Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO - STYCZEŃ 2019- ciąg dalszy
Odpowiedz

IN VITRO - STYCZEŃ 2019- ciąg dalszy

Oceń ten wątek:
  • aprill Autorytet
    Postów: 899 572

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta... Ostatnią betę robiłam 1.12, od tamtego czasu praktycznie nie wchodziłam na forum, i niestety nie dam rady już nadrobić.
    W grudniu prawie w ogóle nie myślałam o in vitro, po Świętach temat na chwilę wrócił (mąż zapytał czy będziemy jeszcze próbować), a ja nie wiem czego chcę. Większość moich myśli oscyluje wokół "nie chce mi się już w to 'bawić', nie chcę już tych okropnych zastrzyków, za dużo z tym wszystkim zachodu, może kiedyś, a jak nie to trudno najwyżej nie będę mieć dziecka". Czasem sobie jednak myślę że chciałabym być w ciąży i mieć dzidziusia (najbardziej w momentach kiedy przypominam sobie jak bardzo mam dość swojej pracy i chciałabym iść na L4 :/)...

    Poza tym, czy podchodzenie do kolejnej procedury bez dodatkowych badań ma jakiś sens? Przecież skoro się nie udaje to pewnie jest jakiś problem. Mój Dr jest zdania że badań immunologicznych nie ma sensu robić. Nie wiem czy po prostu podejść do nowej procedury czy najpierw drążyć temat i zrobić jakieś badania (jakie?).

    Sorry dziewczyny za marudzenie, mam dużo myśli a niestety nie mam z kim o tym pogadać :(
    A samo wejście na forum powoduje u mnie chęć płaczu (i nie do końca wiem dlaczego ;))

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2019, 18:27

    km5svcqgdjp9orqj.png
    20.05.2019 - FET blastka 5.1.2 - beta: 9dpt 62,5; 11dpt 152; 13dpt 396; 16dpt 1237; 22dpt 8563
    został 1 ❄️4.2.2
  • evkill Autorytet
    Postów: 6025 4146

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aprill wrote:
    Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta... Ostatnią betę robiłam 1.12, od tamtego czasu praktycznie nie wchodziłam na forum, i niestety nie dam rady już nadrobić.
    W grudniu prawie w ogóle nie myślałam o in vitro, po Świętach temat na chwilę wrócił (mąż zapytał czy będziemy jeszcze próbować), a ja nie wiem czego chcę. Większość moich myśli oscyluje wokół "nie chce mi się już w to 'bawić', nie chcę już tych okropnych zastrzyków, za dużo z tym wszystkim zachodu, może kiedyś, a jak nie to trudno najwyżej nie będę mieć dziecka". Czasem sobie jednak myślę że chciałabym być w ciąży i mieć dzidziusia (najbardziej w momentach kiedy przypominam sobie jak bardzo mam dość swojej pracy i chciałabym iść na L4 :/)...

    Poza tym, czy podchodzenie do kolejnej procedury bez dodatkowych badań ma jakiś sens? Przecież skoro się nie udaje to pewnie jest jakiś problem. Mój Dr jest zdania że badań immunologicznych nie ma sensu robić. Nie wiem czy po prostu podejść do nowej procedury czy najpierw drążyć temat i zrobić jakieś badania (jakie?).

    Sorry dziewczyny za marudzenie, mam dużo myśli a niestety nie mam z kim o tym pogadać :(
    A samo wejście na forum powoduje u mnie chęć płaczu (i nie do końca wiem dlaczego ;))
    Część. No pewnie, że pamiętamy. Też czeka mnie kolejne podejście, ale póki co zrobiłam histeroskopie i immunologie zgłębiam. Mimo, że wyszły mi KIRyAA czyli te najgorsze, mój immunolog jest dobrej myśli. Powiedział, że do kolejnej punkcji mnie przygotuje pod względem lepszego ukrwienia jajników, czy coś w tym stylu. Miałaś kiedyś histeroskopie?
    Jesli jeszcze nie czujesz się gotowa to odczekaj. Pierwszym krokiem było wejście na forum, w końcu sama poczujesz że dojrzalas już do kolejnej rundy. Nie pamiętam jaką jest Twoja historia co badaliscie i u kogo się leczysz, ale może zmiana lekarza?

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • mao Autorytet
    Postów: 2991 2241

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aprill wrote:
    Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta... Ostatnią betę robiłam 1.12, od tamtego czasu praktycznie nie wchodziłam na forum, i niestety nie dam rady już nadrobić.
    W grudniu prawie w ogóle nie myślałam o in vitro, po Świętach temat na chwilę wrócił (mąż zapytał czy będziemy jeszcze próbować), a ja nie wiem czego chcę. Większość moich myśli oscyluje wokół "nie chce mi się już w to 'bawić', nie chcę już tych okropnych zastrzyków, za dużo z tym wszystkim zachodu, może kiedyś, a jak nie to trudno najwyżej nie będę mieć dziecka". Czasem sobie jednak myślę że chciałabym być w ciąży i mieć dzidziusia (najbardziej w momentach kiedy przypominam sobie jak bardzo mam dość swojej pracy i chciałabym iść na L4 :/)...

    Poza tym, czy podchodzenie do kolejnej procedury bez dodatkowych badań ma jakiś sens? Przecież skoro się nie udaje to pewnie jest jakiś problem. Mój Dr jest zdania że badań immunologicznych nie ma sensu robić. Nie wiem czy po prostu podejść do nowej procedury czy najpierw drążyć temat i zrobić jakieś badania (jakie?).

    Sorry dziewczyny za marudzenie, mam dużo myśli a niestety nie mam z kim o tym pogadać :(
    A samo wejście na forum powoduje u mnie chęć płaczu (i nie do końca wiem dlaczego ;))

    Cześć, oczywiście, że pamiętamy Kochana :)
    A odpowiedz sobie tak... czy za 5,10,15lat nie będziesz żałowała, że sobie odpuściłaś... bo miałaś dość zastrzyków itp? A może to ten następny zarodek byłby tym szczęśliwym? Niestety nie jest powiedziane, że jedno podejście da nam upragnionego bobasa... ale grunt to się nie poddawać i walczyć dalej...

    Co do niepowodzeń, to często trzeba trafić na ten odpowiedni, bo zarodek nawet blastka może mieć jakieś genetyczne wady i poprostu nie ma szans aby się przyjął.

    A na pewno są badania jakie jeszcze można zrobić... ja niestety nie wiem jakie :(

    atdcj44jv390pb8f.png
  • Herbatka37 Ekspertka
    Postów: 221 215

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny. Ja moge tylko przejsc jedna cala procedurę, gdyz na druga mnie poprostu nie stac. Zaczynam stymulację pod koniec stycznia jak dobrze pojdzie. Boje sie i duzo o tym mysle co wogole z tego wyjdzie , niby jestem dobrej nadzieji ale jednak wiadomo roznie to moze byc, juz raz tak mialam jak robilam pierwsza inseminacje, myslalam wtedy ... e tam napewno mi sie uda przeciez mam farta w zyciu ... i niestety nie wyszlo nawet za 6 razem. Lekarze nie stwierdzili u nas zadnych problemow ale wiadomo ze jakis musi byc bo jednak dzieci nie mam do dzis. Staram sie od 2012 roku. Znowu mam etap w zyciu ze tak bardzo chce zeby sie juz to zaczelo.
    Jeszcze ta pogoda i wogole taki beznadziejny okres jakos moze w moim zyciu dołuje okropnie. Nic mnie nie cieszy , mysle teraz o jednym. Nawet dzis stwierdzilismy z mezem ze jakos tak beznadziejnie jest w naszym zyciu jakos tak inaczej i taka pustka...
    moze to chwilowe.
    Czekamy na wiosne bo kochamy te porę roku. I kazdy pewnie ma duzo lepszy humor niz teraz.

    37 lat, Starania od 2012 roku.
    W 2015 - 6IUI
    HSG -ok, Amh -2,75
    W 2016- laparaskopia- droznosc , wyciete ogniska endometriozy, zrosty.
    Wszystkie badania wyszly ok, mąż-dobre wyniki, podejrzenie o niepłodność idiopatyczną
    Listopad 2018 - decyzja o IVF
    Grudzień 2018- pierwsze wizyty w klinice Invimed w Warszawie
    Styczeń 2019- planowana stymulacja
    Luty 2019- planowane pierwsze In Vitro, Długi protokół , hiperstymulacja , 8 komorek, tylko 1 zarodek, przetrwał do 5 doby.
    Kwiecien -17.04 transfer
    9dpt 296, 13dpt 1984 😊
    Wierze w ten rok dla nas wszystkich.
  • martyna... Ekspertka
    Postów: 146 131

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joe anna wrote:
    Dzisiaj jest 9 dzień po transferze i w nie których momentach strasznie boli mnie brzuch?
    To już na pewno wyjdzie bhcg jutro zrób badania ja miałam 310 w dniu powiedzenia trzymam kciuki

    5 lat starań
  • IGA Autorytet
    Postów: 3100 2685

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aprrill nie poddawaj sie tak latwo. Jezeli jeszcze potrzebujesz to odczekaj miesiac dwa I ruszaj do boju. Jak wrocilas na forum to znaczy ze chcesz sprobowac tylko sie boisz. Wiele z nas tak ma ale przeciez my silne baby I sie nie poddamy tak latwo.

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • IGA Autorytet
    Postów: 3100 2685

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alayna wrote:
    Ja już jestem po punkcja dziś dowiedziałam się że pobrali tylko 3 prawidłowe komórki x czego mamy tylko jeden zarodek w poniedziałek mam transfer obu maluch przetrwal


    Trzymam kciuki za jutrzejszy transfer :)

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    April, ja tez pamietam!
    Często tak mam ze watpię i ze sie zastanawiam czy to wszyskto jest warte, szczególnie psychicznie.
    A potem sobie Mysle, ze ja za 10,15, 20 lat jak już FIZYCZNIE naprawdę nie będę mogła mieć dzieci nie będę na siebie zła ze nie starałam sie bardziej czy mocniej.

  • alca Autorytet
    Postów: 345 143

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    April, ja też Cie pamiętam. I doskonale rozumiem. Daj sobie czas. Z jednej strony to co piszą dziewczyny powyżej to prawda, ale bywa też czasem i tak, że ta walka kosztuje zbyt wiele (czytałam tu na ovu taki pamiętnik) i kobietę, i partnera i małżeństwo. Pomyśl co teraz Ci jest potrzebne, a nie co będzie za 10 lat, bo oczywiście trzeba myśleć o przyszłości, ale też trzeba być tu i teraz. Nie wiemy jaka będzie nasza przyszłość, możemy tylko chcieć.

    4 lata starań i jedna ciąża biochemiczna i jedno poronienie,
    mutacja MTHFR,
    niedoczynność tarczycy,
    leczenie immunologiczne

    IFV ICSI w Fertimedica Warszawa,
    punkcja 29.08, 2 blastocysty, 2 nieudane transfery
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martyna... wrote:
    To już na pewno wyjdzie bhcg jutro zrób badania ja miałam 310 w dniu powiedzenia trzymam kciuki
    Martyna lekarz kazał zrobić w 12 dniu po. Teraz już nic mnie nie boli wszystko jest ok. Tylko chwilowy ten ból był. Tyle jeszcze te 3 dni muszę wytrzymać do bety

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Trzymam kciuki za jutrzejszy transfer :)
    Trzymak w kciuki ;) daj znać po transferze

  • zulka Autorytet
    Postów: 1247 1289

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chyba jedyna nie jestem tu nauczycielką. Jestem kosmetyczką. W tamtym roku przeprowadziłam się do Wrocławia i od razu zaczęłam pracę. Po ślubie czyli od października nie pracuje. Zrezygnowałam , żeby szefowej nie robić problemu. Powiedziałam jej o invitro i teraz ja chodzę na zabiegi. Mam ten komfort ,że nie muszę pracować choć to etap przejściowy. Mam cudownego męża, który choć wie, że to z ''jego winy '' nie możemy mieć dziecka to będzie na mnie chuchał i dmuchał, a ja wszystko robię, żeby nie czuł się winny.
    Tak czytam te historie dziewczyn , którym się nie udało i dalej walczą ale pomyślmy ile jest par , które nie mają takiej możliwości podejścia do invitro bo to jest ogromny koszt albo przekonania religijne itp.

    Także dziewczyny walczymy i nie poddajemy się, a tym którym się już udało gratuluje.

    joe anna, EwaSz lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zulka wrote:
    Ja chyba jedyna nie jestem tu nauczycielką. Jestem kosmetyczką. W tamtym roku przeprowadziłam się do Wrocławia i od razu zaczęłam pracę. Po ślubie czyli od października nie pracuje. Zrezygnowałam , żeby szefowej nie robić problemu. Powiedziałam jej o invitro i teraz ja chodzę na zabiegi. Mam ten komfort ,że nie muszę pracować choć to etap przejściowy. Mam cudownego męża, który choć wie, że to z ''jego winy '' nie możemy mieć dziecka to będzie na mnie chuchał i dmuchał, a ja wszystko robię, żeby nie czuł się winny.
    Tak czytam te historie dziewczyn , którym się nie udało i dalej walczą ale pomyślmy ile jest par , które nie mają takiej możliwości podejścia do invitro bo to jest ogromny koszt albo przekonania religijne itp.

    Także dziewczyny walczymy i nie poddajemy się, a tym którym się już udało gratuluje.
    Też nie jestem nauczycielką pracuje w handlu ;)

  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    joe anna wrote:
    Też nie jestem nauczycielką pracuje w handlu ;)

    I ja nie jestem nauczycielem, również handel :)

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 6 stycznia 2019, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aprill wrote:
    Cześć dziewczyny, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta... Ostatnią betę robiłam 1.12, od tamtego czasu praktycznie nie wchodziłam na forum, i niestety nie dam rady już nadrobić.
    W grudniu prawie w ogóle nie myślałam o in vitro, po Świętach temat na chwilę wrócił (mąż zapytał czy będziemy jeszcze próbować), a ja nie wiem czego chcę. Większość moich myśli oscyluje wokół "nie chce mi się już w to 'bawić', nie chcę już tych okropnych zastrzyków, za dużo z tym wszystkim zachodu, może kiedyś, a jak nie to trudno najwyżej nie będę mieć dziecka". Czasem sobie jednak myślę że chciałabym być w ciąży i mieć dzidziusia (najbardziej w momentach kiedy przypominam sobie jak bardzo mam dość swojej pracy i chciałabym iść na L4 :/)...

    Poza tym, czy podchodzenie do kolejnej procedury bez dodatkowych badań ma jakiś sens? Przecież skoro się nie udaje to pewnie jest jakiś problem. Mój Dr jest zdania że badań immunologicznych nie ma sensu robić. Nie wiem czy po prostu podejść do nowej procedury czy najpierw drążyć temat i zrobić jakieś badania (jakie?).

    Sorry dziewczyny za marudzenie, mam dużo myśli a niestety nie mam z kim o tym pogadać :(
    A samo wejście na forum powoduje u mnie chęć płaczu (i nie do końca wiem dlaczego ;))

    Aprill i ja Cię pamiętam :)
    Zdeterminowana, pełna energii i chęci do działania.
    Musisz zrobić to co czujesz że będzie dla Ciebie najlepsze w Twoim odczuciu.
    Jedne z nas walczą do ostatniej kropli potu, inne odpoczywają by wrócić do walki ze zdwojoną siłą. Ja miałam też kryzys, też nie wchodziłam na forum bo czułam żal ale teraz znowu walczę, walczę by móc powiedzieć że zrobiłam wszystko.
    Jestem z Tobą, ściskam :*

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 stycznia 2019, 00:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana ana wrote:
    I ja nie jestem nauczycielem, również handel :)
    Ja tez nie :) Pracuje w IT.

  • truskawa Autorytet
    Postów: 369 190

    Wysłany: 7 stycznia 2019, 00:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    izabel_ka wrote:
    A u mnie przyszedł okres i we wtorek mam wizytę przed kolejnym transferem. Tym razem u innego lekarza bo mój jest na urlopie :(

    Tez wczoraj dostalam ja niestety musze odczekac ten cykl i moge dopiero w lutym podchodzic :) ciagle wierze w mojego męża :* ten cykl byl bezowulacyjny. Cichutko mu kibicuje żeby jego armia rosla w sile ;) i tak sukces bo juz mielismy 3.9 mln plemnikow pozniej 20 mln az bylam przekonana ze to blad laboratorium przy in vitro tez 20 mln ;p ale mamy ta e coli i co z tym zrobic nie wiem. Antybiotyki pomagaja na chwile a i mezus teraz podchodzil olewczo juz nie bylo zdrowego trybu zycia mniej warzyw wiecej tlustego zarcia. Moze sie wystraszy jak sie pogorszy i znowu zacznie dbac o siebie (oby bylo lepiej albo na tym samym poziomi) macie sposoby zeby poprawic ruch plemnikow ?

    Starania od marca 2016
    Zapalenie prostaty u męża słabe parametry nasienia wrzesień 2017
    Wyleczenie prostaty 23 grudnia 2017
    Wizyta z klinice niepłodności kwiecień 2018
    IUI 26.06.2018 nieudane
    Icsi pazdziernik 2018 poronienie 6 tydzien
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 7 stycznia 2019, 01:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alayna powodzenia jutro!

    aprill pomyslcie z mezem czego chcecie i Ty czego potrzebujesz. Ja zmienilam lekarzy 3 razy bo po prostu mi nie "podchodzili" a postatniego po prostu bo powiedzial po paru miesiacach braku wizyt : " jestes juz w ciazy? na co jeszcze czekasz? "i czekalam. Na wlasciwy moment psychiczny (no i finansowy) . Wiadomo ze nie ma porownania 1wsze a kolejn ivf ale to twoje cialo,zdrowie i decyzja. trzymam kciuki za decyzje , jakakolwiec ona bedzie.

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • evkill Autorytet
    Postów: 6025 4146

    Wysłany: 7 stycznia 2019, 07:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak jest u Was z emocjami po stymulacji? U mnie już prawie miesiąc minął a ciągle mi się chce płakać. Nawet ostatnio przy piosence się wzruszyłam, a jak leżałam w szpitalu i widziałam jak wieźli noworodki to też łzy popłynęły. Czy to nadal hormony mi się nieustabilizowaly?

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • izabel_ka Autorytet
    Postów: 1019 906

    Wysłany: 7 stycznia 2019, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    truskawa wrote:
    Tez wczoraj dostalam ja niestety musze odczekac ten cykl i moge dopiero w lutym podchodzic :) ciagle wierze w mojego męża :* ten cykl byl bezowulacyjny. Cichutko mu kibicuje żeby jego armia rosla w sile ;) i tak sukces bo juz mielismy 3.9 mln plemnikow pozniej 20 mln az bylam przekonana ze to blad laboratorium przy in vitro tez 20 mln ;p ale mamy ta e coli i co z tym zrobic nie wiem. Antybiotyki pomagaja na chwile a i mezus teraz podchodzil olewczo juz nie bylo zdrowego trybu zycia mniej warzyw wiecej tlustego zarcia. Moze sie wystraszy jak sie pogorszy i znowu zacznie dbac o siebie (oby bylo lepiej albo na tym samym poziomi) macie sposoby zeby poprawic ruch plemnikow ?
    A dlaczego musicie odczekać cykl? U nas ruch delikatnie się poprawił po kuracji clostilbegytem:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 stycznia 2019, 08:34

    3jvzvcqg94bxkons.png
    Starania od 2016 r.
    Asthenozoospermia
    Mutacje: hetero MTHFR/ homo PAI
    NK 15%/AlloMlr 9%/Rozjechane cytokiny
    Leczenie immunologiczne -> Kraków
    3 IUI ;(
    3 procedury ICSI:
    I - 2 zarodki -> transfer 2 - beta 0 :(
    II- zero zarodków :(
    Zmiana Kliniki...
    III - 6 zarodków - > 1 transfer crio 5.1.2 - cb beta 12 :(
    2 transfer crio - 12.02.19 r. 4.1.1 mamy to <3 !
    6 dpt - 5 / 8dpt - 20 / 10 dpt - 45 / 13 dpt - 134 / 15 dpt - 329 / 28 dpt <3
    23.10.19 r 👶A❤️ 2940 g. /51 cm ❤️
    4 ❄️
‹‹ 5 6 7 8 9 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego