Forum Starając się - ogólne CESARSKIE CIECIE
Odpowiedz

CESARSKIE CIECIE

Oceń ten wątek:
  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eklerka wrote:
    Bzdury...
    Są dzieci przedwcześnie urodzone, które doskonale sobie radzą po porodzie, a są niektóre nawet przenoszone, które mają spore problemy. Przykład: kuzynka urodziła dziecko w 31tc, duże, silne, po 2 tygodniach wyszło do domu, zero problemów z oddychaniem czy karmieniem. Sąsiadka - dziecko urodzone w 40tc, tydzień spędziło w szpitalu, bo nie potrafiło samo oddychać i o dziwo nie miało wykształconego odruchu ssania, więc dławiło się i jeśli karmiono je piersią i butelką.
    Sama teraz staję przed wyborem - cc czy sn - do tej pory nie podjęłam ostatecznej decyzji.
    Dziecko jest spore, bo wg ostatnich dokładnych pomiarów (dziecko mierzone na dwóch aparatach i przez dwóch różnych pomiarów) w 37tc miało wagę w okolicach 3650g i główkę oraz brzuszek odpowiadające 40tc, więc obawiam się porodu sn, bo: nigdy nie rodziłam, nie wiem czy psychicznie sobie poradzę, czy dam radę wycisnąć z siebie takiego Klocuszka, ale z drugiej strony słyszę, że "na dole" mam już wszystko przygotowane (szyjka zgładzona, skrócona, jest rozwarcie i mam szeroką miednicę), więc szkoda mi tego wszystkiego zmarnować...
    Dla bezpieczeństwa dziecka wolałabym cc, ale skoro i od personelu szpitala, i od mamy, która przez 38lat była położną i od gin słyszę, że będę długo po niej dochodzić do siebie, nie chcę ryzykować, bo z opieką nad dzieckiem zostanę sama! Tu nie chodzi o obawianie się o własny tyłek, bo i po cc i po sn będzie bolało, bo nacięcia nie uniknę ;) Teściowie nie pomogą choć mieszkają blisko, swoich rodziców będę miała 70km dalej i do dojazdów zostanie im pociąg, a mąż po 12h w pracy i wolne jedynie niedziele, a jednak dziecko trzeba nakarmić, przebrać, nosić, kąpać.
    I tak źle, i tak niedobrze...


    Hmmm zastanawiam się skąd od razu założenie, ze będziesz po cc dochodzila dluzej? Wybacz ale ani mama ani nikt inny nie jest Twoim organizmem. A dużo tez zalezy od nastawienia psychicznego. Moja kumpela miała cc i tez wszyscy, na czele z lekarzem ostrzegali ja, ze będzie dluzej po cc dochodzila do siebie. I co? Nie sprawdzilo sie. Piatek poród w niedziele wypis i śmiga jak motor :)mowila jedynie, ze najgorsze jest pierwsza pionizacja później juz lepiej. Wspominala, ze lerzala z kobieta po naturalnym - tamta byla wykonczona.. I ledwo dawala sobie rade.. :) nie ma reguły.. A może w Twoim przypadku tez będzie OK. Organizm każdy inny wiec nie warto zakladac ze na pewno będziesz cierpieć jak inne ani ze będzie Ci lekko jak innym..

    Serdeczności :)

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • Summerka Autorytet
    Postów: 4106 2683

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomaranczka, u mnie to samo i juz w szpitalu zajmowalam sie mala bez problemu. Moi rodzice i tesciowie tez daleko, wiec bylam sama i wszyscy sie obawiali, jak po tym cc bedzie, a bylo dobrze.

    Jak duze dziecko, ja bym sie bala sn, kolezanka tak miala, nie miala sily wypchnac malej i ta utknela w kanale, niedotlenienie, po porodzie 4 pkt, na szczescie juz okej. A co do odruchu ssania, to tez jest sprawa indywidualana - jedne dzieci maja wiekszy, inne mniejszy.

    Ja mialam ciecie wg usg i nawet gdybym nie miala, to juz mialam rozwarcie, mala byla gotowa i by sie urodzila, wiec ama byla gotowa. Ja bylam na usg u znanego ginekologa- poloznika, ktory stwierdzil, ze zrobil bardzo wiele ciec i gdyby byl kobieta i mial rodzic, to tylko cc i nie ma mowy o sn.

    klz9zbmh5xgwp3to.png
    mjvyt5odxe9y0ge4.png
  • Eklerka Autorytet
    Postów: 1330 1252

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczka wrote:
    Hmmm zastanawiam się skąd od razu założenie, ze będziesz po cc dochodzila dluzej? Wybacz ale ani mama ani nikt inny nie jest Twoim organizmem. A dużo tez zalezy od nastawienia psychicznego. Moja kumpela miała cc i tez wszyscy, na czele z lekarzem ostrzegali ja, ze będzie dluzej po cc dochodzila do siebie. I co? Nie sprawdzilo sie. Piatek poród w niedziele wypis i śmiga jak motor :)mowila jedynie, ze najgorsze jest pierwsza pionizacja później juz lepiej. Wspominala, ze lerzala z kobieta po naturalnym - tamta byla wykonczona.. I ledwo dawala sobie rade.. :) nie ma reguły.. A może w Twoim przypadku tez będzie OK. Organizm każdy inny wiec nie warto zakladac ze na pewno będziesz cierpieć jak inne ani ze będzie Ci lekko jak innym..

    Serdeczności :)
    Stąd, że sporo przytyłam a i przed porodem miałam nadwagę :P

    5fjzaeq.png
    6d4a1fa03ada290f9163e68d0b61b673.png
  • tygrys73 Autorytet
    Postów: 3126 1036

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja mama miała 2 cesarki. Ze mną, bo byłam odwrócona dupą, a z bratem, bo się przewróciła i zaczęła krwawić, a do terminu był tydzień. Mówi, że nie wyobraża sobie porodu naturalnego. Było miło, spokojnie rozmawiała z lekarzami aż nagle przystawili jej dzieciątko do twarzy. Mam zdjęcia jak na drugi dzień siedzi wygodnie i karmi brata. Bardzo szybko doszła do siebie. Znam wiele kuzynek/koleżanek po cesarce (taka jakaś przypadłość ) :P i są zadowolone :) natomiast mam też bratową, czy tam szwagierka to jest, nieważne :P i choć wiadomo było, że mały miał ponad 4kg nie zrobili jej cesarki, nie miała znieczulenia, a za to 3 razy vacuum i trzykrotne nacinanie. Jak dzwoniłam do niej na drugi dzień to ledwo mówiła. Musieli zostać ponad tydzień w szpitalu, a w domu przez dlugi czas leżała...Także tego..ni ma reguły :)

    Marcelek <3
    30c3b21b0f.png
    e93ba11571.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sn, potem cc.
    Nie miałam złego samego porodu sn, ale spieprzyli mi ranę krocza i przez 2 lata po porodzie ją odczuwałam (podczas intensywniejszego seksu czy przez cały czas trwania @).
    Potem cc ze wskazań medycznych. "Poród" idealny, żarty, śmiechy, przytulanie malucha jak już go wyjęli. Jedyny minus to u nas nie można było być tatusia, więc przecinał pępowinę tylko raz :/ Ja miałam znieczulenie pp, wstałam po 15h. Od razu latałam wszędzie wyprostowana, nie brałam leków przeciwbólowych, bo nie musiałam.
    Trzecie chyba byłoby cc.

  • Zuz_anna Autorytet
    Postów: 572 113

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczka wrote:
    Hmmm zastanawiam się skąd od razu założenie, ze będziesz po cc dochodzila dluzej? Wybacz ale ani mama ani nikt inny nie jest Twoim organizmem. A dużo tez zalezy od nastawienia psychicznego. Moja kumpela miała cc i tez wszyscy, na czele z lekarzem ostrzegali ja, ze będzie dluzej po cc dochodzila do siebie. I co? Nie sprawdzilo sie. Piatek poród w niedziele wypis i śmiga jak motor :)mowila jedynie, ze najgorsze jest pierwsza pionizacja później juz lepiej. Wspominala, ze lerzala z kobieta po naturalnym - tamta byla wykonczona.. I ledwo dawala sobie rade.. :) nie ma reguły.. A może w Twoim przypadku tez będzie OK. Organizm każdy inny wiec nie warto zakladac ze na pewno będziesz cierpieć jak inne ani ze będzie Ci lekko jak innym..

    Serdeczności :)


    W moim przypadku było tak samo, nastawienie wiele zmienia:)
    Miałam też koleżankę,co miała cc planowaną i biadoliła na to,płakała na myśl o tej cesarce i co?Długo dochodziła do siebie.

  • Zuz_anna Autorytet
    Postów: 572 113

    Wysłany: 19 kwietnia 2015, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Summerka wrote:
    Pomaranczka, u mnie to samo i juz w szpitalu zajmowalam sie mala bez problemu. Moi rodzice i tesciowie tez daleko, wiec bylam sama i wszyscy sie obawiali, jak po tym cc bedzie, a bylo dobrze.

    Jak duze dziecko, ja bym sie bala sn, kolezanka tak miala, nie miala sily wypchnac malej i ta utknela w kanale, niedotlenienie, po porodzie 4 pkt, na szczescie juz okej. A co do odruchu ssania, to tez jest sprawa indywidualana - jedne dzieci maja wiekszy, inne mniejszy.

    Ja mialam ciecie wg usg i nawet gdybym nie miala, to juz mialam rozwarcie, mala byla gotowa i by sie urodzila, wiec ama byla gotowa. Ja bylam na usg u znanego ginekologa- poloznika, ktory stwierdzil, ze zrobil bardzo wiele ciec i gdyby byl kobieta i mial rodzic, to tylko cc i nie ma mowy o sn.

    Ja miałam cc 9 dni przed tp. Lekarka mi mówiła,że najwcześniej robią 14 dni przed tp.
    I moja mała też sama wybrała ten dzień, co odchodził czop, odeszły wody i pojawiły się lekkie skurcze (a przez te wody musieliby i tak zakończyć ciążę tego dnia).

1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego