Angelius Provita- Katowice
-
WIADOMOŚĆ
-
Monika001 wrote:To super, że podchodzicie od razu w kolejnym cyklu, to bardzo podnosi na duchu. 🍀
Czyli już za niedługo kolejna szansa 😊🍀🍀
Oby 9 transfer był udany.
Bo albo nerwowo się wykończę, albo finansowo.
Do tego budujemy dom, który okazał się droższy o 100% niż w założeniach.
Jak Wy dajecie radę ?
Monika001 lubi tę wiadomość
Śnieżka
Aniołek- 10 tc [*] 2019
Aniołek- 7 tc [*]2021
Aniołek- cb 2022
Aniołek-cb 2025
Starania od 08.2016
I dla Nas zaświeci słońce... -
Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...
-
Działaj!Kropkaaa wrote:Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...
I tak, zawsze takie sytuacje wpływają na nas jak odebranie szansy... Ale może dzięki temu, że wiesz co było teraz bedzie z górki?
Śnieżka
Aniołek- 10 tc [*] 2019
Aniołek- 7 tc [*]2021
Aniołek- cb 2022
Aniołek-cb 2025
Starania od 08.2016
I dla Nas zaświeci słońce... -
Pisze na pocieszenie, u mnie też przy laparo dr wykrył wodniaki dał nam pół roku na staranie natrulane ale niestety się nie udało i musieliśmy odciąć obydwa jajowody i też miałam ogromnego dola po diagnozie ale pomimo odcięcia mam 3letnia córeczkę 💕💕 a teraz będę znów będę jechać po kolejnego maluszkaKropkaaa wrote:Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...

-
Kropkaaa wrote:Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...
Wiem, że to nie łatwa sytuacja...
To co mogę od siebie powiedzieć, to nie warto rezygnować z marzeń. U mnie ze względu na mięśniaki i pokiereszowaną macicę też pewnie naturalnej ciąży nigdy by nie było. Miałam takie krwotoki przy miesiączkach, że już chciano mi wyciąć w ogóle całą macicę, a tym samym pozbawić całkowicie szans na dziecko. Nie poddałam się, powiedziałam sobie, że póki jest jakakolwiek iskierka nadziei, to muszę ją wykorzystać. Właśnie wisi u mnie na cycku trzymiesięczny synek i to jest najpiękniejsze, co mogło mnie po tych 8 latach walki spotkać. 🥰
Także trzymam kciuki i mocno wierzę, że to tylko bardziej zdererminuje Cię do walki. Póki jest szansa, to warto z niej korzystać! My to wszystkie tutaj najlepiej wiemy. No bo jak nie my, to kto?💪
krakersik, Joanah lubią tę wiadomość
niedoczynność tarczycy
2017 - mięśniak ok. 9cm, laparotomia
2018-2023 - nowe mięśniaki, krwotoki, propozycja usunięcia macicy
sierpień 2023 - AP Katowice dr GM
2023/2024 - 6 histeroskopii, usunięcie mięśniaka
➡️I procedura - start: październik 2024 (protokół krótki)
21.10.24 - punkcja; pobrano 7 🥚, zapłodnionych 3, 1 zarodek: 5BB
26.10.24 - 1️⃣ET 5BB❌️
➡️II procedura - start: grudzień 2024 (protokół długi)
25.01.25 - punkcja; pobrano 7 🥚, zapłodnionych 4, 3 zarodki: 3AA, 3BC, 6 doba 3BB
30.01.25 - 2️⃣ET 3AA❌️
2.04.25 - 3️⃣FET 3BC ✅5dpt ⏸️; beta: 6dpt 20; 9dpt 138; 12dpt 811
35dpt (7w5d) CRL 1,4cm i bijące ❤️
11.06.25 - prenatalne, zdrowe bobo ❤️
SANCO - zdrowy chłopiec 💙
13.08.25 - połówkowe, obraz prawidłowy 💙
3.12.25 - CC, 3870gr, 54cm 🍼🤱

-
My jesteśmy w tej samej sytuacji, budujemy dom, koszty ciagle rosna plus koszty leczenia, coraz gorzej to widzę...Śnieżka90 wrote:Oby 9 transfer był udany.
Bo albo nerwowo się wykończę, albo finansowo.
Do tego budujemy dom, który okazał się droższy o 100% niż w założeniach.
Jak Wy dajecie radę ? -
Śnieżka90 wrote:Mamy jeszcze dwie szanse, ze względu na ivg będziemy podchodzić odrazu w nastepnym cyklu.
I jak mój mąż stwierdził, że jak się nie uda trzeba to traktować jak normalny cykl- bo rozczarowania zbyt bolą.
I póki Pani Dr ma dla mnie plan tak długo będę próbować. Choć chyba jestem już ostatnią pacjentką która tak długo się stara i tyle przeszła transferów.
Bardzo cieszy mnie Twoje podejście. Macie plan, chęć walki. To naprawdę musi w końcu zaprocentować. Jedynie przykro mi, że odwleka się to w czasie. Ale warto wierzyć i działać 🍀
Joanah lubi tę wiadomość
👩🏻1988 👨🏻 1989
I procedura 10.2024 r. 5BB
1️⃣ FET ❌ 10.2024 r., transfer świeży 5BB
β 5dpt 5.14, 7dpt 2.54, 9dpt 1.14
II procedura 12.2024 r. ❄️❄️4AA, 3AA
2️⃣ FET ❌ 01.2025 r. - ❄️ 4AA
β 5dpt, 7dpt <2,30, 8dpt 0,51
✔ histeroskopia + biopsja endo.
✔ allo-MLR 47,7%, cross-match 1%, ANA3-ok
3️⃣ FET ❌ 04.2025 r. ❄️3AA
β 5dpt 4.8, 7dpt 7.6, 9dpt 3.6
III procedura 05.2025 r. ❄️❄️2BB + 8A
❗Problem: kir BX i 11/12 brak DS- zalecono Accofil 💉
4️⃣ FET 07.2025 ❄️ 8A
Accofil, Atosiban
7dpt- 16,32
9dpt - 55,59
11dpt - 149
13dpt - 368
16dpt - 1601,22
25dpt - 2,8 mm i mamy 💓!
8+0 - 19.8mm +4 dni USG
10+1 - 39.7mm +6 dni USG
13tc 1 prenatalne
16tc test Panorama+ zdrowy chłopiec 🥹
20tc połówkowe 👌🏼
29tc 3 prenatalne 💪🏻
Na zimowisku ❄️ 2BB

-
Kropkaaa wrote:Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...
Ja w pełni rozumiem, że taki efekt wizyty jest bardzo bolesny i drastyczny
i ciężko cokolwiek pozytywnego napisać. Ale wiesz jak ja to widzę? Tak jak napisała Śnieżka - a może to właśnie dobry znak i będzie już z górki? Może to było problemem? Trzymam kciuki żeby tak było. Przepłacz, przebolej - jest co 😔 ale walcz dalej
Kropkaaa, Joanah lubią tę wiadomość
👩🏻1988 👨🏻 1989
I procedura 10.2024 r. 5BB
1️⃣ FET ❌ 10.2024 r., transfer świeży 5BB
β 5dpt 5.14, 7dpt 2.54, 9dpt 1.14
II procedura 12.2024 r. ❄️❄️4AA, 3AA
2️⃣ FET ❌ 01.2025 r. - ❄️ 4AA
β 5dpt, 7dpt <2,30, 8dpt 0,51
✔ histeroskopia + biopsja endo.
✔ allo-MLR 47,7%, cross-match 1%, ANA3-ok
3️⃣ FET ❌ 04.2025 r. ❄️3AA
β 5dpt 4.8, 7dpt 7.6, 9dpt 3.6
III procedura 05.2025 r. ❄️❄️2BB + 8A
❗Problem: kir BX i 11/12 brak DS- zalecono Accofil 💉
4️⃣ FET 07.2025 ❄️ 8A
Accofil, Atosiban
7dpt- 16,32
9dpt - 55,59
11dpt - 149
13dpt - 368
16dpt - 1601,22
25dpt - 2,8 mm i mamy 💓!
8+0 - 19.8mm +4 dni USG
10+1 - 39.7mm +6 dni USG
13tc 1 prenatalne
16tc test Panorama+ zdrowy chłopiec 🥹
20tc połówkowe 👌🏼
29tc 3 prenatalne 💪🏻
Na zimowisku ❄️ 2BB

-
ale musisz musisz wiedzieć że dopiero teraz masz szansę zajść w ciąże💕 z wodniaki to nawet ivf nie miało sensuKropkaaa wrote:Dzięki dziewczyny...ale dziś totalna rozsypka... Nie wiem, czy uda mi się pozbierać i podejść do kolejnej procedury...może kiedyś trzeba sobie powiedzieć wystarczy i żyć czymś innym...

Także musisz mi przejść i walczyć dalej!Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 marca, 13:01
Kropkaaa lubi tę wiadomość
-
Snieżka bardzo mi przykro 🫂 trudno cokolwiek napisać.. Trzymam kciuki za kolejną szanse ☘️✊️
Kropkaaa wrote:Dzięki dziewczyny...ale dziś totalna rozsypka... Nie wiem, czy uda mi się pozbierać i podejść do kolejnej procedury...może kiedyś trzeba sobie powiedzieć wystarczy i żyć czymś innym...
To niełatwe , co Cię spotkało... przeżyj to tak , jak potrzebujesz... każda chyba ma taki moment , że się zastanawia , czy już nie odpuścić?Czy da radę walczyć dalej ?... Wierzę, że w sobie znajdziesz odpowiedź najlepszą dla siebie 🫂 dużo sił 💙 może w historiach innych też warto w takich w chwilach szukać iskierki nadziei...
Ja jestem po kolejnym podglądzie i jak na mój wiek wygląda wszystko dobrze 😊 jutro mam ostatni podgląd, tyle że u dr PJ , bo Pani Doktor nie ma. Trochę mnie stresuje, że inny lekarz oceni koniec i powie , kiedy będzie punkcja... W każdym razie do połowy przyszłego tygodnia ma być.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 marca, 15:34
👧 38 🧑🦱39
Starania od 2020r.
Laparoskopia 2021r.
Problem : słabe nasienie
AMH 1, 2 ( 2021) 0,7 ( 06 .2025) 1,7 ( 11.2025) . , niskie żelazo i ferrytyna
Kariotypy ✔️
Kir Bx , większość implantacyjnych ✔️
Drożność jajowodów ✔️
03.2025 Angelius Provita MP
1️⃣ Procedura IVF krótki protokół
02.06 .25 początek stymulacji
💉menopur , puregon , orgalutran
Punkcja 16.06 ❌️ nie udało się nic pobrać 🥲
07.07 Histeroskopia
Sierpień na 3 miesiące Omnitrope i androtop
2️⃣ Procedura IVF krótki protokół
14.11.25 początek stymulacji
💉 gonal ,omnitrope , Menopur , orgalutran
Punkcja : 8🥚--> 4 dojrzałe --> 2
zapłodnione --> 3 doba ❌️
3️⃣ Procedura IVF. Krótki protokół
06.03 💉rekovelle
9.03 orgalutran , Menopur
18.03 punkcja - 4🥚-> 2🥚
23.03 I FET 3AB -
b7dpt 3,6 9dpt 2,0 ❌️ -
Maja wazy 3200 🥰🤩 szyjka skrócona i jest rozwarcie na 3 cm a poród moze sie zacząć w każdej chwili 😱 staram sie nie panikować ale głowa juz robi swoje 🤭
Trzymajcie ciotki za nas mocne kcuki ❤️
Kingus 1, Valletta, Sikoreczkaaa, taterniczka, krakersik, Przytulasek, Migotka96, Justyna1501., Joanah, Kladom, Agulek24, Monika001, ibobo, Frajda, Yahu, Karolaa88, Amelka06 lubią tę wiadomość
1 Transfer : ❌ 5AA
2 Transfer : ❌ 5AB
3 Transfer : 18dpt 💔 CP
• Zmiana lekarza na MP ♥️♥️♥️
4 Transfer : 10dpt - 7,2 💔
14.07 Transfer kropeczka 5AA + immunoglobuliny 🍍🍟
5 dpt ⏸️
6 dpt ⏸️
7 dpt 46,3 Progesteron 32,27 ng/ml
9dpt 138,9
12 dpt 583,45
14 dpt 1372,6
21dpt mamy ciałko żółte, zarodek i serduszko 🩷
09.08 USG - wszystko dobrze 😍🩷
14.08 USG - rośnie maluszek 😍🩷
15.09 Prenatalne : wynik PAPP-A - Ok , USG - ok , Dziewczynka 🥹🩷
10.11 Połówkowe - ok , rośnie nam kruszynka 🩷🩷🩷
08.01.26 : Maja 🩷 28+2 1200 g 🩷
03.02.26 : 3 Prenatalne wszystko dobrze 🩷🩷🩷
05.02.26 : 32+2 2250 g Szczęścia 🩷
26.02.26 : 35+2 2700 g 🩷
30.03.26 : MAJA JUZ Z NAMI 🩷 Waży 3500 g mierzy 56 cm 🥰🥰🥰
Na zimowisku:❄️❄️❄️

-
Lusia 🩷✊️
Krakersik jak sytuacja u Ciebie? ❤️
Lusiaa22, krakersik lubią tę wiadomość
Starania od 06.2022
👦
ciężka oligospermia - brak przyczyny 🔴 hormony, genetyka,usg OK.
👩
torbiele w piersiach 🔴
cykle regularne 27 dni potwierdzone owulacje, niski progesteron 7dpo
hormony 3dc 🟢
udrożniony jajowód🟢
TSH 2,8 ➡️ Letrox25 🔴
I INV 10 komórek ➡️ 3 ❄️4BA 2x2BB
Transfer 4BA 💚
6dpt beta 35 prog 29
8dpt beta 112 prog 35,5
12dpt Beta 513 prog 36,7
Sanco - zdrowy chłopczyk
👶🏻🧸♂️ 💙
18.11 6,8 cm akrobaty 🏋♂️
28.01 600g cudu 🧸
🍀🍀🍀🍀

-
Kochan pięknie to teraz życzyć szybkiego i krótkiego porodu, pamiętaj dasz radę, a myśl że za chwilke będziecie rarazem jest piękna i cudowana to takich trudach. Będę bardzo za was trzymac kciuki.🤞😘🥰Lusiaa22 wrote:Maja wazy 3200 🥰🤩 szyjka skrócona i jest rozwarcie na 3 cm a poród moze sie zacząć w każdej chwili 😱 staram sie nie panikować ale głowa juz robi swoje 🤭
Trzymajcie ciotki za nas mocne kcuki ❤️
Lusiaa22, Joanah lubią tę wiadomość
02.2011- Angelius, PJ
01.2012- zdrowy syn-2980g👶
07.2017- cn. 7tc💔
10.2023- powrót Angelius
01.2024- laparohistereskopia
03.2024- IUI❌️
06.2024-Start IVF, Stymulacja
27.06- punkcja, pobrano 7 🥚, 5 doba, ❄️❄️❄️ 3AA, 3BB,2AB
24.08- Transfer 3AA
9dpt - 208, 12dpt-718 19 dpt-8350
30 dpt- jest ❤️
04.11- I prenat, 12t+5d, 😭😭😭, uogólniony obrzęk
05.11- amniopunkcji,
08.11- Dziewczynka, Zespół Edwardsa, 😓💔
14.11 - 14t+3d- brak serduszka 💔👼
15.11- poronienie chybione, Zuzia
02.2025- ponowne starania
03.05. 2025- transfer, beta 0 ❌️
05.2025 Histeroskopia OK
24.07 transfer , cb😥
06.09 -II PROCEDURA 2dc
20.09 Punkcja 🥚🥚, mamy 5❄️
25 09. Transfer 4AA 😪
5 .12 transfer
15.12 - 10dpt beta 243, 12dpt 741 17dpt -krwawienie ze skrzepami- beta 5521😔 22dpt- już po wszystkim😢
16.02- transfer, ❌️
Teraz czas dla siebie, koniec przygody i marzeń, życie toczy się dalej ❤️ -
Ja dziś zjadłam chyba z 10 cukierków od dawien dawna.Kropkaaa wrote:Dzięki dziewczyny...ale dziś totalna rozsypka... Nie wiem, czy uda mi się pozbierać i podejść do kolejnej procedury...może kiedyś trzeba sobie powiedzieć wystarczy i żyć czymś innym...
Na sobotę planuję porządki- bo jak już będę w ciąży ...
W sobotę zjem gluten, spojrzę na męża jak na pierwszej randce z marzeniami dotyczącymi rodziny i stwierdzę, że pomimo wszystko co nas spotkało mamy ogromne szczęście:)
Czytam Was i każdej z całego serca gratuluję, choć nie powiem zazdroszczę.
I chyba zostałam tu ostatnim dinozaurem, po 10 latach walki.
Joanah, Kladom, Agulek24, Yahu, Karolaa88 lubią tę wiadomość
Śnieżka
Aniołek- 10 tc [*] 2019
Aniołek- 7 tc [*]2021
Aniołek- cb 2022
Aniołek-cb 2025
Starania od 08.2016
I dla Nas zaświeci słońce... -
Śnieżka, Kropka bardzo mi przykro, ale wierzę, że niedługo zaświeci dla Was słonko ❤️🍀
Sikoreczkaaa wrote:Lusia 🩷✊️
Krakersik jak sytuacja u Ciebie? ❤️
U mnie na razie bez zmian, brzuch i plecy nadal bolą, dzisiaj trochę mocniej niż ostatnio, ale stabilnie. Jutro w końcu wizyta z USG więc będzie ocena czy coś po tygodniu od wyjścia ze szpitala się zmieniło. Także oby szyjka została na swoim miejscu. Mam też nadzieję, że urósł, bo jak dotąd był na 95+ centylu to 3tygodnie temu na 50centylu, a tydzień temu na 30 (ale tu inny lekarz i inny sprzęt). Jutro będę miała porównanie na tym samym sprzęcie i ta sama ręka co kiedy wypadał 50centyl więc to będzie najlepsze porównanie. Oby wszystko było w porządku ❤️🍀
Kupiłam wszystkie kosmetyczne rzeczy dla siebie i dziecka na początek, koszule porodowe itd, chcę spakować do końca tygodnia torbę. Jedynie ubranek na razie nie kupuje żadnych, bo zobaczymy jak tam będzie nam rósł
Lusia trzymam kciuki, żeby zaczęło się samoistnie, ale wiem na przykładzie moich koleżanek, że niektóre chodziły dobre 3-4 tygodnie z takim rozwarciem i miały finalnie wywoływany poród bo sam się nie chcial zacząć
to wzruszające, że tak niewiele dzieli Was od poznania Waszej Kruszynki ❤️❤️❤️
Joanah, Yahu lubią tę wiadomość
🙎🏻♀️32 🙎🏻♂️38
AMH 10.2023 1,6 -> 06.2024 0,9 -> 07.2025 0,5 😭
Adenomioza
❌ 10.2024 - ciąża pozamaciczna
🔴 01.2025 I stymulacja na naturalnym cyklu (7 komórek, 3 dojrzałe)
💉02.2025 punkcja - ❄️ 2BB, ❄️ 3BB
❌ 02.2025 -> 3BB -> bHCG 0,2
❌ 04.2025 -> ❄2BB -> bHCG 14 -> 0
badanie kariotypów -> 🙎🏻♀️✅ 🙎🏻♂️✅
badanie mutacji MTHFR: ✅
c.665C>T Hererozygota
c.1298A>C Brak
⚠️ histeroskopia -> 25.07
Usunięte zrosty
CD138 -> 10/10
7.2025: 2 stymulacja (8 dojrzałych komórek)
8.2025 punkcja: ❄️❄️
9.2025 leczenie stanu zapalnego endometrium (14dni metronidazol + doksycyklina)
9.2025 Naturals 🍀
USG: 6t+0, jest ❤️
Nifty pro: zdrowy chłopiec 🩵
26t: 1000g, niewydolność szyjki (Celeston, MgSO4)
31t: 1950g 🩵

-
krakersik wrote:Śnieżka, Kropka bardzo mi przykro, ale wierzę, że niedługo zaświeci dla Was słonko ❤️🍀
U mnie na razie bez zmian, brzuch i plecy nadal bolą, dzisiaj trochę mocniej niż ostatnio, ale stabilnie. Jutro w końcu wizyta z USG więc będzie ocena czy coś po tygodniu od wyjścia ze szpitala się zmieniło. Także oby szyjka została na swoim miejscu. Mam też nadzieję, że urósł, bo jak dotąd był na 95+ centylu to 3tygodnie temu na 50centylu, a tydzień temu na 30 (ale tu inny lekarz i inny sprzęt). Jutro będę miała porównanie na tym samym sprzęcie i ta sama ręka co kiedy wypadał 50centyl więc to będzie najlepsze porównanie. Oby wszystko było w porządku ❤️🍀
Kupiłam wszystkie kosmetyczne rzeczy dla siebie i dziecka na początek, koszule porodowe itd, chcę spakować do końca tygodnia torbę. Jedynie ubranek na razie nie kupuje żadnych, bo zobaczymy jak tam będzie nam rósł
Lusia trzymam kciuki, żeby zaczęło się samoistnie, ale wiem na przykładzie moich koleżanek, że niektóre chodziły dobre 3-4 tygodnie z takim rozwarciem i miały finalnie wywoływany poród bo sam się nie chcial zacząć
to wzruszające, że tak niewiele dzieli Was od poznania Waszej Kruszynki ❤️❤️❤️
Kciuki zaciśnięte, daj jutro znać. ❤️Starania od 06.2022
👦
ciężka oligospermia - brak przyczyny 🔴 hormony, genetyka,usg OK.
👩
torbiele w piersiach 🔴
cykle regularne 27 dni potwierdzone owulacje, niski progesteron 7dpo
hormony 3dc 🟢
udrożniony jajowód🟢
TSH 2,8 ➡️ Letrox25 🔴
I INV 10 komórek ➡️ 3 ❄️4BA 2x2BB
Transfer 4BA 💚
6dpt beta 35 prog 29
8dpt beta 112 prog 35,5
12dpt Beta 513 prog 36,7
Sanco - zdrowy chłopczyk
👶🏻🧸♂️ 💙
18.11 6,8 cm akrobaty 🏋♂️
28.01 600g cudu 🧸
🍀🍀🍀🍀

-
Zazdroszczę podejścia...u mnie też już 10 lat minęło...i ciągle odkładałam wszystko bo jak już się uda... tkwiłam w beznadziejnej pracy, bo nie chciałam zmieniać żeby nie zostać na lodzie... odkładałam urlop...w październiku zmieniłam pracę, która wreszcie lubię i na której mi zależy...ale przez to mam problem z jakimkolwiek l4, co by mi przedłożono umowę... Wypisałam urlop od wczoraj do piątku na laparo... Do południa była tragedia z samopoczuciem fizycznie, ale teraz jakoś po prochach zaczynam wracać do żywych i już myślę, czy aby jednak jutro nie iść do pracy...bo jakby jednak się zdecydować na kolejne invitro to znowu będzie potrzebne wolne...kolejne kombinacje...mam wrażenie, że invitro jest dla bogatych i bezrobotnych żeby się dostosować do wszystkich wizyt... generalnie dziś wszystko jest na nie..Śnieżka90 wrote:Ja dziś zjadłam chyba z 10 cukierków od dawien dawna.
Na sobotę planuję porządki- bo jak już będę w ciąży ...
W sobotę zjem gluten, spojrzę na męża jak na pierwszej randce z marzeniami dotyczącymi rodziny i stwierdzę, że pomimo wszystko co nas spotkało mamy ogromne szczęście:)
Czytam Was i każdej z całego serca gratuluję, choć nie powiem zazdroszczę.
I chyba zostałam tu ostatnim dinozaurem, po 10 latach walki. -
Dokładnie, dostosowanie się, wizyty badania wolne.Kropkaaa wrote:Zazdroszczę podejścia...u mnie też już 10 lat minęło...i ciągle odkładałam wszystko bo jak już się uda... tkwiłam w beznadziejnej pracy, bo nie chciałam zmieniać żeby nie zostać na lodzie... odkładałam urlop...w październiku zmieniłam pracę, która wreszcie lubię i na której mi zależy...ale przez to mam problem z jakimkolwiek l4, co by mi przedłożono umowę... Wypisałam urlop od wczoraj do piątku na laparo... Do południa była tragedia z samopoczuciem fizycznie, ale teraz jakoś po prochach zaczynam wracać do żywych i już myślę, czy aby jednak jutro nie iść do pracy...bo jakby jednak się zdecydować na kolejne invitro to znowu będzie potrzebne wolne...kolejne kombinacje...mam wrażenie, że invitro jest dla bogatych i bezrobotnych żeby się dostosować do wszystkich wizyt... generalnie dziś wszystko jest na nie..
Ale wydaje mi się, że to minie. Z nowym miesiącem, nowa przewietrzona głowa.
Kropkaaa, Joanah, Kladom lubią tę wiadomość
Śnieżka
Aniołek- 10 tc [*] 2019
Aniołek- 7 tc [*]2021
Aniołek- cb 2022
Aniołek-cb 2025
Starania od 08.2016
I dla Nas zaświeci słońce... -
Hej. Pamiętam to jak dzis jak po histeroskopi dowiedziałam się, że jestem bezpłodna. Bol psychiczny niedoopisania. Czułam się pusta i wybrakowana. Bardzo bolał mnie fakt, że mogę liczyć tylko na in vitro. Z drugiej strony przerażała mnie myśl, że nawet dzięki in vitro może się nie udać. Swoje wycierpiałam, musiałam to przeboleć. To było w 2020 roku a teraz jestem mamą 2ki dzieci. Przeżyj swoją stratę i nie poddawaj sięKropkaaa wrote:Hejka... przepraszam, że truje...ale chyba tutaj mogę się wyżalić... wczorajsza laparo skończona wycięciem prawego jajowodu z tytułu wodniaka i odcięciem lewego, również wodniak. Szłam z myślą torbieli na lewym jajniku i podejrzeniem wodniaka na lewym jajowodzie..a wyszło jak wyszło. Torbiel dodatkowo nie została usunięta, jedynie wyssana, bo trzeba by usunąć cały jajnik przy okazji...dr MP zostawiła go do ewentualnej stymulacji....ale pomimo,że 10 lat staran żadnej ciąży nie było i pewnie nigdy by i tak nie było, to mam strasznego doła że świadomością, że naturalnie nigdy takich szans już nie będzie... doktor chce zaczynać stymulację od miesiączki, a ja szczerze mam obecnie myśl, żeby sobie darować...





