Forum Starając się - ogólne Staraczki z rocznika 91
Odpowiedz

Staraczki z rocznika 91

Oceń ten wątek:
  • Zgredek 12 Autorytet
    Postów: 573 645

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześc styczniówki :P Co u was??

    Ja własnie wypiłam herbatkę i zjadłam drugie sniadanie w pracy i zabieram sie do działania :)

    Jakies mam przeczucie, że tym razem też się nie uda... ech... chciałabym juz z brzuszkiem chodzić i nosić rodzeństwo dla Arturka :D

    AA, właśnie... dzis mi napisali, że 3.06 mam obronę-mgr... jak to, przecvież to za chwile...!! :O A ja w polu z pracą ;/ w lutym musze wziaść wolne i usiąść do tego... eh

    Synek <3
    Mój blog: www.doilurazysztuka.wordpress.com

    0d1y3e3k63eguvgh.png
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgredek 12 powodzenia z obrona! jeszcze sporo czasu masz, na pewno sie przygotujesz do czerwca!

    u mnie nic ciekawego w sumie, dalej jestem na zwolnieniu po poronieniu i probuje zabic jakos czas. dzis 14 dzien 'cyklu' i mam nadzieje, ze jestem blizej niz dalej do mojej pierwszej normalnej @. nigdy nie sadzilam, ze kiedykolwiek bede tak wyczekiwac @, a nie dwoch kresek, ktore mi dalej wychodza na testach tak wgl :(

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Zgredek 12 Autorytet
    Postów: 573 645

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri wrote:
    Zgredek 12 powodzenia z obrona! jeszcze sporo czasu masz, na pewno sie przygotujesz do czerwca!

    u mnie nic ciekawego w sumie, dalej jestem na zwolnieniu po poronieniu i probuje zabic jakos czas. dzis 14 dzien 'cyklu' i mam nadzieje, ze jestem blizej niz dalej do mojej pierwszej normalnej @. nigdy nie sadzilam, ze kiedykolwiek bede tak wyczekiwac @, a nie dwoch kresek, ktore mi dalej wychodza na testach tak wgl :(


    Nie rób żadnych testów!! Po co sie nakręcasz??

    Jak ja dostałam @ po poronieniu to pamiętam, że jeszcze nigdy nic tak mnie nie bolało :( nawet poród to pikuś... masakra jakaś.... Musisz to przetrwać, a później do dzieła :)

    Synek <3
    Mój blog: www.doilurazysztuka.wordpress.com

    0d1y3e3k63eguvgh.png
  • AiCha4811 Autorytet
    Postów: 1419 1017

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, witam sie. Tez jestem 91 i właśnie rozpoczęłam jakis 13 cykl starań o pierwsze dziecko...
    W tym,cyklu ide do nowego gina , mam nadzieje ze powie mi co jest grane.

    "Niech mi się stanie według słowa Twego"
    wz4YlYU.jpgwz4Yp1.png
    Udało sie w 12 cs 'na powaznie' <3
    3560 gram szczęścia <3 55cm
  • Zgredek 12 Autorytet
    Postów: 573 645

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć AiCha :)

    Oby zmiana lekarza przyniosła jakies odpowiedzi albo nowe spojrzenie na sprawę. U nas to 2 cs o rodzeństwo. Pewnie jeszcze troche się postaramy bo ani śluzu za duzo nie mam alni jakos nie czuje żeby w ogóle ovu była...;/
    od kolejnego cyklu będe mierzyc tempkę żeby zobaczyć czy w ogóle ją posiadam :P

    Synek <3
    Mój blog: www.doilurazysztuka.wordpress.com

    0d1y3e3k63eguvgh.png
  • AiCha4811 Autorytet
    Postów: 1419 1017

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na brak sluzu zbawiennie dziala siemię lniane. Ja mam wreszcie urlop z mężem szkoda ze pierwszy dzień cyklu przy okazji no ale... Przynajmniej na urlopie a nie w pracy gdzie jeszcze musze sie uzerac ;-)

    "Niech mi się stanie według słowa Twego"
    wz4YlYU.jpgwz4Yp1.png
    Udało sie w 12 cs 'na powaznie' <3
    3560 gram szczęścia <3 55cm
  • Nadzieja91 Koleżanka
    Postów: 37 33

    Wysłany: 26 stycznia 2017, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też wszystkich witam :) U nas 3 cykl starań tak na poważnie, a już mam wrażenie, że trwa to strasznie długo :( Chyba w tej kwestii nie należę do cierpliwych. Pozdrawiam :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2017, 19:19

  • Yamajka Ekspertka
    Postów: 130 331

    Wysłany: 27 stycznia 2017, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam serdecznie :D Ja również majowa 91 :-) u nas 9 cykl starań :-)

    efc7fdl.png
    Beta-> 27.09- 4313 mlU/ml
    -> 29.09- 7208 mlU/ml
    -> 08.10- 62 091 mlU/ml
    -> 10.10- 87 872 mlU/ml

    <3- 02.12-CRL 88,12 mm
    <3- 08.01.2020 365g-> Jest Syneczek ! :-)
    <3- 14.01.2020 Połówkowe
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 27 stycznia 2017, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgredek 12 wrote:
    Nie rób żadnych testów!! Po co sie nakręcasz??

    Jak ja dostałam @ po poronieniu to pamiętam, że jeszcze nigdy nic tak mnie nie bolało :( nawet poród to pikuś... masakra jakaś.... Musisz to przetrwać, a później do dzieła :)

    Jakos to przetrwam... A testy robie sama dla siebie, zeby po prostu wiedziec, kiedy moge sie @ spodziewac... :)

    AiCha4811, mam nadzieje, ze nowy lekarz spojrzy na Twoja sytuacje z innej perspektywy i wkrotce Wam sie uda zafasolkowac! :)

    Nadzieja91 i Yamajka powodzenia!!! oby ten cykl okazal sie dla was szczesliwy :)


    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Nadzieja91 Koleżanka
    Postów: 37 33

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak zachowuje się szyjka macicy w cyklu bezowulacyjnym? Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2017, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej:) ja też 91, i w sumie nasz 6 vs od siernpnia. Oby był udany. 12 powinien przyjść okres, a jak nie to....:)

  • k91 Autorytet
    Postów: 376 104

    Wysłany: 17 marca 2017, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rocznik 91, 10cs

    45cs, 28 lat, BMI 21
    endometrioza, PCOS,
    ANA2(-); MTHFR i PAI- heterozygoty, AMH- 9,25
    Leczenie immunologiczne- Accofil
  • karakorum Autorytet
    Postów: 694 559

    Wysłany: 21 kwietnia 2017, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No, nareszcie znalazłam moj rocznik :)

    syy2e6yd5nsa7qgr.png
    01.03.18 - mała A. jest z nami! 3460 g, 53 cm.
    j5rbroeqz7m7iach.png
    10.05.19 - V. sprawiła, że jesteśmy w komplecie <3 3030 g, 49 cm.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 kwietnia 2017, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć! Ja również z '91 :) Niestety już 13 cs. Nigdy bym nie pomyślała, że takie młode kobity, jak my, będą miały jakiekolwiek problemy z zajściem w ciążę. A tu proszę, życie strzeliło łopatą prosto w czoło. Dobrze jednak mieć świadomość, że się nie jest jedyną 'długofalową' staraczką. Patrząc po znajomych, to myślałam, że tylko ja jestem jedyną z problemami ;)

    k91 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 kwietnia 2017, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, też się witam, 91 :) 8cs. Podobnie jak madzioszkę życie strzeliło mnie łopatą prosto w czoło. Plan był zupełnie inny, ale... nie należy planować.

    Madzioszka, działacie już u jakiegoś lekarza?

    madzioszka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 kwietnia 2017, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moniczko wrote:
    Hej dziewczyny, też się witam, 91 :) 8cs. Podobnie jak madzioszkę życie strzeliło mnie łopatą prosto w czoło. Plan był zupełnie inny, ale... nie należy planować.

    Madzioszka, działacie już u jakiegoś lekarza?

    Hej, strasznie ten los pokrzyżował nasze plany! I uczy cierpliwości, tylko czemu aż tak surowo?! :)
    Ja już chyba byłam u 5 lekarzy w ciągu roku :P Niestety. I każdy mówi/robi co innego. Jedna Pani powiedziała, że w ogóle abym zaszła w ciążę muszę brać przez 6 msc tabletki antykoncepcyjne (czego unikam jak ognia, bo kiedyś brałam na wyrównanie miesiączek i odstawienie to był jakiś dermatologiczny koszmar), druga pomyślała, że problem jest w prolaktynie i mi obniżyła wynik, który miałam tak na prawdę poprawny na ekstremalnie niski, po czym stwierdziła, że w takim razie nie wie co jest i mnie odesłała do innego lekarza (mimo, że mój problem, jak to mówią jest 'książkowy' i opcji kurdę blaszka jeszcze kilka miała) i tego typu historie. Ostatnio poszłam do ginekologa-endokrynologa ze specjalizacją niepłodności, zleciła mi HSG wyszło ok, przepisała Clo i zamiast zlecić mi monitoring cyklu, to powiedziała, abym sprawdzała sobie czy owulacja się zbliża na testach aptecznych (pomimo, że jej mówiłam, że mogę prywatnie chodzić na monitoringi dla pewności, to powiedziała, że to nie tak działa i tyle). Ale ten cykl się do jej rad zastosuje, zobaczymy co z tego wyjdzie. Natomiast troszkę zwątpiłam w kompetencje Pani doktor, bo absolutnie wszystkie kobity tu wypisują, że przy CLO monitoring jest obowiązkowy, więc znowu myślę o zmianie, albo przynajmniej drugiej konsultacji u kogoś innego.
    Podsumowując: dobry ginekolog to skarb! Skarb, którego intensywnie szukam ;)

    A Ty moniczko? Jesteś już pod obserwacją ginekologa?

    moniczko lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 kwietnia 2017, 23:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O, widzę, że mamy podobną historie z lekarzami.

    Ja byłam u 2 ginekologów i 2 endokrynologów. Jedna Pani ginekolog stwierdziła, że staramy się bardzo krótko, że wg. niej ginekologicznie wszystko jest ok, ale żebym dla pewności zrobiła progesteron, prolaktynę, tsh i kilka innych. Wszystko w normie, poza prolaktyną. Uderzyłam zatem do endokrynologa, Pani kazała powtórzyć wynik z obciążeniem. Pierwszy wyszedł w normie (19,9ng), a po obciążeniu kilkakrotnie podwyższona. Lekarka stwierdziła, że na podstawie progesteronu owulacja u mnie występuje i ona nie widzi podstaw do leczenia. Poszłam do innej endokrynolożki - to samo. Wybłagałam wręcz bromergon na obniżenie tej prolaktyny, ale tak tragicznie się po nim czułam, że musiałam odstawić.

    Potem poszłam znów do ginekologa, innego. Ta sama śpiewka - wszystko ok, usg, cytologia, hormony. Jak nie uda się do roku to do KLINIKI - świetnie (słowa Pani doktor :)).

    Wycofałam się całkowicie...

    Zrobiliśmy jedynie mężowi w klinice badania nasienia i parametry wyszły obniżone więc teraz się suplementujemy i czekamy do sierpnia/września, kiedy minie rok starań. Wtedy uderzam do bardzo polecanego, ale też drogiego ginekologa i zobaczymy.

    Madzioszka, przy CLO koniecznie monitoring. Skoro masz stymulowany cykl musisz być pod kontrolą lekarza. Obyś szybko znalazła SKARB. Obyśmy obie znalazły, bo ja już siły i nerwów nie mam do tych lekarzy. Sama nie wiem, co jest prawdą i co robić.

    madzioszka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj tak, jak dobrze Cię rozumiem! Też brałam Bromergon - okropne przeżycie, normalnie człowiek prawie o ściany się obijał! No i dokładnie tak jak mówisz - lekarze nie chcą nic robić przed upływem roku. A po roku posyłają do kliniki >.<

    Jeszcze jeżeli chodzi chodzi o prolaktynę, to miałam podobną sytuację: wynik podstawowy w normie, po obciążeniu ileś-krotnie wyższy, stąd decyzja o obniżeniu prolaktyny Bromkiem. Wszyscy kolejni lekarze u których byłam mówili, że po obciążeniu zawsze będzie ten wynik dużo większy i gdy wynik podstawowy jest ok, to nie powinno się z tym nic robić. Także widzisz :)

    Szukajmy, szukajmy! Na pewno jest gdzieś lekarz, który będzie w stanie skutecznie nam pomóc przy staraniach :)

    3mam kciuki za Was! :)

  • k91 Autorytet
    Postów: 376 104

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja pierwsza pani ginekolog też dała mi clo i kazała się pokazać za cztery cykle jak nie zajdę, po badaniu prolaktyny bez obciążenia (raz wychodziło w normie, raz nie) dała mi 2x1 tabl bromergonu. Prolaktyna obniżyła mi się prawie do zera (sporo poniżej normy). Leczenie nie za bardzo udane :D a skutków ubocznych tyle,że nie mogłam sobie z nimi poradzić.

    Róbcie prolaktynę z obciążeniem !!!

    madzioszka lubi tę wiadomość

    45cs, 28 lat, BMI 21
    endometrioza, PCOS,
    ANA2(-); MTHFR i PAI- heterozygoty, AMH- 9,25
    Leczenie immunologiczne- Accofil
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 kwietnia 2017, 00:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    k91 wrote:
    Moja pierwsza pani ginekolog też dała mi clo i kazała się pokazać za cztery cykle jak nie zajdę, po badaniu prolaktyny bez obciążenia (raz wychodziło w normie, raz nie) dała mi 2x1 tabl bromergonu. Prolaktyna obniżyła mi się prawie do zera (sporo poniżej normy). Leczenie nie za bardzo udane :D a skutków ubocznych tyle,że nie mogłam sobie z nimi poradzić.

    Róbcie prolaktynę z obciążeniem !!!


    Prawie taka sama historia! Jak Wam idzie, bierzesz teraz clo? Pierwszy cykl, czy już kolejny?

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.