Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie znam Twojej sytuacji ale nie poddawaj się moja znajoma starała się 5 lat . Jeden z „lekarzy „ powiedział jej ze nie ma szans na dziecko i żeby zastanowiła się nad adopcja! Odpuściła i po 3 cyklach od wizyty u lekarza zaszła, teraz ma śliczna j zdrowa córcię !Seli wrote:Jeśli test jest to jest czego...
Ehh... Jestem tak zdołowana, ryczeć mi się chce. I nie chodzi, że ciąży nie będzie ale, że tej owulacji w ogóle nie było... Pewnie ten goguś miał rację i jest ze mną beznadziejnie a ja ciągle próbuje zaprzeczać, może tych 4 lekarzy miało rację? Trzeba się z tym pogodzić? Próbuje się jakoś pocieszać ale się nie da ;( -
Seli wrote:Ale nie oszukujmy się, że wynik bedzie więcej niż 3 ;/ albo góra znów 6 ;( I nie wiem co dalej... Chyba trzeba się pogodzić z losem i tyle, tym bardziej, że nie wiem co z pracą. W takiej samej sytuacji jest kolega i pewnie będą chcieli zostawić faceta, nie mnie.
Nie wiem jak będzie z pracą u Ciebie. Tego Ci nie powiem... A czemu chcieliby bardziej faceta? W szkołach raczej babeczki dominującą grupa są...
Co do wyniku to zobaczymy jak już będzie, jaki jest
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ja 5 lat na pewno nie będę się starać bo już te cykle mnie dobiły, poza tym nie chce mi się powtarzać, że to chodzi o codzienność i boleści... mniejsza.
Mogą go woleć bo jest też fryzjerem i pedagogiem, wszystkim włosy w szkole robi
A nawet jeśli miałabym gdzieś indziej się zatrudnić no to i tak umowy w szkole dostaje się z 1.09 nigdy wcześniej więc do września będę w wielkiej niewiadomej czy w tej szkole czy innej...
A wynik wiem jaki będzie, ja wiem, że zaraz okresu dostanę... może 26 i 29 dni to nie są regularne cykle i wszystkie powinnam mieć 26 dniowe? Jak mam w karcie od tego lekarza wpisane "cykle : regularne, nieregularne 26-29 dni, incydent 39"... -
Hej dziewczyny
Seli Ty sie nie poddawaj, zrób tego próba i wtedy zobaczysz. Ja sama nie wierzyłam w moj wynik, a brzuch też mnie boli. Trochę optymizmu bo zwariujesz 
Ja sie zbieram do pracy a później od razu lecę do Endo. Pewnie sie spóźnię bo mam trochę do przejechania a pół godziny na dojazd. Ewentualnie wyjdę z 10 minut szybciej z pracy.
I U mnie ta temperatura rano w ogóle nie rośnie. Waha się max o 0.05 i tyle. Normalne To?Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Wtedy było od tych czopków... Na pewno ;/
Ehh... Jestem zła, płakać mi się chce i o mało nie zabiłam męża... I znów to samo, wracam do punktu wyjścia ;( super... Jest okropnie ;( i jeszcze czuje te podbrzusze ;/ -
alex0806 wrote:Hej dziewczyny
Seli Ty sie nie poddawaj, zrób tego próba i wtedy zobaczysz. Ja sama nie wierzyłam w moj wynik, a brzuch też mnie boli. Trochę optymizmu bo zwariujesz 
Ja sie zbieram do pracy a później od razu lecę do Endo. Pewnie sie spóźnię bo mam trochę do przejechania a pół godziny na dojazd. Ewentualnie wyjdę z 10 minut szybciej z pracy.
I U mnie ta temperatura rano w ogóle nie rośnie. Waha się max o 0.05 i tyle. Normalne To?
Alex, ale Ty masz lekarza, masz leczenie, stymulacje... A ja słyszę, że jest beznadziejnie i nie ma sensu niczego robić ;/ więc u Ciebie owulacja jest ładnie wywołana, a u mnie? pewnie jej wcale nie było ;/ I tak... Ja już zwariowałam, dobrze, że w pracy krótko jestem ;/ -
Ja dopiero ide i sie spoznie do roboty
brawo ja...
-
A dziekuje... na razie jestem na etapie "nie placz, musisz byc w pracy"... i mam ogromne wyrzuty, ze zwyzywalam meza znow i nie panuje nad soba...
-
No i mężowi sie obrywa. Taki ich los w takich nereoeych sytuacjach. Seli weź moze Ty musisz serio do jakiegos psychologa sie udac. Bo masz te wahania nastrojów i wcale to Ciebie tez nie uspokaja. Wiadomo ze to sie bierze z aspektow medycznych ale moze lepiej bys sie czula?

-
Raczej psychiatra i psychotropy bo gadanie ludzi mnie wkurwia
serio... i te "bedzie dobrze" i "wyluzuj" albo "na pewno nie jest tak zle"... Mhm. Jest beznadziejnie. Zawsze bylo i choc staram sie nie mowic, ze cos mnie boli bo malo kogo to obchodzi to i tak nie jest lepiej bo nie funkcjonuje dobrze...
-
Seli mysle ze jak znajdziesz dobrego psychologa to nie będzie głupio gadał pustych słów. Zresztą psycholog jest od słuchania a nie gadania

Alex-jasne ze moze byc tak. Nie musi nie wiadomo jak szybować w gore. Tendencję górowania ma to jest najważniejsze
Pati trzymam kciuki chwal się zaraz
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ale slubu nie organizuje bog wie jakiego. Szukanie pracy to jakies 2h... Bo jedziesz i zostawiasz w kilku szkolach CV... poza tym co to da? Nie wazne co bede robic, czym sie bede zajmowac to bedzie mnie bolec podbrzusze, jajnik albo szyjka. Albo bede miala mdlosci i bedzie mi nie dobrze. Co to da? Bo ja nie wie....
-
terka wrote:Seli mysle ze jak znajdziesz dobrego psychologa to nie będzie głupio gadał pustych słów. Zresztą psycholog jest od słuchania a nie gadania

Alex-jasne ze moze byc tak. Nie musi nie wiadomo jak szybować w gore. Tendencję górowania ma to jest najważniejsze
Pati trzymam kciuki chwal się zaraz
No nie jest tak, jest od rozmowy a nie przytakiwania, inaczej by to sensu nie mialo... Poza tym mowie, mi potrzebne leki a nie rozmowa i "zajmowanie glowy"... -
Seli.. Skąd wiesz że potrzebne Ci leki? Może specjalista lepiej będzie wiedział, co Ci potrzebne? Po prostu skup się na czymś,staraj się nie roztrzasac tego wszystkiego. Wiem, nie wiem jak to jest i jeszcze śmiem się odzywać na ten temat. Ale po prostu moim zdaniem takie ciągle myślenie o tym jeszcze pogarsza sprawę. Nie masz żadnego hobby? Mi zawsze pomagało czytanie książek, odrywalam się od własnych problemów.
-
Mam hobby, mam zycie towarzyskie... Mam zajebiste zycie! Gdyby nie to, ze zwijam sie z bolu niemal codziennie!! Uh ;/ nie wazne... nie mam ochoty ciagnac po raz kolejny tych dyskusji. Jestescie kochane bo wiem, ze probujecie pomoc... Ale dopoki ktos mi medycznie nie pomoze to nic sie nie zmieni.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








