X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Walentynki pod kołderką 🔥, a jesienią spacer w trójkę 🍂
Odpowiedz

Walentynki pod kołderką 🔥, a jesienią spacer w trójkę 🍂

Oceń ten wątek:
  • yoreva Przyjaciółka
    Postów: 70 204

    Wysłany: 24 lutego, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tulips wrote:
    Hej dziewczyny!
    Natrafiłam na forum przy okazji poszukiwań informacji o wysokim wyniku AMH (6,49 ng/ml) i podwyższonej prolaktynie (773.07 mU/l normy 108.8-557.1). Tak przepadłam w tych wątkach, że siedzę po pracy i nadrabiam wszystkie wpisy w tym wątku ❤️
    Byłam dobrze nastawiona na ten cykl, czułam jakiś powiew nadziei, ale od kilku dni mam stres w pracy i obawiam się, że może to źle wpłynąć :( Utożsamiam się z wszystkimi dziewczynami, które wcześniej pisały o rozterkach w sprawie pracy. Z jednej strony chciałoby się zmienić pracę na taką z mniejszą ilością stresu, a z drugiej strony trzeba wszystko zaczynać od nowa, czekać aż ktoś będzie chciał przedłużać umowę itp., a co jeżeli za 1, 2, 5, 10 miesięcy jednak uda się w ciążę zajść 🙈
    Mam nadzieję, że wiosna będzie dla nas łaskawa i też zobaczymy niedługo bociany na szczęście 🍀

    Witamy, choć nie chcę mówić żebyś się tu rozgościła, życzę ci krótkiego pobytu na tej stronie 🥰 Opowiedz coś o sobie i swojej staraczkowej drodze! Jak widzisz - dzielimy ten sam problem, AMH i prolaktyna 😅

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 19:15

    tulips lubi tę wiadomość

    ⏸️ 24/3 (14dpo)
    bHCG - 438 mlU/ml (14dpo)➡️ 1216 mlU/ml (16dpo)
    progesteron - 22,50 ng/ml (14dpo)
    🩺➡️ 1/4 🤞
    ⏳od 1/25 || cp 3/25 || cb 9/25 ||
    💉lipidogram, glukoza, B9, B12, D3, ferrytyna, LH, FSH, estradiol, testosteron, DHEA-SO4, SHGB ✔️
    progesteron 7dpo - 16,30 ng/ml (3/26), 18,70 ng/ml (1/26) ✔️
    prolaktyna - 22,9 ng/ml❕️
    TSH - 2,090 μlU/ml (3/26) ✔️
    FT3, FT4, aTPO, aTG + USG tarczycy✔️
    AMH - 8,47 ng/ml❕PCO
    👱‍♂️astenozoospermia, morfologia 4%
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 546 840

    Wysłany: 24 lutego, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tulips wrote:
    Hej dziewczyny!
    Natrafiłam na forum przy okazji poszukiwań informacji o wysokim wyniku AMH (6,49 ng/ml) i podwyższonej prolaktynie (773.07 mU/l normy 108.8-557.1). Tak przepadłam w tych wątkach, że siedzę po pracy i nadrabiam wszystkie wpisy w tym wątku ❤️
    Byłam dobrze nastawiona na ten cykl, czułam jakiś powiew nadziei, ale od kilku dni mam stres w pracy i obawiam się, że może to źle wpłynąć :( Utożsamiam się z wszystkimi dziewczynami, które wcześniej pisały o rozterkach w sprawie pracy. Z jednej strony chciałoby się zmienić pracę na taką z mniejszą ilością stresu, a z drugiej strony trzeba wszystko zaczynać od nowa, czekać aż ktoś będzie chciał przedłużać umowę itp., a co jeżeli za 1, 2, 5, 10 miesięcy jednak uda się w ciążę zajść 🙈
    Mam nadzieję, że wiosna będzie dla nas łaskawa i też zobaczymy niedługo bociany na szczęście 🍀

    Jaki czas się staracie? Czy to dopiero początki? :)

    tulips lubi tę wiadomość

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Blond27 Autorytet
    Postów: 1869 3166

    Wysłany: 24 lutego, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosalinda wrote:
    Dokładnie. Ja wróciłam do pracy pół roku temu i mogę sobie pomarzyć o awansie czy podwyżce... Gdyby nie starania o kolejne dziecko to szukałabym innej pracy, ale nie chcę zaczynać nowej i zaraz zachodzić z ciążę, boję się ZUSu 😅
    U mnie jest tak samo z tym że mi minął rok jak wróciłam, na 3/4 etatu. Niby miałam podwyżkę po powrocie (ale wątpię by była równa temu co bym dostała pracują) i teraz w styczniu miałam podwyżkę i dostałam najniższą spośród zespołu... A nie raz robię więcej niż osoby na całe etat..... Ale też mnie trzyma myśl że staramy się o dzidzię i nie chciałabym w nowej pracy odejść po chwili .... Dylematy 😤 a w ogóle o takimi rzeczami w czasie starań się nie powinnyśmy martwić

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 19:37

    Agi96 lubi tę wiadomość

    Ona&On: 1993 r.

    Starania o drugie dziecko: 10.2025
    Starania od : czerwca 2021 r.


    18.03.2026 r. - ⏸️✊✊HCG:43➡️164✊
    30 i 31.03.2022 r. - ⏸🙏
    12.05.2022 r. - poronienie zatrzymane, zabieg w 9tc [*]🦋👼
    21.02.23 - ⏸🤭🙏
    09.11.2023 - 3500 g / 56 cm Franka 💙 nagła CC.

    preg.png
  • _Dysia_ Ekspertka
    Postów: 191 368

    Wysłany: 24 lutego, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blond27 wrote:
    U mnie jest tak samo z tym że mi minął rok jak wróciłam, na 3/4 etatu. Niby miałam podwyżkę po powrocie (ale wątpię by była równa temu co bym dostała pracują) i teraz w styczniu miałam podwyżkę i dostałam najniższą spośród zespołu... A nie raz robię więcej niż osoby na całe etat..... Ale też mnie trzyma myśl że staramy się o dzidzię i nie chciałabym w nowej pracy odejść po chwili .... Dylematy 😤 a w ogóle o takimi rzeczami w czasie starań się nie powinnyśmy martwić

    Ja to mam taki patologiczny obóz pracy, że skakałam z radości jak zaszłam w ciążę i myślałam, że już nigdy tam nie wrócę, bo po macierzyńskim chciałam odejść. A tutaj los zrobił mi psikusa, poroniłam i musiałam wrócić. Niestety nie odejdę tak po prostu bo nie chcę wstrzymywać się ze staraniami dopóki w nowej pracy bym nie dostała jakiejś sensownej umowy 😔 Widzę, że wiele z nas ma podobne problemy z pracą także tulę was dziewczyny, damy radę 🫂

    Blond27, Kathrine32, Glorietka lubią tę wiadomość

    🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱

    ⏸️ 11.2025
    💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie

    Powrót do starań od 02.2026 🍀

    🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈
  • BuBu90 Autorytet
    Postów: 13405 17943

    Wysłany: 24 lutego, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawdler34 wrote:
    Hej,
    dziewczyny, czy któryś z Waszych partnerów ma żylak na jądrze? Mój był u urloga i się okazało, że ma..ma zrobić badania nasienia. Czy leczyli to Wasi Panowie operacyjnie? Czy mimo wszystko okazało się, że nasienie jest dobrej jakości?
    U nas najpierw były kiepskie wyniki nasienia, byliśmy u 4 andrologów, trzech z nich nie widziało żylaka i nie miało pomysłu na męża, czwarty znalazł żylaka powrózka nasiennego który był widoczny jak mąż leżał na kozetce (etap zaawansowany). Jak jest mały to na stojąco się da go tylko wyczuć. Usunięty ale wyniki poprawiły się tylko nieznacznie 🤷‍♀️

    Dawdler34 lubi tę wiadomość

    34 cs o pierwsze dziecko za nami
    Ja 35l. 👩‍🦰
    On 35l.👨‍🦱

    28.09.2023 początek stymulacji ivf 💉, punkcja 3🥚jeden maluszek w 3 dobie❄️ 10.02.2024 FET Okruszka ❤️🤞 💔

    Naturalny cud 🥹 ❤️🍀🙏 (34 CS)
    🔹10.06 12 dpo ⏸️
    🔹14.06 126,27 --> 17.06 339.86 -> 19.06 948,19
    🔹22.06 5+0 pęcherzyk ciążowy 7mm z echem zarodka 🥰
    🔹02.07 6+4 0.69 cm cudu z ❤️
    🔹16.07 8+3 1.91 cm 🧸
    🔹27.07 10+2 krwawienie,szpital 3.44cm łobuza🥰
    🔹05.08 11+5 I prenatalne 5.26cm zdrowego synka💙
    🔹03.09 15+6 11 cm i 151 g śpiocha 💙
    🔹07.10 20+5 II prenatalne 388 g zdrowego 🧸 🥹
    🔹05.11 24+6 997 g 🥔
    🔹26.11 27+6 1330 g 🐸
    🔹09.12 29+5 III prenatalne 1456 g zdrowego 🐻
    🔹07.01 33+6 2522 g 🍈
    🔹28.01 36+6 3350 g 🦁
    Witaj maluszku ♥️ 13.02.2025 3220 g, 56 cm SN
    age.png
  • aszin Autorytet
    Postów: 7156 15880

    Wysłany: 24 lutego, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawdler34 wrote:
    Hej,
    dziewczyny, czy któryś z Waszych partnerów ma żylak na jądrze? Mój był u urloga i się okazało, że ma..ma zrobić badania nasienia. Czy leczyli to Wasi Panowie operacyjnie? Czy mimo wszystko okazało się, że nasienie jest dobrej jakości?
    Ja znam przypadek, gdzie z żylakami wszystkie parametry nasienia są w normie 🙂

    Dawdler34 lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    03.2024 💔

    01.2026 IVF: ❄️ 4.1.1 ❄️ 3.2.2

    24.01.2026 ET 5.1.1 🍀🍍
    5dpt ⏸️ → 7dpt 81,40 → 9dpt 189 → 11dpt 447 → 13dpt 858 → 26dpt 22494 → 27dpt CRL 5,9mm i ❤️

    preg.png
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 546 840

    Wysłany: 24 lutego, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A u nas dobre info - po bakteriach w nasieniu u męża ani śladu. Teraz zadbał też o odpowiednie przygotowanie do badania, którego zabrakło przy pierwszym. Mam więc spore wątpliwości czy na pewno miał te bakterie.. Brał antybiotyk. Czy on bardzo szkodzi organizmowi?

    Blond27, yoreva, Kleo10, Iskierka ✨, Dawdler34, Angel93 lubią tę wiadomość

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Blond27 Autorytet
    Postów: 1869 3166

    Wysłany: 24 lutego, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika1992 wrote:
    A u nas dobre info - po bakteriach w nasieniu u męża ani śladu. Teraz zadbał też o odpowiednie przygotowanie do badania, którego zabrakło przy pierwszym. Mam więc spore wątpliwości czy na pewno miał te bakterie.. Brał antybiotyk. Czy on bardzo szkodzi organizmowi?
    Ale skoro brał antybiotyk to pewnie te bakterie zniknęły po nim? Najważniejsze że ich już nie ma 💪

    Ona&On: 1993 r.

    Starania o drugie dziecko: 10.2025
    Starania od : czerwca 2021 r.


    18.03.2026 r. - ⏸️✊✊HCG:43➡️164✊
    30 i 31.03.2022 r. - ⏸🙏
    12.05.2022 r. - poronienie zatrzymane, zabieg w 9tc [*]🦋👼
    21.02.23 - ⏸🤭🙏
    09.11.2023 - 3500 g / 56 cm Franka 💙 nagła CC.

    preg.png
  • Anett9300 Autorytet
    Postów: 769 471

    Wysłany: 24 lutego, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maranta wrote:
    Jeżdżę :) Jeśli nadal siedzi Ci to w głowie, to miej na uwadze, że w razie czego 125 najłatwiej sprzedać. Zazwyczaj idą jak ciepłe bułeczki. I nie tracą bardzo na wartości ☺️

    Też marzę ciągle żeby w kocu kupić jakieś moto, ale mój małżonek jest bardzo przeciwny. Nie mogę go przekonać. Zrobiłam prawko i tak zwlekałam z kupnem, że za chwilę zapomnę jak się jeździ 🙈 możesz polecić coś dla początkujących? 😊

    maranta lubi tę wiadomość

    🙍‍♀️93’ 🙍‍♂️93’

    10.2021 💔👼
    10.2022 👧
    Starania od 12.2024
    07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
    08.2025 ⏸️
    08.2025 cp 💔
    12.2025 drożność jajowodów

    Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
    Badania hormonalne 👍
    Badanie nasienia 👍
    Pozostałe wyniki 👍

    🌸03.2026 ⏸️
    7.03 (12dpo) beta 31,75
    9.03 (14dpo) beta 95,17
    11.03 (16dpo) beta 239,76
    13.03 (18dpo) beta 569,37

    preg.png
  • tulips Koleżanka
    Postów: 37 75

    Wysłany: 24 lutego, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika1992 wrote:
    Jaki czas się staracie? Czy to dopiero początki? :)

    Jeżeli lubicie rozbudowane historie, to poniżej napiszę jak to chronologicznie u nas wyglądało ☺️

    Czerwiec 2025: start starań (tutaj jeszcze byłam absolutnie poza światem „staraczkowym”, o owulacji wiedziałam tylko, że po prostu jest w środku cyklu i czasy gdy myślałam, że jak kobieta i mężczyzna nie mają przewlekłych chorób to zajście w ciążę to kwestia 1-2 miesięcy 🥲)

    Lipiec: morfologia, toxoplasma, cytomegalowirus, różyczka wyszło dobrze. TSH wyszło za wysoko (2.87) dostałam Euthyrox, Ferrytyna bliżej dolnej granicy (40)

    Październik: TSH spadło (2.21), ale dostałam większą dawkę Euthyroxu, bo wg mojej ginekolog powinno szybciej spadać

    Grudzień: przy okazji innych badań, które były w pakiecie, było też TSH, które wróciło do wartości sprzed brania leków ☹️ (2.82), żelazo również raczej dolna granica (39)

    Styczeń 2026: witamina D też nisko (ok.29) mimo suplementacji 2 tys jednostek

    Luty: kolejne badania z krwi, LH FSH, AMH, testosteron, dhea-s, glukoza, insulina, prolaktyna itd. Właśnie tutaj odstępstwa od normy to AMH i prolaktyna 🥺

    Czekam na drugą fazę cyklu i na drugą połowę zleconych badań. Czytam sobie ten wątek lutowy i jest mi raźniej, zawsze też można coś z innych historii zaczerpnąć dla siebie ☺️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 20:42

    Blond27, Agi96, maranta, Kathrine32, Esbe, yoreva, sirengirl92, KAaareii, Kompotlinka, Angel93 lubią tę wiadomość

    starania od 06.2025

    AMH 6.49
    Prolaktyna: 773.07
    TSH 2.8 ➡️ 1.9 (Euthyrox)

    Morfologia 2%, ilość 🆗
  • tulips Koleżanka
    Postów: 37 75

    Wysłany: 24 lutego, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _Dysia_ wrote:
    Ja to mam taki patologiczny obóz pracy, że skakałam z radości jak zaszłam w ciążę i myślałam, że już nigdy tam nie wrócę, bo po macierzyńskim chciałam odejść. A tutaj los zrobił mi psikusa, poroniłam i musiałam wrócić. Niestety nie odejdę tak po prostu bo nie chcę wstrzymywać się ze staraniami dopóki w nowej pracy bym nie dostała jakiejś sensownej umowy 😔 Widzę, że wiele z nas ma podobne problemy z pracą także tulę was dziewczyny, damy radę 🫂

    Utożsamiam się z tymi słowami 🥺 U mnie nie jest to nawet sama kwestia szefa/współpracowników, co samej specyfiki pracy z klientami. Ludzie z roku na rok robią się coraz bardziej chamscy, wylewają swoje żale na obcych ludzi. O ile jest to kontakt mailowy to da się przeżyć. Gorzej jak jest kontakt face to face, czy telefoniczny, gdzie ludzie naprawdę nie mają hamulców 🙈 Jest to dylemat: stres w różnych okresach roku, z pewnymi okresami względnego spokoju vs. stała umowa o pracę

    _Dysia_, Blond27 lubią tę wiadomość

    starania od 06.2025

    AMH 6.49
    Prolaktyna: 773.07
    TSH 2.8 ➡️ 1.9 (Euthyrox)

    Morfologia 2%, ilość 🆗
  • maranta Przyjaciółka
    Postów: 68 57

    Wysłany: 24 lutego, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anett9300 wrote:
    Też marzę ciągle żeby w kocu kupić jakieś moto, ale mój małżonek jest bardzo przeciwny. Nie mogę go przekonać. Zrobiłam prawko i tak zwlekałam z kupnem, że za chwilę zapomnę jak się jeździ 🙈 możesz polecić coś dla początkujących? 😊
    Coś z abs i może bez przesady z pojemnością, ale 600 powinno być ok :) Ja bym wybrała się do kilku salonów obejrzeć i chociaż posiedzieć. Albo do komisów. Sprawdzić wysokość i pozycję. A potem tylko kupić i szosy są Twoje!
    Dla początkujących bardzo popularna jest yamaha mt-07. Pewnie dlatego, że głównie na tych modelach obecnie zdaje się egzaminy i jeździ na kursach.

    ⌛Starania od wiosny 2025
  • Allthatnats Przyjaciółka
    Postów: 118 398

    Wysłany: 24 lutego, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pozwolę się odnieść do wcześniejszego wpisu Basiax.

    Osobiście nawet jeśli to było w przypływie nerwów - podziwiam. Trzeba w życiu stawiać na siebie, w pracy no niestety nie ma ludzi niezastąpionych.

    Dla przykładu powiem Ci historię z mojej pierwszej pracy kilka lat temu. Uwielbiałam swoją pracę, czułam, że robię w życiu to co chce, ale zależało mi wręcz za bardzo. Dostałam telefon o 22, 2 w nocy czy 5 rano? Jechałam. Nadgodziny? Zawsze byłam. W pewnym momencie zaczęło to odbijać się na moim zdrowiu. Kilka dni niesamowicie bolała mnie nerka, przyjeżdżałam do pracy mimo, że całe noce nie spałam, leżałam w wannie pełnej gorącej wody modląc się o ulgę. Potrafiłam nawet wymiotować i mieć biegunke jednocześnie z bólu, a i tak do pracy jechałam i chodziłam z termoforem w spodniach. Do momentu, aż z bólu zemdlałam i zabrała mnie karetka. Zignorowałam po prostu sygnały ze strony mojego ciała, że trzeba odpuścić. Okazało się, że miałam kamicę nerkową, torbiele na moczowodzie, wodonercze i urosepse przechodzącą w sepsę. Cudem, ale wykaraskałam się z tego wszystkiego i wróciłam po tygodniu do pracy, bo ważne projekty. Jak już pokonałam zakażenie organizmu (po 13 antybiotykach w 3 miesiące) przyszedł czas na operację. Wtedy mój pracodawca, który wcześniej doił ile ze mnie mógł postawil mi ultimatum, że albo operacja i się żegnamy, albo najpierw skupiam się na pracy, bo są bardzo ważne projekty za które odpowiadam. Byłam w szoku, ale postawiłam na zdrowie. Przeszłam operację, negocjowałam długość zwolnienia lekarskiego z lekarzem i wróciłam najszybciej jak to możliwe, ba nawet w szpitalu odbierałam telefony, bo źle się czułam zostawiając ich samych. Po powrocie przełożony powiedział wprost, że nie ma podstaw, aby mnie zwolnić, bo jestem bardzo dobrym pracownikiem, ale nie jestem tu mile widziana. Zagryzałam zęby i dalej dawałam z siebie ponad 100%. Zaczęłam być traktowana gorzej niż pies, a że pracowałam w HR nie miałam do kogo udać się po pomoc. Zespół i przełożony doprowadzili mnie do poważnej depresji lękowej. Bałam się ludzi, zmieniłam formę studiów na online, bo wpadałam w panikę będąc w tłumie. Płakałam, że muszę iść do pracy, nie jadłam i panicznie bałam się czy danego dnia współpracownicy odpowiedzą mi na cześć. Końcowo wylądowałam na l4 psychiatrycznym i długo zajęło mi dojście do siebie, jak już wróciłam do pracy z ogromnym uśmiechem wręczono mi wypowiedzenie z likwidacją stanowiska. Nie usłyszałam nigdy dziękuję, czy nawet pytania jak się czuję. Od tej sytuacji minęły już 2 lata, ja dalej nie do końca powstałam z kolan po mobbingu, który mnie tam dotknął. W każdym razie wywołało we mnie to tak dużo stresu, że nawet nie poszłam się o to sądzić tylko chciałam jak najszybciej zamknąć ten rozdział.

    🙎‍♀️23 🤵‍♂️ 24

    🤒 PCOS, insulinooporność

    💉 Badania/zabiegi:

    🙎‍♀️
    AMH: 7,29
    Laparoskopia diagnostyczna endometriozy (08/2025): brak

    🤵‍♂️
    Badanie nasienia: prawidłowe

    Leki/suplementy:
    🙎‍♀️
    Pueria Uno

    02.03.2026 ⏸️
    03.03.2026 B-HCG: 17474 Progesteron: 18.8
    05.03.2026 0,24 mm
    17.03.026 1,1 mm, jest ❤️
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 546 840

    Wysłany: 24 lutego, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blond27 wrote:
    Ale skoro brał antybiotyk to pewnie te bakterie zniknęły po nim? Najważniejsze że ich już nie ma 💪

    Ja się nastawiałam, że to potrwa o wiele dłużej.. przeczytałam mnóstwo wpisów o tym i często było tak, że jeden antybiotyk nie pomagał.

    Nie to że się nie cieszę, ale nie mogę chyba uwierzyć🙈🙈🙈

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Blond27 Autorytet
    Postów: 1869 3166

    Wysłany: 24 lutego, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allthatnats wrote:
    Pozwolę się odnieść do wcześniejszego wpisu Basiax.

    Osobiście nawet jeśli to było w przypływie nerwów - podziwiam. Trzeba w życiu stawiać na siebie, w pracy no niestety nie ma ludzi niezastąpionych.

    Dla przykładu powiem Ci historię z mojej pierwszej pracy kilka lat temu. Uwielbiałam swoją pracę, czułam, że robię w życiu to co chce, ale zależało mi wręcz za bardzo. Dostałam telefon o 22, 2 w nocy czy 5 rano? Jechałam. Nadgodziny? Zawsze byłam. W pewnym momencie zaczęło to odbijać się na moim zdrowiu. Kilka dni niesamowicie bolała mnie nerka, przyjeżdżałam do pracy mimo, że całe noce nie spałam, leżałam w wannie pełnej gorącej wody modląc się o ulgę. Potrafiłam nawet wymiotować i mieć biegunke jednocześnie z bólu, a i tak do pracy jechałam i chodziłam z termoforem w spodniach. Do momentu, aż z bólu zemdlałam i zabrała mnie karetka. Zignorowałam po prostu sygnały ze strony mojego ciała, że trzeba odpuścić. Okazało się, że miałam kamicę nerkową, torbiele na moczowodzie, wodonercze i urosepse przechodzącą w sepsę. Cudem, ale wykaraskałam się z tego wszystkiego i wróciłam po tygodniu do pracy, bo ważne projekty. Jak już pokonałam zakażenie organizmu (po 13 antybiotykach w 3 miesiące) przyszedł czas na operację. Wtedy mój pracodawca, który wcześniej doił ile ze mnie mógł postawil mi ultimatum, że albo operacja i się żegnamy, albo najpierw skupiam się na pracy, bo są bardzo ważne projekty za które odpowiadam. Byłam w szoku, ale postawiłam na zdrowie. Przeszłam operację, negocjowałam długość zwolnienia lekarskiego z lekarzem i wróciłam najszybciej jak to możliwe, ba nawet w szpitalu odbierałam telefony, bo źle się czułam zostawiając ich samych. Po powrocie przełożony powiedział wprost, że nie ma podstaw, aby mnie zwolnić, bo jestem bardzo dobrym pracownikiem, ale nie jestem tu mile widziana. Zagryzałam zęby i dalej dawałam z siebie ponad 100%. Zaczęłam być traktowana gorzej niż pies, a że pracowałam w HR nie miałam do kogo udać się po pomoc. Zespół i przełożony doprowadzili mnie do poważnej depresji lękowej. Bałam się ludzi, zmieniłam formę studiów na online, bo wpadałam w panikę będąc w tłumie. Płakałam, że muszę iść do pracy, nie jadłam i panicznie bałam się czy danego dnia współpracownicy odpowiedzą mi na cześć. Końcowo wylądowałam na l4 psychiatrycznym i długo zajęło mi dojście do siebie, jak już wróciłam do pracy z ogromnym uśmiechem wręczono mi wypowiedzenie z likwidacją stanowiska. Nie usłyszałam nigdy dziękuję, czy nawet pytania jak się czuję. Od tej sytuacji minęły już 2 lata, ja dalej nie do końca powstałam z kolan po mobbingu, który mnie tam dotknął. W każdym razie wywołało we mnie to tak dużo stresu, że nawet nie poszłam się o to sądzić tylko chciałam jak najszybciej zamknąć ten rozdział.
    To straszne co musiałaś przejść.... Ale jesteś silna babeczka ♥️ Mam nadzieję, że teraz pracujesz w spokojnym miejscu

    Agi96 lubi tę wiadomość

    Ona&On: 1993 r.

    Starania o drugie dziecko: 10.2025
    Starania od : czerwca 2021 r.


    18.03.2026 r. - ⏸️✊✊HCG:43➡️164✊
    30 i 31.03.2022 r. - ⏸🙏
    12.05.2022 r. - poronienie zatrzymane, zabieg w 9tc [*]🦋👼
    21.02.23 - ⏸🤭🙏
    09.11.2023 - 3500 g / 56 cm Franka 💙 nagła CC.

    preg.png
  • Jupiter Autorytet
    Postów: 462 342

    Wysłany: 24 lutego, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BuBu90 wrote:
    U nas najpierw były kiepskie wyniki nasienia, byliśmy u 4 andrologów, trzech z nich nie widziało żylaka i nie miało pomysłu na męża, czwarty znalazł żylaka powrózka nasiennego który był widoczny jak mąż leżał na kozetce (etap zaawansowany). Jak jest mały to na stojąco się da go tylko wyczuć. Usunięty ale wyniki poprawiły się tylko nieznacznie 🤷‍♀️
    A z którymi parametrami był największy problem?

    Ona:32
    AMH: 1.4-> 2.2 ; KIR Bx;
    🔀udrożniony jajowód+wycięte zmiany (histeroskopia)
    ❗️Tarczyca: Niedoczynność, Hashimoto
    ❗️Geny: Mthfr - homo PAI-1 homo

    On: 33
    Morfo: 2% -> 4%-> 3%
    MAR, HBA, MiOXYS - ✅ HLA-C C1C1
    ❗️DFI 26% -> 39%❗️ŻPN IIIst

    CB 💔 12.2025
    🔜 04.2026 IUI
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 546 840

    Wysłany: 24 lutego, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tulips wrote:
    Jeżeli lubicie rozbudowane historie, to poniżej napiszę jak to chronologicznie u nas wyglądało ☺️

    Czerwiec 2025: start starań (tutaj jeszcze byłam absolutnie poza światem „staraczkowym”, o owulacji wiedziałam tylko, że po prostu jest w środku cyklu i czasy gdy myślałam, że jak kobieta i mężczyzna nie mają przewlekłych chorób to zajście w ciążę to kwestia 1-2 miesięcy 🥲)

    Lipiec: morfologia, toxoplasma, cytomegalowirus, różyczka wyszło dobrze. TSH wyszło za wysoko (2.87) dostałam Euthyrox, Ferrytyna bliżej dolnej granicy (40)

    Październik: TSH spadło (2.21), ale dostałam większą dawkę Euthyroxu, bo wg mojej ginekolog powinno szybciej spadać

    Grudzień: przy okazji innych badań, które były w pakiecie, było też TSH, które wróciło do wartości sprzed brania leków ☹️ (2.82), żelazo również raczej dolna granica (39)

    Styczeń 2026: witamina D też nisko (ok.29) mimo suplementacji 2 tys jednostek

    Luty: kolejne badania z krwi, LH FSH, AMH, testosteron, dhea-s, glukoza, insulina, prolaktyna itd. Właśnie tutaj odstępstwa od normy to AMH i prolaktyna 🥺

    Czekam na drugą fazę cyklu i na drugą połowę zleconych badań. Czytam sobie ten wątek lutowy i jest mi raźniej, zawsze też można coś z innych historii zaczerpnąć dla siebie ☺️

    Dzięki, że się tym wszystkim podzieliłaś ❤️

    Też na początek myślałam, że to będzie kwestia niezabezpieczania się i trafienia w dni płodne. No jednak teraz już wiem że to nie jest taki proste 🙈

    A to TSH skaczące może warto skonsultować z endokrynolog? Robiłaś może inne badania na tarczycę? Ft3, FT4, antytpo, antytg? Ja mam TSH powyżej 2 zwykle, najczęściej 2.2. Raz miałam 3.5 bo zrobiłam badanie po nieprzespanej nocy ale nigdy nie przepisami mi leków tylko z powodu TSH powyżej 2.

    Witamina D - suplementacja 2000 to mało, najlepiej 4000. Ja miałam 30 i suplementowalam 10000 ale no to trzeba robić pod kontrolą lekarza wtedy żeby nie dojść do stanu toksycznego.

    Trzymam kciuki za kolejną turę badań ❤️ i fajnie że się odezwałaś i dołączyłas. Potwierdzam, że tu można i dużo się dowiedzieć, i naprawdę pogadać o trudniejszych tematach. :)

    tulips lubi tę wiadomość

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • tulips Koleżanka
    Postów: 37 75

    Wysłany: 24 lutego, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mika1992 wrote:
    Dzięki, że się tym wszystkim podzieliłaś ❤️

    Też na początek myślałam, że to będzie kwestia niezabezpieczania się i trafienia w dni płodne. No jednak teraz już wiem że to nie jest taki proste 🙈

    A to TSH skaczące może warto skonsultować z endokrynolog? Robiłaś może inne badania na tarczycę? Ft3, FT4, antytpo, antytg? Ja mam TSH powyżej 2 zwykle, najczęściej 2.2. Raz miałam 3.5 bo zrobiłam badanie po nieprzespanej nocy ale nigdy nie przepisami mi leków tylko z powodu TSH powyżej 2.

    Witamina D - suplementacja 2000 to mało, najlepiej 4000. Ja miałam 30 i suplementowalam 10000 ale no to trzeba robić pod kontrolą lekarza wtedy żeby nie dojść do stanu toksycznego.

    Trzymam kciuki za kolejną turę badań ❤️ i fajnie że się odezwałaś i dołączyłas. Potwierdzam, że tu można i dużo się dowiedzieć, i naprawdę pogadać o trudniejszych tematach. :)

    Przy okazji tych lipcowych badań miałam robione też ft4. Teraz w marcu czeka mnie ten komplet (TSH, ft3,ft4) i jestem bardzo ciekawa jak teraz wyjdzie.

    Ten Euthyrox dostałam od pani ginekolog, właśnie z założeniem, aby dojść do okolic 2.0. To wahanie na przestrzeni kilku miesięcy też mnie zmartwiło ☹️

    Nigdy w życiu nie byłam tak przebadana, nie oddawałam tylu próbek krwi jak w przeciągu ostatnich miesięcy 🤣

    starania od 06.2025

    AMH 6.49
    Prolaktyna: 773.07
    TSH 2.8 ➡️ 1.9 (Euthyrox)

    Morfologia 2%, ilość 🆗
  • Mika1992 Autorytet
    Postów: 546 840

    Wysłany: 24 lutego, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tulips wrote:
    Przy okazji tych lipcowych badań miałam robione też ft4. Teraz w marcu czeka mnie ten komplet (TSH, ft3,ft4) i jestem bardzo ciekawa jak teraz wyjdzie.

    Ten Euthyrox dostałam od pani ginekolog, właśnie z założeniem, aby dojść do okolic 2.0. To wahanie na przestrzeni kilku miesięcy też mnie zmartwiło ☹️

    Nigdy w życiu nie byłam tak przebadana, nie oddawałam tylu próbek krwi jak w przeciągu ostatnich miesięcy 🤣

    Jak będziesz miała tę trójkę badań tarczycowych to daj znać..możesz jeszcze dołożyć anty tpo i anty tg żeby zobaczyć czy nie ma np Hashimoto i stąd to TSH takie a nie inne. :)

    tulips lubi tę wiadomość

    👩🏻 33 👦🏻 32
    Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami

    Jestem wege od ponad 10 lat :)

    28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna :(
    Nie poddajemy się!

    Update 28.01💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Wit. E, C, Cynk, Melatonina, Tyrozyna, Selen, Jod

    IO -> Siofor 500
  • Glorietka Przyjaciółka
    Postów: 90 181

    Wysłany: 24 lutego, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allthatnats wrote:
    Pozwolę się odnieść do wcześniejszego wpisu Basiax.

    Osobiście nawet jeśli to było w przypływie nerwów - podziwiam. Trzeba w życiu stawiać na siebie, w pracy no niestety nie ma ludzi niezastąpionych.

    Dla przykładu powiem Ci historię z mojej pierwszej pracy kilka lat temu. Uwielbiałam swoją pracę, czułam, że robię w życiu to co chce, ale zależało mi wręcz za bardzo. Dostałam telefon o 22, 2 w nocy czy 5 rano? Jechałam. Nadgodziny? Zawsze byłam. W pewnym momencie zaczęło to odbijać się na moim zdrowiu. Kilka dni niesamowicie bolała mnie nerka, przyjeżdżałam do pracy mimo, że całe noce nie spałam, leżałam w wannie pełnej gorącej wody modląc się o ulgę. Potrafiłam nawet wymiotować i mieć biegunke jednocześnie z bólu, a i tak do pracy jechałam i chodziłam z termoforem w spodniach. Do momentu, aż z bólu zemdlałam i zabrała mnie karetka. Zignorowałam po prostu sygnały ze strony mojego ciała, że trzeba odpuścić. Okazało się, że miałam kamicę nerkową, torbiele na moczowodzie, wodonercze i urosepse przechodzącą w sepsę. Cudem, ale wykaraskałam się z tego wszystkiego i wróciłam po tygodniu do pracy, bo ważne projekty. Jak już pokonałam zakażenie organizmu (po 13 antybiotykach w 3 miesiące) przyszedł czas na operację. Wtedy mój pracodawca, który wcześniej doił ile ze mnie mógł postawil mi ultimatum, że albo operacja i się żegnamy, albo najpierw skupiam się na pracy, bo są bardzo ważne projekty za które odpowiadam. Byłam w szoku, ale postawiłam na zdrowie. Przeszłam operację, negocjowałam długość zwolnienia lekarskiego z lekarzem i wróciłam najszybciej jak to możliwe, ba nawet w szpitalu odbierałam telefony, bo źle się czułam zostawiając ich samych. Po powrocie przełożony powiedział wprost, że nie ma podstaw, aby mnie zwolnić, bo jestem bardzo dobrym pracownikiem, ale nie jestem tu mile widziana. Zagryzałam zęby i dalej dawałam z siebie ponad 100%. Zaczęłam być traktowana gorzej niż pies, a że pracowałam w HR nie miałam do kogo udać się po pomoc. Zespół i przełożony doprowadzili mnie do poważnej depresji lękowej. Bałam się ludzi, zmieniłam formę studiów na online, bo wpadałam w panikę będąc w tłumie. Płakałam, że muszę iść do pracy, nie jadłam i panicznie bałam się czy danego dnia współpracownicy odpowiedzą mi na cześć. Końcowo wylądowałam na l4 psychiatrycznym i długo zajęło mi dojście do siebie, jak już wróciłam do pracy z ogromnym uśmiechem wręczono mi wypowiedzenie z likwidacją stanowiska. Nie usłyszałam nigdy dziękuję, czy nawet pytania jak się czuję. Od tej sytuacji minęły już 2 lata, ja dalej nie do końca powstałam z kolan po mobbingu, który mnie tam dotknął. W każdym razie wywołało we mnie to tak dużo stresu, że nawet nie poszłam się o to sądzić tylko chciałam jak najszybciej zamknąć ten rozdział.

    Oj kochana, dałaś do myślenia 😇 ja bardzo lubię swoją pracę, naprawdę nie ma na co narzekać, fajna atmosfera, niewielki zespół, ale przyszła Pani Kierownik coś za duże mniemanie ma o sobie… pozostałe osoby są mi bliższe niż przyjaciele.. po prostu w razie zwolnienia bym za nimi tęskniła.

    💁🏽‍♀️26

    Starania od 09.2025
    11.2025 ⏸️
    12.2025 cp 💔
    Czekamy na Ciebie cudzie...
‹‹ 125 126 127 128 129 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 porad, jak ubrać dziecko na zimowy spacer

Niekiedy zimowa aura za oknem może zniechęcać do spacerów... Tymczasem jest to świetny sposób na budowanie odporności, dotlenienie organizmu i zapewnienie aktywności fizycznej dla dziecka. Jak zatem przygotować się na zimowy spacer? Sprawdź 7 porad, jak ubrać dziecko!

CZYTAJ WIĘCEJ

8 rzeczy, które warto wiedzieć o diagnostyce endometriozy

Diagnoza endometriozy niekiedy trwa latami... Wszystko za sprawą niespecyficznych objawów, które daje to schorzenie. A jak wiadomo - im szybsza diagnoza, tym większa szansa na podjęcie efektywnego leczenia. Przeczytaj najważniejsze i najbardziej kluczowe rzeczy o diagnostyce endometriozy. 

CZYTAJ WIĘCEJ