Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
panipuchatkowa wrote:Kryha odpoczywaj. Ja tez nienawidze fajek. Z mężem nie palimy. No dobra mialam epizod w liceum ze sobie palilam ale szybko mi przeszlo.
Mój mąż niestety pali. Kilka razy niby rzucał, ale potem zawsze wracał i chował się przede mną. Nawet jak go przyłapałam to się wypierał. Idiotyzm.
Nie wiem co mam z nim zrobić
prośbą, groźbą.. Nic nie działa. A ja nienawidze tego smrodu
-
Powiem wam dziewczyny ze ja paliłam papierosy bo lubię
ale w pierwszej ciąży rzuciłam .. później niestety przez to wszytko znów zaczęłam palić .. ale jak dowiedziałam się ze jestem w ciąży to znów rzuciłam i nie pale
mam czasami ciągotki a zapisałbym siebie ..oczywiście tego nie robię bo wiem ze nie mogę ;p ale przeszkadza mi Jam ktoś pali przy mnie ... tak samo jak mój mąż pali wapy .. to jest coś podobnego to E papierosów tylko para wodna i dużo większe .. Jezu jak to mo śmierdzi uuuu .. jeszcz do. Takie słodkie i mdłe te olejki ma ze o masakra ;p
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
kryha wrote:Najgorsze że palacze sami nie zdają sobie sprawy jak bardzo śmierdzą.
Ooooo takkk. To jest najgorsze... Albo ze gdzie sie nie pali to będzie jechalo dopóki się nie wywietrzy... Ja niestety musze "ukarać" moich rodziców, bo mysla ze głupia jestem... Proszę ich żeby palili tylko w jednym pokoju (trzeba do niego przez cale mieszkanie iść, wiec jakby tylko tan palili to w domu tego nie czuć), oczywiście nie ze cały czas w końcu to ich dom ale jak my przyjeżdżamy np kolo południa to żeby danego dnia od rana tylko tam... To z początku tak robili u było naprawdę mi milo i dobrze, mogłam z nimi dłużej posiedzieć wtedy. A teraz próbują ze mnie zrobić idiotkę i nie palą tylko przy nas. Jak przyjeżdżamy to nagle tam ida palić i myślą ze jak zgadza pety chwile przed moim przyjściem albo otworzą nagle okno to nic nie wyczuje... Gorzej jak nastolatki (chociaż moja mama jakos bardziej naiwna jest ze nie wyczuje... I jak ostatnio byliśmy to nagle zgasiła peta, otworzyła okno i "już, juz wietrze za chwilkę będzie ok" nie nie bedzie bo pokój przesiąknięty wietrzy się co najmniej 4h żeby bylo ok w miarę chociaż)... Tak wiec po prostu coraz rzadziej tam jeździmy... Teraz np w poniedziałek bedziemy w ich okolicy ale nie bedziemy tam zachodzić nawet na chwile...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
kryha wrote:Mój mąż niestety pali. Kilka razy niby rzucał, ale potem zawsze wracał i chował się przede mną. Nawet jak go przyłapałam to się wypierał. Idiotyzm.
Nie wiem co mam z nim zrobić
prośbą, groźbą.. Nic nie działa. A ja nienawidze tego smrodu
To jest nałog. Czyli dopóki osoba sama nie będzie chciała to NIC nie zadziała...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Ooooo takkk. To jest najgorsze... Albo ze gdzie sie nie pali to będzie jechalo dopóki się nie wywietrzy... Ja niestety musze "ukarać" moich rodziców, bo mysla ze głupia jestem... Proszę ich żeby palili tylko w jednym pokoju (trzeba do niego przez cale mieszkanie iść, wiec jakby tylko tan palili to w domu tego nie czuć), oczywiście nie ze cały czas w końcu to ich dom ale jak my przyjeżdżamy np kolo południa to żeby danego dnia od rana tylko tam... To z początku tak robili u było naprawdę mi milo i dobrze, mogłam z nimi dłużej posiedzieć wtedy. A teraz próbują ze mnie zrobić idiotkę i nie palą tylko przy nas. Jak przyjeżdżamy to nagle tam ida palić i myślą ze jak zgadza pety chwile przed moim przyjściem albo otworzą nagle okno to nic nie wyczuje... Gorzej jak nastolatki (chociaż moja mama jakos bardziej naiwna jest ze nie wyczuje... I jak ostatnio byliśmy to nagle zgasiła peta, otworzyła okno i "już, juz wietrze za chwilkę będzie ok" nie nie bedzie bo pokój przesiąknięty wietrzy się co najmniej 4h żeby bylo ok w miarę chociaż)... Tak wiec po prostu coraz rzadziej tam jeździmy... Teraz np w poniedziałek bedziemy w ich okolicy ale nie bedziemy tam zachodzić nawet na chwile...
Przykre takie zachowanie. I to rodzice.
Mnie wkurzyło na maksa jak mąż wyjeżdżał na 10dni i tuż przed wyjazdem poszedł sobie zajarać, więc nawet mnie na pożegnanie nie pocałował, bo ja się z popielniczką nie będę całować ;/ Przykre i to, już nie mógł sobie odpuścić ;/ -
kryha wrote:Ja poszłam się położyć. Nie wytrzymam dzisiaj dłużej w tym biurze. Dobrze że mieszkam na miejscu i dobrze że mam jeszcze dzisiaj nianię do 13 dla syna
A no właśnie jak tam niania? Lepiej już z nią i jej obecnościami? Dogadaliście się?
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
kryha wrote:Przykre takie zachowanie. I to rodzice.
Mnie wkurzyło na maksa jak mąż wyjeżdżał na 10dni i tuż przed wyjazdem poszedł sobie zajarać, więc nawet mnie na pożegnanie nie pocałował, bo ja się z popielniczką nie będę całować ;/ Przykre i to, już nie mógł sobie odpuścić ;/
Mógł po wyjściu...
Swoja droga jak sobie radzisz z tym na co dzień? W sensie normalnego i też tego bliższego życia skoro mąż dalej pali?Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2018, 12:24
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Mógł po wyjściu...
Swoja droga jak sobie radzisz z tym na co dzień? W sensie normalnego i też tego bliższego życia skoro mąż dalej psli?
Może się już przyzwyczaiłam... On też co chwilę biega do kotłowni, więc praktycznie zawsze jakimś dymem śmierdzi. -
terka wrote:A no właśnie jak tam niania? Lepiej już z nią i jej obecnościami? Dogadaliście się?

Wprawdzie nie zwracałam jej uwagi, ale w tym tygodniu jest cały czas oprócz wczoraj (ale to był planowany dzień na wizytę u lekarza).
Więc póki co jest ok.
A we mnie jakby nowe życie wstąpiło. Poleżałam, zjadłam coś lekkiego i wypiłam herbatę z imbirem. -
kryha wrote:Wprawdzie nie zwracałam jej uwagi, ale w tym tygodniu jest cały czas oprócz wczoraj (ale to był planowany dzień na wizytę u lekarza).
Więc póki co jest ok.
A we mnie jakby nowe życie wstąpiło. Poleżałam, zjadłam coś lekkiego i wypiłam herbatę z imbirem.
Super!
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Hmmm... Jedna kobitka mi napisala, ze miala proga 5 ale nic nie brala wtedy i nie utrzymala ciazy, teraz ma 7 i bierze lutke i dupka.
-
Ja paliłam ale pół roku przed staraniami razem z mężem rzucilismy.. stwierdziliśmy że jak się starać to na poważnie i nie szkodzac..I tak oboje nie palimy.. po wizycie pobolewa mnie brzuch..wzięłam nospe i leze

6 cs
Beta hcg
20.02.2018r 27 dc -299,26
-
Martusiaa wrote:Ja paliłam ale pół roku przed staraniami razem z mężem rzucilismy.. stwierdziliśmy że jak się starać to na poważnie i nie szkodzac..I tak oboje nie palimy.. po wizycie pobolewa mnie brzuch..wzięłam nospe i leze
Leż leż jeśli trzeba. A jak tam wizyta?
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH









