Kocyk, dyniowa latte i cynamonki🍂 ☕ a w czerwcu witają nas małe ancymonki👶 🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Są kreski ale chyba powinny być mocniejsze jak ta jedna w nd była mocniejsza. No. Je wiem. Kuźwa ja nie wiem co mi się robi 😂😂🧍🏻♀️39 ♥️🧍🏻31
Kariotypy ✅
2025 Start starań
Amh 06.25 1.1
Amh 07.26 0,655 -.-
31.07.26 Kwalifikacja in vitro
02.08. Stymulacja Bemfola 225 + Menopur 150 + cereoide
31.08 Pierwsza punkcja 8 ☁️ - 4 MII - 06.09 Nasze zarodki dwa z 5 doby i 1 z 6:
1❄️ 4 AB - 1❄️ 3 BC - 1 ❄️ 4 CC
7.09 Kontrolna wizyta planowany transfer w cyklu naturalnym
19.09 Estrofen 3x1, Luteina 100 3x1, cyclogest 400 3x1
26.09 4AB - beta 7,2–> beta 3,2 ❌ -
Bemfolka - sorka za słowa, ale walić to, co ludzie pomyślą. Jeśli chcecie dziecka, to czy się urodzi przed czy po ślubie nie zmieni tej sytuacji diametralnie. Najważniejsze, żeby się udało.
Nie ma co odkładać na później przez sugestie rodziny czy znajomych - tak mi się przynajmniej wydaje.
Vixen167, Dawdler34, majskoko, Kompotlinka lubią tę wiadomość
26/30 lat
Ona: Hashimoto, endometrioza, PMOS
starania od lutego 2026
leki: euthyrox 50
suple: NAC, inozytol, omega3, foliany, wit. D -
Cześć dziewczyny ❤️
Nie wiem, czy ktoś mnie tutaj jeszcze pamięta, ale postanowiłam po bardzo długiej przerwie wrócić na forum.
Swoje świadome starania zaczynałam w 2024 roku i wtedy bardzo dużo tutaj pisałam, czytałam, analizowałam i żyłam tym tematem właściwie cały czas. Pamiętam dziewczyny, z którymi wtedy zaczynałam — część z nich zdążyła już zajść w ciążę, urodzić dzieci, a ja… nadal jestem tutaj. Nadal bez dziecka.
Przez ten czas bywało mi naprawdę ciężko. W pewnym momencie psychicznie bardzo źle znosiłam kolejne miesiące i chyba musiałam po prostu odsunąć się od forum i całego „ciążowego świata”, żeby trochę odetchnąć. Nie chciałam już liczyć każdego objawu, analizować każdego cyklu i doszukiwać się znaków tam, gdzie ich nie było. W pewnym momencie przestajesz liczyć, który to już nieudany cykl, a z miesiąca na miesiąc poziom frustracji i płaczu wzrasta.
Dzisiaj wracam trochę inna. Nadal bardzo chcę zostać mamą, ale nie mam już tego fioła, który miałam kiedyś (tj. zażywanie supli w postaci połowy apteki, notoryczne kupowanie testów owulacyjnych, testów ciążowych, obserwowanie cyklu). Staram się podchodzić do starań dużo bardziej racjonalnie i przede wszystkim nie pozwalać, żeby całe moje życie kręciło się wokół tego, czy w tym miesiącu się uda. Mam już dość rozczarowań.
Przez te dwa lata sporo się u mnie wydarzyło. Mocniej zaangażowałam się w pracę, nie patrząc już przez pryzmat "a bo zaraz będę w ciąży". Dostałam awans i zostałam kierownikiem, więc siłą rzeczy sporo energii poszło właśnie tam. Poza tym planuję ślub. Także życie sobie trochę po cichu poukładałam i chyba nauczyłam się funkcjonować z tym, że jedna jego część nadal nie wygląda tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej moja podświadomość kieruje mnie myślami w przyszłość bez dziecka lub z adoptowanym dzieckiem.
Zdrowotnie też jestem obecnie w zdecydowanie spokojniejszym miejscu. TSH wróciło mi do 1,25 po dwuletniej walce z niedoczynnością i Hashimoto, później z nadczynnością i Graves Basedowem. Obecnie nie biorę już leków na tarczycę, a ferrytyna jest na dobrym poziomie. Jedynie kontroluje guza tarczycy, który się powiększa. I co najważniejsze — wróciła mi dzięki temu wszystkiemu iskierka nadziei.
Więc chyba po prostu… wracam. Bez wielkich deklaracji, bez nakręcania się, bez analizowania każdego kłucia, ze stertą doświadczeń i kryzysów, bez nadmiernego angażowania się aby później nie było wielkich rozczarowań. Tym razem spokojniej — z nadzieją, ale bez oddawania staraniom całej siebie.
Tylko uprzedzam — widzę, że mamy 5 października, a Wy macie już 29 stron postów, więc chyba nie ma szans, żebym nadążała za tym tempem. Nie będę pewnie super aktywna i mogę czasem zniknąć na kilka dni, ale będę Was czytać, kibicować po cichu i wspierać duchem. A jak już będę miała chwilę, to chętnie nadrobię i coś od siebie dorzucę. ❤️
Jeśli ktoś mnie jeszcze pamięta — wirtualnie pomachajcie. 🥹❤️ A jeśli nie, to miło mi Was poznać. Mam nadzieję, że tym razem moja historia będzie miała trochę szczęśliwszy ciąg dalszy.
Jeśli mogę, poproszę o wpisanie mnie na testowanie w terminie 25 października.
KamilaAnt2026, GórskaDziewczyna, Vixen167, Gosik0205, Tofuszka, Dawdler34, Izaiza, Jowi8, Skowronek, Kompotlinka, Marcycha, Kaska_966, Marinella, Milunia lubią tę wiadomość
Starania od 07/24 🫶🏻
Diagnostyka od 11/24 | Klinika 01/25-06/25
﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌
👩🏻 31
· histeroskopia zrostów 04/25
· wykonana pełna diagnostyka hormonalna, metaboliczna, ginekologiczna ✔
· unormowana tarczyca, guz pod kontrolą ✔
· nadal pracujemy nad wit. D ✘
👨🏻 31
· badanie nasienia 01/25 ⇢ 06/25:
» morfologia 2% ⇢ 0%
» ilość plemników 10mln/ml ⇢ 13mln/ml
» ruch: A+B 41,67% ⇢ 41,98%
» posiew ✔
💊 kiedyś tu było wpisane pół apteki, obecnie tylko foliany, wit. D i ferrytyna 😉 -
A to mi wszyscy tak mówią ale to moja jakaś obsesja.. hahahha musiałam wygadać co myślę i to
Chyba już hormony na mnie działają co biorę hahahWiadomość wyedytowana przez autora: 5 października, 12:41
🧍🏻♀️39 ♥️🧍🏻31
Kariotypy ✅
2025 Start starań
Amh 06.25 1.1
Amh 07.26 0,655 -.-
31.07.26 Kwalifikacja in vitro
02.08. Stymulacja Bemfola 225 + Menopur 150 + cereoide
31.08 Pierwsza punkcja 8 ☁️ - 4 MII - 06.09 Nasze zarodki dwa z 5 doby i 1 z 6:
1❄️ 4 AB - 1❄️ 3 BC - 1 ❄️ 4 CC
7.09 Kontrolna wizyta planowany transfer w cyklu naturalnym
19.09 Estrofen 3x1, Luteina 100 3x1, cyclogest 400 3x1
26.09 4AB - beta 7,2–> beta 3,2 ❌ -
Bemfolka wrote:Są kreski ale chyba powinny być mocniejsze jak ta jedna w nd była mocniejsza. No. Je wiem. Kuźwa ja nie wiem co mi się robi 😂😂
A który u Ciebie DPO? Nie widzę w poprzednich postach info, może po prostu jest jeszcze wcześnie i dlatego kreska taka blada.
Ale dobrze, że idziesz na betę, szybciej będziesz wiedziala, czy jest przyrost.Starania od 05.2026 (5cs) -
WITAMY 🫂 długa droga za wami, Trzymam kciuki abyś za długo tutaj nie gościłahope♥ wrote:Cześć dziewczyny ❤️
Nie wiem, czy ktoś mnie tutaj jeszcze pamięta, ale postanowiłam po bardzo długiej przerwie wrócić na forum.
Swoje świadome starania zaczynałam w 2024 roku i wtedy bardzo dużo tutaj pisałam, czytałam, analizowałam i żyłam tym tematem właściwie cały czas. Pamiętam dziewczyny, z którymi wtedy zaczynałam — część z nich zdążyła już zajść w ciążę, urodzić dzieci, a ja… nadal jestem tutaj. Nadal bez dziecka.
Przez ten czas bywało mi naprawdę ciężko. W pewnym momencie psychicznie bardzo źle znosiłam kolejne miesiące i chyba musiałam po prostu odsunąć się od forum i całego „ciążowego świata”, żeby trochę odetchnąć. Nie chciałam już liczyć każdego objawu, analizować każdego cyklu i doszukiwać się znaków tam, gdzie ich nie było. W pewnym momencie przestajesz liczyć, który to już nieudany cykl, a z miesiąca na miesiąc poziom frustracji i płaczu wzrasta.
Dzisiaj wracam trochę inna. Nadal bardzo chcę zostać mamą, ale nie mam już tego fioła, który miałam kiedyś (tj. zażywanie supli w postaci połowy apteki, notoryczne kupowanie testów owulacyjnych, testów ciążowych, obserwowanie cyklu). Staram się podchodzić do starań dużo bardziej racjonalnie i przede wszystkim nie pozwalać, żeby całe moje życie kręciło się wokół tego, czy w tym miesiącu się uda. Mam już dość rozczarowań.
Przez te dwa lata sporo się u mnie wydarzyło. Mocniej zaangażowałam się w pracę, nie patrząc już przez pryzmat "a bo zaraz będę w ciąży". Dostałam awans i zostałam kierownikiem, więc siłą rzeczy sporo energii poszło właśnie tam. Poza tym planuję ślub. Także życie sobie trochę po cichu poukładałam i chyba nauczyłam się funkcjonować z tym, że jedna jego część nadal nie wygląda tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej moja podświadomość kieruje mnie myślami w przyszłość bez dziecka lub z adoptowanym dzieckiem.
Zdrowotnie też jestem obecnie w zdecydowanie spokojniejszym miejscu. TSH wróciło mi do 1,25 po dwuletniej walce z niedoczynnością i Hashimoto, później z nadczynnością i Graves Basedowem. Obecnie nie biorę już leków na tarczycę, a ferrytyna jest na dobrym poziomie. Jedynie kontroluje guza tarczycy, który się powiększa. I co najważniejsze — wróciła mi dzięki temu wszystkiemu iskierka nadziei.
Więc chyba po prostu… wracam. Bez wielkich deklaracji, bez nakręcania się, bez analizowania każdego kłucia, ze stertą doświadczeń i kryzysów, bez nadmiernego angażowania się aby później nie było wielkich rozczarowań. Tym razem spokojniej — z nadzieją, ale bez oddawania staraniom całej siebie.
Tylko uprzedzam — widzę, że mamy 5 października, a Wy macie już 29 stron postów, więc chyba nie ma szans, żebym nadążała za tym tempem. Nie będę pewnie super aktywna i mogę czasem zniknąć na kilka dni, ale będę Was czytać, kibicować po cichu i wspierać duchem. A jak już będę miała chwilę, to chętnie nadrobię i coś od siebie dorzucę. ❤️
Jeśli ktoś mnie jeszcze pamięta — wirtualnie pomachajcie. 🥹❤️ A jeśli nie, to miło mi Was poznać. Mam nadzieję, że tym razem moja historia będzie miała trochę szczęśliwszy ciąg dalszy.
Jeśli mogę, poproszę o wpisanie mnie na testowanie w terminie 25 października.
hope♥ lubi tę wiadomość
👩31 🧒29 🐶
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
* morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 15cs
Od 10.2026 stymulacja Aromek 2x1
wznowienie redukcji od 01.08 - 2.3kg -
Metis. Ciężko stwierdzić, który dzień po bo 26 miałam transfer zarodka.
Metis lubi tę wiadomość
🧍🏻♀️39 ♥️🧍🏻31
Kariotypy ✅
2025 Start starań
Amh 06.25 1.1
Amh 07.26 0,655 -.-
31.07.26 Kwalifikacja in vitro
02.08. Stymulacja Bemfola 225 + Menopur 150 + cereoide
31.08 Pierwsza punkcja 8 ☁️ - 4 MII - 06.09 Nasze zarodki dwa z 5 doby i 1 z 6:
1❄️ 4 AB - 1❄️ 3 BC - 1 ❄️ 4 CC
7.09 Kontrolna wizyta planowany transfer w cyklu naturalnym
19.09 Estrofen 3x1, Luteina 100 3x1, cyclogest 400 3x1
26.09 4AB - beta 7,2–> beta 3,2 ❌ -
hope♥ wrote:Cześć dziewczyny ❤️
Nie wiem, czy ktoś mnie tutaj jeszcze pamięta, ale postanowiłam po bardzo długiej przerwie wrócić na forum.
Swoje świadome starania zaczynałam w 2024 roku i wtedy bardzo dużo tutaj pisałam, czytałam, analizowałam i żyłam tym tematem właściwie cały czas. Pamiętam dziewczyny, z którymi wtedy zaczynałam — część z nich zdążyła już zajść w ciążę, urodzić dzieci, a ja… nadal jestem tutaj. Nadal bez dziecka.
Przez ten czas bywało mi naprawdę ciężko. W pewnym momencie psychicznie bardzo źle znosiłam kolejne miesiące i chyba musiałam po prostu odsunąć się od forum i całego „ciążowego świata”, żeby trochę odetchnąć. Nie chciałam już liczyć każdego objawu, analizować każdego cyklu i doszukiwać się znaków tam, gdzie ich nie było. W pewnym momencie przestajesz liczyć, który to już nieudany cykl, a z miesiąca na miesiąc poziom frustracji i płaczu wzrasta.
Dzisiaj wracam trochę inna. Nadal bardzo chcę zostać mamą, ale nie mam już tego fioła, który miałam kiedyś (tj. zażywanie supli w postaci połowy apteki, notoryczne kupowanie testów owulacyjnych, testów ciążowych, obserwowanie cyklu). Staram się podchodzić do starań dużo bardziej racjonalnie i przede wszystkim nie pozwalać, żeby całe moje życie kręciło się wokół tego, czy w tym miesiącu się uda. Mam już dość rozczarowań.
Przez te dwa lata sporo się u mnie wydarzyło. Mocniej zaangażowałam się w pracę, nie patrząc już przez pryzmat "a bo zaraz będę w ciąży". Dostałam awans i zostałam kierownikiem, więc siłą rzeczy sporo energii poszło właśnie tam. Poza tym planuję ślub. Także życie sobie trochę po cichu poukładałam i chyba nauczyłam się funkcjonować z tym, że jedna jego część nadal nie wygląda tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej moja podświadomość kieruje mnie myślami w przyszłość bez dziecka lub z adoptowanym dzieckiem.
Zdrowotnie też jestem obecnie w zdecydowanie spokojniejszym miejscu. TSH wróciło mi do 1,25 po dwuletniej walce z niedoczynnością i Hashimoto, później z nadczynnością i Graves Basedowem. Obecnie nie biorę już leków na tarczycę, a ferrytyna jest na dobrym poziomie. Jedynie kontroluje guza tarczycy, który się powiększa. I co najważniejsze — wróciła mi dzięki temu wszystkiemu iskierka nadziei.
Więc chyba po prostu… wracam. Bez wielkich deklaracji, bez nakręcania się, bez analizowania każdego kłucia, ze stertą doświadczeń i kryzysów, bez nadmiernego angażowania się aby później nie było wielkich rozczarowań. Tym razem spokojniej — z nadzieją, ale bez oddawania staraniom całej siebie.
Tylko uprzedzam — widzę, że mamy 5 października, a Wy macie już 29 stron postów, więc chyba nie ma szans, żebym nadążała za tym tempem. Nie będę pewnie super aktywna i mogę czasem zniknąć na kilka dni, ale będę Was czytać, kibicować po cichu i wspierać duchem. A jak już będę miała chwilę, to chętnie nadrobię i coś od siebie dorzucę. ❤️
Jeśli ktoś mnie jeszcze pamięta — wirtualnie pomachajcie. 🥹❤️ A jeśli nie, to miło mi Was poznać. Mam nadzieję, że tym razem moja historia będzie miała trochę szczęśliwszy ciąg dalszy.
Jeśli mogę, poproszę o wpisanie mnie na testowanie w terminie 25 października.
Hej Hope 👋 ja świeżynka ale też mam już dość tych ciągłych analiz i stresu, no i bardzo rezonuje ze mną to twoje spokojne podejście do starań. Obyśmy tu nie zabawiły długo 😊🌼
hope♥ lubi tę wiadomość
👩🏻 31 ♡ 👨🏻 33 | 🐾+🐾 |
1👶🏻 ➜ start 09.2026 🌸 -
🦔Hope nie wiem czy byłaś tu jeszcze w kwietniu jak ja dołączyłam, ale przeczytałam Twoją historię. Cieszę się że poukładałaś sonie wszystko w głowie i trzymam za Ciebie kciuki kochana 🌻
🦔Nie pamiętam kto pytał, ale u mnie 12dpo
hope♥ lubi tę wiadomość
💁🏻♀'97, 💁🏼♂'95
🖤Niedoczynność tarczycy, nadwaga, niedomoga lutealna, nieregularne cykle (26-38 dni), lekka insulinooporność, cechy PMOS - obraz jajników (ale LH do FSH dobre = 1,26)
🖤Starania od 02.2025r.
🌿Drożność 07/2026 ✅
💊Leki: letrox, estrofem mite, duphaston
💊Suple: NAC, D3+K2, CoQ10, foliany, B12, Ovosicare fertility, żelazo, wit C, berberyna, omega 3, l-arginina
⚖️ Waga (od 06/26): -5kg -
Mi już można wpisać @😅
Czyli jeszcze będę testować 31.10 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października, 13:47
Dawdler34 lubi tę wiadomość
Starania o 1🤱👶 od maja 2021
W międzyczasie puste 🥚 płodowe
(łyżeczkowanie 9 tydz)
Psio-kocia mama 🐕 🐈
1.10.2021 -> ⏸
12.05.2022 -> Majusia ur 35 tc 💖
(Powikłana cc, leukocytoza i rosnące crp o nieokreślonym podłożu, niewydolność szyjki od 25 tc, nadreaktywność macicy, nadciśnienie w ciąży)
Kolejne starania o rodzeństwo dla 🐣 od maja 2026
7.2026 ciąża biochemiczna 💔
Leki: mama dha premium, inozytol, koenzym Q10, maglek b6 forte, velenta, glucophage xr
Badania:
Amh 0,6 ng/ml❌
FSH 8,5
LH 4,03
Estradiol ❌
prolaktyna ❌
DHEA-SO4 ❌
testosteron ❌
SHBG ✅
17-OHP ❌
androstendion ❌
kortyzol ✅
testosteron wolny ✅
Krzywa glukoza + insulina ❌ -
taaa, chłop to się aż zdziwił jak powiedziałam, że DZISIAJ JUŻ NIEKamilaAnt2026 wrote:🎀Dawdler34 no niezle, to niezły maraton mieliście haha
a od zatsrzyku kiedy pęka pecherzyk?
🎀Gilgotka - mnie niesttey moje libido hamuje hehe na pocztaku staran jeszcze miałam tyle werwy, ale teraz niestety po takim czasie już werwa zmalała hehe
niby jest w ulotce podane, że 24-40h
u mnie myśle, że ok 34h minęło ale nie robiłam testów
@Gosiaczkova oby ta @ była początkiem czegoś dobrego 🤞
@hope♥ dużo przeżyliście, jak widzę to były i wzloty, i upadki. Oby już były same wzloty
3mam kciuki za Wasze szczęście🤞
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października, 13:51
KamilaAnt2026, hope♥, Gosiaczkova lubią tę wiadomość
👩💼91' 🧑💼80' + 🐕
11.2025 - 1cs
03.2026 - ⏸️
03.2026 - ❤️
04.2026 - 💔
04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼
🌈jeszcze będzie pięknie 🤞 -
hahahha 🤣 ale mocno trzymam kciuki żeby wam się udałoDawdler34 wrote:taaa, chłop to się aż zdziwił jak powiedziałam, że DZISIAJ JUŻ NIE xD
niby jest w ulotce podane, że 24-40h
u mnie myśle, że ok 34h minęło ale nie robiłam testów
a co było u was wskazaniem na stymulacje owulacji?
👩31 🧒29 🐶
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
* morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 15cs
Od 10.2026 stymulacja Aromek 2x1
wznowienie redukcji od 01.08 - 2.3kg -
@Kamila, u mnie skrajnie niskie AMH (aczkolwiek dość dużo pęcherzyków jak na takie AMH). Leci też nam właśnie 6cykl starań po poronieniu - wtedy się udało w 4.. i to taka nasza ostatnia próba przed kliniką niepłodności, którą mamy zaplanowaną na grudzień. Zmieniłam ginekologa, młody ogarnięty, dający nadzieję, stymulacja to jego plan i mu zaufałam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października, 13:53
👩💼91' 🧑💼80' + 🐕
11.2025 - 1cs
03.2026 - ⏸️
03.2026 - ❤️
04.2026 - 💔
04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼
🌈jeszcze będzie pięknie 🤞 -
rozumiemDawdler34 wrote:@Kamila, u mnie skrajnie niskie AMH (aczkolwiek dość dużo pęcherzyków jak na takie AMH). Leci też nam właśnie 6cykl starań po poronieniu - wtedy się udało w 4.. i to taka nasza ostatnia próba przed kliniką niepłodności, którą mamy zaplanowaną na grudzień. Zmieniłam ginekologa, młody ogarnięty, dający nadzieję, stymulacja to jego plan i mu zaufałam
oby się udało 
ja AMH będę sprawdzała pod koniec tygodnia, póki co to olewałam bo mam owulacje, ale w klinice niepłodności kazali zrobić
Dawdler34 lubi tę wiadomość
👩31 🧒29 🐶
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
* morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 15cs
Od 10.2026 stymulacja Aromek 2x1
wznowienie redukcji od 01.08 - 2.3kg -
Dziewczynki ja po poradę

To mój 1 cs po poronieniu (wczesne max beta 4600 i naturalnie bez łyżeczkowania)
Domniemana owulacja miała być tydzień temu (mocny pik na teście 26.09, 27.09 + płodny śluz)
23.09 - beta mogła byc ok 5 z sierpniowej ciąży - potem już całkiem spadła
Zbadałam dziś Progesteron 0,25 ng/ml - do tego od środy 30.09 mam śluz płodny - testy owulacyjne negatywne.
Jak myślicie czy to cykl bezowulacyjny? Czy dalej jestem przed owulacja?
P.S.
... dajcie mnie na wolnego strzelcaWiadomość wyedytowana przez autora: 5 października, 14:33
-
Tofuszka, mam nadzieję, że zobaczysz wyraźną kreseczkę 🙏
Hope, witaj 💕 wątek jest bardzo rozkręcony, ciężko nadążyć 🙈 Cieszę się, że nabrałaś dystansu i że wracasz z innym nastawieniem 🙏
U mnie w tym cyklu wyraźna zmiana, bo ani razu nie sprawdziłam/nie oceniłam śluzu. Ani razu też nie sprawdziłam co tam słychać u mojej szyjki 😆 a byłam na tym zafiksowana 😱
hope♥ lubi tę wiadomość
33👱♀️ 34👨🦱 + 🐶
Początek starań: maj 2026
Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia
Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10
Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50
72 kg, 168 cm wzrostu
Czynnik męski w normie ✅️ -
Mimi, a masz PCOS? To faktycznie wygląda jakbyś była przed owulkąmimi_m wrote:Dziewczynki ja po poradę

To mój 1 cs po poronieniu (wczesne max beta 4600 i naturalnie bez łyżeczkowania)
Domniemana owulacja miała być tydzień temu (mocny pik na teście 26.09, 27.09 + płodny śluz)
23.09 - beta mogła byc ok 5 z sierpniowej ciąży - potem już całkiem spadła
Zbadałam dziś Progesteron 0,25 ng/ml - do tego od środy 30.09 mam śluz płodny - testy owulacyjne negatywne.
Jak myślicie czy to cykl bezowulacyjny? Czy dalej jestem przed owulacja?
P.S.
... dajcie mnie na wolnego strzelca
Gosiaczkova lubi tę wiadomość
💁🏻♀'97, 💁🏼♂'95
🖤Niedoczynność tarczycy, nadwaga, niedomoga lutealna, nieregularne cykle (26-38 dni), lekka insulinooporność, cechy PMOS - obraz jajników (ale LH do FSH dobre = 1,26)
🖤Starania od 02.2025r.
🌿Drożność 07/2026 ✅
💊Leki: letrox, estrofem mite, duphaston
💊Suple: NAC, D3+K2, CoQ10, foliany, B12, Ovosicare fertility, żelazo, wit C, berberyna, omega 3, l-arginina
⚖️ Waga (od 06/26): -5kg -
I jak się czujesz z tym brakiem fiksacji ?Elgenda wrote:Tofuszka, mam nadzieję, że zobaczysz wyraźną kreseczkę 🙏
Hope, witaj 💕 wątek jest bardzo rozkręcony, ciężko nadążyć 🙈 Cieszę się, że nabrałaś dystansu i że wracasz z innym nastawieniem 🙏
U mnie w tym cyklu wyraźna zmiana, bo ani razu nie sprawdziłam/nie oceniłam śluzu. Ani razu też nie sprawdziłam co tam słychać u mojej szyjki 😆 a byłam na tym zafiksowana 😱
Ja już tez przestałam robic tetsty owulacyjne i ciążowe przed @ i naprawdę taka spokojniejsza jestem w swojej głowie ..
Vixen167 lubi tę wiadomość
👩31 🧒29 🐶
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
* morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 15cs
Od 10.2026 stymulacja Aromek 2x1
wznowienie redukcji od 01.08 - 2.3kg -
Dziewczyny weźcie mi po prostu powiedzcie że na tym teście jest biel vizira, bo mi się dwoją i troją kreseczki w oczach 😅 zrobiony przed chwilą, rano powtórzę oczywiście
💁🏻♀'97, 💁🏼♂'95
🖤Niedoczynność tarczycy, nadwaga, niedomoga lutealna, nieregularne cykle (26-38 dni), lekka insulinooporność, cechy PMOS - obraz jajników (ale LH do FSH dobre = 1,26)
🖤Starania od 02.2025r.
🌿Drożność 07/2026 ✅
💊Leki: letrox, estrofem mite, duphaston
💊Suple: NAC, D3+K2, CoQ10, foliany, B12, Ovosicare fertility, żelazo, wit C, berberyna, omega 3, l-arginina
⚖️ Waga (od 06/26): -5kg -
Ja niestety nic nie widzeTofuszka wrote:
ale nie jestem dobra w kuzynach cieni cieniach hehe
Tofuszka lubi tę wiadomość
👩31 🧒29 🐶
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
* morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 15cs
Od 10.2026 stymulacja Aromek 2x1
wznowienie redukcji od 01.08 - 2.3kg



