Forum Starając się - ogólne Staraczki z Niemiec
Odpowiedz

Staraczki z Niemiec

Oceń ten wątek:
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie moje cykle nie były regularne, zrobiłam test ciążowy w sumie dlatego bo czułam że coś się z moimi piersiami dzieje dziwnego i tak wyszły dwie kreski.

    9kwietnia mam następna wizytę to trochę przycisne Panią ginekolog żeby wyssac z niej wszystkie informacje. Myślę że nic złego do tego czasu się nie będzie działo i plamien nie będzie. W sumie jak tak pomysle to mi przed ciąża też zdazaly się plamienia po stosunku, nawet jej o tym wspomniałam. No ale wstrzymam się narazie z serduszkowaniem do następnej wizyty

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Aleksa87 Autorytet
    Postów: 987 339

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba super ze dalas rade sie zameldowac :) i gdzie bedziesz rodzic ?

    Izka faktycznie dziwna ta Twoja lekarka. Jak ona sie ciebie moze pytac czy dac ci Progesteron czy nie.. haha niezle zakrecona babka.
    Ale super ze masz to zwolnienie chociaz.

    Ja juz po wizycie u lekarza. Byla ta pielegniarka i sie do mnie usmiecha jakby nic sie nie stalo... ;/
    Nie powiedziala ani jednego slowa nawet ze jej przykro ze tak sie stalo. no ale trudno...
    Moj lekarz natomiast bardzo fajny, porozmawial ze mna.
    I zbadal mnie juz wszystko sie zagoilo a ja myslalam ze tam jeszcze cos jest otwarte hihi.
    Wszystko super.
    Powiedzial mi ze gdybym zaszla w nastepna ciaze to nie musze wcale u niego zostac bo byc moze bede sie zle czula przychodzac. faktycznie zastanowie sie nad tym.
    W sumie bylam z niego zadowolona, poza tym jeszcze nawet w ciazy nie jestem.

    Zrobil mi dzisiaj jeszcze Krebsvorsorge.
    Aha no i dzis zadzwonila do mnie lekarka ze szpitala i powiedziala ze lozysko po badaniu calkiem ok, ale bylo lekko niedokrwione..
    stwierdzila jednak ze w takim stadium niedokrwienia nie moglo byc to przyczyna smierci dziecka.

    1) 16.01.18 crio ivf - 1 mrozaczek ;(,
    2) 27.03.18 transfer- 1 embrio ;(
    3) 18.05.18 Crio-transfer-2 mrozaczki 5-dni UDALO SIE!
    [*]14.02.19 Annabelle-Aniolek - cichy porod w 42tc
    4) 30.07.19 transfer- 1 embrio ;(
    5) 21.09.19 Crio-transfer- 1 embrio UDALO SIE!
    8599gov33b6h6gc5.png
  • JustBelieve Autorytet
    Postów: 916 386

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cierpliwa pamietam właśnie ze pisalyscie żeby do 12tyg conajmniej brać progesteron i potem schodzić z niego powoli a mi dwa tyg temu lekarz powiedział „może pani już odstawić” ale jak mu powiedziałam ze plamilam na początku to dodał „a, no to proszę jeszcze brać przez dwa, góra trzy tyg”, jednak poczekam co powie za tydzień mój lekarz i jak każe odstawiać 😉

    Synek 1.11.2019 ❤️
    53 cm i 3210g
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksa trzymam w kciuki wszystko będzie dobrze ☺️

    Dziewczyny położyłam się popołudniu bo dostałam dreszczy I źle się poczułam, mieezylam wcześniej temperaturę miałam 37,4.Obudzilam się strasznie rozgrzany i teraz 38,3.

    Doradzcie brać paracetamol czy próbować domowymi sposobami?

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Kuba12 Autorytet
    Postów: 1018 443

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izka, faktycznie ta Twoja lekarka zakrecona. Ja w pirwszej ciazy w I trymestrze tez bylam chora i bralam apap. Dziecko nie ucierpialo.

    Aleksa, udalo mi sie zameldowac w Martin - Luther Krankenhaus. Tam mialam laparoskopie i zapraszali nas do porodu juz wtedy. Jest tam tez oddzial neonatologiczny, dlatego zdecydowalismy ze tam rodzimy.
    Jakas dziwna ta polozna. Nie umialabym tak jak ona bez slowa i udawac,ze nic sie nie stalo. No i chyba zmienilabym tego lekarza, zle wspomnienia by mnie blokowaly.
    Fajnie,ze wszystko juz zagojone. Dzielna Ty 😇

    Dziewczyny,jadlyscie/jecie w ciazu tunczyka z puszki? Chodzi za mna od dawna a ma takie zle opinie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2019, 20:11

    km5stv737l6i1n6l.png
    961lha00h9qbpz3i.png
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 21056 10977

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksa, podziwiam, ze zachowalas przy niej spokoj zwlaszcza, ze tak sie zachowala...
    A lekarza mysle, ze tez bym zmienila...
    Super ze wszystko zagojone!


    Kuba, jadlam sporo tunczyka w ciazy, jadlam tez lososia i makrele ;)

    iv099vvj3sqle66v.png
    zrz6wn150okqbc7n.png

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • Kuba12 Autorytet
    Postów: 1018 443

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lososia i makrele tez jem. Ale z tym tunczykiem to zawsze slyszalam ze ma duzo rteci i lepiej zrezygnowac. Juz nic nie czytam i chyba zamkne na klucz ten internet. 🤣😂😅

    km5stv737l6i1n6l.png
    961lha00h9qbpz3i.png
  • Anetolek Autorytet
    Postów: 540 386

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba prawie każdy tuńczyk ma niewielkie ilości rtęci, ale w 90% przypadków nie przekraczają one normy. Więc myślę, że jedna mała puszka nie zaszkodzi :)

    Boże, daj mi te łaskę
    Bym przyjęła to, czego nie mogę zmienić,
    Daj odwagę, bym zmieniła to, co zmienić mogę,
    I mądrość, bym odróżniła jedno od drugiego.
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 21056 10977

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba mysle, ze musialabys jesc 3x.dziennie po puszce, zeby faktycznie ta rtec stala sie niebezpieczna ;)

    iv099vvj3sqle66v.png
    zrz6wn150okqbc7n.png

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • Anetolek Autorytet
    Postów: 540 386

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cccierpliwa tu różnie bywa, czasem puszka dziennie trochę tej rtęci dostarczy, jak ma się pecha i źle się trafi ;) obadalam się trochę tuńczyka przez ostatni rok, głównie na rtęć i histamine i trochę się napatrzylam na te wartości i mam teraz tuńczykowstret ;)

    Boże, daj mi te łaskę
    Bym przyjęła to, czego nie mogę zmienić,
    Daj odwagę, bym zmieniła to, co zmienić mogę,
    I mądrość, bym odróżniła jedno od drugiego.
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 21056 10977

    Wysłany: 1 kwietnia 2019, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetolek no nie mowie ze nie no ale dla mnie nawet puszka dziennie to sporo ja jak w ciagu roku zjem 10 to juz dobrze... w ciazy calej moze z 5 puszek zjadlam bo jak na pizze daje to tez moze z 1/3 puszki zjadam ja...

    iv099vvj3sqle66v.png
    zrz6wn150okqbc7n.png

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • Ewelina_90 Autorytet
    Postów: 1497 427

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustBelieve wrote:
    Cierpliwa pamietam właśnie ze pisalyscie żeby do 12tyg conajmniej brać progesteron i potem schodzić z niego powoli a mi dwa tyg temu lekarz powiedział „może pani już odstawić” ale jak mu powiedziałam ze plamilam na początku to dodał „a, no to proszę jeszcze brać przez dwa, góra trzy tyg”, jednak poczekam co powie za tydzień mój lekarz i jak każe odstawiać 😉

    Ja brałam proga bardzo dużo, lelarka kazała w kwz 3x1 a ja brałam 2x3 a nawet wiecej
    Cierpliwa i Akilegna pisały wtedy pamiętam, ze wiecej lepiej jak mniej
    Brałam nawet po 14 tc dla swojego spokoju
    Pamiętam nawet jak to krwawienie silne miałam to itak brałam bez przerwy
    W kwz mi przepisywali dużo a jak gin pytala czy mam jeszcze to kłamałam ze nie mam zeby mieć zapas

    Starania od 2015
    ♡A <3 2019 (ivf)
    2020 start kolejnej procedury ivf - dzień przed wizytą poz. wynik testu (ciąża naturalna) 😮❤️

    atdci09kusoye8ux.png

    3i49df9h3dp9sviw.png
  • Ewelina_90 Autorytet
    Postów: 1497 427

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba eeeh te internety 🤣🤣 ja jadłam tuńczyka normalnie nawet nie wiem ile ;)
    Łososiowstręt za to dostałam nie wiem dlaczego, taka dobra droga ryba a ja beee 😂🤣

    Za to sery pochłaniam teraz tonami, co nie lubiłam żółtego teraz uwielbiam , Käse z kminkiem fuuuj a teraz mam na kanapcei jeszcze dogryzam :)

    Kuba12 lubi tę wiadomość

    Starania od 2015
    ♡A <3 2019 (ivf)
    2020 start kolejnej procedury ivf - dzień przed wizytą poz. wynik testu (ciąża naturalna) 😮❤️

    atdci09kusoye8ux.png

    3i49df9h3dp9sviw.png
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny udało mi się zbić gorączkę ale dopadł mnie znów ból jajnika.
    Strasznie mnie rozpiera w lewym jajniku, najbardziej go czuje jak leżę, mniej odczuwalny jest gdy chodzę i wykonuje czynności lub jak siedzę. Dziwne to uczucie tak jak by mnie od środka coś rozpieralo i naciskalo.
    Podobno to normalne objawy w pierwszych tyg, mialyscie podobnie??

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Kuba12 Autorytet
    Postów: 1018 443

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izka, ja w I trymestrze mialam cały wachlarz bóli podbrzusza. Bolaly jajniki, macica,pachwiny,pochwa. Teraz juz mniej chociaz jajnik prawy,ktory byl najbardziej dotkniety endometrioza dokucza nadal.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia 2019, 10:46

    km5stv737l6i1n6l.png
    961lha00h9qbpz3i.png
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba12 wrote:
    Izka, ja w I trymestrze mialam cały wachlarz bóli podbrzusza. Bolaly jajniki, macica,pachwiny,pochwa. Teraz juz mniej chociaz jajnik prawy,ktory byl najbardziej dotkniety endometrioza dokucza nadal.

    Czy czymś próbowałaś sobie ulżyć?

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Kuba12 Autorytet
    Postów: 1018 443

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na takie bole nic nie bralam. Moze ciepla kapie,jest rozluzniajaca a na mocne bole to nospa. Troche lagodzila. A z kapielami tez ostroznie,zeby nie za cieple byly. Ja mialam dodatkowo krwawienia,wiec szczegolnie unikalam goracych.

    km5stv737l6i1n6l.png
    961lha00h9qbpz3i.png
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 983 360

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba12 wrote:
    Na takie bole nic nie bralam. Moze ciepla kapie,jest rozluzniajaca a na mocne bole to nospa. Troche lagodzila. A z kapielami tez ostroznie,zeby nie za cieple byly. Ja mialam dodatkowo krwawienia,wiec szczegolnie unikalam goracych.


    Wiem że muszę przetrwać te pierwsze tyg bo bywają one najbardziej dokoczliwe. Mam nadzieję że wszystko jest ok i to zwykle objawy które zachodzą w moim organizmie, chociaż nie ukrywam że dyskomfort jest okropny 😩

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
  • Kuba12 Autorytet
    Postów: 1018 443

    Wysłany: 2 kwietnia 2019, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez mialam rozne mysli wtedy. Nie jest to mile uczucie,ale stres tez nie jest niczym dobrym dla dziecka. Trzeba sie trzymac dobrych mysli,złe odganiac. Odpoczywaj jak najwiecej i wszystko bedzie dobrze.
    😎🤠😇🛀🛌

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia 2019, 11:39

    izka2503 lubi tę wiadomość

    km5stv737l6i1n6l.png
    961lha00h9qbpz3i.png
  • JustBelieve Autorytet
    Postów: 916 386

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelina póki co proga biorę i nie przestaje, moja panią doktor za tydzień poproszę o receptę na jeszcze jedno opakowanie żeby do 13-14 tyg mi wystarczyło przynajmniej ;)

    Izka ja mam co chwile jakieś bóle, podobnie jak Kuba pisze, w różnych miejscach, raz mocniejsze a raz słabsze, staram się tłumaczyć sobie ze tak mysi być bo wszystko się zmienia i rozciąga a nie ze dzieje się coś złego :)

    Synek 1.11.2019 ❤️
    53 cm i 3210g
‹‹ 608 609 610 611 612 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego