Promocja!

Wykup abonament OvuFriend, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie


Jeżeli wykupisz abonament Premium w OvuFriend i zajdziesz w ciążę, będziesz mogła wykorzystać swój abonament w BellyBestFriend – niesamowitym, w pełni spersonalizowanym, inteligentnym kalendarzu Twojej ciąży!

Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
Odpowiedz
Forum > Starając się z pomocą medyczną > Endometrioza a powodzenie ivf z KD
Rozpocznij Kalendarz Owulacji - zajdź w ciążę 2 X szybciej
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 07:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wiki03 napisała:
Ryzyko obniżenia rezerwy jajnikowej będzie zawsze kiedy podczas zabiegu będzie dotykany jajnik, czy to usuwana będzie z niej torbiel, czy zrosty. Oczywiście na każdą kobietę zabieg może wpłynąć inaczej. To czy zalecą laparoskopię zależny w dużej mierze od tego ryzyka... Ja mam tylko jeden funkcjonujący jajnik, który niestety jest zaatakowany przez endo. Są zrosty i mała torbiel. Zabiegu jednak nie chcą zrobić żeby nie ryzykować utraty rezerwy i zamiast pomóc mogliby tylko zaszkodzić.
Dzięki za komentarz. Dopytam się jeszcze w tej sprawie bo jeśli tak to może nie warto grzebać tym bardziej że lekarz na USG nic nie widział.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Magdala
Autorytet
Postów: 3341
13389

Wysłany: 9 listopada, 14:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Zawsze to wyeliminowanie jakich kolejnych mini przeszkod. Potwierdzenie, ze endo gladkie i bez przeszkod mozna transferowac to wazna informacja. Bo nie chodzi Ci o komorki? W sensie, nie martwisz sie wplywem ewentualnej endometriozy na jakosc komorek z uwagi na inne plany w tej kwestii?

Przezpochwowo to moze i dalabym sobie zrobic.

Na innym watku cierpi obecnie dziewczyna po zabiegu laparo, podczas ktorego przebito jej pecherz. Dwa tygodnie z cewnikiem w szpitalu uziemiona. Ja wiem, ze to pojedyncze przypadki, ale na kogos trafiaja.

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 14:17
Cytuj | (1) | Zgłoś
Magdala napisała:
Zawsze to wyeliminowanie jakich kolejnych mini przeszkod. Potwierdzenie, ze endo gladkie i bez przeszkod mozna transferowac to wazna informacja. Bo nie chodzi Ci o komorki? W sensie, nie martwisz sie wplywem ewentualnej endometriozy na jakosc komorek z uwagi na inne plany w tej kwestii?

Przezpochwowo to moze i dalabym sobie zrobic.

Na innym watku cierpi obecnie dziewczyna po zabiegu laparo, podczas ktorego przebito jej pecherz. Dwa tygodnie z cewnikiem w szpitalu uziemiona. Ja wiem, ze to pojedyncze przypadki, ale na kogos trafiaja.

Tylko, że pogodzenie się z KD niekoniecznie oznacza utratę nadziei na naturalny cud - przykład Dany, Reni i pewnie paru innych dziewczyn. Być może Bea to odczuwa inaczej, ale ja jeszcze nie zabiłam w sobie tej myśli.

Bea77_2 lubi tę wiadomość

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Magdala
Autorytet
Postów: 3341
13389

Wysłany: 9 listopada, 14:21
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Tylko, że pogodzenie się z KD niekoniecznie oznacza utratę nadziei na naturalny cud - przykład Dany, Reni i pewnie paru innych dziewczyn. Być może Bea to odczuwa inaczej, ale ja jeszcze nie zabiłam w sobie tej myśli.

Jasne, masz racje.
Te wymienione przez Ciebie, a szczegolnie Reni zaszla mozna by rzec na tzw. "odpuszczeniu". Po zupelnym odebraniu jej nadziei przez lekarzy. Mnie te odpuszczanie nie wychodzi nijak pomomo podobnej sytuacji. :-/

Bea77_2 lubi tę wiadomość

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 14:32
Cytuj | (1) | Zgłoś
Magdala napisała:
Jasne, masz racje.
Te wymienione przez Ciebie, a szczegolnie Reni zaszla mozna by rzec na tzw. "odpuszczeniu". Po zupelnym odebraniu jej nadziei przez lekarzy. Mnie te odpuszczanie nie wychodzi nijak pomomo podobnej sytuacji. :-/

Wiem Magdala, ja staram zajmować się innymi sprawami, na razie jestem świeżo po nieudanym transferze, więc to forum jest formą terapii. Można tu też naprawdę zdobyć dużą wiedzę, piszę tu od niedawna, ale czytam od bardzo dawna. Właśnie szczególnie to, co pisała Bea, bo też była w Invicta, też przechodziła przez PGS/NGS, więc wiele dowiedziałam się z tego, co pisała i rzeczywiście uniknęłam paru błędów (Bea, jeszcze raz dziękuję, chociaż na innym wątku już to zrobiłam ;)

Z drugiej strony to forum jednak nas nakręca i na przykład mój Mąż zabrania mi to czytać (robię to jak nie widzi), zwłaszcza jak kiedyś zastał mnie zapłakaną (dosłownie z morzem łez na twarzy), bo weszłam na wątek Poronienia, gdzie dziewczyny traciły ciąże w 30-40 tc.

Zatem jak dojdę całkiem do siebie (bo jestem na etapie na razie pośrednim), to odpuszczenie będzie oznaczało też ucieczkę od tych tematów, od tego forum (z całą sympatią i szacunkiem do dziewczyn) i zajęcie się czymś zupełnie innym.

Bea77_2 lubi tę wiadomość

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Magdala
Autorytet
Postów: 3341
13389

Wysłany: 9 listopada, 14:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Poronienia omijaj wielkim lukiem.

To mialaysmy w tym samym czasie mniej wiecej transfer. Ja tez swiezo po nieudanym. Mialam troszeczke wczesniej. Jeden cykl temu. Masz jakis pomysl co z nastepnym transferem? Mi chodzi po glowie ogluszyc sie zupelnie relanium (w sensie knock out) po transferze, bo te emocje sa okropne plus u mnie skurcze w nocy.

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 14:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja nie mam mrożaków, więc zaczynam od początku tym razem w Bocianie w Białymstoku.
Jeżeli chodzi o transfer, 1 relanium przed transferem, 1 po - takie miałam zalecenia, plus no-spa na skurcze (ja brałam po transferze) i tak przez trzy kolejne dni, bo wtedy dochodzi do implantacji. Miałaś badanie na kurczliwość macicy? Warto zrobić przed transferem, bo wtedy dostaje się jakiś lek na to, nie wiem jaki, bo u mnie wyszło ok.
Będziesz miała podaną blastkę? Ile masz mrożaków jeszcze?

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Magdala
Autorytet
Postów: 3341
13389

Wysłany: 9 listopada, 15:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
O i ta sama klinika.

Mialam lek. Zawsze mam atosiban, ale po dobie on juz slabo dziala.

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 15:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czyli Bocian? A u kogo jesteś, bo ja wybrałam M.

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Magdala
Autorytet
Postów: 3341
13389

Wysłany: 9 listopada, 16:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
Oblecialam juz wszystkich, ale najczesciej dr G.

Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo.

niezapominajka2017
Autorytet
Postów: 3865
2140

Wysłany: 9 listopada, 17:08
Cytuj | (1) | Zgłoś
Bea77_2 napisała:
Od razu można starać się naturalnie a o ivf to nie pytałam.

Mi zlecili ivf od razu. Ja bym jednak odczekala min 3 miesiece bo tyle potrzeba, zeby wyprodukowac te swieze komorki nie zaatakowane przez endomende.

Bea77_2, Bea77_2, Bea77_2, Bea77_2 lubią tę wiadomość

Starania od 08.2015, endometrioza 4st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 19:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
niezapominajka2017 napisała:
Mi zlecili ivf od razu. Ja bym jednak odczekala min 3 miesiece bo tyle potrzeba, zeby wyprodukowac te swieze komorki nie zaatakowane przez endomende.

Niezapominajka, a jakie plany u Was?

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 19:34
Cytuj | (1) | Zgłoś
Magdala napisała:
Zawsze to wyeliminowanie jakich kolejnych mini przeszkod. Potwierdzenie, ze endo gladkie i bez przeszkod mozna transferowac to wazna informacja. Bo nie chodzi Ci o komorki? W sensie, nie martwisz sie wplywem ewentualnej endometriozy na jakosc komorek z uwagi na inne plany w tej kwestii?

Przezpochwowo to moze i dalabym sobie zrobic.

Na innym watku cierpi obecnie dziewczyna po zabiegu laparo, podczas ktorego przebito jej pecherz. Dwa tygodnie z cewnikiem w szpitalu uziemiona. Ja wiem, ze to pojedyncze przypadki, ale na kogos trafiaja.
I tak i nie. Bo staramy się cały czas naturalnie i liczymy na cud.

Magdala lubi tę wiadomość

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 19:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Tylko, że pogodzenie się z KD niekoniecznie oznacza utratę nadziei na naturalny cud - przykład Dany, Reni i pewnie paru innych dziewczyn. Być może Bea to odczuwa inaczej, ale ja jeszcze nie zabiłam w sobie tej myśli.
Odczuwam tak samo. Próbujemy naturalnie. Może to szaleństwo ale potrzebuję jeszcze czasu zanim podejdę do KD.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 19:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
Magdala napisała:
Jasne, masz racje.
Te wymienione przez Ciebie, a szczegolnie Reni zaszla mozna by rzec na tzw. "odpuszczeniu". Po zupelnym odebraniu jej nadziei przez lekarzy. Mnie te odpuszczanie nie wychodzi nijak pomomo podobnej sytuacji. :-/
Warto wyznaczyć sobie inny cel w życiu, podobnie ważny jak chęć zajścia w ciążę, żeby odwrócić myšli od starań.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 19:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Bea, nie masz czasem takich myśli, że w sumie to nie ma pewności, czy te Twoje blastki tak naprawdę były chore? Ja ostatnio, kiedy byłam w Invicta, to ten mój jeden chory zarodek jeszcze "wisiał" w systemie - blastka 5.2.2. błąd w chromosomie 7.

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 19:47
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Bea, nie masz czasem takich myśli, że w sumie to nie ma pewności, czy te Twoje blastki tak naprawdę były chore? Ja ostatnio, kiedy byłam w Invicta, to ten mój jeden chory zarodek jeszcze "wisiał" w systemie - blastka 5.2.2. błąd w chromosomie 7.
Mam. Niestety mam. I żałuję że robiłam PGS.

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 listopada, 19:47

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 19:55
Cytuj | (1) | Zgłoś
Bea77_2 napisała:
Mam. Niestety mam. I żałuję że robiłam PGS.

Wiesz, ja właśnie doczytałam się w wyniku badań tego zarodka - "Wskazana konsultacja genetyczna wyniku PGD. W ciąży wskazana diagnostyka płodu w kierunku aberracji chromosomowych." Nie wiem czy to standardowa formuła, czy też może nie każda aberracja oznacza chorą ciążę. Konsultowałaś wyniki Twoich zarodków z genetykiem?

Bea77_2 lubi tę wiadomość

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Jagoda7
Ekspertka
Postów: 150
75

Wysłany: 9 listopada, 20:01
Cytuj | (1) | Zgłoś
PS. W prawidłowym zarodku jest dokładnie ta sama formułka. Czyli zastrzegają sobie, że pomimo prawidłowego wyniku, nieprawidłowości też mogą wystąpić w ciąży.

Bea77_2 lubi tę wiadomość

HSG - ok, Mutacja MTHFR, Kariotypy ok
2017 - 2 x IMSI - PGS-NGS - transfer blastki - cb :(
Prolaktyna wreszcie prawidłowa
Histeroskopia zabiegowa
2018 - 1 x IMSI - 25.10. - transfer blastki :(

Bea77_2
Autorytet
Postów: 1499
1039

Wysłany: 9 listopada, 20:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jagoda7 napisała:
Wiesz, ja właśnie doczytałam się w wyniku badań tego zarodka - "Wskazana konsultacja genetyczna wyniku PGD. W ciąży wskazana diagnostyka płodu w kierunku aberracji chromosomowych." Nie wiem czy to standardowa formuła, czy też może nie każda aberracja oznacza chorą ciążę. Konsultowałaś wyniki Twoich zarodków z genetykiem?
On podsumował, że wady letalne i "nic by z tego i tak nie było". No ale to Invicta to czego się więcej spodziewać... w Czechach genetyk mi powiedział że nawet jak blastki wychodzą z wadami to po konsultacji z genetykiem para może podać zarodek, który choć trochę rokuje. A w Invicta z automatu niszczą. W Czechach nikt z automatu nie niszczy zarodków, nawet tych po PGS. Do zniszczenia zawsze potrzebna jest zgoda pary.

Bea77
2017 - ciąża naturalna (*6 tydzień)
2017 - 3 x FAMSI :-(
2018 - 1 PICSI :-(
2018 - 1 IMSI :-(


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)