CZY KWALIFIKUJESZ SIĘ DO
RZĄDOWEGO PROGRAMU IN VITRO?

Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź, czy spełniasz kryteria. W Klinikach INVICTA są jeszcze wolne miejsca - czekamy na Ciebie!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Czy to już czas na interwencję lekarza?
Odpowiedz

Czy to już czas na interwencję lekarza?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Morning_sun Debiutantka
    Postów: 8 13

    Wysłany: 3 września, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia ze staraniami i diagnostyką. ❤️

    Mam 30 lat, mąż 28. Od 5 cykli staramy się o dziecko i jak na razie bez powodzenia.

    Staramy się dość skrupulatnie – w dniach płodnych współżyjemy codziennie, a od miesiączki do okna plodnosciowego mniej więcej co 2–3 dni. Owulację mam potwierdzoną monitoringiem. Po owulacji robimy już przerwę, ewentualnie współżyjemy jeszcze 2–3 razy do pojawienia się miesiączki.

    U mnie od kilkunastu lat występuje podwyższona prolaktyna z powodu mikroprolaktynemii. Miałam robione badania i każdy lekarz, z którym rozmawiałam, mówił, że przy zachowanej owulacji nie powinno to stanowić przeszkody w zajściu w ciążę. Ilekroć byłam u ginekologa to słyszałam, że ja to tylko powinnam dzieci robić, bo idealnie grube endometrium, super ciałko żółte, itd…

    Przed rozpoczęciem starań byłam zarówno u ginekologa, jak i endokrynologa. Zrobiłam sporo badań hormonalnych – wszystko było w normie, progesteron w 22. dniu cyklu wyszedł wysoki, owulacja jest regularna. Cykle mam bardzo regularne, 28–30 dni. Miesiączki są krótkie – 3, maksymalnie 4 dni – a przed miesiączką mam zwykle 3–4 dni brązowych plamień.

    I teraz zaczynam się zastanawiać, czy po 5 nieudanych cyklach warto już coś dodatkowo sprawdzić. Wiem, że przy moim wieku standardowo mówi się o roku starań, ale absolutnie tego nie rozumiem…zastanawiam się przede wszystkim nad mężem – czy Waszym zdaniem warto już zrobić badanie nasienia, czy lepiej jeszcze spokojnie próbować?

    Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji – regularne cykle, potwierdzona owulacja, prawidłowe hormony, a mimo to przez kilka miesięcy brak ciąży? Czy ostatecznie okazało się, że problem leżał po stronie mężczyzny albo że u kobiety coś wcześniej zostało przeoczone?

    Zastanawiam się też, czy te brązowe plamienia 3–4 dni przed miesiączką mogą mieć jakieś znaczenie i czy warto je dodatkowo diagnozować.

    Będę wdzięczna za Wasze doświadczenia, bo z jednej strony wiem, że 5 cykli to jeszcze nie jest bardzo długo, ale z drugiej zaczynam się zastanawiać, czy nie warto już zrobić przynajmniej podstawowej diagnostyki męża. ❤️

  • Morgo Autorytet
    Postów: 1396 2370

    Wysłany: 3 września, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyślij męża na podstawowy seminogram już teraz. Nie ma co się męczyć. Ja też miałam takie dylematy, zwłaszcza że sama jestem lekarzem innej specjalności i jakoś mi było ciężko robić coś wbrew wytycznym. Ale! Takie podstawy jak seminogram dzisiaj sporo mężczyzn robi tak po prostu, nawet przed staraniami i to jest całkowicie normalne. Mój mąż zrobił to badanie po 10 cs i żałował potem, że tak późno, bo wyszły nieprawidłowości. Ja też zawsze słyszałam że wszystko u mnie dobrze, pięknie, ładnie. Niestety do dzisiaj nie mamy ciąży.

    Letynia, Chochlik12, Agi96 lubią tę wiadomość

    👩‍❤️‍👨 31&38 l. 22 cs
    💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium w histeroskopii, dyskretna adenomioza
    👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany

    I IVF
    10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
    3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
    II IVF
    13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌

    zmiana kliniki
    histeroskopia diagnostyczna⏳ listopad?

    nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu
  • Dotipik Autorytet
    Postów: 451 171

    Wysłany: 3 września, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morning Sun, tak dodam od siebie, gdybyś zabrała meza na badanie nasienia, to wykorzystaj tez okazje i rozszerz o dodatkowe badanie fragmentacji DNA plemnikow, zobacz co tam mają jeszcze w ofercie, możesz nawet posiew nasienia. Moze to nadprogramowe zlecenia, ale raczej nie zaszkodzą.

  • Rukia Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 3 września, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć Dziewczyny!

    mam nieco podobną sytuację jak Ty, Morning Star.

    Mamy z mężem 33 lata. Staramy się o dziecko od października zeszlego roku. W styczniu udalo mi się zajść w ciążę, niestety poronilam w 7 tyg. Byla to moja pierwsza ciąża.
    Po poronieniu bylam w lutym na kontroli, wszystko ladnie się oczyścilo, natomiast lekarz powiedzial, że nie widzi oznak owulacji, która wedlug dnia cyklu powinna już występować/trwać i zalecil mi Ovulomed Max. Z perspektywy czasu zaczęlam zastanawiać się jednak czy brak owulacji w pierwszym cyklu po poronieniu nie byl po prostu czymś normalnym...

    Od tamtej pory regularnie się staramy, ale bez powodzenia. Cykle mam regularne (pierwsze po poronieniu byly nieco rozregulowane) 28-dniowe. Dopiero niedawno mialam robione badania hormonalne, bo sama o nie poprosilam mojego ginekologa - TSH,FSH, LH i prolaktyna prawidlowe, progesteron w 21 dniu cyklu 18,6 ng/ml - wszystko w normie. W sierpniu mialam też monitoring owulacji w USG i lekarz potwierdzil prawidlowo rozwijający się pęcherzyk, ocenil owulację jako prawidlową z prawego jajnika.
    Mimo tego nadal przyjmuje Ovulomed i zaczęlam się zastanawiać czy rzeczywiście jest potrzebny, skoro wygląda na to że owuluję prawidlogo. Dodatkowo zalecil mi na ostatniej wizycie Acard, ale wlaściwie nie dostalam żadnego wytlumaczenia dlaczego mam go przyjmować. Nie mam zdiagnozowanego zespolu antyfosfolipidowego ani nie są mi znane problemy z krzepnięciem, więc rozumiem, że mam to traktować jako profilaktykę. Po kolejnym dodatnim teście mam zglosić się od razu na wizytę po receptę na progesteron.

    Najbardziej zaczyna martwić mnie to, że mijają koleje miesiące (dzisiaj 12 DPO i test negatywny, więc już nie liczę na szansę w tym cyklu) a ja nadal nie mam planu, moj lekarz odeslal mnie do domu z wiadomością, że trzeba po prostu dalej próbować. Z jednej strony wiem, że skoro raz zaszlam w ciążę i owulacja jest prawidlowa, bo jest to pozytywna wiadomość. Z drugiej - od poronienia mija już ponad pól roku i nie doszlo do kolejnej ciąży.

    Na jutro umówilam się do innego ginekologa, ktory ma rówżnież doświadczenie w diagnostyce i leczeniu nieplodności. Chcialabym przede wszystkim wiedzieć, czy na tym etapie powinniśmy rozszerzyć diagnostykę, np wykonać seminogram męża.

    Ciężko mi na tym etapie nadal po prostu 'spokojnie próbować', bo każde kolejne rozczarowanie smuci coraz bardziej...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 września, 14:56

  • KAJKA Koleżanka
    Postów: 89 13

    Wysłany: 3 września, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak mam 🫨 wszystko ok, owulacje są naturalne i wywoływane wszystko super, maz badania super
    Hormony ok, dieta z niskim ig
    Biopsja endometrium ok
    Hsg ok
    Endometrium zawsze 14 mm
    Ciąży od 2 lat brak

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

USG, test PAPP-A. Nieprawidłowe wyniki badań w ciąży – co dalej?

W badaniu USG lekarz wykrył jakieś nieprawidłowości? A może wyniki testu PAPP-A są niezadowalające? Co dalej? Jakie kroki podjąć? Czy w takiej sytuacji nieinwazyjny test genetyczny może okazać się pomocny? Jakich informacji może dostarczyć test NIPT?

CZYTAJ WIĘCEJ

Planujesz ciążę? Sprawdź, jaką rolę w organizmie odgrywa koenzym Q10

Przygotowania do ciąży to ogromne wyzwanie dla organizmu – na poziomie komórkowym zachodzą procesy wymagające dużych nakładów energii. Coraz więcej badań pokazuje, że koenzym Q10 może wspierać jakość komórek jajowych i plemników, dostarczając mitochondriom potrzebnego paliwa. Choć nie zastąpi kwasu foliowego ani terapii hormonalnej, może stać się cennym uzupełnieniem w staraniach o dziecko.

CZYTAJ WIĘCEJ