Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 7 maja 2018, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    A w jednej kopalni teraz coś się zawaliło i się martwiłam czy czasem tam nie pracuje...

    Mój mąż jest obecnie na L4, więc przez jakiś czas mam jedno zmartwienie mniej. Bo tak na codzień to jednak te myśli krążą czy jest bezpieczny, czy wszystko jest w porządku.

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4919 3129

    Wysłany: 7 maja 2018, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Witam nowe koleżanki i życzę powodzenia w staraniach!
    Trochę zajęło mi nadrobienie czytania ;-) Ostatnio nie mam jak tu pisać bo intensywnie spędzamy czas.
    Adry - dzięki za pytanie, zdrówko super poza tym, że nadal trochę brudzę po histero. Tak ponoć może być nawet do okresu. No trudno.
    Adry u mnie też mąż przed dzieckiem mówił, że chce od razu dwoje, jedno po drugim, ale teraz widzi ile to obowiązków, zmęczenia, odpowiedzialności to teraz mówi, że nie spieszy mu się do drugiego. Też mnie to boli i wkurza mimo, że stara się dla mnie bo mówi, że jak mi zależy to będę je miała. Wolalabym żeby jemu też zależało równie mocno. Wiem, że gdyby było drugie to oszalałby na jego punkcie tak samo jak na punkcie córki bo jest cudownym ojcem i szaleje za swoją córeczką ale teraz jak nie ma to średnio mu się pali do tego.

    gwGAp2.png
    3aKqp2.png
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4919 3129

    Wysłany: 7 maja 2018, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny u nas taka ilość seksu to nierealne :-P Oboje pracujemy zmianowo i działamy głównie w dni płodne tak co drugi dzień :-D Nawet by mi się nie chciało tyle... Ale my już długo razem i dziecko często późno idzie spać...

    Miltiwitamina - co do wizyty u gina z mężem to sorry, ale sobie tego nie wyobrażam. Uważam że powinny być jakieś granice prywatności. Nie rozumiem jak niektóre dziewczyny WSZĘDZIE ciągną faceta jakby były dziećmi specjalnej troski. Na USG przez brzuch raz na jakiś czas ok, ale ja wolę zachować niektóre rzeczy dla siebie. Poza tym wątpię, że dla faceta to korzystne i komfortowe. Ale to tylko moje zdanie. Bałabym się, że facet jednak będzie potem miał pewien niesmak. Chociaż wiem, że są pary które przy sobie nawet kupkę robią :-D

    Multiwitamina lubi tę wiadomość

    gwGAp2.png
    3aKqp2.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2055 718

    Wysłany: 7 maja 2018, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ale Wy macie tempo. Ja dopiero teraz usiadłam i coś tam skrobnę.
    Adry wrote:
    Pięknie napisane!!! Zgadzam się w 100%! Podpisuję się nogami, rękami i czym mogę, że facet do pewnych spraw musi po prostu dojrzeć. Oni też chcą mieć dzieci, tylko, że co by było gdyby podchodzili do sprawy tak samo jak my :) Ktoś musi być opanowany, żeby panikować mogł ktoś :)
    BitterSweetSymphony, a powiedz proszę czy bolerioza utrudnia zajscie w ciązę, czy już zagraza ciąży istniejącej? Czy jest duza szansa że dzieciątko się zarazi? Czy całą ciąże bierze się antybiotyk jak przy toksoplazmozie?

    Borelioza niestety może doprowadzić do poronienia. Można również dziecku przekazać borelizę wrodzoną. Oczywiście na dwoje babka wróżyła. Bywa tak, że matki nie wiedzą, że są chore a rodzą zdrowe dzieci. To wszystko zależy od układu immunologicznego. Oczywiście jeśli się wie o świeżym zakażeniu można od razu zacząć brać antybiotyki i to nie raz miesiącami. Ja mam starą boreliozę. Taką najciężej wyleczyć. Objawy na razie małe, ale są. W piątek ide na badanie i zobaczymy jaki jest poziom przeciwciał.
    Ech na domiar złego wczoraj podlewałam rosliny na ogrodzie i znowu złapałam kleszcza :O Mąż go wyjął i jutro dajemy go do badania.
    Ja chyba przyciągam te nieszczęścia ...

    Ktoś pytał o pomysł na obiad. Gotowa mieszanka na pyszne bezlgutenowe racuchy z jabłkami + 400ml kefiru + jajko (można tez bez jajka) - wymieszać i smażyć na maśle klarowanym lub oleju kokosowym. Ja dodaje jabłka (można też inne owoce). Z takiej mieszanki wychodzi ok 12 racuszków. Pychotka :D Polecam!

    Dobranoc wszystkim!

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4919 3129

    Wysłany: 7 maja 2018, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie chodzi mi o ukrywanie, ale co badanie na fotelu ginekologicznym i rozmowa o śluzach i szyjkach ma wnieść do męskiego życia? Faceci to wzrokowcy i są mniej odporni od kobiet. Wyraziłam tylko swoją opinię. Ja zwykle relacjonowałam mężowi wizytę i pokazywałam fotki. Był raz na usg i srednio coś tam widział. Poza tym mąż sporo pracuje i nie ciągałam go. Co nie znaczy, że nie interesował się dzieckiem. Rozmawiałam z psychiatrą który jest też seksuologiem i mówił, że dużo kobiet ciągnie facetów do porodu wbrew ich woli bo taka moda a potem oni chodzą do niego bo zobaczyli za dużo i mają problem z pociągiem do partnerki... Nie mówię, że każdy, ale są takie przypadki i lekarze to potwierdzają.

    czekamynadzidzie lubi tę wiadomość

    gwGAp2.png
    3aKqp2.png
  • IssaMelissa Autorytet
    Postów: 768 785

    Wysłany: 8 maja 2018, 03:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć kobietki ^_^ Wiem że was tu dużo i że przybyło wam ostatnio kilka nowych osób, ale czy przyjmiecie jeszcze jedną zbłąkaną duszyczkę?

    Na moim innym wątku, niestety większość dziewczyn już w ciąży, dwie pozostałe są na etapie kliniki niepłodności. No i niestety jedyne o czym piszą to zastrzyki, procedury i wyprawka dla bobasów,co przytłacza okrutnie.

    Lavende86, Multiwitamina, BitterSweetSymphony, Adry, Paula83, Iseko, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

    01.2019 udało się
    02.2019 serduszko bije jak dzwon♥️
    05.2019 będzie córeczka
    09.10.2019 Ola-nasz mały cud jest już z nami
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2055 718

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IssaMelissa wrote:
    Cześć kobietki ^_^ Wiem że was tu dużo i że przybyło wam ostatnio kilka nowych osób, ale czy przyjmiecie jeszcze jedną zbłąkaną duszyczkę?

    Na moim innym wątku, niestety większość dziewczyn już w ciąży, dwie pozostałe są na etapie kliniki niepłodności. No i niestety jedyne o czym piszą to zastrzyki, procedury i wyprawka dla bobasów,co przytłacza okrutnie.

    Skąd ja to znam. Na moim poprzednim wątku to samo ;)
    Witaj!

    Miłego dzionka dziewczyny :D

    Multiwitamina lubi tę wiadomość

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
  • xgirl Autorytet
    Postów: 5697 1950

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    arienka83b wrote:
    xgirl - dziwne bo mój mąż nie chodzi z synem na plac zabaw, tak było od zawsze, zwłaszcza w tygodniu. Czasem razem szliśmy ale rzadko. Po prostu taki typ. Ja nie lubię siedzieć w domu więc chodziłam z synkiem od początku. Mąż woli np iść wszyscy razem na basen czy na rowery itp.
    Ach ok spoko. Moj tez raczej taki bedzie z tego co teraz mowi :P Ale przynajmniej jest szczery.
    Adry wrote:
    jak juz zaczniesz mierzyc sobie temperaturę i wyznaczysz owulację to 7 dni po owulacji zbadaj sobie progesteron, jak wyjdzie powyzej 15 to na tym etapie staran odpuściłabym sobie monitoring
    Dzieki! I sorry za glupie pytanie ale- dlaczego jak wyjdzie powyzej 15 to odpuscic? :D

    czekamynadzidzie wrote:
    no moja ginekolog też uważa, że trzeba jak najczęściej, najlepiej 4 razy w tygodniu! OMG :o
    No podobno najlepiej co 2 dni. Jak nie wie sie kiedy ma sie owu to najlepiej od okresu do koncowki cyklu w razie jakby sie owu przesunela czy zaczela wczesnie. Wtedy sie nie przegapi. Tak slyszalam. W sumie brzmi sensownie.

    Jej ja tez kocham gory!!! Jak ze dwa razy w roku ich nie odwiedze to jestem chora. Nawet jak urlop za granica planuje to tak zeby gory byly w poblizu :P

    201906274972.png
    27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g
  • xgirl Autorytet
    Postów: 5697 1950

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki Adry. Jestem zielona do granic mozliwosci w tych sprawach. Dobre rady zawsze sie przydadza :)

    PS jak wrzucac zdjecia? ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 maja 2018, 08:51

    201906274972.png
    27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2018, 00:10

    xgirl, Adry, hipisiątko, Multiwitamina, Iseko lubią tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam nowe koleżanki :)

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 8 maja 2018, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Tak, moja siostra robi tam wieczór panienski, wiec jedziemy troche wczesniej to spedzimy czas razem, a wieczorem w sobote wyrwę się, żeby się trochę zabawić z dziewczynami.
    Ja generalnie lubię mieszkać na przedmiesciach, bo poźniej podwojnie doceniam to co oferuje nam natura. Muszę się przyznać ze wstydem, że w Twoich rodzinnych okolicach byłam 2 razy w zyciu. Raz w Mikołajkach i raz w Gizycku :) Tak to jeździliśmy głównie nad morze, lub właśnie w góry z tym, że w górach to jak już pisałam wychodziliśmy skoro świt i wracaliśmy jak się ściemniało.
    Potem jak już trochę finansowo zaczęło robić się lepiej to już tylko za granicę. Najlepsze wakacje życia miałam (jak dotąd) 3 lata temu, kiedy z grupą znajomych opłynęliśmy Sycylię dookoła mieszkając, jedząc, ogólnie żyjąc na łódce, zawijając o portów lub śpiąc gdzieś w okolicach wybrzeża jak nie było gdzie zacumować. Nie da się opisać tego uczucia, trzeba to przeżyc, budzisz się rano i widzisz jak wschodzi słońce,które najpierw zlewa się z morzem a potem unosi sie wysoko coraz wyzej, wiatr który czujesz na skorze daje Ci takiego kopa, że chce Ci cię krzyczeć :), a zachody są jeszcze piękniejsze, poszukam poźniej zdjecia z portu to wstawię. Poznałam masę ludzi z całego świata, przezylam burze na morzu, brak paliwa bo wiatr byl kiepski, 2 razy płynęłam wpław do brzegu i ogólnie to taka mega lekcja pokory, bo jak spisz w takiej kajucie pod pokładem i czujesz jak te fale obijają się o łodke zdajesz sobie sprawę jak nic nie znaczysz w obliczu natury. Jak ktoś będzie miał okazję to polecam. Dodam, że pływaliśmy z 8 letnim dzieckiem, wiec to nie jest jakieś mega niebezpieczne, ale patent trzeba mieć :)
    Multi wstaw fotke widoku :)

    ca0a95cb7cd0195fmed.jpg


    Co za piękny widok. Zazdroszczę :) Kocham góry ale uwielbiam też wodę. Marzy mi się rejs - może kiedyś. A sami wszystko organizowaliście czy mieliście wykupione w jakimś biurze podróży??? Ale jak nam się uda zaciążyć to i góry odpuszczam - mała cena za szczęście :)

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4163 2685

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Ja sobie nie wyobrażam nie iść z facetem na wizytę. Sorry ale dziecko to nasza wspólna sprawa. Nie rozumiem co tu ukrywać przed mężem. My jesteśmy razem juz 11 lat i wyobraź sobie, że widok siedzącego męża na tronie nie robi na mnie wrażenia tym bardziej wizyta u gina. Mało tego nawet bekamy i pierdzimy w swojej obecności. Dla nas to normalne i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
    my jesteśmy razem ponad 9 lat i wybacz, ale dla mnie to... nienormalne.
    Są pewne granice których nie ma co przekraczać bo maksymalnie zabijają namiętność. I tym jest właśnie robienie przy sobie kupy itp. Łazienka to moja prywatność, chyba, że bierzemy razem prysznic, albo sex pod prysznicem, ale reszte rzeczy wolę zachować dla siebie. No ale są pary dla których to nie problem. Znam wiele takich par. Także co kto lubi i staż nie ma tu znaczenia ;)

    Lavende86, hipisiątko lubią tę wiadomość

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4163 2685

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też uwielbiam góry :) mąż mnie zaraził wspinaczką po górach, ale teraz mamy tyle pracy, że nie ma czasu na taki spontaniczny wyjazd nawet w weekend nad czym strasznie ubolewam, bo w góry nie mamy jakoś daleko :(
    w sumie morze też piękne - szkoda tylko, że cały czas tam pada... :/

    Multiwitamina, Adry lubią tę wiadomość

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny zazdroszczę Wam tych wyjazdów :) My w tym roku musimy odpuścić, bo wykończenie mieszkania pochłania większość naszych finansów :)

    Strasznie marzy mi się wyjazd do Pragi, tam jest tak pięknie.

    Adry, Paula83, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Iseko Autorytet
    Postów: 1215 2177

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kochane, nadrobiłam Was w końcu, ale się rozpisałyście od wczoraj :D Cieszę się, że ten wątek tak ożył :)
    Witam nowe Kobietki :)

    My też uwielbiamy góry, żałuję tylko że mamy tak daleko, bo my nad samym morzem mieszkamy ;)

    Jeśli chodzi o relacje z mężem, to widzę, że tu głównie takie skrajności - albo robicie wszystko przy sobie albo nic ;) U nas to jakoś tak pomiędzy :) M ze mną nie wchodzi do gabinetu, ale czasem ze mną jeździ na wizyty, jak potrzebuję wsparcia i po prostu czeka w poczekalni. Jak się uda zaciążyć to na pewno będzie jeździł ze mną na USG - tego akurat moim zdaniem nie powinno się odbierać facetowi :) Chciałabym chyba też żeby był przy porodzie - niech zobaczy że to nie takie hop siup :P Czasem się myjemy razem czy np ja biorę prysznic, a M się goli, czy ja biorę kąpiel, a M prysznic ;) A jeśli chodzi o wc - "jedyneczkę" jeszcze przeżyję, ale na dwójkę jakby mi wpadł do łazienki to bym chyba udusiła :P
    Aaaa i jesteśmy razem 11 lat :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 maja 2018, 09:41

    Adry, czekamynadzidzie, hipisiątko lubią tę wiadomość

    29 lat | starania od stycznia 2017
    👩
    Siofor 1500 | Letrox 62,5 | NAC |Miovelia - Niedoczynność i IO
    ✔️Laparo i drożność - ok (04.2019)
    ✔️AMH: 2,24
    ✔️TSH: 1,3
    ✔️FT4: 14,6 (9-19)
    ✔️MUCHa: ujemne
    ✔️AOA: ujemne
    ✔️ASA: ujemne
    ✔️ANA1, ANA4: ujemne

    👨
    Morfologia 2% - > 4%,
    Liczba 2,6mln - > 20mln,
    ruch postępowy 17% - >22%
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Plamka my mamy wiecznie remonty w domu. Dom z lat 90tych i robimy pokój za pokojem. Ale zawsze mamy uzbierane trochę złotówek na wakacje. Chociaż 5 dni nad morzem albo na mazurach.

    No my robimy mieszkanie z surowego stanu. Poza tym musimy kupić wszystkie sprzęty, meble do kuchni, szafę w salonie. No wszystko, wszystko :) Więc wolimy ten jeden rok odpuścić, wprowadzić się, a zamiast wyjazdu to będziemy cieszyć się mieszkaniem :)

    Adry lubi tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iseko wrote:

    My też uwielbiamy góry, żałuję tylko że mamy tak daleko, bo my nad samym morzem mieszkamy ;)

    Jeśli chodzi o relacje z mężem, to widzę, że tu głównie takie skrajności - albo robicie wszystko przy sobie albo nic ;) U nas to jakoś tak pomiędzy :) M ze mną nie wchodzi do gabinetu, ale czasem ze mną jeździ na wizyty, jak potrzebuję wsparcia i po prostu czeka w poczekalni. Jak się uda zaciążyć to na pewno będzie jeździł ze mną na USG - tego akurat moim zdaniem nie powinno się odbierać facetowi :) Chciałabym chyba też żeby był przy porodzie - niech zobaczy że to nie takie hop siup :P Czasem się myjemy razem czy np ja biorę prysznic, a M się goli, czy ja biorę kąpiel, a M prysznic ;) A jeśli chodzi o wc - "jedyneczkę" jeszcze przeżyję, ale na dwójkę jakby mi wpadł do łazienki to bym chyba udusiła :P
    Aaaa i jesteśmy razem 11 lat :)

    Ja nie umiem się zdecydować czy wole morze czy góry. Jedno i drugi emnie relaksuje.
    Co do męża to my dużo rzeczy robimy razem, lub w swojej obecności. Kibelek mamy osobno od łazienki - na szczęście. Akurat "dwójki" nie wyobrażam sobie robić w jego obecności, ani tez do niego wchodzić. Ale się ten temat przeciągnął :)

    Adry lubi tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 8 maja 2018, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    My tez się wprowadziliśmy w gołe ściany. Wszystko od prądu, podłóg, ogrzewania aż do malowania i mebli kupiliśmy sami. Teraz poddasze i ocieplenie domu. Ale mimo tego jedziemy na 5 dni nad morze oczywiście systemem gospodarczym czyli namiot. Żadnego jedzenia na mieście i płacenia za obiad po 100 zł.

    Każdy robi jak uważa :)

    hipisiątko, Adry, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
  • Plamka_92 Autorytet
    Postów: 2186 1017

    Wysłany: 8 maja 2018, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Właśnie. ;) my kiedyś pracowaliśmy jak woły bez dnia urlopu. I do tego fizycznie cały rok na dworze. Nie było mowy o wakacjach. Zrobiliśmy dwa pokoje i kuchnię i pojechaliśmy na pierwsze w życiu wakacje. 3 dni w Gdańsku ;)

    Po takiej harówie chociaż te 3 dni odpoczynku, urlopu to musi być coś pięknego :)

    A może i u nas 2-3 dni wyjazdu gdzieś niedaleko wypali? :) Mamy dopiero maj. Do sierpnia może coś nazbieramy :)

    hipisiątko, czekamynadzidzie lubią tę wiadomość

    atdc2n0a7fxt5xal.png
    28.04.2020
    2940 g 54 cm Szczęścia
‹‹ 61 62 63 64 65 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego