Witajcie

proszę Was o radę co robić, bo jestem już nieco zestresowana i nie wiem co robic w tej sytuacji.
Ostatni okres miałam 13 lipca, więc jest to wczesna ciąża. Wizytę u ginekologa dopiero mam 25 sierpnia.
W poniedziałek miał beta hcg 592, a w czwartek 1999. Zbadałam też progesteron- 16,3. Od wtorku mam takie plamienia brązowe, bez żadnych skrzepów krwi tylko takie brudzenia bielizny. Za każdym razem w trakcie spacerów, dłuższego sprzątania.. jak leżę jest ok. Bólów nie mam, samopoczucie też dobre. Dzisiaj już trochę stałam w kuchni i znów.. przestraszyłam się i zadzwoniłam do ginekologa z prośbą o szybszą wizytę. Niestety nic nie dało się, Pani powiedziała żebym do szpitala jechała z tymi plamieniami. Jak uslyszlam słowo szpital to się od razu wystraszyłam. Nie wiem co robić . Czy dalej to obserwować czy jechać do tego szpitala ?
Dzwoniłam po innych ginekologach i termin podobny, albo i późniejszy.