Forum Starając się z pomocą medyczną IN-VITRO - MAJ 2019
Odpowiedz

IN-VITRO - MAJ 2019

Oceń ten wątek:
  • mao Autorytet
    Postów: 2989 2239

    Wysłany: 8 maja 2019, 07:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elfi wrote:
    Widzę Mao że Ty też spać nie możesz :-P ja wczoraj nie spałam od 4.30 i w pracy chodziłam jak zombie. Dziś 5.10 pobudka więc pewnie będzie powtórka...

    No niestety😉 wczoraj padłam ok 20, przebudziła się przed 22, poszłam się umyć i dalej spać😋 to potem budzę się z kurami🤣😂

    atdcj44jv390pb8f.png
  • Mania80 Autorytet
    Postów: 623 491

    Wysłany: 8 maja 2019, 07:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rebe wrote:
    8dp5t, kolejny test negatywny. Powiem wam, Ze bardzo złe to wszystko znoszę.
    Płacze przy rozmowie z mezem, rodzina, w pracy ledwo co się trzymam. Naprawdę trudno znaleźć optymizm w tym wszystkim, najchętniej to bym zasnęła i obudziła się w dniu (pozytywnej) bety. Trudno mi robić plany na następny dzień/ tydzień.
    Nie wiem skąd wziąć sile na to wszystko. Wiem, ze ja znajdę, ale jeszczs nie wiem skąd.

    I to rozumiemy najlepiej.
    I choć wiemy ze upragnione dwie kreski dopiero zaczynaja okres prawdziwego strachu, to chcemy zaliczyć kolejna metę w tym biegu sztafetowym. Najpierw czy zrobie ivf, potem jak dam rade się kłuć, czy będą rosły pecherzyki, żeby nie było hiperke, żeby były komórki i ładnie się zapłodnilo, żeby przetrwały do 3 doby, potem do 5, żeby transfer nie został odroczony, a potem...czy Brda dwie kreski. Eh.....
    jesteśmy dzielne
    Ja od wczoraj dreszcze ....i nocne koszmary

    Ange, rebe, CYTRYNKA_2016, Wiki03, Alicja38, elfi, Nadzieja, Makt lubią tę wiadomość

    Choroba M-nowotwór
    2019-Azospermia
    starania IUI AID 3x😔
    Nowa klinika Eurofertil
    eraz IVF. 16.04.2019 2dc i START zaczynamy stymulację IVF-idziemy po swoje
    1.05 punkcja
    6.05 transfer 2❤️❤️-niech zostaną 😢
    Został 1❄️ Zabrany do domku 17.06 rośnij kropku
    3dpt beta -, testy 7-10 dpt białe, czekamy❤️❤️
    39lat
    Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Żyj tak, byś niczego nie żałował-nie bój się, zawsze walcz do końca.
  • rebe Autorytet
    Postów: 1971 965

    Wysłany: 8 maja 2019, 07:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wiem ze od dwóch kresek zaczyna się ten „prawdziwszy” strach. Strach który pewnie nie skończy się do końca życia. Widzę jak moi rodzice cierpią, bo ja cierpię, przecież ja, ich dziecko mam już 35 lat.

    Ale ja nigdy nie byłam w ciąży. Nigdy, oprócz jednego wadliwego testu kilka dni temu nie widziałam dwóch kresek. I mam poczucie, ze nigdy nie będzie mi dane. Sto razu wole ten „prawdziwszy” strach po dwóch kreskach. O czucie tego „prawdziwszego” strachu w końcu walczymy 🥺
    Mania80 wrote:
    I to rozumiemy najlepiej.
    I choć wiemy ze upragnione dwie kreski dopiero zaczynaja okres prawdziwego strachu, to chcemy zaliczyć kolejna metę w tym biegu sztafetowym. Najpierw czy zrobie ivf, potem jak dam rade się kłuć, czy będą rosły pecherzyki, żeby nie było hiperke, żeby były komórki i ładnie się zapłodnilo, żeby przetrwały do 3 doby, potem do 5, żeby transfer nie został odroczony, a potem...czy Brda dwie kreski. Eh.....
    jesteśmy dzielne
    Ja od wczoraj dreszcze ....i nocne koszmary

    Mania80, Alicja38 lubią tę wiadomość

    mhsvl6d8myv1scse.png
    starania od 2014, PGD NGS: ❄️❄️❄️ Crio 02.19 i 04.19 nieudane, crio 06.19: 14 dpt beta 1613, 16 dpt beta 3391, 19 dpt 7172, 7t4d mamy ❤️
  • aksb Autorytet
    Postów: 268 207

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Catlady wrote:
    Mam jeszcze pytanie do tych z Was, które mają lub miały Prolutex w zastrzykach - czy Was też tak boli brzuch w miejscu gdzie był podany zastrzyk? Mi się zrobiło takie jakby zgrubienie w tym miejscu, takie spuchnięte, i boli - to normalne?
    Macie jakiś sposób aby to było mniej bolesne?

    No niestety miejsce po boli, gdy po pierwszym zastrzyku założyłam jeansy do pracy to myślałam że oszaleje przez cały dzień, aż tak drażniły... A po żadnych zastrzykach do stymulacji nic mi wcześniej nie było.

    Ale w sumie to chyba najgorsza z zastrzyków jest igła przy Clexane 😉 kto to projektował??

    2011 cp
    2012 synek :) naturalsik
    od 2014 starania
    V 2017 hsg - jeden niedrożny, drugi = ?
    VI, VII 2017 2 x clo :(
    od IX 2017 klinika niepłodności
    XII 2018 sono hsg (jeden niedrożny, drugi drożny, kręty)
    III 2018 laparo, zrosty, jeden jajowód drożny, Hashimoto, mąż ok
    08.2018 I IUI☹️
    12.2018 II IUI ☹️
    03.2019 I IVF ❄️❄️
    05.2019 transfer ❄️☹️
    06.2019 biopsja endometrium plus scratching
    4 lipca 2019 transfer❄️ ☹️
  • aksb Autorytet
    Postów: 268 207

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mania80 wrote:
    Może to raczej jajnik promieniuje...

    Aż tak...?

    2011 cp
    2012 synek :) naturalsik
    od 2014 starania
    V 2017 hsg - jeden niedrożny, drugi = ?
    VI, VII 2017 2 x clo :(
    od IX 2017 klinika niepłodności
    XII 2018 sono hsg (jeden niedrożny, drugi drożny, kręty)
    III 2018 laparo, zrosty, jeden jajowód drożny, Hashimoto, mąż ok
    08.2018 I IUI☹️
    12.2018 II IUI ☹️
    03.2019 I IVF ❄️❄️
    05.2019 transfer ❄️☹️
    06.2019 biopsja endometrium plus scratching
    4 lipca 2019 transfer❄️ ☹️
  • rebe Autorytet
    Postów: 1971 965

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przy clexane to podobno nie igła jest problemem a alkohol w leku. Ja przy każdym zastrzyki wyłam z bolu

    aksb wrote:

    Ale w sumie to chyba najgorsza z zastrzyków jest igła przy Clexane 😉 kto to projektował??

    mhsvl6d8myv1scse.png
    starania od 2014, PGD NGS: ❄️❄️❄️ Crio 02.19 i 04.19 nieudane, crio 06.19: 14 dpt beta 1613, 16 dpt beta 3391, 19 dpt 7172, 7t4d mamy ❤️
  • kasiek2620 Autorytet
    Postów: 1183 1216

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rude_Kiwi wrote:
    Czesc dziewczyny! Nie spie juz druga noc, na szczęście do pracy dopiero w czwartek. Nie wchodziłam na forum od dobrych kilku miesięcy, udalo mi oczyścić umysł, zapomnieć, po prostu żyć dniem dzisiejszym. Na wizyte 2 maja jechałam ze 100% pewnością, że doktor da nowe leki na miesiąc lub dwa, gdyż sama sobie zdiagnozowalam insulinoopornosc, a moja torbiel czynnosciowa, ktora pojawiła sie w styczniu z 2.5cm zmalała do 9mm, a miała zniknąć po anty.
    Natomiast doktor powiedział: Kończymy to opakowanie i zaczynamy! Dzis łyknęłam ostatnią tabletkę anty. Mamy protokół długi. Jutro robię pierwszy zastrzyk z Gonapeptylem Daily. Mam zrobić takich 21. Czy któraś z Was też tak miała? Nic już nie wiem. Zastanawiam się czy dobrze zrozumiałam, że tyle tych zastrzyków, jutro napiszę sms, ale moze ktos moglby mnie uspokoic, żebym mogla spokojnie zasnąć.

    Edit. Przeczytałam cały wątek, wiec proszę mnie dopisać:

    RUDE_KIWI – GPSK POLNA POZNAN – 27 lat –1 ivf

    Cześć Rude Kiwi.Pamiętam Cię z wąku Inseminacja. :-) Cieszę się że wracasz do walki.
    Ja też miałam Gonapertyl Daily od 19dc i w2d kolejnego cyklu dołączylam Puregon i Menopur.
    Miałam ok 35 pęcherzyków,z tego 11 wartościowych,zapłodniło się 9,ostatecznie zostało 5 zarodków.

    06.2004-ciąża naturalna zakończona porodem
    25.03.2018-naturalna-8tc[*]
    24.11.2018 1 IUI
    29.12.2018 2IUI
    PCOS
    Marzec 2019 pierwsza procedura do in vitro,długi protokół.
    Miałam ponad 30 pęcherzyków, z tego 11 wartościowych komórek.

    9 się zapłodniło,ostatecznie 5 na zimowisku :-)
    4.05.2019 crio⛄⛄(cykl naturalny) :-(
    17.08.2019 crio ⛄ (cykl naturalny :-(
    19.10.2019 crio :-(
    Czynnik V(R2) heterozygotyczny nieprawidłowy
    MTHFR C677T heterozygotyczny nieprawidłowy
    Translokacja chromosomów 6 i 7 (46XX,t(6;7)(p?22:q11.212)translokacja zrownoważonaQ95.0
    08.20 Zaczynamy przygotowania do AK
  • mao Autorytet
    Postów: 2989 2239

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po Clexane mam już wielkie siniaki 😞

    atdcj44jv390pb8f.png
  • CYTRYNKA_2016 Autorytet
    Postów: 1599 2098

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was w ten piękny dzień 😘

    ✊✊✊ za każda z Was, która dziś testuje, betuje, transferuje czy będzie mieć punkcję!!!

    Mania80, mila2019, Karr lubią tę wiadomość

    d346ed2a37.png

    26 cs - 30 lat
    HSG- ok/Nasienie - ok / AMH- 1,38 ng/ml
    IUI 1 - 30.01.2019 :-( IUI 2 - 27.02.2019 :-(
    23.04.2019 - IVF Kriobank Białystok
    30.04.2019/1.05.2019 - wizyty kontrolne 😊
    4.05.2019 - punkcja (6 cumulusów -4 prawidłowe)
    5.05.2019 - 4 zapłodnione komórki❤️
    9.05.2019 - transfer naszego malucha 4AA ❤️( zostaje nam ❄️ mrożaczek 3BB)
    16.05.2019 - beta 7 dpt -101,8 😍 9 dpt - 234,6 😍 14 dpt - 2074 😍 20 dpt - 8315 😍 22 dpt - 13377 😍 26 dpt - ❤️

    „Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie.”
  • kasiek2620 Autorytet
    Postów: 1183 1216

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vip0 wrote:
    Hej dziewczyny powiedzcie jakie macie zdanie co do farbowania włosów w 1 trymestrze? Naczytała się wiele opinii i wypowiedzi lekarzy. Moja Pani Dr pozwoliła lecz nadal nam obawy.
    No wlaśnie kilka dne temu o tym pisalam. Mialam umówioną wizytę n farbowanie bo idziemy na komunię ale nawet lekarzowi o tym nie powiedzialam a on sam mi powiedział ,,żadnego farbowania włosów''. Jakby wyczytał z moich siwków że chcialam iść :-P. Odpuścilam sobie żeby potem nie żałować. Paznokcie też odpuscilam. Chociaż zawsze robilam żele bo hybryda mega szkodliwa dla płodu( dwie kosmetyczki to potwierdziły,jedna nawet z tego pracę pisala że nawet może być przyczyną niepłodności) Człowiek tyle robi żeby się udało,że farbowanie też jestem w stanie sobie odpuścić. Czytalam o farbach bez amoniaku itp ale wystarczająco dużo chemią się faszerujemy po co jeszcze dodatkowo. Chociaż w takiej chwili zawsze myślę o menelach...........Wódę piją a dzieci są a my z wszystkiego rezygnujemy i czasem nie ma..

    06.2004-ciąża naturalna zakończona porodem
    25.03.2018-naturalna-8tc[*]
    24.11.2018 1 IUI
    29.12.2018 2IUI
    PCOS
    Marzec 2019 pierwsza procedura do in vitro,długi protokół.
    Miałam ponad 30 pęcherzyków, z tego 11 wartościowych komórek.

    9 się zapłodniło,ostatecznie 5 na zimowisku :-)
    4.05.2019 crio⛄⛄(cykl naturalny) :-(
    17.08.2019 crio ⛄ (cykl naturalny :-(
    19.10.2019 crio :-(
    Czynnik V(R2) heterozygotyczny nieprawidłowy
    MTHFR C677T heterozygotyczny nieprawidłowy
    Translokacja chromosomów 6 i 7 (46XX,t(6;7)(p?22:q11.212)translokacja zrownoważonaQ95.0
    08.20 Zaczynamy przygotowania do AK
  • aksb Autorytet
    Postów: 268 207

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rebe wrote:
    8dp5t, kolejny test negatywny. Powiem wam, Ze bardzo złe to wszystko znoszę.
    Płacze przy rozmowie z mezem, rodzina, w pracy ledwo co się trzymam. Naprawdę trudno znaleźć optymizm w tym wszystkim, najchętniej to bym zasnęła i obudziła się w dniu (pozytywnej) bety. Trudno mi robić plany na następny dzień/ tydzień.
    Nie wiem skąd wziąć sile na to wszystko. Wiem, ze ja znajdę, ale jeszczs nie wiem skąd.

    Rebe, Twój strach jest jak najbardziej prawdziwy. Masz absolutnie do tego prawo. Bo tyle wysiłku i nadziei wkładasz w realizację największego marzenia i to takie trudne być zawsze pełną optymizmu 🤗

    I masz rację to się nigdy nie skończy 😋 moja pierwsza ciąża to była cp. Udzielam się po niej na innym forum i nie rozumiałam jak inne kibitki które już miały np. jedno dziecko mogą dalej tak obsesyjnie chcieć kolejne... Przecież one doświadczyły bycia w ciąży, porodu, karmienia itd. Przecież mi to bardziej potrzebne bo może ja nigdy nie zajde w ciążę... I co? Naturalsik udał się po pół roku (co wtedy wydawało mi się wiecznością) a teraz po 6 latach starań o kolejne dziecko walczę o nie równie obsesyjnie. A wydawało mi się to kiedyś co najmniej dziwne... Chyba już taka nasza kobieca natura - instynkt macierzyński 😉

    rebe lubi tę wiadomość

    2011 cp
    2012 synek :) naturalsik
    od 2014 starania
    V 2017 hsg - jeden niedrożny, drugi = ?
    VI, VII 2017 2 x clo :(
    od IX 2017 klinika niepłodności
    XII 2018 sono hsg (jeden niedrożny, drugi drożny, kręty)
    III 2018 laparo, zrosty, jeden jajowód drożny, Hashimoto, mąż ok
    08.2018 I IUI☹️
    12.2018 II IUI ☹️
    03.2019 I IVF ❄️❄️
    05.2019 transfer ❄️☹️
    06.2019 biopsja endometrium plus scratching
    4 lipca 2019 transfer❄️ ☹️
  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Catlady wrote:
    Izaabeelka, czyli miałaś punkcję 11 dni temu, po tak długim czasie hiperka też może przyjść? 😢 biedna jesteś, życzę Ci szybkiego powrotu do dobrego samopoczucia 😘

    Mania, ja dziś większość dnia przeleżałam, brzuch puchnie, boli.. biorę ibuprom max, w razie potrzeby mam jeszcze nospę max i ketonal. Oby jutro było już lepiej, bo w czwartek muszę wrócić do pracy 😖
    Mam nadzieję, że jutro dostanę info z kliniki ile komórek się zapłodniło.

    Mam jeszcze pytanie do tych z Was, które mają lub miały Prolutex w zastrzykach - czy Was też tak boli brzuch w miejscu gdzie był podany zastrzyk? Mi się zrobiło takie jakby zgrubienie w tym miejscu, takie spuchnięte, i boli - to normalne?
    Macie jakiś sposób aby to było mniej bolesne?

    Catlady dzisiaj lepiej się czujesz?

    W jakim.celu te zastrzyki lekarz przypisuje? Długo je trzeba brać?

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
  • ELI ;) Autorytet
    Postów: 268 533

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rebe wrote:
    8dp5t, kolejny test negatywny. Powiem wam, Ze bardzo złe to wszystko znoszę.
    Płacze przy rozmowie z mezem, rodzina, w pracy ledwo co się trzymam. Naprawdę trudno znaleźć optymizm w tym wszystkim, najchętniej to bym zasnęła i obudziła się w dniu (pozytywnej) bety. Trudno mi robić plany na następny dzień/ tydzień.
    Nie wiem skąd wziąć sile na to wszystko. Wiem, ze ja znajdę, ale jeszczs nie wiem skąd.
    Rebe nie sugeruj się tymi oszukancami... Ja miałam 3 dni po bo po zastrzyku ponad 25, beta 6 dpt 32,6. beta 10 dpt 159,7 i w sumie powinien mi wyjść już na początku A nie wyszedł i strach od razu ze nie wyszedl ze co sie dzieje itp. zrobilam jakoś 9 dni po i dopiero wyszedł. Tak pisałam wcześniej że 10dni po ale właśnie sprawdziłam dokładnie i 9 dni po zrobiłam to wyszedł dopiero.
    I rozmawiałam z moją lekarka to ona mówi do mnie że wie że to super te w kreski ale ze ja jak zrobiłbym 4 dni po to nawet powinien wyjść, więc test to oszukaniec, tylko beta jest prawdziwa. A Ty się denerwujesz przez te oszukance Ehhh...
    Ale bierzemy tyle hormonów że może nam być wszystko....
    Trzymam kciuki i nie denerwuj się. Wiem, że to Trudne, tak jak dziewczyny piszą człowiek martwi się wszystkim... pamiętam po punkcji jak miałam nie czekać na telefon od kliniki bo jak zadzwonia to znaczy że się coś dzieje więc mam po prostu przyjechać na umówiona wizytę na transfer, chyba że coś się stanie to zadzwonia do mnie. Wiem w jaka panikę wpadłam kiedy przed transferem zobaczyłam że dzwonią , dostałam takich plam na całym ciele że nie mogłam się uspokoić A oni zadzwonili po to aby przełożyć godzinę.... ten strach kiedy człowiek już nic nie może zrobić, ta bezradność.... to nas nie opuści już chyba... Ja mam Męża który mocno stapa po ziemi on nie pozwala mi się rozklejac... on trzyma to wszystko i gdyby nie forum, nie rozmawialabym z nikim. On wie jak się czuje, pyta, dba itp. Ale nie chce żebym się rozczulala bo mówi że to nic nie zmieni. Że wszystko już zrobiliśmy co mogliśmy, teraz już nic nie jest zależne od nas i wpływu nie mamy...

    rebe lubi tę wiadomość

    ganns65gh30xjz3x.png
    Ja lat 26, Mąż 27
    Starania od listopad 2016r
    Ona: wszystkie wyniki książkowe
    On: mała ilosc, ruchliwość plemników 0%
    Fragemntacja DNA Plemników 26%
    Pobranych 6 komorek, zaplodnily się 3.
    1 IVF, -krótki - ET - transfer kwiecien 4.1.1 I 3.1.1 - beta 6 dpt 32,6. beta 10 dpt 159,7, 20dpt 4508, 27dpt 20485 Pierwsze usg pokazalo, ze jest tylko jeden, a drugi sie wchlonal, ale okazało się, że ten nasz cud się podzielił i będą 2 cudy jednojajowe!
    Jeszcze jeden dzieciaczek na nas czeka🥰
  • Nadzieja Autorytet
    Postów: 1094 1648

    Wysłany: 8 maja 2019, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rude_Kiwi wrote:
    Czesc dziewczyny! Nie spie juz druga noc, na szczęście do pracy dopiero w czwartek. Nie wchodziłam na forum od dobrych kilku miesięcy, udalo mi oczyścić umysł, zapomnieć, po prostu żyć dniem dzisiejszym. Na wizyte 2 maja jechałam ze 100% pewnością, że doktor da nowe leki na miesiąc lub dwa, gdyż sama sobie zdiagnozowalam insulinoopornosc, a moja torbiel czynnosciowa, ktora pojawiła sie w styczniu z 2.5cm zmalała do 9mm, a miała zniknąć po anty.
    Natomiast doktor powiedział: Kończymy to opakowanie i zaczynamy! Dzis łyknęłam ostatnią tabletkę anty. Mamy protokół długi. Jutro robię pierwszy zastrzyk z Gonapeptylem Daily. Mam zrobić takich 21. Czy któraś z Was też tak miała? Nic już nie wiem. Zastanawiam się czy dobrze zrozumiałam, że tyle tych zastrzyków, jutro napiszę sms, ale moze ktos moglby mnie uspokoic, żebym mogla spokojnie zasnąć.

    Edit. Przeczytałam cały wątek, wiec proszę mnie dopisać:

    RUDE_KIWI – GPSK POLNA POZNAN – 27 lat –1 ivf

    Wyslalam zaproszenie do przyjaciolek. Mam do ciebie pytania. Przyjmij mnie 🙂

    860ix1hp6806789i.png

    10.07.2020 godz.19.45 Maciuś 3580g szczęścia 😍

    32lata
    Starania od 2018
    09.2018 leczenie infekcji
    11.2018 azoospermia
    03.2019 m-tese brak
    29.03.2019 -nadżerka
    05.04.2019 usunięcie nadżerki
    15.10.2019 start I iv protokół krotki
    26.10.2019 punkcja 10 oocytow, 8 komorek, 6zaplodnionych i 6 zarodkow, do 5-doby zostaly 4
    31.10 transfer 1 blastki
    12.11 -12dpt 476,5
    14.11 -14dpt 888,2
    18.11 -18dpt (5+2) pęcherzyk i ciałko żółte 🎉
    27.11 -27dpt ❤️

    Czekaja ⛄⛄⛄
  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rebe wrote:
    8dp5t, kolejny test negatywny. Powiem wam, Ze bardzo złe to wszystko znoszę.
    Płacze przy rozmowie z mezem, rodzina, w pracy ledwo co się trzymam. Naprawdę trudno znaleźć optymizm w tym wszystkim, najchętniej to bym zasnęła i obudziła się w dniu (pozytywnej) bety. Trudno mi robić plany na następny dzień/ tydzień.
    Nie wiem skąd wziąć sile na to wszystko. Wiem, ze ja znajdę, ale jeszczs nie wiem skąd.
    Mi po pierwszej nieudanej procedurze dużo dały słowa jakiejś dziewczyny z podcastu The Fertility Warriors - że każdy kolejny miesiąc oczekiwania, każdy nieudany transfer to nie jest, jak myślimy, zmarnowany czas czy okazja. Po prostu mamy do przejścia jakąś drogę do upragnionego macierzyństwa i wszystko, co się na niej dzieje, po prostu musi się zadziać. Dla jednych to będzie "tylko" jedna stymulacja i jeden transfer, innym się udaje po 3, 6 transferach. Albo po długim czasie oczekiwania na coś - operację, zniknięcie torbieli, odpowiednie endo itd.

    I zaczęłam na to patrzeć bardziej długofalowo niż tylko na najbliższy transfer. Pamiętam, że przed drugą stymulacją spisałam sobie wszystkie rzeczy, za które jestem wdzięczna - od relacji z bliskimi, przez to, w czym jestem dobra i co w sobie lubię, po rzeczy materialne takie jak własne mieszkanie, a nawet to, że żyjemy w kraju, w którym możemy się uczyć, mieć dobrą pracę, dostęp do dobrych lekarzy itd. Wyszło mi z tego 50 punktów! A dzięki temu, że to napisałam, to na co dzień bardziej o tym pamiętam i wszystko doceniam.

    Dodatkowo 3 transferu nie obarczyłam już takimi nadziejami, jak poprzednich, i co rusz robiłam plan B jak się nie uda - że kupimy bilety na wakacje, że pójdziemy na kolację z winem, że wyrwę ósemkę. Nie wiem, czy to zmniejszyłoby "skalę zniszczeń", gdyby jednak była porażka, ale trochę mnie uspokajało w trakcie.

    I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że mimo że non stop myślę o tym małym człowieczku w środku i bardzo się boję, czy na pewno wszystko jest dobrze, to doceniam tę ciążę tysiąc razy bardziej, niż gdyby była naturalna, a nawet, gdyby się udało w 1 procedurze. I może się to wydawać dziwne, ale za tę całą moją drogę też jestem wdzięczna, bo dowiedziałam się, że jak coś w życiu idzie bardzo nie po naszej myśli, to jako ludzie i jako małżeństwo umiemy to przetrwać.

    U Ciebie jeszcze wszystko może się zdarzyć i bardzo bardzo życzę pozytywnej bety. Ale gdyby się nie udało, to to po prostu nie był ten raz - ale on przyjdzie i w to musisz wierzyć.

    aksb, ELI ;), Ewka1700, evkill, Ange, CYTRYNKA_2016, mm1, Makt, Olga_89, Wiki03 lubią tę wiadomość

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
  • Catlady Autorytet
    Postów: 3133 4391

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka1700 wrote:
    Catlady dzisiaj lepiej się czujesz?

    W jakim.celu te zastrzyki lekarz przypisuje? Długo je trzeba brać?
    Hej, dzięki że pytasz, dzisiaj czuję się już zdecydowanie lepiej 😅 brzuch jeszcze trochę spuchnięty, ale już tak nie boli i mogę normalnie wstawać i chodzić (wczoraj z trudem wstawałam z łóżka i chodziłam zgięta). 😉

    Prolutex to progesteron, szczerze to nie wiem po co i jak długo - pielęgniarka wczoraj kazała brać, to biorę.. może dziewczyny nas tu oświecą 😉

    A jak tam Twój nastrój przed jutrzejszą punkcją? Kto jeszcze jutro ma punkcję razem z Tobą?

    Powodzenia dzisiaj wszystkim, kciuki za punkcje, transfery i bety ✊🏻✊🏻✊🏻

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 maja 2019, 09:29

    mhsvl6d8kmqvj8kh.png
    🙋🏻‍♀️:
    • MTHFR c.677C>T / MTHFR c.1298A>C układ heterozygotyczny
    • Niedrożny prawy jajowód
    💁🏻‍♂️:
    • Nekrospermia / brak ruchliwych plemników
    Kwiecień 2019 - przygotowanie do procedury IVF (ICSI)
    07.05.2019 - punkcja: 16 komórek, 12 zapłodnionych, 4 zarodki
    12.05.2019 - ET 5.1.1 ☹️
    05.06.2019 - FET odwołany (endo 6,6mm)
    14.08.2019 - FET 4.1.1 ☹️
    11.09.2019 - FET 4.1.1 😊
    7dpt - bhcg 13,3mlU/ml; progesteron 33,28ng/ml
    9dpt - bhcg 46,03mlU/ml; progesteron 45,37ng/ml
    11dpt - bhcg 120,9mlU/ml; progesteron 49,25ng/ml
    15dpt - bhcg 1052mlU/ml; progesteron 36ng/ml
    27dpt - mamy ❤️
    30.05.2020 - Tadziu jest już z nami 🥰

    Został 1 ❄️ (3.2.1)
    Pełni nadziei ❤️
  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1405 1379

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ELI ;) wrote:
    Dziewczyny A ja przechodzę jakiś kryzys, boję się wszystkiego, ja sobie nie wyobrażam, że może stać się coś złego... wkrecam sobie takie fazy różne ja nie mogę uwierzyć że jak to nam się udało? Boże nie mogę wytrzymać do tego piątku na to usg. Sprawdzam wszystko, jak chodzę do wc czy nic się nie dzieje, zakładam jasne majtki aby w razie czego zobaczyć jakby coś się działo. Fixuje normalnie fixuje. Boję się kąpiel wziąć, boję się napić kawy. Masakra... chodzę jakaś wystraszona i smutna... ehhh

    Tak już będzie! Ja jak weszłam na pierwsze usg do gabinetu to powiedziałam do lekarza : punkcja i transfer to pikuś do tego czekania na usg! Na co lekarka : tak już będzie przed każdym badaniem :)
    I faktycznie chyba tak jest, bo w poniedziałek mam trzecie usg a ja juz umieram ze strachu czy wszystko ok, czy serduszko bije itp

    ELI ;) lubi tę wiadomość

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • aksb Autorytet
    Postów: 268 207

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Catlady wrote:
    . 😉

    Prolutex to progesteron, szczerze to nie wiem po co i jak długo - pielęgniarka wczoraj kazała brać, to biorę.. może dziewczyny nas tu oświecą 😉

    Stwarzasz w organizmie idealne warunki do przyjęcia zarodka. Teraz zapłodnienie dzieje się w laboratorium ale gdyby było w ogranizmie to produkowalby proga sam.

    Ja miałam crio na sztucznym i podano mi 5 dniowy zarodek więc 5 dni przed transferem też brałam Prolutex i Lutinus. Na sztucznym to wogole trzeba oszukać organizm.

    2011 cp
    2012 synek :) naturalsik
    od 2014 starania
    V 2017 hsg - jeden niedrożny, drugi = ?
    VI, VII 2017 2 x clo :(
    od IX 2017 klinika niepłodności
    XII 2018 sono hsg (jeden niedrożny, drugi drożny, kręty)
    III 2018 laparo, zrosty, jeden jajowód drożny, Hashimoto, mąż ok
    08.2018 I IUI☹️
    12.2018 II IUI ☹️
    03.2019 I IVF ❄️❄️
    05.2019 transfer ❄️☹️
    06.2019 biopsja endometrium plus scratching
    4 lipca 2019 transfer❄️ ☹️
  • rebe Autorytet
    Postów: 1971 965

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elfi, Eli i aksb, bardzo wam dziękuje. Czytam wasze posty i płacze wiec nie dam rady się ustosunkować, zeby kompetnie się nie rozryczeć w biurze. Ale bardzo dziękuje 🥺😘🤞🏽💪🏽🥺
    elfi wrote:
    Mi po pierwszej nieudanej procedurze dużo dały słowa jakiejś dziewczyny z podcastu The Fertility Warriors - że każdy kolejny miesiąc oczekiwania, każdy nieudany transfer to nie jest, jak myślimy, zmarnowany czas czy okazja. Po prostu mamy do przejścia jakąś drogę do upragnionego macierzyństwa i wszystko, co się na niej dzieje, po prostu musi się zadziać. Dla jednych to będzie "tylko" jedna stymulacja i jeden transfer, innym się udaje po 3, 6 transferach. Albo po długim czasie oczekiwania na coś - operację, zniknięcie torbieli, odpowiednie endo itd.

    I zaczęłam na to patrzeć bardziej długofalowo niż tylko na najbliższy transfer. Pamiętam, że przed drugą stymulacją spisałam sobie wszystkie rzeczy, za które jestem wdzięczna - od relacji z bliskimi, przez to, w czym jestem dobra i co w sobie lubię, po rzeczy materialne takie jak własne mieszkanie, a nawet to, że żyjemy w kraju, w którym możemy się uczyć, mieć dobrą pracę, dostęp do dobrych lekarzy itd. Wyszło mi z tego 50 punktów! A dzięki temu, że to napisałam, to na co dzień bardziej o tym pamiętam i wszystko doceniam.

    Dodatkowo 3 transferu nie obarczyłam już takimi nadziejami, jak poprzednich, i co rusz robiłam plan B jak się nie uda - że kupimy bilety na wakacje, że pójdziemy na kolację z winem, że wyrwę ósemkę. Nie wiem, czy to zmniejszyłoby "skalę zniszczeń", gdyby jednak była porażka, ale trochę mnie uspokajało w trakcie.

    I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że mimo że non stop myślę o tym małym człowieczku w środku i bardzo się boję, czy na pewno wszystko jest dobrze, to doceniam tę ciążę tysiąc razy bardziej, niż gdyby była naturalna, a nawet, gdyby się udało w 1 procedurze. I może się to wydawać dziwne, ale za tę całą moją drogę też jestem wdzięczna, bo dowiedziałam się, że jak coś w życiu idzie bardzo nie po naszej myśli, to jako ludzie i jako małżeństwo umiemy to przetrwać.

    U Ciebie jeszcze wszystko może się zdarzyć i bardzo bardzo życzę pozytywnej bety. Ale gdyby się nie udało, to to po prostu nie był ten raz - ale on przyjdzie i w to musisz wierzyć.

    elfi lubi tę wiadomość

    mhsvl6d8myv1scse.png
    starania od 2014, PGD NGS: ❄️❄️❄️ Crio 02.19 i 04.19 nieudane, crio 06.19: 14 dpt beta 1613, 16 dpt beta 3391, 19 dpt 7172, 7t4d mamy ❤️
  • Catlady Autorytet
    Postów: 3133 4391

    Wysłany: 8 maja 2019, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aksb wrote:
    Stwarzasz w organizmie idealne warunki do przyjęcia zarodka. Teraz zapłodnienie dzieje się w laboratorium ale gdyby było w ogranizmie to produkowalby proga sam.

    Ja miałam crio na sztucznym i podano mi 5 dniowy zarodek więc 5 dni przed transferem też brałam Prolutex i Lutinus. Na sztucznym to wogole trzeba oszukać organizm.
    Jesteście kopalnią wiedzy 😉 dziękuję

    mhsvl6d8kmqvj8kh.png
    🙋🏻‍♀️:
    • MTHFR c.677C>T / MTHFR c.1298A>C układ heterozygotyczny
    • Niedrożny prawy jajowód
    💁🏻‍♂️:
    • Nekrospermia / brak ruchliwych plemników
    Kwiecień 2019 - przygotowanie do procedury IVF (ICSI)
    07.05.2019 - punkcja: 16 komórek, 12 zapłodnionych, 4 zarodki
    12.05.2019 - ET 5.1.1 ☹️
    05.06.2019 - FET odwołany (endo 6,6mm)
    14.08.2019 - FET 4.1.1 ☹️
    11.09.2019 - FET 4.1.1 😊
    7dpt - bhcg 13,3mlU/ml; progesteron 33,28ng/ml
    9dpt - bhcg 46,03mlU/ml; progesteron 45,37ng/ml
    11dpt - bhcg 120,9mlU/ml; progesteron 49,25ng/ml
    15dpt - bhcg 1052mlU/ml; progesteron 36ng/ml
    27dpt - mamy ❤️
    30.05.2020 - Tadziu jest już z nami 🥰

    Został 1 ❄️ (3.2.1)
    Pełni nadziei ❤️
‹‹ 36 37 38 39 40 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego