Odpowiedz
Forum > Starając się z pomocą medyczną > Endometrioza a powodzenie ivf z KD
Dowiedz się czym jest OvuFriend i w jaki sposób pomoże Ci zajść w ciążę
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Asiula86
Autorytet
Postów: 9862
8609

Wysłany: 8 listopada, 21:22
Cytuj | (0) | Zgłoś
Koralik napisała:
Ja do in vitro mogłam podchodzić po 1 odpuszczonym cyklu

Ja w kolejnym cyklu po laparo.

20140531310117.png
Słabość jest siłą w nas...
6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 8 transferów, 10 zarodków :(
23.10.2015 puste jajo płodowe :(
Invicta Warszawa/Novum Warszawa

Koralik
Koleżanka
Postów: 55
14

Wysłany: 8 listopada, 21:27
Cytuj | (0) | Zgłoś
Asiula86 napisała:
Ja w kolejnym cyklu po laparo.
Ja miałam usuwaną torbiel endometrialną, a to na pewno miało wpływ na to, że musiałam dłużej poczekać.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada, 21:28

35 lat
Endometrioza 3/4 st.
AMH 0,8
Oligoasthenoteratozoospermia
07.2018 PICSI :(
KD/AZ? 11.2018?

Asiula86
Autorytet
Postów: 9862
8609

Wysłany: 8 listopada, 21:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
Koralik napisała:
Ja miałam usuwaną torbiel endometrialną, a to na pewno miało wpływ na to, że musiałam dłużej poczekać.

U mnie torbieli nie było, ale ogniska endometriozy były usuwane.

20140531310117.png
Słabość jest siłą w nas...
6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 8 transferów, 10 zarodków :(
23.10.2015 puste jajo płodowe :(
Invicta Warszawa/Novum Warszawa

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 21:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
A po jakim czasie można po takim zabiegu zacząć starania?
Od razu można starać się naturalnie a o ivf to nie pytałam.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

karolcia35
Autorytet
Postów: 1521
687

Wysłany: 8 listopada, 21:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Bea słuszna decyzja. Jak juz jesteś pod ścianą to myślę że trzeba i ten krok zaliczyć.
Ja podeszłam do crio w cyklu po laparo. Lekarz nie widział przeciwwskazań a ja czułam się dobrze.

AMH 0,46
10.2014 IMSI 2 zarodki :( beta <0,1
05.2015 brak oocytów
03.2016 brak oocytów
08.2016 IMSI 1 zarodek, ciąża pozamaciczna :(
02.2017 IMSI 2 zarodki :( beta <0,1
10.2017 IMSI 3 zarodki 01.2018 crio :( 03.2018 crio :( 09.2018 crio :(
mlr 0%, I seria szczepień mlr 38% :)

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 22:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Szczerze mówiąc wydaje mi się, że mam bardzo małe szanse na ciążę z KD. W 23 dniu cyklu 14,5mm - mocno przerośnięte. Dr Lewandowski twierdził, że nie mam żadnych szans na ciążę z takim grubym.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Magdala
Autorytet
Postów: 3338
13384

Wysłany: 8 listopada, 23:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dzieki za podzielenie sie tymi informacjami.

A czy ten dr sugerowal laparo w Twoim przypadku?
To, ze masz grube endometrium nie musi wcale zwiastowac endometriozy...inne kobiety maja cienkie, a sa chore.
Ale masz racje, warto sie zbadac.

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 23:20
Cytuj | (2) | Zgłoś
Magdala napisała:
Dzieki za podzielenie sie tymi informacjami.

A czy ten dr sugerowal laparo w Twoim przypadku?
To, ze masz grube endometrium nie musi wcale zwiastowac endometriozy...inne kobiety maja cienkie, a sa chore.
Ale masz racje, warto sie zbadac.
Nie. Generalnie nie widział nic niepokojącego oprócz mniej ruchomego jajnika, co może sugerować zrost a zrosty występują często przy endometriozie. Powiedział, że jeśli mam tą chorobę to musi być jakieś wczesne stadium bo na USG nie ma nic i tylko laparo może ostatecznie to potwierdzić.

Niestety to immunologia także ma wpływ również na implantację. Powiedział że uznaje laparo za złoty standard diagnostyki w przypadku niepłodności i warto zrobić. Jednak nie ma gwarancji, że ciąża po laparo wystąpi. Oni mogą pousuwać zrosty, wypalić ogniska endometriozy, przedmuchać jajowody i generalnie zrobić porządki w środku ale na endometriozę jako taką lekarstwa nie ma. Laparo ma znaczenie tylko przy staraniavh naturalnych z tego co powiedział, przy in vitro nie ma znaczenia za bardzo czy się zrobi laparo czy nie.

Magdala, Jagoda7 lubią tę wiadomość

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 23:22
Cytuj | (1) | Zgłoś
Co ciekawe powiedział też, że czasem ktoś z endometriozą 1 stopnia nie może zajść w ciążę, a ktoś z endometriozą 4 stopnia zachodzi. I lekarze nie wiedzą dlaczego tak się dzieje.

To należy do chorób autoimmunologicznych, a to dziedzina całkiem w powijakach.

Magdala lubi tę wiadomość

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 23:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
O tej grubości endometrium tak bez związku z endometriozą wspomniałam. Poprosiłam doktora o sprawdzenie. Nawet mnie pytał czy czasem transferu w tym cyklu nie miałam bo tak grubo.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Magdala
Autorytet
Postów: 3338
13384

Wysłany: 8 listopada, 23:27
Cytuj | (0) | Zgłoś
To bardzo ciekawe.
No coz. Ja sie boje laparo jak diabel swieconej, ale tez nikt nigdy slowa mi nie powiedzial zlego o moim endo..
W naszych przypadkach to wyglada jak ciaganie za wyswiechtany material..tu piciagniesz to tam dziura, tam zaszyjesz to tu znowu peknie. :-/

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada, 23:28

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Asiula86
Autorytet
Postów: 9862
8609

Wysłany: 8 listopada, 23:30
Cytuj | (0) | Zgłoś
Magdala napisała:
To bardzo ciekawe.
No coz. Ja sie boje laparo jak diabel swieconej, ale tez nikt nigdy slowa mi nie powiedzial zlego o moim endo..
W naszych przypadkach to wyglada jak ciaganie za wyswiechtany material..tu piciagniesz to tam dziura, tam zaszyjesz to tu znowu peknie. :-/

Też się tak bałam. Dzień przed laparo chciałam nawet uciec ze szpitala. Ale nie było czego się bać.

20140531310117.png
Słabość jest siłą w nas...
6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 8 transferów, 10 zarodków :(
23.10.2015 puste jajo płodowe :(
Invicta Warszawa/Novum Warszawa

karolcia35
Autorytet
Postów: 1521
687

Wysłany: 8 listopada, 23:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
Asiula86 napisała:
Też się tak bałam. Dzień przed laparo chciałam nawet uciec ze szpitala. Ale nie było czego się bać.
Ja też się bałam i zwlekalam kilka lat a nie było czego się bać.

AMH 0,46
10.2014 IMSI 2 zarodki :( beta <0,1
05.2015 brak oocytów
03.2016 brak oocytów
08.2016 IMSI 1 zarodek, ciąża pozamaciczna :(
02.2017 IMSI 2 zarodki :( beta <0,1
10.2017 IMSI 3 zarodki 01.2018 crio :( 03.2018 crio :( 09.2018 crio :(
mlr 0%, I seria szczepień mlr 38% :)

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 8 listopada, 23:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Magdala napisała:
To bardzo ciekawe.
No coz. Ja sie boje laparo jak diabel swieconej, ale tez nikt nigdy slowa mi nie powiedzial zlego o moim endo..
W naszych przypadkach to wyglada jak ciaganie za wyswiechtany material..tu piciagniesz to tam dziura, tam zaszyjesz to tu znowu peknie. :-/
W klinice Miracolo robią przezpochwowo a nie przez brzuch, także nawet dziur nie ma, i dużo mniejszymi narzędziami niż przy laparo przez brzuch. Wychodzi się do domu tego samego dnia. Trochę jak po histeroskopii. Zabieg trwa do 1 godziny, oczywiście jeśli jest robota jakaś do zrobienia tam. Podobno raczej nie ma powikłań. Jedyne co może się zdarzyć, że odkryją przez laparo dopochwowe endometriozę w miejscu trudno dostępnym przez pochwę i będą w trakcie musieli zrobić przez brzuch. Jeden przypadek tylko temu doktorowi taki się trafił do tej pory. Przed zabiegiem pacjent podpisuje zgodę-instrukcję co robić w takim przypadku czyli albo zezwolenie na tradycyjną laparo przez brzuch albo zaniechanie.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Jagoda7
Przyjaciółka
Postów: 118
58

Wysłany: 8 listopada, 23:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny, w temacie endometriozy jestem zupełnym laikiem. Jakie objawy skłoniły Was do badań/zabiegu w tym kierunku? Czy tylko fakt, że może warto to sprawdzić, czy też były jakieś konkretne wskazania inne niż sama niepłodność?


HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 9 listopada, 00:03
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Dziewczyny, w temacie endometriozy jestem zupełnym laikiem. Jakie objawy skłoniły Was do badań/zabiegu w tym kierunku? Czy tylko fakt, że może warto to sprawdzić, czy też były jakieś konkretne wskazania inne niż sama niepłodność?
U mnie dr Lewandowski nie mógł ustalić dlaczego cierpię na niepłodność i przy jrdnym USG powiedział, że widzi jakieś plamy w brzuchu i że może to endometrioza. Lekarz dziś żadnych plam nie potwierdził a jego USG było o niebo dokładniejsze niż wszystkie USG razem wzięte wykonane do tej pory.

Także bezpośrednio to było przyczyną mojej dzisiejszej konsultacji. Plus bolesne i obfite okresy od zawsze no i niepłodność. Jednak doktor dziś powiedział, że nie każdy kto ma bolesne okresy ma endometriozę. Z kolei 50% kobiet cierpiących na niepłodność ma endometriozę, często o niej nie wiedząc bo USG nie wykryje wczesnego stadium tej choroby ani drobnych ognisk.

Jagoda7 lubi tę wiadomość

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Jagoda7
Przyjaciółka
Postów: 118
58

Wysłany: 9 listopada, 00:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
Bea77_2 napisała:
U mnie dr Lewandowski nie mógł ustalić dlaczego cierpię na niepłodność i przy jrdnym USG powiedział, że widzi jakieś plamy w brzuchu i że może to endometrioza. Lekarz dziś żadnych plam nie potwierdził a jego USG było o niebo dokładniejsze niż wszystkie USG razem wzięte wykonane do tej pory.

Także bezpośrednio to było przyczyną mojej dzisiejszej konsultacji. Plus bolesne i obfite okresy od zawsze no i niepłodność. Jednak doktor dziś powiedział, że nie każdy kto ma bolesne okresy ma endometriozę. Z kolei 50% kobiet cierpiących na niepłodność ma endometriozę, często o niej nie wiedząc bo USG nie wykryje wczesnego stadium tej choroby ani drobnych ognisk.

Bea, dziękuję, czyli mam kolejny temat do przemyślenia. Przepraszam, jeżeli palnę teraz głupotę, ale któraś z dziewczyn pisała gdzieś, nie wiem, na jakim wątku, że po laparoskopii spadło jej AMH. Czy to możliwe? Czy mogą być jakieś skutki uboczne? (oczywiście oprócz tego, że zawsze jakieś mogą być). Przepraszam, że zamęczam pytaniami, ale oczywiście już sobie wmawiam, że mam endometriozę.

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Jagoda7
Przyjaciółka
Postów: 118
58

Wysłany: 9 listopada, 00:23
Cytuj | (0) | Zgłoś
Bea, wiem, że nie jesteś fanką tego Pana, ale tak między innymi napisał też Łukaszuk:
"Laparoskopię bym odradzał. Usuwanie zmian endometrialnych nie likwiduje zburzeń, których są one efektem, a jednocześnie może znacząco obniżyć rezerwę jajnikową poprzez utratę (usuniecie lub elektrokoagualacja) zapasu komórek jajowych."

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1478
1032

Wysłany: 9 listopada, 07:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Bea, wiem, że nie jesteś fanką tego Pana, ale tak między innymi napisał też Łukaszuk:
"Laparoskopię bym odradzał. Usuwanie zmian endometrialnych nie likwiduje zburzeń, których są one efektem, a jednocześnie może znacząco obniżyć rezerwę jajnikową poprzez utratę (usuniecie lub elektrokoagualacja) zapasu komórek jajowych."
Obniżenie rezerwy z tego co wiem tyczy się laparoskopii przez brzuch a nie przezpochwowej.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Wiki03
Autorytet
Postów: 662
373

Wysłany: 9 listopada, 07:50
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ryzyko obniżenia rezerwy jajnikowej będzie zawsze kiedy podczas zabiegu będzie dotykany jajnik, czy to usuwana będzie z niej torbiel, czy zrosty. Oczywiście na każdą kobietę zabieg może wpłynąć inaczej. To czy zalecą laparoskopię zależny w dużej mierze od tego ryzyka... Ja mam tylko jeden funkcjonujący jajnik, który niestety jest zaatakowany przez endo. Są zrosty i mała torbiel. Zabiegu jednak nie chcą zrobić żeby nie ryzykować utraty rezerwy i zamiast pomóc mogliby tylko zaszkodzić.

Magdala lubi tę wiadomość

2014 r. - rozpoczęcie starań,
Hashimoto, podejrzenie endometriozy. MTHFR C677c, NK 18,9%, ANA 1:160 (++)
12.2016, 08.2017, 09.2017 - IUI :-(
12.11.2017 - IVF :-(
18.05.2018 - histeroskopia, usunięcie mięśniaka
08.2018 - pISCI - brak transferu :-(


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)