Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro 2019 , walczymy dalej!!!
Odpowiedz

In vitro 2019 , walczymy dalej!!!

Oceń ten wątek:
  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 147 82

    Wysłany: 6 listopada 2019, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety te wszystkie pytania są dobijające 😞 A najlepsze są te stare ciotki. Ostatnio do mojego męża (który cały tydzień siedzi w ciężarówce) powiedziała że dobrze niech pracuje . Że dzieci w domu za nim nie płaczą a i żona też.pewnie rada jak Cię nie ma to odpocznie od Ciebie. Wkorwila mnie 😠 powiedziałam że jestem tak rada że cały tydzień siedzę sama w domu i nawet pyska nie mam do kogo otworzyć i wyszłam z pokoju 😬

    Ale nikt jeszcze nie przebił mojej teściowej(jest zacofana na maxa) Kiedyś wiedziała że się staramy i nie wychodzi. Dostałam jakieś leki po których bardzo źle się czułam. I pewnego pięknego dnia zadzwoniła do mnie tak poprostu z dupy zeby mi powiedziec ze mam sobie dac spokój z tymi dziećmi i nie truć się lekami. Że jak się nie da to się nie da. I że nie będą mieli mi za złe że nie urodze im wnuka. Zamarłam, rozłączylam się i wybuchłam płaczem. Niedługo potem szwagierka urodziła córeczkę. Jak zobaczyłam reakcję teściowej gdy pierwszy raz zobaczyła wnuczke pękło mi serce. Od tamtej pory rozmawiam z nią tylko służbowo i nigdy więcej nie powiem do niej mamo jak kiedyś. Uraz mam cholerny 😢Jeśli zajde w ciążę ona dowie się ostatnia 😡

  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 6 listopada 2019, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona900 przykro mi bardzo, cholera, tak nie powinno być.... ludzie naprawdę nie mają bladego pojęcia o tym, co przeżywamy. I jak ich słowa potrafią nas ranić 😓
    Ja się trochę łamie. Tak bardzo chciałabym z moja mama porozmawiać o całej sytuacji.... ona tylko wie, że jest nam trudno, kiedyś razem poplakalysmy i powiedziała mi tylko, że każda nasza decyzję uszanuje i będzie nas wspierac. Każda. A jest ona zagorzala katoliczka. Jednak postanowiliśmy z M, że to będzie tylko nasza sprawa. Więc trzymam się tego ustalenia.
    Dziewczyny, ja wiem też, że mam już swoje 3 letnie największe Szczęście. Naprawdę myslslam, że za drugim razem wszytko mnie obleci.... A jest chyba jeszcze gorzej.
    Marta, wierze, że niedługo będziesz trzymać na pamiątkę kolejne fotki z usg ❤
    Tak się cieszę, że odwazylam się tutaj napisać, że z Wami mogę dzielić się smutkami, a może za jakiś czas i radością..... ściskam wszystkie Was! ❤

    Ona900, Koziaprinca, Pia88, MAALINKAA lubią tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 147 82

    Wysłany: 6 listopada 2019, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuzula2016 wrote:
    Ja się trochę łamie. Tak bardzo chciałabym z moja mama porozmawiać o całej sytuacji.... ona tylko wie, że jest nam trudno, kiedyś razem poplakalysmy i powiedziała mi tylko, że każda nasza decyzję uszanuje i będzie nas wspierac. Każda. A jest ona zagorzala katoliczka. Jednak postanowiliśmy z M, że to będzie tylko nasza sprawa. Więc trzymam się tego ustalenia.

    U mnie sytuacja podobna tyle że moi rodzice nie są zagorzałymi katolikami. W sumie w ogóle nie chodzą do kościoła 😑
    Ale niestety są tacy że nie potrafią rozmawiać otwarcie na takie tematy i w ogole nie potrafią okazywać uczuć 😔 ojciec jak to facet jeszcze bym zrozumiała ale od mamy nie pamiętam żebym kiedykolwiek usłyszała kocham Cię albo coś.
    Za to chrzestny mojego męża właśnie zagorzały katolik (syn ksiądz) więc oczywiście i pisior. Ciągle wciska nam jakieś artykuły i gazetki o NAPROTECHNOLOGII i jakieś obrazki z patronami macierzyństwa. Ja rozumiem ze ktoś jest wierzący bo sama jestem wierzaca ale nie tak zafiksowana żeby każdemu ta wiarę wciskać na siłę. Ostatnio już miałam ochotę wypalić z grubej rury że o swojej macicy chciałabym decydować tylko z mężem A nie teraz każdy będzie nam wlaził do gaci 😵😡 już nikomu nic nie mówimy bo potem i tak cierpimy.

  • Martaaa87 Autorytet
    Postów: 1476 1761

    Wysłany: 6 listopada 2019, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuzula, aż mi się łezka zakręciła jak napisałaś o mamie... Zagorzała katoliczka, ok, ale pomiędzy wierszami czuję ze Cię wspiera i się troszczy - myślisz że źle by zareagowała? W głowie mi się to nie mieści, mam nadzieje że by tak nie było... Jeśli masz potrzebę z nią pogadać, to zrobiłabym to...
    W ogóle dziewczyny czy serio to jest możliwe że ktoś woli nie mieć wnuków niż mieć z invitro? Czemu?! Czy któraś z nas traktuje „lekko” swoje zarodki? No nie ogarniam tego.
    U mnie rodzice wiedzą, bardzo nas wspierają. Teściowie tez wiedzą, a są PISiorami. Nawet im w żartach wypominam ze na nich głosują i przez to rządowego programu już nie ma. Wychodzi na to, ze mam szczęście. Bardzo bardzo wam współczuje że jeszcze dodatkowo się borykacie z takim brakiem zrozumienia. I życzę każdej z was żeby zaszła w invitrową ciążę a potem jak już wszystkie babcie / ciotki będą zakochane we wnuku / wnuczce to powiedzcie im głośno i wyraźnie ze bez invitro by tych dzieci ukochanych nie było.
    Zuzula, mam dokładnie jak Ty - wydaje mi się ze teraz przy staraniach o drugie dziecko jest jeszcze gorzej. Wtedy miałam plan B - adopcję, wiedziałam, ze tak czy siak będę miała dziecko. A teraz nie mam planu B. Jeśli mi się nie uda, będę musiała pogodzić się z tym ze moje pragnienie się nie spełni a w tym momencie takie pogodzenie się wydaje mi się niemożliwe.

    Pia88 lubi tę wiadomość

    rfxg3e3k3lv0krd6.png

    33 lata

    2016
    3 IUI - synek

    październik 2019
    długi protokół - mamy dwie blastki
    23.10 transfer 4BB - nieudany
    18.11 transfer 4BC - nieudany

    luty 2020
    krótki protokół
    04.03 transfer blastki 5BA
    7dpt - beta HCG 65,1 U/I, 9dpt - beta HCG 144,3 U/l
    26dpt - maluch ma 7 mm 😊
  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 6 listopada 2019, 22:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona900 naprawdę masz ciężka sytuację.... naprawdę nie potrafię zrozumieć, co rządzi myślami pewnych ludzi. Nie umie tego nazwać. Ściskam ż całych sił i trzymam kciuki największe za Waszą walkę. Musi być w końcu jakaś sprawiedliwość.....

    Marta, moja mama już 4 lata temu wiedziała, że nie ma dla nas innej drogi niż in vitro. Ona to wie, ale od tego momentu kiedy o tym mowilysmy już nie rozmawiałam z nią na ten temat. A ona nie drąży. Ja Chyba nie chciałam jej też robić zbyt wielkich przykrości... Jednak kiedy okazało się, że się udało płakała że mną. Mimo, że nie opowiadałam jej o żadnych szczegółach.... teraz też wie, że się "staramy". Pomaga z Zuzka, nie pyta o nic. Ja nie opowiadam, choc mam wielka ochotę.
    I chyba to cholera zmienię.....

    Ona900, Pia88 lubią tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 147 82

    Wysłany: 6 listopada 2019, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martaaa87 wrote:
    W ogóle dziewczyny czy serio to jest możliwe że ktoś woli nie mieć wnuków niż mieć z invitro? Czemu?! Czy któraś z nas traktuje „lekko” swoje zarodki? No nie ogarniam tego.
    U mnie rodzice wiedzą, bardzo nas wspierają. Teściowie tez wiedzą, a są PISiorami. Nawet im w żartach wypominam ze na nich głosują i przez to rządowego programu już nie ma. Wychodzi na to, ze mam szczęście. Bardzo bardzo wam współczuje że jeszcze dodatkowo się borykacie z takim brakiem zrozumienia. I życzę każdej z was żeby zaszła w invitrową ciążę a potem jak już wszystkie babcie / ciotki będą zakochane we wnuku / wnuczce to powiedzcie im głośno i wyraźnie ze bez invitro by tych dzieci ukochanych nie było.

    Wiesz jeśli chodzi o to co pisałam o mojej teściowej akurat to ona jest 100 lat za murzynami. Ona nawet nie ma zielonego pojęcia że istnieje coś takiego jak in vitro. Więc nawet nie próbuje nic tłumaczyć. Powiedziałam mężowi że nie życzę sobie żeby cokolwiek wiedziała o mnie i moim stanie zdrowia. Jak mąż jej tłumaczył że sprawiła mi tak ogromna przykrość to powiedziała że się martwi o mnie i dlatego tak powiedziała. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia tego co powiedziała. A chociaż powiedzialaby przepraszam to nie. Durnia struga że nic się nie stało to ja też mam ją głęboko w dupie 😁💪 i dobrze mi z tym 👌

  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 6 listopada 2019, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martaaa87 wrote:
    Zuzula, mam dokładnie jak Ty - wydaje mi się ze teraz przy staraniach o drugie dziecko jest jeszcze gorzej. Wtedy miałam plan B - adopcję, wiedziałam, ze tak czy siak będę miała dziecko. A teraz nie mam planu B. Jeśli mi się nie uda, będę musiała pogodzić się z tym ze moje pragnienie się nie spełni a w tym momencie takie pogodzenie się wydaje mi się niemożliwe.
    Wlasnie. Wydaje mi sie czasem, że zaklinam szczęście. Że już mam ile mogłam i więcej mi się nie należy 🙁 w końcu jakiś powód naszej niepłodności musi być..... najgorsze, że chciałabym walczyć do końca. Ale M już widzę, że bardzo zmęczony. Dlatego boję się co będzie, jak teraz się nie uda.... A Wy macie jeszcze siłę na kolejny raz? W razie najgorszego scenariusza?

    Pia88 lubi tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 147 82

    Wysłany: 6 listopada 2019, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuzula2016 wrote:
    Ona900 naprawdę masz ciężka sytuację.... naprawdę nie potrafię zrozumieć, co rządzi myślami pewnych ludzi. Nie umie tego nazwać. Ściskam ż całych sił i trzymam kciuki największe za Waszą walkę. Musi być w końcu jakaś sprawiedliwość.....

    I nie zrozumiemy takich ludzi bo jesteśmy niestety po tej drugiej stronie ale za to jesteśmy bardzo wrażliwe i uczuciowe A tego nikt nam nie zabierze
    Trzymam za Was ✊🍀💞

    Zuzula2016, Pia88 lubią tę wiadomość

  • Koziaprinca Autorytet
    Postów: 330 173

    Wysłany: 7 listopada 2019, 06:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona900 wrote:
    Niestety te wszystkie pytania są dobijające 😞 A najlepsze są te stare ciotki. Ostatnio do mojego męża (który cały tydzień siedzi w ciężarówce) powiedziała że dobrze niech pracuje . Że dzieci w domu za nim nie płaczą a i żona też.pewnie rada jak Cię nie ma to odpocznie od Ciebie. Wkorwila mnie 😠 powiedziałam że jestem tak rada że cały tydzień siedzę sama w domu i nawet pyska nie mam do kogo otworzyć i wyszłam z pokoju 😬

    Ale nikt jeszcze nie przebił mojej teściowej(jest zacofana na maxa) Kiedyś wiedziała że się staramy i nie wychodzi. Dostałam jakieś leki po których bardzo źle się czułam. I pewnego pięknego dnia zadzwoniła do mnie tak poprostu z dupy zeby mi powiedziec ze mam sobie dac spokój z tymi dziećmi i nie truć się lekami. Że jak się nie da to się nie da. I że nie będą mieli mi za złe że nie urodze im wnuka. Zamarłam, rozłączylam się i wybuchłam płaczem. Niedługo potem szwagierka urodziła córeczkę. Jak zobaczyłam reakcję teściowej gdy pierwszy raz zobaczyła wnuczke pękło mi serce. Od tamtej pory rozmawiam z nią tylko służbowo i nigdy więcej nie powiem do niej mamo jak kiedyś. Uraz mam cholerny 😢Jeśli zajde w ciążę ona dowie się ostatnia 😡

    Strasznie współczuję jak bliscy nie mają taktu i nie dają wsparcia to boli jeszcze bardziej 😣

    Pia88, Ona900 lubią tę wiadomość

    30lat
    5lata starań
    Problem męski bardzo słaba jakość nasienia.

    I PROCEDURA- krótki prot.
    10.19 punkcja, pobrano 12 jajeczek , w tym 11 dojrzałych, zapłodnionych 6, tylko 1 zarodek

    10.19transfer IVN 1 próba
    Świeży transfer 3dniowca
    Skurcze macicy 😭
    7 dpt <1
    12 dpt <0,1☹️

    01.20 histeroskopia, liczne polipy i zrosty- usunięto
    02.20 II PROCEDURA -krotki prot❄️❄️
    03.20-transfer odwołany koronawirus🥺
    06.20-transfer 5dn blaski ☹️
    Plan:
    Dogłębna diagnostyka immunologii, dieta Akademii Płodności ona+ on, wizyty u fizjoterapeuty kobiecego.
    Nie poddajemy się :)
  • Koziaprinca Autorytet
    Postów: 330 173

    Wysłany: 7 listopada 2019, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jak wy sobie radzicie z tymi wszystkimi pytaniami ludzi ja już czasem mam ochotę odpowiedź że nie chcemy mieć dzieci bo jesteśmy za wygodni , żeby już dłużej nie być atakowanym 🤷

    Pia88 lubi tę wiadomość

    30lat
    5lata starań
    Problem męski bardzo słaba jakość nasienia.

    I PROCEDURA- krótki prot.
    10.19 punkcja, pobrano 12 jajeczek , w tym 11 dojrzałych, zapłodnionych 6, tylko 1 zarodek

    10.19transfer IVN 1 próba
    Świeży transfer 3dniowca
    Skurcze macicy 😭
    7 dpt <1
    12 dpt <0,1☹️

    01.20 histeroskopia, liczne polipy i zrosty- usunięto
    02.20 II PROCEDURA -krotki prot❄️❄️
    03.20-transfer odwołany koronawirus🥺
    06.20-transfer 5dn blaski ☹️
    Plan:
    Dogłębna diagnostyka immunologii, dieta Akademii Płodności ona+ on, wizyty u fizjoterapeuty kobiecego.
    Nie poddajemy się :)
  • Koziaprinca Autorytet
    Postów: 330 173

    Wysłany: 7 listopada 2019, 07:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj na przykład koleżanka w pracy zapytała dlaczefo jeszcze nie jestem w ciąży i jak mam jakiś problem to może mi swojego chlopa przysłać 🙄 oczywiście jak zwykle zrobiłam dobra minę do złej gry obrocilam w żart bo co zrobić 🤷🤔

    30lat
    5lata starań
    Problem męski bardzo słaba jakość nasienia.

    I PROCEDURA- krótki prot.
    10.19 punkcja, pobrano 12 jajeczek , w tym 11 dojrzałych, zapłodnionych 6, tylko 1 zarodek

    10.19transfer IVN 1 próba
    Świeży transfer 3dniowca
    Skurcze macicy 😭
    7 dpt <1
    12 dpt <0,1☹️

    01.20 histeroskopia, liczne polipy i zrosty- usunięto
    02.20 II PROCEDURA -krotki prot❄️❄️
    03.20-transfer odwołany koronawirus🥺
    06.20-transfer 5dn blaski ☹️
    Plan:
    Dogłębna diagnostyka immunologii, dieta Akademii Płodności ona+ on, wizyty u fizjoterapeuty kobiecego.
    Nie poddajemy się :)
  • Pia88 Autorytet
    Postów: 1748 1696

    Wysłany: 7 listopada 2019, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uff nadrobiłam Was :)

    Zgłaszam jutro punkcję. Dziś wstałam z bólem brzucha takim stresowym. A miałam wyluzować..

    Jeśli chodzi o wsparcie to moi rodzice są praktykującymi katolikami, teściowa niepraktykująca i teść ateista.
    I mama i teściowa wiedzą wszystko ze szczegółami. Mam od nich bardzo duże wsparcie. Chociaż czasem palną jakąś głupotę z niewiedzy.
    Ba! Pół mojej firmy wie i wszyscy są dla mnie serdeczni i przymykają oko na moje nieobecności 🤪

    32l 🇵🇱🤓👠💄👗🧳💻📖🇩🇪
    6lat starań z przerwami na kryzysy małżeńskie🌈
    💃🏼: insuliooporność (Siofor+dieta superfoods), laparoskopia 2017r - usunięta torbiel endometrialna po stronie prawej, usunięte zrosty - odnownione mimo podania żelu.
    🕴🏼: morfologia 0-2% + chromatyna - 52%/ wrzesień 2019 - 32%/ luty 2020 -21%
    kariotypy ok, czekamy na wynik AZF
    01.11. /01.01. Nowenna Pompejańska📿
    11.2019 1 IMSI + MACS - transfer 1BB (zero mrozaków) :(
    26.02. histeroskopia - jeden mikro zrost przy ujściu jajowodu. Poza tym czysto :)
    Wracam do walki..kolejna procedura wiosna 2021


    Jezu, Ty się tym zajmij..
  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pia88 super, że masz takie wsparcie. Oj to się liczy.... my w sumie z własnego wyboru siedzimy w tym sami. Ale tak postanowiliśmy i tego się będziemy trzymać. Dobrze, ze mam Was ❤
    Wczoraj dziwny dzień, kryzys z M. Niemały, Ale chyba potrzebny..... bo podnosimy głowę do góry u walczymy dalej 💪✊ na razie czekamy do grudnia. Jeśli święta nie przeszkadza to podchodzimy do krio. Jeśli nie to styczeń nam zostaje....
    Wszystkim dzisiaj potrzebującym wielkie kciuki zaciśnięte ❤

    Pia88 lubi tę wiadomość

  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koziaprinca wrote:
    Dziewczyny jak wy sobie radzicie z tymi wszystkimi pytaniami ludzi ja już czasem mam ochotę odpowiedź że nie chcemy mieć dzieci bo jesteśmy za wygodni , żeby już dłużej nie być atakowanym 🤷
    Ja przeważnie mówię, że staramy się, Ale nie wychodzi. I obrażam kota ogonem.... w sumie poniekąd to już przywyklam do tego.....

    Jlod lubi tę wiadomość

  • Amilka Autorytet
    Postów: 932 972

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, podczytuje Was liżąć rany po pierwszej i ostatniej cb z drugiego protokołu i temat, który poruszacie ściska mi serduszko;)
    My już nie bedziemy podchodzić do ivf tylko do adopcji zarodka. Też był dylemat czy i co mówić...
    No i moi rodzice wiedzą, wiedzieli wszystko od początku i powiedziałam też to i ...mówią że się dorzuca a tata ofiaruję że chętnie mnie zawiezie do kliniki o.O
    Ciekawie jest też z teściami. Mąż nie chciał mówić bo teść ma długi jęzor. Ale teściowa (jest starsza) pewnego razu do męża "ja wiem co wy robicie, bo amilka coś mało je jak nas odwiedzacie i mowi że ja brzuch boli. Wy robicie in vitro- w tym serialu jak robili in vitro to ją brzuch bolał i tak wyglądała 🤣" no i mąż mówi że tak, robimy. A ona "nie potrzebujecie kasy? Jak coś to mówcie, poczekamy z wymianą samochodu" o.O
    Więc w ten sposób teściowa mnie zagiela;)

    A co do pytań, my walczymy o pierwsze dziecko i każdy kolejny rok od ślubu mam wrażenie że powoduje coraz więcej pytań...już parę razy powiedziałam wprost że nie możemy mieć dzieci a dwa kiedy powiedziałam że walczymy i jesteśmy po nieudanym invitro były najbardziej satysfakcjonujące, od razu im się buzię zamknęły i już nigdy nie spytali.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2019, 08:27

    Pia88, Zuzula2016, Paulcia28, Nadzieja, Catlady lubią tę wiadomość

    Starania od: 11.2017
    26l. Amh 4.8, maz ok:)
    Kir Bx, obecne 2ds1 i 2ds4
    Mthfr homo i Pai homo
    Nk 17%, io, stan przedcukrzycowy
    Odporność na narkozy i znieczulenia -,-
    01-03.19 3x iui
    05.19 imsi (krótki)-8 pecherzykow-4 komorki-3 prawidlowe-2 zaplodnione-1 blastus 3bb-et:(
    08.19 imsi-msome (dlugi)-11 pecherzykow-7 komorek-3 prawidlowe-2 zaplodnione-2 zarodki 8a-et-beta:1.2/1.9/14.5/26/10.4-cb
  • shani Autorytet
    Postów: 460 314

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koziaprinca wrote:
    Wczoraj na przykład koleżanka w pracy zapytała dlaczefo jeszcze nie jestem w ciąży i jak mam jakiś problem to może mi swojego chlopa przysłać 🙄 oczywiście jak zwykle zrobiłam dobra minę do złej gry obrocilam w żart bo co zrobić 🤷🤔

    Standard. U mnie też były takie teksty. Ostatnio osoba z rodziny powiedziala, ze in vitro i tak nam nie wyjdzie i tylko stracimy pieniądze, wiec po co robimy, a w ciążę zajde jak pojedziemy na wakacje :)

    Pia88 lubi tę wiadomość

    28 lat, PCOS, czynnik męski, KIR Bx, problem z cytokinami, ANA 2 1:160, NK 14%.
    Starania od 2017.
    IVF 10.2019: 21 pobranych, 6 zaplodnionych, tylko 1❄.
    Przygotowania do FET od 11.2019
    Immunosupresja 02.2020, 06.2020.
    1FET 12.08.2020.
    5dpt bHCG 21.6
    7dpt bHCG 71.71
    9dpt bHCG 203.38
    12dpt bHCG 784.93
    15dpt bHCG 2720.33
    19dpt bHCG 9031.00
    35dpt ❤
    14w6d córeczka 🙎😊
  • Martaaa87 Autorytet
    Postów: 1476 1761

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koziaprinca, masakra, takie teksty mnie najbardziej bolą. Kiedyś kolega mojego męża powiedział do nas „a wy co, dalej ślepe strzały?”. Od tamtej pory mam go za fiuta i współczuje wszystkim jego bliskim. Na szczęście to wyjątki, większość ma takt i wspiera. Ale jak jakiś wujaszek zaczyna coś gadać z idiotycznym uśmieszkiem że „bierzcie się do roboty” to wale prosto z mostu że niech sobie wyobrazi że zależy nam bardziej niż jemu ale nie zawsze i nie u wszystkich jest tak prosto.
    Ciekawe jest dla mnie tez to, że teraz, przy staraniach o drugie dziecko, wszystkie ciąże koleżanek bolą mnie tak samo bardzo jak wtedy, gdy starałam się o pierwsze. To jest okropne uczucie i nie jestem z niego dumna, tylko wam się do tego przyznaję.

    Pia88, Zuzula2016, Perelka, Nadzieja lubią tę wiadomość

    rfxg3e3k3lv0krd6.png

    33 lata

    2016
    3 IUI - synek

    październik 2019
    długi protokół - mamy dwie blastki
    23.10 transfer 4BB - nieudany
    18.11 transfer 4BC - nieudany

    luty 2020
    krótki protokół
    04.03 transfer blastki 5BA
    7dpt - beta HCG 65,1 U/I, 9dpt - beta HCG 144,3 U/l
    26dpt - maluch ma 7 mm 😊
  • Martaaa87 Autorytet
    Postów: 1476 1761

    Wysłany: 7 listopada 2019, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amilka, super to co napisałaś o teściowej :) Piękne :)

    Pia88, Amilka lubią tę wiadomość

    rfxg3e3k3lv0krd6.png

    33 lata

    2016
    3 IUI - synek

    październik 2019
    długi protokół - mamy dwie blastki
    23.10 transfer 4BB - nieudany
    18.11 transfer 4BC - nieudany

    luty 2020
    krótki protokół
    04.03 transfer blastki 5BA
    7dpt - beta HCG 65,1 U/I, 9dpt - beta HCG 144,3 U/l
    26dpt - maluch ma 7 mm 😊
  • Jlod Autorytet
    Postów: 2389 2376

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koziaprinca wrote:
    Dziewczyny jak wy sobie radzicie z tymi wszystkimi pytaniami ludzi ja już czasem mam ochotę odpowiedź że nie chcemy mieć dzieci bo jesteśmy za wygodni , żeby już dłużej nie być atakowanym 🤷

    Takie pytania sa wkurzajace, czy ze strony rodziny czy znajomych, a czasem obcych ludzi.
    Kiedys osoba, widzialam Ja raz w zyciu, chodzimy do tej samej fryzjerki ( moja przyjaciolka), zapytala Ja ,nie mnie, dlaczego nie mamy dzieci. Masakra. Ona za to uciela rozmowe - ‘Moze nie lubia dzieci’. Bo cholera co kogo obchodzi , dlaczego ludzie chca wiedziec wszystko I pchaja sie buciorami w nasze zycie.

    Pia88 lubi tę wiadomość

    f2wlanlipwiqsje4.png
    Wiktorek ❤️

    Starania od 2017
    39lat
    AMH 4.16
    Hashimoto, TSH unormowane ( 12.19 TSH 0,8
    Homocysteina OK, Kortyzol OK, Prolaktyna OK
    ANA1 dodatnie, antykoagulant tocznia ujemny, wszystkie p/c OK, zespol antyfosfolipidowy wykluczony, wyszlo RO mocno dodatnie w ANA 3, anty wszystkie inne ujemne, miano 1:320 :-(

    6.2019 - punkcja- 14 pobranych,7 zaplodnionych, 2 przetrwaly do blastek
    7.2019 - 1 transfer, blastka 😢
    2.10.2019- crio, blastka 😢
    Listopad 2019- druga stymulacja
    2.12.2019 - punkcja- 17 pobranych, 14 dojrzalych, 10 zaplodnionych
    8.12.2019 - 4 ❄️❄️❄️❄️ Blastek
    24.01.2020 - transfer,
    1.02.20 - 8dpt druga kreska
    6.02.20 - 13dpt : 557 IU/L
    11.02.20 - 18dpt : 3048 IU/L
    17.02.20 - 24dpt ❤️
    20.02 krwiak, 21.02 jest ❤️
    Po drodze drugi krwiak, krwawienia
    04/2020 - krwiaki zniknely🙂
    Synek❤️
  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkoda dziewczyny, że mieszkamy w tak zacofanym kraju, bo nie oszukujmy się, Ale niestety in vitro to jest temat tabu. Przynajmniej w moich okolicach. A to co się słyszy w kościele o tym i o innych nietolerancjach to aż ręce opadają....
    W moim życiu ż rodziców została już tylko Mama. I wiecie co, zbliża się dlugi weekend. Chyba odwaze się i przy winku sobie z nią porozmawiam.....
    Bardzo tego potrzebuje 😊 a wiem, że ona też da mi siłę ❤

    Amilka, Jlod, Nadzieja lubią tę wiadomość

‹‹ 917 918 919 920 921 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego