. Zastanawiam sie i martwie skad te plamienia i bol brzucha? Dodam ze mieszkamy w uk i tu nie troszcza sie o wczesna ciaze....
Lili90 lubi tę wiadomość
Mala;) -
No to i ja, na teście cień cienia, nie dostałam miesiączki po wywołaniu luteiną....dziś 10 dzień po odstawieniu luteiny a @ nie ma, jednak jak badałam szyjkę, to na palcu pokazało się odrobina beżowo-różowej wydzieliny, minimalnie...zaległam w łóżku i się nie pojawia nic więcej. Od dwóch dni czuję napięcie w całym podbrzuszu, jutro jadę na betę a pojutrze na progesteron itd. Jak beta wykluczy ten cień na teście, to nie będę brała luteiny...na razie nie ma kontaktu z lekarzem. Tak czy tak muszę potwierdzić ciążę.Dam znać co się okazało. Pocieszające są Wasze suwaczki mimo plamień dzieciaczki się rozwijają dobrze. mała trzymam za Ciebie kciuki, najważniejsze, że z maleństwem ok...a plamienia jak widać są z różnych powodów....odpoczywaj dużo i dbaj o relax- pozdrawiam....
-
Jeju jak wyniki?
Ja wczoraj też miałam "przyjemność" zobaczyć krew i już spanikowałam, myślałam, że dziś rano spadnie tempka i dostanę @ tak się na szczęście nie stało. Z duszą na ramieniu chodzę teraz do toalety, dzisiejsza Beta 1351,86mlU/ml więc chyba bejbik jeszcze ze mną jest... martwię się potwornie, bo mam już za sobą jedno poronienie; czytając szczęśliwe zakończenia jest mi lepiej. Trzymajcie kciuki, by było wszystko o.k i wczorajsza krew była tylko jednorazowym incydentem.
Pozdrawiam![img][/img][url][/url][url]
https://bellybestfriend.pl/graph/c1c39f0ba777992f5962555063f7ccec
27.05.2013r. [*] (8tc)[/url] -
Cześć mam problem jestem w 7 tygodniu ciazy i zaczęłam płacić i poszłam do lekarza on zrobił mi badania i wyszło ze mam małą szczelinę i kazał brać duphaston trzy razy dziennie biorę go już trzeci dzień i nadal mam plamienia przy sianie nie wiem czy nie jechać z tym do szpitala czy jeszcze może poczekać może wy mieliście podobnie proszę o pomoc