Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej dziewczyny

An dobrze że nie chcesz stymulacji bez badania drożności, jeśli już się leczyć to trzeba wszystko po kolei a nie tak na łapu capu sama stymulacja
i skoro masz diagnozę to nie ma co czekać 
Patrycja trzymam kciuki za wizytę i czekamy na relacje
A ja jestem dziś jak trup
wczoraj umówiliśmy się z kuzynem męża i jego narzeczoną, byliśmy nad jeziorem, potem ognisko, w międzyczasie wypiłam chyba z 7 piw
wróciliśmy do domu 22, od razu odlecialam do łóżka
A dziś mam kaca niesamowitego
dawno tyle nie wypiłam... mierzylam tempke godzinę wcześniej niż zawsze i już była mega wysoko, zapisałam jako zaburzenie
dziś mam 3 dzień wyższych temperatur więc zaczynam brać dupka 
Dziś u mnie w mieście juwenalia, wszyscy chcą iść a ja szukam wymówki żeby nie iść
może pójdziemy na pół h...
Miłego dnia Wam życzę
Patrycja20 lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny

Alex to już masz prawie po urlpie. A jak skrgę zechcecie złożyć to tak zróbcie.
An super, że jesteś z nami. I masz plan działania. Powodzenia
Patrycja kciuki za wizytę
MissKathy współczuje kaca. Kuruj się
Patrycja20 lubi tę wiadomość
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/201810011778.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marek💙
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/202206044980.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marta 💓 -
Dziewczyny ja dopiero wstałam... Przypomina mi się I trymestr normalnie

Tu też gorąco, wstałam późno i z porannego spaceru nici bo juz tak gorąco jest... Szaleństwo... Dopiero wieczorem gdzieś wyjdę (Adam nie lubi wychodzić wieczorami bo go komary tną równo
)
Patrycja no oczywiście ze kciuki i oczekiwania na wieści!
An-a moze mimo ze kremowy to może przez to ze większa ilość to cos tam jednak jeszcze dobrego z tego śluzu będzie?
Miss-nigdy nie wiem czy ludziom z kacem współczuć, ale Tobie współczuje bo jest upal
Patrycja20, MissKathy92 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
U mnie też gorąco, na szczęście wolne ^^ Coraz bardziej sobie chwalę te dni, kiedy mogę się polenić w spokoju
👩 33 l.
🧔🏻 36 l.
👱♀️ 7 l.
23.09.2025 - 9 dpo ⏸️
10 dpo - 121,9 mIU/mL
12 dpo - 278,5 mIU/mL / przyrost 128% 🥰
15 dpo - 1005,9 mIU/mL / przyrost 136% 🥰
7.10.2025 - jest pęcherzyk 🌼
10.10. 2025 - mamy serduszko 🥰
15.10.2025 - 7 mm maleństwa 🥰
6.11.2025 - 2.86 cm tańczącej malinki 🥰
27.11.2025 - prenatalne, niskie ryzyka. 6,7 cm gagatka 🥰
22.12.2025 - 165 g chłopczyka 💙
19.01.2026 połówkowe, 335g zdrowego bobaska
07/25 ktoś chciał być 💔
TSH 1.048 ✅️
owulacje potwierdzone ✅️
cytologia ✅️
morfologia ✅️
💛 marzenia są początkiem wszystkiego...

-
Kitkat wrote:U mnie też gorąco, na szczęście wolne ^^ Coraz bardziej sobie chwalę te dni, kiedy mogę się polenić w spokoju

Co nie? Nagle sie okazuje ze lenistwo (z umiarem
) nie jest takie złe
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Cześć dziewczyny,
W środę wieczorem pojechaliśmy na 1 dzień do moich rodziców no i niestety smutna wiadomość bo mój wujek, brat taty, nagle zmarł, nikt się nie spodziewał, nie chorował.. Dziś ma być sekcja bo nie wiadomo na co. Pogrzeb we wtorek, mama mówiła że może lepiej żebym nie szła bo upały i ciąża, ale nie mogę nie iść. Wczoraj dałam jakoś radę na procesji to na pogrzebie też dam...
I takie głupie myśli siedzą w głowie. Jak zaszłam w ciążę to przypomniało mi się jak zawsze u mnie w rodzinie mówili że jak dziecko się ma urodzić to ktoś mu musi zrobić miejsce. Jak ja się miałam urodzić to zmarła moja prababcia, jak kuzynowi się córka rodziła to zmarł mój dziadek, jak kuzyn się rodzic miał to zmarł brat babci. Wiadomo że to może tylko przypadek i Pan Bóg sam decyduje kiedy i kogo zabiera, ale jakoś tak dziwnie.
są u Was takie, nie wiem jak to nazwać, historie/przesądy?
-
Magdaa21 wrote:Cześć dziewczyny,
W środę wieczorem pojechaliśmy na 1 dzień do moich rodziców no i niestety smutna wiadomość bo mój wujek, brat taty, nagle zmarł, nikt się nie spodziewał, nie chorował.. Dziś ma być sekcja bo nie wiadomo na co. Pogrzeb we wtorek, mama mówiła że może lepiej żebym nie szła bo upały i ciąża, ale nie mogę nie iść. Wczoraj dałam jakoś radę na procesji to na pogrzebie też dam...
I takie głupie myśli siedzą w głowie. Jak zaszłam w ciążę to przypomniało mi się jak zawsze u mnie w rodzinie mówili że jak dziecko się ma urodzić to ktoś mu musi zrobić miejsce. Jak ja się miałam urodzić to zmarła moja prababcia, jak kuzynowi się córka rodziła to zmarł mój dziadek, jak kuzyn się rodzic miał to zmarł brat babci. Wiadomo że to może tylko przypadek i Pan Bóg sam decyduje kiedy i kogo zabiera, ale jakoś tak dziwnie.
są u Was takie, nie wiem jak to nazwać, historie/przesądy?
Nie myślałabym w taki sposób szczerze mówiąc...
Tak jak pisałaś Pan Bóg wie co robi i kiedy kogo potrzebuje i chce mieć juz przy sobie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2018, 10:01
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Magdaa21 wrote:Wiem, po prostu takie dziwne przypadki.. Cóż, dobry człowiek był to i lekka śmierć miał. Byle mu dobrze było.
Upały dają w kość, co? Ja dziś okropnie spałam
ale byle do 15 i koniec pracy.
Oj tak, dają w kość konkretnie...
I ja która mówiła ze nie chce końcówki ciąży w upały chodzić...
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm









