Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO GRUDZIEŃ 2018
Odpowiedz

IN VITRO GRUDZIEŃ 2018

Oceń ten wątek:
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kalade wrote:
    U mnie znowu dupa. Beta < 0,2.
    Kalade przykro mi strasznie. Przytulam :(

    Dorka81
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Jak mi ivf nie wypali to namówię mojego, żebyśmy pojechali do schroniska. Już go urabiam, ale on się boi, że zdechnie. W tym roku ze starości zdechła suczka teściów.
    Ej od wzięcia psa jeszcze nikt nie umarl;) tak czytam Wasze posty i mam wrażenie, że chcecie wziąć pieska w ramach pocieszenia, a jak się uda z oby to co z psem? Ja oczywiście nie oceniam i zrobicie jak uważacie....i nie piszę tu personalnie, tylko od kilku stron pojawia się temat psa jak się sie nie uda, albo bo się nie udało.

    spineczka, elfi lubią tę wiadomość

    Dorka81
  • amica Autorytet
    Postów: 2581 1675

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i taki dzisiaj mamy dzień, i dobre i złe wiadomości...

    Cieszę się z super bety Vainy a jednocześnie smuce się w powodu Kalade. Eh życie...

  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4203

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Ej od wzięcia psa jeszcze nikt nie umarl;) tak czytam Wasze posty i mam wrażenie, że chcecie wziąć pieska w ramach pocieszenia, a jak się uda z oby to co z psem? Ja oczywiście nie oceniam i zrobicie jak uważacie....i nie piszę tu personalnie, tylko od kilku stron pojawia się temat psa jak się sie nie uda, albo bo się nie udało.
    No proszę Cię chyba nie myslisz, że wziełabym psa ze schroniska, żeby go potem porzucić?!?!

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Az mi się psa zachciało. Są tylko dwie przeszkody, musiałby siedzieć sam przez 9 godzin dziennie i trzeba z nim rano wychodzić brrr.
    U mnie maz wyprowadza a zarzekal sie ze nie bd wyprowadzal ;p ja nie wyprowadzam wcale :) a nauczone sa chodzic 3 razy dziennie rano pozniej po naszej pracy i wieczorem ;) sa super ;p i takie smieszne ;p

  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evkill jak pisałam, to nie była wiadomosc spersonalizowana. I nie pisałam bezpośrednio ani do Ciebie ani do żadnej innej dziewczyny, napisałam tylko, ze tak to brzmi...jak nagroda pocieszenia. A swoją drogą nie raz słyszałam, Ty pewnie też, że psy wracają do schroniska, bo .....I tutaj litania minusów. Nie uważam, że wzielabys psa po to żeby to porzucić. Natomiast uważam, że w ogóle decyzja o powiększeniu rodziny o zwierzaka czy to psa czy kota, myszki, ptaszki itd powinna być bardzo dobrze przemyślana i nie powinna być podjęta pod wpływem emocji, lub w celu zastąpienia czegoś lub kogoś. A już najgorsze co może być to zwierzęta jako prezenty od Mikołaja.

    Dorka81
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskawa wrote:
    U mnie maz wyprowadza a zarzekal sie ze nie bd wyprowadzal ;p ja nie wyprowadzam wcale :) a nauczone sa chodzic 3 razy dziennie rano pozniej po naszej pracy i wieczorem ;) sa super ;p i takie smieszne ;p
    U nas też maz wprowadzał rano, ja po pracy, z racji tego, że wracałam pierwsza A wieczorem najczęściej maz. Są to dodatkowe obowiązki no i trzeba odpowiednio zaplanować wakacje i inne wyjazdy, ewentualnie mieć dobra opiekunkę:) A jaka masz rasę? I ile piesków?

    Dorka81
  • Nadal Biedronka Ekspertka
    Postów: 152 104

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny,
    Jestem nowa w temacie. Od 13 grudnia przechodzę stymulacje, punkcję będę miała prawdopodobnie w Wigilię. Jest to nasze pierwsze podejście do in vitro. Staram się nie nastawiać mocno ale to trudne.
    Chciałam zapytać czy może któraś z Was jest na podobnym etapie ? Może w trakcie stymulacji?
    Nie wiem czego się spodziewać. szukam czytam w necie..
    Znajomi nie wiedzą, mówiliśmy tylko rodzicom i rodzeństwu które mieszka daleko..
    Brakuje mi kogoś z kim mogłabym o tym porozmawiać lub wymienić się przemyśleniami, przeżyciami..

    evkill, WIK, spineczka, Asiulka84, elfi lubią tę wiadomość

    Biedronka 35lat
    Mąż-azospermia
    ja-hashimoto(Eutyrox 75 i 50)
    Bocian Białystok,
    ✅grudzień 2018 pierwsze IVF:
    punkcja 24.12.2018r,
    ➡️Transfer 29.12.2018niestety nieudany
    5 transferów odwolanych przez słabe endometrium
    ➡️05.06.2019 criotransfer blasteczka 3BB
    6dpt beta 32,4, 8dpt-93,6
    11dpt-200,1 12dpt-194,9 14dpt 134 😥cb
    ✅Druga procedura
    Punkcja 03.08.2019
    10 zapłodnionych komórek
    2 zarodki 3-dniowe zamrożone
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, które jeszcze testuja w grudniu?

    spineczka lubi tę wiadomość

    Dorka81
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    U nas też maz wprowadzał rano, ja po pracy, z racji tego, że wracałam pierwsza A wieczorem najczęściej maz. Są to dodatkowe obowiązki no i trzeba odpowiednio zaplanować wakacje i inne wyjazdy, ewentualnie mieć dobra opiekunkę:) A jaka masz rasę? I ile piesków?
    Mam 2 maltanczyki suczki ;)

  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4203

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadal Biedronka wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    Jestem nowa w temacie. Od 13 grudnia przechodzę stymulacje, punkcję będę miała prawdopodobnie w Wigilię. Jest to nasze pierwsze podejście do in vitro. Staram się nie nastawiać mocno ale to trudne.
    Chciałam zapytać czy może któraś z Was jest na podobnym etapie ? Może w trakcie stymulacji?
    Nie wiem czego się spodziewać. szukam czytam w necie..
    Znajomi nie wiedzą, mówiliśmy tylko rodzicom i rodzeństwu które mieszka daleko..
    Brakuje mi kogoś z kim mogłabym o tym porozmawiać lub wymienić się przemyśleniami, przeżyciami..
    Dobrze trafiłas. Każda z nas jest na jakimś etapie. Ja zaczęłam stymulację 1 grudnia, a punkcję miałam 12 tego. Teraz czekamy do wtorku by się dowiedzieć czy nasze robaczki przetrwały.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4203

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadal Biedronka wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    Jestem nowa w temacie. Od 13 grudnia przechodzę stymulacje, punkcję będę miała prawdopodobnie w Wigilię. Jest to nasze pierwsze podejście do in vitro. Staram się nie nastawiać mocno ale to trudne.
    Chciałam zapytać czy może któraś z Was jest na podobnym etapie ? Może w trakcie stymulacji?
    Nie wiem czego się spodziewać. szukam czytam w necie..
    Znajomi nie wiedzą, mówiliśmy tylko rodzicom i rodzeństwu które mieszka daleko..
    Brakuje mi kogoś z kim mogłabym o tym porozmawiać lub wymienić się przemyśleniami, przeżyciami..
    Ach wyrecze Ige: dopisz się do listy wg schematu:

    NICK – KLINIKA i MIASTO – WIEK – KTÓRE IVF – PROTOKÓŁ DŁUgi/Krótki i RODZAJ ZAPŁODNIENIA

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4203

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Evkill jak pisałam, to nie była wiadomosc spersonalizowana. I nie pisałam bezpośrednio ani do Ciebie ani do żadnej innej dziewczyny, napisałam tylko, ze tak to brzmi...jak nagroda pocieszenia. A swoją drogą nie raz słyszałam, Ty pewnie też, że psy wracają do schroniska, bo .....I tutaj litania minusów. Nie uważam, że wzielabys psa po to żeby to porzucić. Natomiast uważam, że w ogóle decyzja o powiększeniu rodziny o zwierzaka czy to psa czy kota, myszki, ptaszki itd powinna być bardzo dobrze przemyślana i nie powinna być podjęta pod wpływem emocji, lub w celu zastąpienia czegoś lub kogoś. A już najgorsze co może być to zwierzęta jako prezenty od Mikołaja.
    Nie widzę nic w tym złego żeby przygarnąć psa na pocieszenie, zwlaszcza, że nie pierwszy raz przewija się u nas ten temat. Pies szczęśliwy bo będzie miał nowy dom. A nic tak nie pociesza jak przytulenie się do zwierzaka. Same plusy :)

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Ej od wzięcia psa jeszcze nikt nie umarl;) tak czytam Wasze posty i mam wrażenie, że chcecie wziąć pieska w ramach pocieszenia, a jak się uda z oby to co z psem? Ja oczywiście nie oceniam i zrobicie jak uważacie....i nie piszę tu personalnie, tylko od kilku stron pojawia się temat psa jak się sie nie uda, albo bo się nie udało.

    Moj piesek bedzie tak samo kochany jak bedą dzieci. Przecież to członek rodziny. Z sytuacji nie zależnej ode mnie, mam tez 3 kotki, mimo ze mam uczulenie na nie, ale wiem ze jak sie podjęło obowiązku to trzeba go dotrzymać :)
    Dziewczyny doradzily IDZE pieska bo jej niedawno umarł na raka. Wiec ma podwójne zmartwienie :(

  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskawa wrote:
    Mam 2 maltanczyki suczki ;)
    Super, dogadają się dziewczyny?

    Dorka81
  • evkill Autorytet
    Postów: 6119 4203

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwierzak to członek rodziny. Po mojej kotce płakałam strasznie. Z łóżka nie wychodzilam, tylko ryczalam.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Moj piesek bedzie tak samo kochany jak bedą dzieci. Przecież to członek rodziny. Z sytuacji nie zależnej ode mnie, mam tez 3 kotki, mimo ze mam uczulenie na nie, ale wiem ze jak sie podjęło obowiązku to trzeba go dotrzymać :)
    Dziewczyny doradzily IDZE pieska bo jej niedawno umarł na raka. Wiec ma podwójne zmartwienie :(
    No my teraz mamy dwie kotki. Druga kicia jest od wrzesnia, wzięliśmy ja "spod krzaka" że tak powiem. Na razie mamy duży problem, bo dziewczyny za nic nie chcą się dogadać. Póki co są oddzielnie, szukaliśmy pomocy u behawiorystki to nas pogorszyła, że może do świąt (A to było w październiku) jakoś się dogadają. Na razie nic na to nie wskazuje, ale cały czas mamy nadzieję, małymi kroczkami....

    Dorka81
  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Zwierzak to członek rodziny. Po mojej kotce płakałam strasznie. Z łóżka nie wychodzilam, tylko ryczalam.
    Miałam tak samo :( dla mnie zwierzęta też są członkami rodziny, my wyjeżdżając prosimy o opiekę moja mamę. Jakoś nie wyobrażam sobie nikogo innego.. wiem, że mogę na Nią liczyć, poza tym też uwielbia zwierzaki.

    -karola12- lubi tę wiadomość

    Dorka81
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka81 wrote:
    Super, dogadają się dziewczyny?
    Jasne, ze tak nie potrafia zyc bez siebie. Jak poszlam kiedys z jedna do weta to druga biegala jej szukala i piszczala. Jedna to taki leniuch a druga wstaje ze mna i budzi ta druga ;p ciagnoe ja za ucho albo za ogon ;p w ogole sa smieszne. Nie wyobrazam sobie zeby ich nie bylo ;p i roznosza zabawki po chacie ;p a moj maz chodzi i pod nosem narzeka jakie baby to balaganiary (my trzy) ;p i kochaja dzieci. Najlepsza rasa i co najwazniejsze nie gubia siersci wiec nie wiem co to znaczy siersc na kanapie czy dywanie

  • Dorka81 Autorytet
    Postów: 457 162

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskawa wrote:
    Jasne, ze tak nie potrafia zyc bez siebie. Jak poszlam kiedys z jedna do weta to druga biegala jej szukala i piszczala. Jedna to taki leniuch a druga wstaje ze mna i budzi ta druga ;p ciagnoe ja za ucho albo za ogon ;p w ogole sa smieszne. Nie wyobrazam sobie zeby ich nie bylo ;p i roznosza zabawki po chacie ;p a moj maz chodzi i pod nosem narzeka jakie baby to balaganiary (my trzy) ;p i kochaja dzieci. Najlepsza rasa i co najwazniejsze nie gubia siersci wiec nie wiem co to znaczy siersc na kanapie czy dywanie
    To masz wesolo

    Dorka81
‹‹ 59 60 61 62 63 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego