Forum Starając się z pomocą medyczną 3dniowe badania na Polnej w Poznaniu
Odpowiedz

3dniowe badania na Polnej w Poznaniu

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • Night Przyjaciółka
    Postów: 89 31

    Wysłany: 20 lipca 2017, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja poszłam w 11dc. W 1dc zadzwoniłam do mojej lekarki, a ona zadzwoniła do szpitala i zapytała o miejsce, potem ja też dzwoniłam na Polną i potwierdziłam, że będę tego konkretnego dnia. W szpitalu byłam od piątku do poniedziałku. Było całkiem przyjemnie, nie ma się czym stresować. Pierwszego dnia jest trochę czekania za badaniami i za salą, ale tak to ok. Weź swoje sztućce i kubek, no i cienki szlafrok przy tych upałach. Powodzenia!

    starania od 2016
    34 lat
    AMH 1.4, macica jednorożna, LUF, niedoczynność tarczycy
  • LwieSerce Autorytet
    Postów: 817 1035

    Wysłany: 20 lipca 2017, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Night! To wychodzi na to, że mi panie wyliczyły na 9 dc. Widocznie tak ma być, a ja źle musiałam zrozumieć. Wychodzi na to, że swoje 30 urodziny spędzę w szpitalu, no ale coś za coś. Też będę od piątku do poniedziałku:)

    Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
    niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.

    dqpri09kzip4orgt.png

  • Morawa Autorytet
    Postów: 344 262

    Wysłany: 22 lipca, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewela873 wrote:
    Diversik długo by pisać ale ok bo i tak leżę to mam czas hihi☺
    W przypadku pierwszej ciąży był problem bo mam PCOS więc moja gin doc.Banaszewska brała mnie na swój oddział czyli niepłodności i endokrynologii rozrodu i tam byłam ok 3 dni na badaniach
    Prolaktyna;cukier,krzywą cukrową, kortyzol i wszystko inne hormony
    Wiadomo usg dokładne itd
    No wszystko co trzeba sprawdzać przy PCO i monitoring cyklu
    Miałam dobrane leki które miały pomoc i po jakimś czasie kontrola znów w szpitalu i tak co jakiś czas
    Jak zaczęliśmy się już faktycznie starać to w 2 cyklu z monitoringiem i lekami się udało i mamy Julcie
    W drugiej ciąży było dużo dużo gorzej ponieważ miałam operacje wyrostka przy której uszkodzono mi jelito i doszło do rozlanego zapalenia otrzewnej i martwicy części jelit przez co zostałam skazana na stomie na pół roku
    Później ją zlikwidowano i jest ok ale wszystko spowodowało 3 razy otwarcie brzucha w ciągu 7 miesięcy a to rozlane zapalenie otrzewnej będzie się za mną już ciągnąć do końca życia
    Mam ogromną ilość zrostów przez to

    Zaczęliśmy się znów starać jak byłam wstanie zdrowotne i psychicznie po tym wszystkim
    Trwało to 3 lata niestety teraz
    PCOS oczywiście nadal było przeszkodą bo tego się nie wyleczy ale ilość zrostów po operacji zrobiła swoje
    Jak mi łączyli jelita to miałam torbiel na jajniku więc ją usunęli bez mojej wiedzy bo niby chcieli dobrze bo miała 7 cm ale moja gin uważa że po lekach by się wchłonąl a i więcej szkody narobili dla jajnika niż pomogli
    Więc stymulację miałam tylko co 2 miesiące na lewym jajniku
    Pęcherzyki nie pekały ,potwierdzone usg
    Przy żadnych lekach i w żadnych dawkach
    Badania w szpitalu znów
    Chyba wszystko co możliwe plus drożność jajowodow
    Tylko lewy drożny
    Miałam mieć laparoskopie i usuwane zrosty ale...
    Po zapaleniu otrzewnej ich ilość jest ogromna i są wszędzie tym bardziej że całe treści jelitowe przez 3 dni wlewaly się do brzucha
    Kilka dni przed operacja zrezygnowałam
    Nie było wiadomo czy to coś pomoże
    Zrosty przy jajnikach, jajowodach i wszędzie a jajowod musi mieć miejsce i możliwość ruchu aby to zapłodnione jajeczko wyłapać
    Strach przed uszkodzeniem jelit w czasie usuwania zrostów i powrót do worka był zbyt silny a nikt gwarancji by mi nie dał
    Moja lekarka rodzinna przekonała mnie że mam "syf" w brzuchu a ostatnią opcją było in vitro
    Zdecydowaliśmy się
    Tez podchodziłam u mojej gin i też na Polnej
    Ja choruję jeszcze na stawy i do pierwszej procedury nie odstawiłam leków przeciwbólowych na czas i moje komórki były bardzo słabej jakości...nie udało się
    W zeszłym roku podeszlismy jeszcze raz do procedury i jak widać na suwaczku z happy endem ☺
    Udał się pierwszy transfer
    Wszystko poszło super
    Wszystkie badania potrzebne też robiłam na Polnej i jestem bardzo zadowolona
    Ciąża jest ciężka bo leże z powodu skracającej się szyjki
    Ale byłam teraz tydzień na oddziale i założono mi szew
    Zakładała mi moja gin która pomimo że była na urlopie to na mój zabieg przyjechała ☺
    Do pracy wróciła jak ja miałam wychodzić
    Wszystko sprawdziła i powiedziała ze mogę wracać do domku

    Opieka jest naprawdę super
    Jedzenie bardzo smaczne
    Nie ma na co narzekać
    Wiadomo że trafi się na ludzi niemiłych czasem ale to wszędzie tak jest
    Zawsze jakiś pacan się znajdzie czy nienormalna pielęgniarka chociaż na tym oddziale gdzie ja zawsze jestem jest naprawdę miło i wesoło
    Wszystkie pacjentki chwalą sobie pielęgniarki i położne i śmieją się że jak radzić to najlepiej z tego oddziału hihi
    Wiadomo poród na porodówce ale później wracają na oddzial babeczki
    Ja Ci powiem że ja czuje się tam bezpieczna
    Naprawdę
    Może dlatego że już znam to miejsce i kojarzę wszystkich lekarzy
    Nie wiem...ale tego od lekarza oczekuje
    Mojego bezpieczeństwa
    Teraz jeszcze chociaż 7 tygodni i mogę rodzić
    Mam szpital u mnie w mieście ale to właśnie w nim zabrali mi wiele miesięcy życia i uszkodzili jelita i nie będę tu rodzić i koniec!
    Ledwo mnie odratowali a moja córka o mało matki nie straciła
    Chociaż chirurgia i ginekologia to dwa inne światy ale nie chce
    To miejsce mnie stresuje
    Do Poznania mam ponad 60 km wiec godzina drogi
    Mąż mówi że jak mi wody odejdą to mnie tam nie powiezie taki kawał tylko tu ale mam to w nosie
    Nie i koniec
    Najwyżej go zacznę jakimś wałkiem tłuc☺
    Powiezie mnie i koniec
    A może po zdjęciu szwu kiedy i tak będę na oddziale zacznie się akcja porodowa?
    Może los mi troszkę pomoże ☺

    Badań się nie bój
    Od czegoś trzeba zacząć ale teraz grunt to dobry lekarz i do przodu☺
    Powodzenia ☺

    ✊✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 17:40

    https://www.facebook.com/785836604776426/posts/4734661063227274/

    https://www.facebook.com/785836604776426/posts/4731518170208230/
1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego