In vitro - klinika w Warszawie
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć dziewczyny,
stajemy z partnerem przed decyzją o rozpoczęciu procedury in vitro i szukamy sprawdzonego miejsca w Warszawie.
Zależy nam na klinice z dobrym laboratorium embriologicznym i lekarzu, który nie podchodzi do pacjenta taśmowo, ale potrafi wnikliwie przeanalizować sytuację (u nas wchodzą w grę średnie parametry nasienia).
Jakie kliniki w Warszawie polecacie z własnego doświadczenia? Kto Waszym zdaniem ma najlepszą opiekę i skuteczność?
Będę ogromnie wdzięczna za konkretne nazwiska lekarzy prowadzących, do których warto zapisać się na pierwszą konsultację.
Z góry bardzo dziękuję! -
Cień wrote:Jeśli chodzi o embriologię i jakość laboratorium, to zdecydowanie polecam Novum.
Lekarze są tam różni, a polityka kliniki bywa dyskusyjna, ale samo laboratorium stoi na bardzo wysokim poziomie.
Ja obecnie leczę się w Bocianie. Laboratorium oceniam jako przeciętne, podobnie jak całe zaplecze kliniki.
Po wielu latach leczenia w Novum i wydaniu ogromnych pieniędzy po prostu nie stać mnie już na kontynuowanie leczenia tam. Na ten moment mogę sobie pozwolić tylko na Bociana.
Novum było pierwszym miejscem, o którym pomyślałam, ale faktycznie jest tam bardzo drogo. Konsultacja u Zamory kosztuje 600 zł… Później dowiedziałam się też, że w Novum nie badają zarodków.
I teraz właśnie nie wiem, czy chcę tam pójść.
a Bociana nie polecasz?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca, 07:02
-
Lukier88 wrote:Novum to było pierwsze miejsce o którym pomyślałam, ale faktycznie jest bardzo drogo, konsultacja u Zamory kosztuje 600 zl…, no a później się dowiedziałam, że w Novum nie badają zarodków. I teraz nie wiem właśnie czy chce tam pójść

Ja Ci powiem, że miałam konsultacje u dr Langner - 600 PLN... - ale trwała 1h i 50 minut i pani Doktor wszystko dokładnie obejrzała i przegadała z nami. Bardzo drogo, ale z wizyty byłam bardzo zadowolona mimo wszystko. Teraz jestem w nOvum, na razie nas stać, czekamy czy uda się zakwalifikować do programu, bo niestety politykę mają faktycznie kontrowersyjną.
Cień lubi tę wiadomość
Starania od 2024
AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego -
Cień wrote:Jeśli chodzi o embriologię i jakość laboratorium, to zdecydowanie polecam Novum.
Lekarze są tam różni, a polityka kliniki bywa dyskusyjna, ale samo laboratorium stoi na bardzo wysokim poziomie.
Ja obecnie leczę się w Bocianie. Laboratorium oceniam jako przeciętne, podobnie jak całe zaplecze kliniki.
Po wielu latach leczenia w Novum i wydaniu ogromnych pieniędzy po prostu nie stać mnie już na kontynuowanie leczenia tam. Na ten moment mogę sobie pozwolić tylko na Bociana.
Współczuję Ci, że mimo kilku lat leczenia w Novum się nie udało… Zastanawiałaś się kiedyś, z czego to mogło wynikać? Może nie udało się znaleźć przyczyny albo nie wszystko zostało dokładnie sprawdzone? Pytam z czystej ciekawości, bo mam wrażenie, że czasem problem leży po stronie pacjentów, a czasem może po prostu lekarz nie wpadł na pomysł, żeby coś jeszcze zweryfikować.
I powiedz mi jeszcze proszę, czy to prawda, że w Novum podają zarodki po 3 dobach? I że często zdarza się, że po rozmrożeniu się rozpadają? Jestem jeszcze kompletnie zielona w tym temacie i próbuję sobie to wszystko poukładać w głowie.😀 -
Szopka wrote:Ja Ci powiem, że miałam konsultacje u dr Langner - 600 PLN... - ale trwała 1h i 50 minut i pani Doktor wszystko dokładnie obejrzała i przegadała z nami. Bardzo drogo, ale z wizyty byłam bardzo zadowolona mimo wszystko. Teraz jestem w nOvum, na razie nas stać, czekamy czy uda się zakwalifikować do programu, bo niestety politykę mają faktycznie kontrowersyjną.
Słyszałam, że dr Langner jest bardzo fajna. A jaki jest problem z kwalifikacją do programu?
myślałam, że jak ktoś ma problemy zdrowotne, i są na to papiery to nie powinno być z tym problemu …😳
-
Lukier88 wrote:Słyszałam, że dr Langner jest bardzo fajna. A jaki jest problem z kwalifikacją do programu?
myślałam, że jak ktoś ma problemy zdrowotne, i są na to papiery to nie powinno być z tym problemu …😳
Ja jestem póki co bardzo zadowolona z samej doktor☺️
Nam powiedziała dr, że w nOvum dopiero przystapimy do in vitro jak poprawia się wyniki nasienia. U nas była morfologia 0%, więc mamy 3 miesięczne leczenie żeby to poprawić, bo inaczej w nOvum nie zrobimy procedury.
Myślałam też na początku, że bez problemu zapiszą nas do programu rządowego, w końcu mieliśmy już dwie stymulacje właśnie w programie rządowym - ale w nOvum sobie tak wymyślili, że dopiero Cię kwalifikują, jak jesteś gotowy w kolejnym cyklu podejść do stymulacji, i wyniki obojga partnerów się poprawne. Więc o ile jestem zadowolona z wprowadzenia leczenia czynnika męskiego, to jednak to tkwienie w zawieszeniu i myślenie, czy jak nasienie się poprawi, to będą jeszcze miejsca w programie, jest dość stresujące. Z tego co podpytywalam wcześniej na forum, to niestety właśnie taką mają politykę. No ale na razie doktor naprawdę wydała się nam kompetentna, plus była nam polecona, więc mimo wszystko na tę chwilę tam zostajemy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca, 09:24
Starania od 2024
AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego -
Szopka wrote:Ja jestem póki co bardzo zadowolona z samej doktor☺️
Nam powiedziała dr, że w nOvum dopiero przystapimy do in vitro jak poprawia się wyniki nasienia. U nas była morfologia 0%, więc mamy 3 miesięczne leczenie żeby to poprawić, bo inaczej w nOvum nie zrobimy procedury.
Myślałam też na początku, że bez problemu zapiszą nas do programu rządowego, w końcu mieliśmy już dwie stymulacje właśnie w programie rządowym - ale w nOvum sobie tak wymyślili, że dopiero Cię kwalifikują, jak jesteś gotowy w kolejnym cyklu podejść do stymulacji, i wyniki obojga partnerów się poprawne. Więc o ile jestem zadowolona z wprowadzenia leczenia czynnika męskiego, to jednak to tkwienie w zawieszeniu i myślenie, czy jak nasienie się poprawi, to będą jeszcze miejsca w programie, jest dość stresujące. Z tego co podpytywalam wcześniej na forum, to niestety właśnie taką mają politykę. No ale na razie doktor naprawdę wydała się nam kompetentna, plus była nam polecona, więc mimo wszystko na tę chwilę tam zostajemy.
A na czym polega leczenie nasienia? My też mamy słabe wyniki nasienia, ale mój ginekolog powiedział mi, że jedyne, co może robić mąż, to brać TenFertil On i tyle. A robiliście badanie fragmentacji DNA plemników?
-
My też byliśmy na pierwszej wizycie u dr Langner, również z polecenia. Wydała nam się bardzo ciepłą, a przy tym dokładną osobą. Siedzieliśmy tam ponad godzinę, sprawdziła wszystkie wyniki badań i dotychczasowe leczenie.
Nie zdecydowaliśmy się wtedy na zmianę kliniki bo już byliśmy zapisani do programu rządowego, a dr Langner chciała całkowicie zmienić sposób leczenia. Plus samą klinika bardzo nam się nie spodobała (czuliśmy się jak w szpitalu
)
W tym momencie myślimy o powrocie do Novum, więc chętnie poczytam Wasze komentarze
Szopka lubi tę wiadomość
👩🏻'91 - Niedoczynność tarczycy / Hashimoto -> euthyrox
👦🏻'91 - żylaki powrózka nasiennego -> zabieg mikrochirurgiczny ❌ -> embolizacja ✅
Kariotyp, AZF, CFTR - prawidłowe
W klinice od 07.2025 - 5x cykl stymulowany (Lametta, Zivafert, Duphaston)
I PROCEDURA 04.2026 - protokół krótki
Menopur, Orgalutran (x3), Decapeptyl (x3)
punkcja (10dc) -> 8/12 zdegenerowane komórki -> 0 ❄️
II PROCEDURA 06.2026 - protokół długi
Diphereline -> Gonapeptyl Daily + Menopur (150) -> Zivafert (1)
13.06 - punkcja
4 zapłodnione komórki -
Lukier88 wrote:A na czym polega leczenie nasienia? My też mamy słabe wyniki nasienia, ale mój ginekolog powiedział mi, że jedyne, co może robić mąż, to brać TenFertil On i tyle. A robiliście badanie fragmentacji DNA plemników?
Doktor mówiła, że 3 miesiące suplementacji, żeby się poprawiły wyniki:
- tenfertil on
- witamina C 1000
- witamina D 6000 bo niedobory u męża
- witamina E 400 mg
- kwasy omega
- koenzym Q10 400 mg na ruchliwość
- jeszcze jeden lek bez recepty ale nie ma mnie w domu, teraz nie pamiętam dokładnie nazwy, preparat dla mężczyzn stricte
-do tego na receptę od androloga Agapurin.
- stomatolog i zniwelowanie ognisk zapalnych
- zdrowa dieta
- aktywność fizyczna
- oczywiście brak używek, mąż długo rzucał palenie, co też się przekładało na wcześniejsze gorsze wyniki
- do odstawienia poszły niektóre leki, co mąż bierze, bo okazało się, że część składników wpływa źle na plemniki. Np poszedł do odstawienia leki na choresterol oraz nadciśnienie i mąż zmieniał u internisty (na nadciśnienie brał co-prestarium, na cholesterol Co-roswera).Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca, 10:10
Starania od 2024
AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego -
Tak, w novum z tego co się słyszy stawiają na transfery 3 dnia, tak - są przeciwko badaniu zarodków, nie robią tego. Sama klinika jest super, proces mają ogarnięty szczególnie na bloku czy to histeroskopia czy punkcja tylko co z tego jak efektu brak, mi się wydaje, że to jest dobre miejsce dla tzw. standardowych przypadków, gdzie ivf raczej zadziała, nie ma problemu typu DOR, POI, jakichś faktorów immunologicznych. Co bardziej kompleksowy przypadek może być tam problematyczny. Wiadomo, nie jestem obiektywna bo mi się akurat nie udało, choć z perpektywy sposób prowadzenia mojego przypadku w porównaniu do aktualnej kliniki wydaje mi się teraz delikatnie mówiąc kontrowersyjny bo kompletnie nieszyty na moją miarę, uważam że zmarnowali mój cenny czas stosując standardowy protokół dla wszystkich. z drugiej strony ludzie zjeżdżają się tu z całej Polski więc pewnie efekty mają. Trudna to jest decyzja, ja teraz dojeżdżam 300km, jest lepiej ale spektakularnych efektów raczej się nie spodziewam, czas robi swoje. Powiedziałabym tak: z kliniką niestety trzeba działać patrząc lekarzom na ręce, ja sądziłam że jestem pod opieką specjalistów i zmarnowałam wiele miesięcy nie kwestionując ich pomysłów. Ufaj ale sprawdzaj, weryfikuj każdą akcję czytając w internecie czy ma ona sens i zadawaj pytania. Na koniec: z tego co tu czytam i na podstawie swoich doświadczeń: niestety wszędzie jest przemiał, lekarze ledwo pamiętają pacjentkę, wątpię więc żeby ich większość działała z indywidualnym fokusem niestety.
Morgo lubi tę wiadomość
-
Szopka wrote:Ja Ci powiem, że miałam konsultacje u dr Langner - 600 PLN... - ale trwała 1h i 50 minut i pani Doktor wszystko dokładnie obejrzała i przegadała z nami. Bardzo drogo, ale z wizyty byłam bardzo zadowolona mimo wszystko. Teraz jestem w nOvum, na razie nas stać, czekamy czy uda się zakwalifikować do programu, bo niestety politykę mają faktycznie kontrowersyjną.
Trzymam kciuki. Uda się, zobaczysz. 🤞🍀❤️
Szopka lubi tę wiadomość
40+|Hashimoto | 🌺 endo/adeno
🧪 AMH 0,34
🧬 MTHFR C677T | PAI-1 4G/5G
🧬 KIR Bx (2DS1+, brak 2DS3)
💉 IVF od 2019 r.
→ 9 procedur IVF/ICSI
→ bardzo niska odpowiedź (0–1 oocyt)
→ 6 transferów ET/KET
→ 2× CB 🤍
→ VI 2025 transfer: ciąża → poronienie w 8 tc 💔
🧫 CD56 ↑ (54)
🧪 Th1 ↑ (TNF ↑, IL-10 ↓)
→ V 2026: transfer na lekach immunologicznych
β-hCG: 0
Na tym zakończymy. -
Gilli wrote:Tak, w novum z tego co się słyszy stawiają na transfery 3 dnia, tak - są przeciwko badaniu zarodków, nie robią tego. Sama klinika jest super, proces mają ogarnięty szczególnie na bloku czy to histeroskopia czy punkcja tylko co z tego jak efektu brak, mi się wydaje, że to jest dobre miejsce dla tzw. standardowych przypadków, gdzie ivf raczej zadziała, nie ma problemu typu DOR, POI, jakichś faktorów immunologicznych. Co bardziej kompleksowy przypadek może być tam problematyczny. Wiadomo, nie jestem obiektywna bo mi się akurat nie udało, choć z perpektywy sposób prowadzenia mojego przypadku w porównaniu do aktualnej kliniki wydaje mi się teraz delikatnie mówiąc kontrowersyjny bo kompletnie nieszyty na moją miarę, uważam że zmarnowali mój cenny czas stosując standardowy protokół dla wszystkich. z drugiej strony ludzie zjeżdżają się tu z całej Polski więc pewnie efekty mają. Trudna to jest decyzja, ja teraz dojeżdżam 300km, jest lepiej ale spektakularnych efektów raczej się nie spodziewam, czas robi swoje. Powiedziałabym tak: z kliniką niestety trzeba działać patrząc lekarzom na ręce, ja sądziłam że jestem pod opieką specjalistów i zmarnowałam wiele miesięcy nie kwestionując ich pomysłów. Ufaj ale sprawdzaj, weryfikuj każdą akcję czytając w internecie czy ma ona sens i zadawaj pytania. Na koniec: z tego co tu czytam i na podstawie swoich doświadczeń: niestety wszędzie jest przemiał, lekarze ledwo pamiętają pacjentkę, wątpię więc żeby ich większość działała z indywidualnym fokusem niestety.
No właśnie też mam dylemat. Mam kilku znajomych, którzy korzystali z różnych klinik, a ja nigdy się nie spodziewałam, że w ogóle będę musiała robić in vitro.
Teraz zapytałam jedną parę i mówili, że kiedy zadawali dużo pytań w Novum, lekarz był bardzo średnio zadowolony i nawet skomentował, że pytań jest za dużo… Ja tego nie rozumiem.
Później zmienili klinikę na Invimed i udało się za drugim razem.
Mówili też, że warto badać zarodki. Z kolei mój ginekolog, który mocno poleca Novum, powiedział, że nie uważa badania zarodków za „must have”, a nawet odradza je przed pierwszym transferem.
No i mam mętlik w głowie… A Ty do której kliniki teraz chodzisz? -
Cień wrote:Bocian to przeciętniak. Po Novum każda klinika taka będzie. Ja jestem w AZ więc jakość laboratorium to sprawa drugorzędna. Chodzi o dobre przygotowanie do transferu oraz o lekarza akceptujacego immunologie. W Bocianie takich mało. Ale musi mi to wystarczyć.
AZ? Co to? 😀 -
Cień wrote:Problemem było to, że żaden lekarz nie rozpoznał u mnie endometriozy i adenomiozy, łącznie z dr Doncem. Dodatkowo przez lata prowadzono stymulacje, mimo że moje jajniki nie produkowały już zdrowych komórek jajowych.
Przeszłam 7 pełnych stymulacji. W Novum tylko dwa razy udało się pobrać oocyty – raz dwa, a raz jeden. Przed programem podawano mi zarodki dwudniowe, raz w świeżym, a raz w mrożonym transferze.
Dopiero w programie zastosowano hodowlę do 5. doby, do stadium blastocysty, i wtedy po raz pierwszy doszło do ciąży biochemicznej.
Przez tyle stymulacji ani razu nie wykonano u mnie badań CD138 i CD56. Markery te oznaczyłam sama, przy okazji histeroskopii, na którą zostałam skierowana przez moją prywatną lekarkę, a nie przez Novum.
Nie widzę swojej winy w przebiegu leczenia w Novum. To lekarze powinni posiadać wiedzę medyczną i proponować odpowiednią diagnostykę oraz rozwiązania.
Żaden lekarz nie zaproponował mi AZ. Przy takiej pacjentce jak ja, z moją historią leczenia oraz historią leczenia mojego męża i po tylu niepowodzeniach, taka propozycja powinna paść znacznie wcześniej, kiedy byłam młodsza.
Moja prowadząca lekarka szybko odeszła na emeryturę. Być może gdyby zaproponowano mi inne rozwiązania wcześniej, nie wydałabym tam tylu pieniędzy.
Moim zdaniem IVF w Novum najlepiej udaje się młodym kobietom.
Na plus oceniam laboratorium, politykę prywatności, podejście do pacjenta ze strony położnych, a także czystość i warunki lokalowe. Dla mnie Novum to taki Mercedes wśród klinik.
Na minus – polityka finansowa. Mam wrażenie, że potrafią wycisnąć z pacjenta ostatnią złotówkę.
Za moich czasów pracował tam bardzo dobry zespół lekarski, ale wiele osób już odeszło.
W mojej ocenie zmiana na gorsze zaczęła się w momencie, gdy syn prezesa wszedł do zarządu. To oczywiście tylko moje osobiste odczucie.
Ojej, faktycznie wygląda na to, że nikt tak naprawdę nie zainteresował się, dlaczego było tyle niepowodzeń… Szczerze mówiąc, nie rozumiem takiego podejścia.
Ja też nie jestem już najmłodszą osobą, więc jeśli nie badają zarodków, to chyba będę musiała sobie odpuścić Novum.
-
Cień wrote:@Lukier88
Przepraszam jeśli brzmię jak zgorzkniała stara baba.
Mam teraz trudny czas. Próbuje się pozbierać po nieudanym 6 transferze, drugim z AZ.
Jeśli wybierzesz Novum czy nawet Bociana będziesz zadowolona. Większości się udaje. Ja jestem ,,trudnym przypadkiem,,.
Powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie.
Moja znajoma miała 9 transferów i po ostatnim nieudanym bardzo się załamała. W końcu razem z mężem postanowili odpuścić temat. Kupili psa, a po krótkim czasie sama zaszła w ciążę w sposób naturalny. 😊
Tak że naprawdę różnie może być! Trzymam za Ciebie kciuki. ❤️
paradoxus, MrsGolan lubią tę wiadomość
-
AZ- adopcja zarodka. Problem polega na tym, że lekarze z jednej strony nie lubią jak człowiek przychodzi z wiedzą „z internetu” a z drugiej niczego kompletnie nie tłumaczą zakladając, że para wszystko wie. O ile jeszcze ja się trochę doedukowałam to mąż wiedział dużo mniej i właśnie dopytywał, kiedy lekarz mówił do niego skrótowo ale najczęściej komentarz był właśnie typu „żona w domu wytłumaczy”. Ale już kiedy doczytasz, „pogadasz” z AI o szczegółach protokołu i zaczniesz zadawać pytania dlaczego robimy tak a nie inaczej to się z kolei dowiesz „za dużo internetu”, my tu wiemy co mamy robić. Zwykli ginekolodzy z kolei nie wiedzą często o ivf kompletnie nic albo zatrzymali się na jakiejś wiedzy sprzed wielu lat. Ja teraz dojeżdżam więc nie polecę, ogólnie jest to jednak mocno angażujące czas więc jeśli tylko można to wydaje mi się, że bliżej ma jednak większy sens- mi się po prostu już nie chce zmieniać, bo raczej tę „przygodę” wkrótce zakończę. Z lekarzami to niestety jest jak to z ludźmi na co dzień, jedni działają standardowo, byle po pracy wyjść do domu i zapomnieć, inni starają się trochę bardziej- tam gdzie przypadek jest ciut bardziej skomplikowany przydaliby się ci drudzy- tylko jak ich znaleźć?odrób swoją lekcję, poczytaj na wszystkie tematy, które Cię szczególnie interesują, od lekarzy raczej za wiele sie nie dowiesz, i podejmij swoje decyzje. Oczywiście, że nigdy nie będziesz na 100% pewna czy będą one dobre, ja np czytałam o badaniach zarodków, zebrałam informacje, podjęłam decyzję, żeby to zrobić, albo oszczędziłam sobie niepotrzebnej nadziei albo zmarnowałam jedyną szanse na swój zarodek - nigdy się tego nie dowiem, mogę tylko wierzyć, że na tamten moment ta decyzja była podjęta w najlepszej wierze.
Cień, MrsGolan, Lukier88 lubią tę wiadomość
-
Cień wrote:Trzymam kciuki. Uda się, zobaczysz. 🤞🍀❤️
Dziękuję 💚💚
Cień lubi tę wiadomość
Starania od 2024
AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego -
Ja tez bardzo polecam Novum. Zrobiliśmy tylko jedną procedurę u doktora Zamory - ja to tez ciezki przypadek. Sam doktor no cóż, specjalista na bank, ale jego komunikacja z pacjentami niestety kuleje. Mimo wszystko nadal będe go polecać. Pobrano ode mnie tylko jedna komórkę, która była niedojrzała. Mysle ze w kazdej innej klinice byłby to koniec, a tu została dohodowana i zapłodniona, aż do wczesnej blastocysty. Niestety Zamora poszedł na urlop a my dalismy sie namowic na transfer zamiast ją zamrozić i bardziej sie do niego przygotować. Nie udalo sie. mimo wszystko jestem wdzięczna zwłaszcza embriologom.
Wcześniej miałam 1,5 próby w Bocianie, nie polecam. Lekarze na których trafiłam, no coż nie chciałabym ich już więcej spotkać. Czuliśmy się jak w Biedronce. Co nie znaczy, ze nie mają sukcesów, bo kilku moich znajomych wyszło od nich z bobasami
Lukier88 lubi tę wiadomość
42👩💻 👨🚀38
❌AMH 0,05 🥹
❌Endometrioza 4 st. z cechami adenomiozy
❌Hashimoto
❌Anty TG w skali do 4,11 - 7
❌Homocysteina 11,40
❌MTHFR hetero, PAI-1 - hetero
❌insulinoopronosc - glucophage
❌Prolaktyna
Cross 28,4 %
❌KIR AA brak wszystkich implantacyjnych
on HLA- C 👨🚀C1C2
❌ Torbiel ktora nie chce zlezc
✅Ferrytyna 33 -> 72
✅Kariotypy
✅Krzywa cukrowa
✅Witamina D
✅Witamina B12 i B9
✅pasożyty
✅ANA1
✅Bialko C i S
✅Cytokiny
✅Immunofenotyp
✅TSH ok
✅Ureaplazma
histeroskopia 31.10 -cd56 80 i cd138 ✅
16.08. punkcja - 0 MII 😹(Elonva, Menopur, Orgalutran)
31.01.2025 punkcja (Rekovelle, menopur)
1 MI dojrzala do blastocysty 06.02 transfer ❌
Euthyrox, Dostinex, Glucophage,
21.05 -> Omnitrope +antykoncepcja na torbiele



