Forum Starając się - ogólne WINNY KARNAWAŁ... czyli styczeń z przymrużeniem oka
Odpowiedz

WINNY KARNAWAŁ... czyli styczeń z przymrużeniem oka

Oceń ten wątek:
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marzusiax wrote:
    Do mnie przylazł czerwony pytong. Niestety zaniżę Wam średnią. To było do przewidzenia. Taki idealny wykres i mega progesteron musiały zakończyć ten cholerny rok z konkretnym przytupem. Tak się uczepiłam myśli że do rocznicy zajdę, no to mam to co mam zawsze jak czegoś pragnę "jedno wielkie g*wno". Poprzednio zaszłam w 3 cyklu po odstawieniu tabsów, po dwóch latach łykania, a teraz 8 cykl, badania ok, nawet myślami byłam daleko od starań a ciąży brak. Macie może jakąś teorię na to. Tabsy mogły jakoś na mnie wpłynąć? Zrostów na usg nie widać?
    Kochana mam nadzieje ze Twoj babel po prostu chce miec swoja date i zaskoczy cie w nadtepnym cyklu <3

    marzusiax lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa wrote:
    O tak ,tak :D Lubię za zakaz narzekania :)

    http://iv.pl/images/24782441017664383959_thumb.jpg

    Powinno to wisieć na pierwszej stronie i być w umowie dopisania się do listy ;)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • emaj Autorytet
    Postów: 1666 1750

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lutego 2017, 11:53

  • Broszka Autorytet
    Postów: 842 675

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo dobry zakaz!

    o14882c3tzwz2hbc.png
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2712

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Za tydzień moje dziecko powinno było zdmuchiwać świeczkę.. . Wybaczcie ale mnie to przeraża. Wiem to data, w kalendarzu niby jak każda inna. Mam nadzieje, że w końcu zaczne sie czuć lepiej. Bo kolejnego takiego roku nie przeżyje.

    Wiem ze inni maja gorzej, staraja sie dlużej. Ja na dziecko czekam 2 lata. To chyba tez nie mało?

    Wiem że smęcę, ale widać potrzebuje słów otuchy, i motywacji, która tracę. Już sama nie wiem co mam zrobić, zeby sobie pomóc. Skoro raz zaszłam, a teraz nie mogę to te cholerne zrosty mi chodzą po głowie. Nie chce zmieniać doktorki bo nikt na nfz bez kolejki mnie nie przyjmie, oprócz niej.

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • żabka04 Autorytet
    Postów: 16112 6012

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem za podpisuje się :-)
    Już nie będę :-(............:-)

    atdcanli8h4z4x2q.png


    Październik 2011- urodziłam córeczkę <3
    Marzec 2015- poronienie, Hashimoto, niedoczynność
    Maj 2015- ciąża pozamaciczna usunięcie jajowodu
    Październik 2015- poronienie;insulinooporność
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2712

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania_84 wrote:
    Kochana mam nadzieje ze Twoj babel po prostu chce miec swoja date i zaskoczy cie w nadtepnym cyklu <3
    Wiem że to glupie co napisze ale jak zajdę w tym cyklu to będzie problem. W październiku mam mega dużo pracy i muszę być na nogach.

    Ale było by rozwiązanie - bliźniacze ciąże rozwiazuje sie w 34tc podobno. To by się udało ''załatwić'' wcześniej. Czy to jakaś namiastka pozytywnego myślenia? Będzie coś ze mnie czy już jestem stracona?

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • Morwa Autorytet
    Postów: 14349 19475

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 kwietnia 2016, 11:06

    marzusiax, Marta.83, kasia_k, pepsunieczka lubią tę wiadomość

  • Broszka Autorytet
    Postów: 842 675

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marzusiax popatrz kilka postów wyżej:) Myślę, że brakuje Ci właśnie pozytywnego myślenia, bo ono co jak co ale jest bardzo ważne, bo wpływa na nasze samopoczucie i na nasz organizm. Wiem - pomyślisz sobie - łatwo napisać, ty nie starasz się tyle co ja. Pewnie! Ale tu nie chodzi o porównywanie tego kto się dłużej stara i komu się wreszcie udało. Jest tu wiele dziewczyn, które przeszły wiele, każdy ma swoją historię, każda inną, ale jesteśmy tu przede wszystkim, żeby się wspierać. Więc jeżeli leży Ci coś na sercu, to właśnie myślę, że to jest miejsce, aby to z siebie wyrzucić. I najlepiej wyrzucić, zapomnieć i brnąć w to dalej, starać się! I wierzyć. Życie nas doświadcza, ale po każdym takim doświadczeniu musimy być silniejsze:) Tego Ci życzę:)

    o14882c3tzwz2hbc.png
  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marzusiax wrote:
    Wiem że to glupie co napisze ale jak zajdę w tym cyklu to będzie problem. W październiku mam mega dużo pracy i muszę być na nogach.

    Ale było by rozwiązanie - bliźniacze ciąże rozwiazuje sie w 34tc podobno. To by się udało ''załatwić'' wcześniej. Czy to jakaś namiastka pozytywnego myślenia? Będzie coś ze mnie czy już jestem stracona?
    Więc niech będą blizniaki najlepiej parka ;-)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • emaj Autorytet
    Postów: 1666 1750

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lutego 2017, 11:53

  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marzu wiesz moze po prostu za bardzo chcesz skori bafania sa ok to mozr czas wrzucic na ten slawny luz?? Olac wykresy,testy itp itd??

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Morwa Autorytet
    Postów: 14349 19475

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 kwietnia 2016, 11:07

    Ania_84 lubi tę wiadomość

  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa w koncu idac ciagle pod gore dojdziemy na szczyt :-) a wtedy juz tylko z gorki ;-)

    Morwa lubi tę wiadomość

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania, wpadłam tylko powiedzieć, ze śniło mi się dziś, ze Ty w ciaży jesteś <3 poważnie
    potem śniła mi się "dziewczyna z pociągu", bo jestem w połowie i całkowicie mnie ta ksiażka pochłonęła ;)

  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2712

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emaj nie korzystałam i to chyba był mój bład. Myślałam że jestem silna. Rok temu nie potrafiłam uronić łez. Pocieszałam wszystkich dookoła. Czekałam na cc jak na usunięcie guza. Serio tak się czułam. Ale widać mija rok a ja nadal jestem w kiepsiej kondycji. Taka ze mnie twardzielka.

    Morwa żaluje że nie da się dać 100 razy ''lubię''. Ty to jesteś silna babka. Zazdroszczę. Też już troche siedzisz . Miałaś taki fajny awatarek z bobaskiem w czapce żabki, jak się nie mylę. Skąd ty bierzesz tą siłe do walki?

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marzusiax wrote:
    Emaj nie korzystałam i to chyba był mój bład. Myślałam że jestem silna. Rok temu nie potrafiłam uronić łez. Pocieszałam wszystkich dookoła. Czekałam na cc jak na usunięcie guza. Serio tak się czułam. Ale widać mija rok a ja nadal jestem w kiepsiej kondycji. Taka ze mnie twardzielka.

    Morwa żaluje że nie da się dać 100 razy ''lubię''. Ty to jesteś silna babka. Zazdroszczę. Też już troche siedzisz . Miałaś taki fajny awatarek z bobaskiem w czapce żabki, jak się nie mylę. Skąd ty bierzesz tą siłe do walki?

    Marzu... ja nie wiem, czy to jest dobre miejsce na takie rozmowy - ale w sumie, po to tu wszystkie jejsteśmy.
    Ja staram się chyba króciutko, mam w miarę dobre wyniki itp. Przytrafił mi się pozytwyny test - morze łez ze szczęścia, potem pozytywna beta hcg - powtórka, partner płakał z radości razem ze mną. Potem było juz gorzej, bo beta nie przyrosła tak jak trzeba. Ja spokojnie poszłam do lekarza, na kontrolę - diagniza - "biochemiczna" słabo rosnie, to dopiero 6 tydzień , mówię - spoko, przeciez się zdarza. Mamie powiedziałam tak samo - zdarza się, statystyki tak mówią, że to i owo... Ale dopiero jak pewnego wieczoru, kiedy zdaje sie, że wszyscy dookoła zapomnieli, a mój M włączył sobie jakąs durnowatą muzykę i zaczął sobie tańczyć, coś we mnie pękło, ryczałam chyba ze 4h, rano byłam nie do poznania. Działam widocznie z opóźnionym zapłonem, ale cały czas miałam wrażenie, ze jeszcze tego nie ogarnęłam (chociaż - w sumie przeciez nie było czego).
    Spróbuj sobie postanowić, kiedy będzie ta granica, pozwól sie sobie wypłakać, idź pobiegać aż bedziesz wymiotowac ze zmęczenia, zrób coś przełomowego i spróbuj zakończyć ten rozdzial, aby rozpocząć nowy. To nie znaczy, ze masz zapomnieć, tylko postaw kropkę i działaj. Jestem z Tobą <3

  • Morwa Autorytet
    Postów: 14349 19475

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 kwietnia 2016, 11:07

    kasia_k lubi tę wiadomość

  • Yousee Autorytet
    Postów: 2116 1207

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa <3 zostań moim życiowym couchem.
    Dziękuje za Twoje posty i podejście. Dają mi siłę :*

    "I jaśniejsze niż południe wzejdzie ci życie,
    a choćby ciemność zapadła, będzie ona jak poranek.
    Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja..."
    Księga Hioba
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8567 7376

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja staram się nie załamywać upływającymi cyklami. Ridż nie robi na mnie wrażenia. A mimo wszystko w 2 dc się poryczałam bo sobie przypomniałam, że za niedługo stuknie mi magiczne 35 a do tego czasu miałam już urodzić. Albo przynajmniej być w ciąży. Taki był zacny plan. Ale zabawnych planów miałam już w życiu kilka. Miałam nie dożyć trzydziestki. Tak po prostu bo tak ;) No i zdziwienie bo przecież nie wymyśliłam ciągu dalszego. Miałam nie wychodzić za mąż i żyć sobie z kotem bo tak też fajnie. Wyszłam i ciągle się dziwię bo w dodatku za ulubionego kumpla, którego nigdy nie traktowałam inaczej :) <3 dlatego jednak trzymam się myśli, że z dzieckiem też będzie podobnie. Zaskoczenie i zadziwienie, tylko odpuścić czekanie jest trudniej ;)

    A teraz, żeby było zgodnie z tematem wątusia, wino za zdrowie pięknych pań :) należy się nam i naszym macicom ;)

    Morwa, emaj, żabka04, pepsunieczka lubią tę wiadomość

    zem3qps6in5tddof.png
‹‹ 39 40 41 42 43 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego